Netology zapytało polskie firmy o bezpieczeństwo. Wyniki są przerażająco ciekawe. O to jeden z nich:
🚨 38% firm zaczyna myśleć o bezpieczeństwie danych dopiero po incydencie.
Więcej:
https://t.co/WL0BMvLcrO
Cieszy szyfrowanie dysków. I smuci, bo nie wszyscy to robią.
Zasłaniajcie i zabezpieczajcie się nadal, bez zmian. Liczba zachorowań nie maleje i ten krok nie jest podyktowany dbaniem o nasze zdrowie czy nawet logikę. #PL
Dziś. W drodze do pracy. Autobus miejski. Kontrola biletów. Kanarzy bez masek. Dyskretnie robię foto i odmawiam pokazania biletu. Wzywają patrol. Przyjeżdża policja. Okazuje bilet i foto. Kanarzy wyłapują po 200 zł na głowe. Piękny dzień 😎🤓
Przedstawiam największego sportowego kretyna. Nie dlatego, że nie wierzy w koronawirusa, ale dlatego, że przy okazji obraża lekarzy.
Jaką tępą dzidą trzeba być aby mówić takie rzeczy, jaką telewizją trzeba być aby wpuszczać tą amebę na wize.
https://t.co/17Y3vKc4NZ
Żeby była jasność - znam i bardzo lubię Borysa Szyca. Jest wspaniałym ojcem, świadomym swojej przeszłości facetem, który nie odwraca się od tego, co było ale konsekwentnie i mądrze buduje swoją przyszłość. Wiązanie jego nazwiska z najgorszym wiadomym procederem jest podłością.
Rządząca partia dzisiaj nie ma interesu w tym, żeby rozliczać Kościół, bo Kościół jest jej w jakimś stopniu politycznym sojusznikiem - mówił w @tvn24@MarekSekielski, jeden z twórców filmu "Zabawa w chowanego" o pedofilii w polskim Kościele.
https://t.co/7faHxqVOvb
Po obejrzeniu "Nic się nie stało".
Sprawa jest dramatyczna. To poważne oskarżenie wobec prokuratury, także wobec sądów. Natomiast mówienie o tym filmie, że opowiada o "pedofilii wśród celebrytów", to kompletne nieporozumienie. Tam nic o tym nie ma.
Powiedzieć, że korespondencja ujawniona przez Borysa Szyca z Sylwestrem Latkowskim podważa wiarygodność Latkowskiego, to nic nie powiedzieć.
https://t.co/3S2d40eNIt
W filmach @sekielski nie ma domysłów, tylko fakty o konkretnych osobach. @LatkowskiS natomiast myśli, że ktoś coś wiedział i umieszcza nazwiska w filmie. Czy ma na to dowody? Bo jeśli nie, to rozmawiamy o zupełnie różnych zjawiskach: filmie śledczym i filmie tabloidowym.
Z "Zasad etyki dziennikarskiej w TVP":
- Informacje powinny być dokładne, tak aby telewidz mógł odróżnić FAKTY od PRZYPUSZCZEŃ;
- Dziennikarz obowiązany jest dołożyć wszelkich starań,
by dotrzeć do WSZYSTKICH stron sporu.
Intrygująca koncepcja, żeby robić „dokument”, ale zapomnieć zawrzeć w nim najmocniejszych oskarżeń. Rzucać je wyłącznie w zapowiedziach i rozmowie po emisji: „Teraz powiedzcie jak było”.
Nie znam się na tym, ale myślałem, że jak ma się jakieś dowody to warto je pokazać? Czy nie?
Piotr Metz pokazuje sms od dyrektora Trójki nakazujący mu dopilnowanie, by piosenka Kazika zniknęła z anteny. Długie oświadczenia o braku cenzury w PR i problemach, biorących się wyłącznie z wyników notowania, niniejszym stają się w oczywisty i bezdyskusyjny sposób kłamliwe