Jak co roku słucham (nie)zakazanych piosenek, które śpiewają w Warszawie. My możemy mówić i wspominać o Powstaniu, ale dla mnie to jest takie niesamowite, że tam siedzą ludzie, którzy w tym uczestniczyli. Dla nas opowieść, dla nich jeden z tysiąca wtorków, które przeżyli. 🇵🇱🥀
Najgorszy typ zakończenia znajomości dla mnie to taki, gdzie po prostu się kontakt urywa. Bez żadnej kłótni, nieporozumienia, tylko po prostu z dnia na dzień przestajecie pisać, dzwonić, rozmawiać
in Poland concerts are so fucking amazing that once an artist comes here, they will probably never skip us, but it will take ages to convince them to come here at least once