Niech się świat śmieje, byle dzieło zbawienia było wykonane.
Stefan Wyszyński (ks. kard., Sł. Boży): KIEDYŚ MNIE ZABRAKNIE, ALE WY TO SOBIE PRZYPOMNICIE_NIE ISTNIEJE "NIEMOŻLIWE", GDY PROWADZI I WSPIERA MARYJA, KTÓRA PIERWSZA UWIERZYŁA W TO, CO "NIEMOŻLIWE".. Prymas Polski STEFAN Kardynał WYSZYŃSKI_ Idę przez swoje życie kapłańskie pełen nędzy, słabości i ran, otrzymanych po drodze. Prawdziwie – „robak a nie człowiek”. Wszyscy mają prawo podziwiać całą nieudolność moją. A jednak idąc, sprawuję swoje posłannictwo kapłańskie. Nędza moja nie przeszkadza mi – dla Bożego miłosierdzia – usłużyć ludziom dobrami, które świat ma najcenniejsze. Tak szedł Chrystus, wzgarda pospólstwa – aż po dzień dzisiejszy. Obszarpany, pobity, ubrudzony w błocie ulicznym, oplwany. A jednak to On zbawiał świat… I zbawił go, choć świat natrząsał się ze swego Zbawcy. Jak te dwie drogi idą blisko siebie. Nieudolność moją dźwiga łaska sakramentalna; nieudolność Jezusa dźwiga Bóstwo Jego… Niech się świat śmieje, byle dzieło zbawienia było wykonane.
(Zapiski więzienne, 4.3.1954, Sł. Boży ks. kard. Stefan Wyszyński)
ze strony:https://t.co/6aEkJpZwGj via Jolanta Siodlak
Rafał Otoka-Frąckiewicz natrafił w Sopocie na dawnych kolegów Donalda Tuska, z czasów studenckich, którzy mu opowiedzieli o nim bardzo zabawną anegdotę.
Otóż Donald Tusk jako student chodzi, jak inni studenci, na imprezy, ale wyróżniał się tym, że jak inni studenci na te imprezy butelki przynosili, to on je z nich wynosił.
Jak widzimy, jego obecny charakter kształtował się latami...
Czy II RP była rajem dla Ukraińców? Nie była.
Było wiele napięć, normalnych w skali mniejszości narodowych ale nikt żadnemu dziecku nie przykładał siekiery do głowy. Nikt nie wbijał wideł w plecy...
Mocno.
Nareszcie.
Na ścinie pamięci są wciąż puste miejsca. Apel do Polaków - zgłaszajcie zaginionych w lipcu 1945 w Augustowie i na Suwalszczyźnie. Dziękuję mieszkańcom za ciepłe słowa i wsparcie.
#EchoHistorii
12 VII - Dzień Walki i Męczeństwa Wsi Polskiej, ustanowiony w 2017.
Data nawiązuje do rozpoczętej w 1943 pacyfikacji Michniowa na Kielecczyźnie. Niemieckie oddziały otoczyły miejscowość i rozpoczęły mordowanie mieszkańców podejrzewanych o wspieranie podziemia.
1943 / 83 lata
Niemcy rozpoczęli dwudniową pacyfikację Michniowa – wsi położonej w świętokrzyskich lasach, której mieszkańcy pomagali partyzantom Armii Krajowej, zgrupowanym pod dowództwem por. Jana Piwnika „Ponurego” na pobliskim Wykusie. Wieś zrównano z ziemią;
🇵🇱🇷🇺 W czasie, gdy szczególnie wiele mówi się o zbrodniach OUN i UPA, nie możemy pozwolić, by na dalszy plan zeszły zbrodnie rosyjskie popełnione na Polakach. Pamiętamy nie tylko o Katyniu, lecz także o obławie augustowskiej - "Małym Katyniu", którego ofiary do dziś nie doczekały się pełnego wyjaśnienia swojego losu.
12 lipca 1945 - Obława augustowska: Wojska Wewnętrzne NKWD wkroczyły na tereny w okolicy Puszczy Augustowskiej aresztując blisko 2000 osób, z których ok. 600 uprowadzono w nieznanym kierunku. Ich los do dziś nie jest znany.
Miała ona na celu rozbicie i likwidację oddziałów podziemia niepodległościowego i antykomunistycznego w rejonie Suwałk i Augustowa. Obława augustowska nazywana jest niekiedy “Małym Katyniem”.
Przeprowadzono szeroko zakrojoną akcję pacyfikacyjną na obszarze Puszczy Augustowskiej oraz w jej okolicach, w tym na terenach powiatu sokólskiego – w tym w rejonie Dąbrowy Białostockiej i okolicznych miejscowości, takich jak Małyszówka, Brzozowa, Nowa Wieś, Hamulka, Suchowola i Kamienna Nowa.
Dla ideologii ukraińskich nacjonalistów nie ma miejsca ani w Polsce, ani w Europie. To nie są bohaterowie, na których czeka wolny świat. 🇵🇱 Prezydent Karol Nawrocki podczas obchodów Narodowego Dnia Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego na Polakach przez ukraińskich nacjonalistów.
W Narodowym Dniu Pamięci o Polakach – Ofiarach Ludobójstwa dokonanego przez OUN i UPA Prezydent RP @NawrockiKn upamiętnił zamordowanych mieszkańców Radruża i okolic.
“The whole country is picturesque and varied, and people have gathered here from all corners of the world.” - Józef Ignacy Kraszewski, Volhynian Evenings
Before the massacres, everyday life continued in Volhynia. People lived, worked, studied, traded and worshipped there.
Kopniaki, tortury, wyzwiska,
nieludzki głód.
Konała w męczarniach zamęczona
i nieleczona przez niemieckie
bestie.
Anioł dobroci w piekle obozu.
Dobrowolnie pomagała chorym
na tyfus i zaraziła się śmiertelnie.
Prowadziła tajne nauczanie
i działalność humanitarną.
Więziona w Stutthof.
Beatyfikowana.
12 VII 1943 została
ARESZTOWANA PRZEZ NIEMCÓW
S.MARIA JULIA RODZIŃSKA.
"Jeśli zapomnę o nich, Ty, Boże na niebie, zapomnij o mnie".
Rodzeństwo Maria (lat ok. 30) i Władysław Szewczyk (lat ok. 35), nauczyciele we wsi Zagaje, pow. Horochów.
zamordowani 12 lipca 1943 r. podczas napadu UPA, wraz z ciężarną żoną Władysława Leokadią, synem Marii i 254 innymi mieszkańcami wsi, w tym prawdopodobnie większością uczniów ze zdjęcia.
💠 Na początku 1944 r. do zamku w Pieskowej Skale przyjeżdżają młodzi uciekinierzy z Wołynia. Ocaleli z rzezi. Znajdują tu schronienie i opiekę. Często nie wiedzą, co się stało z ich najbliższymi, więc piszą do nich listy. Nie dotrą one do adresatów, bo do Pieskowej Skały zbliża się front. Opiekunka dzieci zachowa 129 niewysłanych listów.
💠 60 lat później autorzy tej książki przeczytają je, odnajdą nadawców i pojadą na Kresy śladami ich losów. To opowieści pełne emocji, które czyta się ze ściśniętym gardłem.
💠 Więcej➡️ https://t.co/AANtWxK2Cu
On July 11, 1943, "Bloody Sunday" in Volhynia, Ukrainians from the UPA attacked about 100 villages in order to murder as many Poles as possible, who were gathered for Holy Masses in churches.
To już nie jest tylko kwestia politycznych sporów, ale jasny głos całego społeczeństwa! Najnowsze badania opinii publicznej nie pozostawiają złudzeń: zdecydowana większość Polaków ma już dość rządów Donalda Tuska i domaga się jego odejścia.
Absurdalna interwencja policyjna wobec poznańskiej dziennikarki @a_fedorska obnaża słabość państwa.
Wysyłanie czwórki policjantów do dziennikarki z powodów, których policja nie potrafi wyjaśnić tworzy sytuację, w której obywatele mają prawo zastanawiać się na jakiej podstawie i w jakich granicach działają organy państwa i jaki jest cel ich działań.
Fakt, że sprawa dotyczy dziennikarki krytycznie recenzującej działania władzy tylko wzmaga wątpliwości.
Jako poseł zwrócę się o udzielenie wyjaśnień dotyczących tej interwencji.