W jednej z najglośniejszych lewicowych książek politycznych ostatnich lat, „Dostatku” @ezraklein i @DKThomp, wśród historii patologii polityk publicznych mamy tę o kampanii środowisk lekarskich straszących nadpodażą medyków.
Przypomniała mi o tym lektura tekstu @skawinski_marek.
Jak imigracja wpływa na lokalne rynki pracy w Polsce? Wspólnie z @dmitrukb udzielamy odpowiedzi na to pytanie w oparciu o dane administracyjne dot. wydanych "zezwoleń na pracę" (nasza analiza obejmuje różne typy autoryzacji).
Polska jest krajem szczególnym - w rekordowo krótkim czasie przeszła z pozycji kraju emigracji do państwa o jednym z najwższych poziomów imigracji zarobkowej w OECD/UE.
Zdecydowana większość migrantów pochodzi spoza UE. Przed przyjazdem muszą mieć oni ofertę pracy. Oznacza to, że w praktyce poziomem imigracji zarządzają przedsiębiorcy zgłaszający popyt na pracę. Z jednej strony jest to mechanizm o wysokim prawdopodobieństwie efektywności ekonomicznej. Z drugiej strony wyjmuje decyzje o poziomie migracji spod demokratycznej kontroli.
Przez lata opowiadano, że uprzedzenia i nienawiść w polityce to domena niewykształconych, religijnych, prawicowych ludzi z prowincji.
Kolejne nowe badanie - Stan Polaryzacji 2026 - mówi, że jest na odwrót.
Wyższą niechęć do oponentów wyrażają osoby lewicowe i niewierzące.
Довго думав, чому стався цей скандал з найменуванням української частини іменем УПА.
Ніби й логіка була на поверхні.
Але не давало це питання чомусь мені спокою і я став думати глибше.
Гадаю, я знайшов причину.
Довелось подивитись на цю подію в контексті інших важливих подій.
#Зеленський продовжує війну.
Йому потрібні люди до війська – гарматне мʼясо.
Внутрішній терор не дає необхідної кількості і вичерпується.
Люди є у великій кількості за кордоном.
Найбільше – в Польщі та Німеччині.
Але Європі теж потрібні молоді, здорові, скромні, трудолюбиві Українці, і просто так вони їх не віддадуть.
Крім того, Європа, поки що, край правових держав, і там свавіллям, звичним для України, займатися не будуть.
Німеччину Зеленському чіпати не можна – головні спонсори війни вони.
Залишається Польща.
Але, як виманити звідти Українців?
Польський уряд не буде займатись свавіллям.
І ось в ОП появилось геніальне рішення!
Хоча його тонкість вказує більше на британський його слід...
Рішення просте – викликати гнів і обурення в Поляків, які виженуть Українців геть!
І велика частина з мільйона українських чоловіків, втікаючи від погромів, неодмінно повернеться додому – не всі зможуть втекти в Західну Європу.
Що для цього треба?
Натиснути на болючу точку – Волинська різня.
Знову прославити різунів з УПА і Поляки будуть гнати невдячних українців.
Тому #Зеленський найменував військову частину іменем УПА.
Паралельно в інтернеті була запущена кампанія применшення Польської допомоги.
Реакція була очікуваною – обурення і гнів.
Але – не до кінця.
Поляки, хоч і гнівались, українців не виганяли.
Тому в пресу було вкинуто інформацію про огидного українця, який спіймав улюбленого сома, та ще кілька незначних (значних вони не скоюють) проступків українців – перевищення швидкості на дорогій машині, заблукалий турист в горах – які мали сколихнути польське суспільство.
Все це не було б можливим без участі польського Уряду.
І реакція премʼєра Туска підтверджує це – він неочікувано підтримав Президента Польщі в питанні позбавлення ордена Білого Орла Зеленського.
Але й це – не допомогло.
Тому Зеленський почав літати з небезпечного з точки зору забезпечення його безпеки Кишинева, а не зручного Польського Ряшева, виключно яким він користався всі роки війни.
Думав, певно, що поляки образяться з такої зневаги і виріжуть кілька сотень українців, дурник!
Бачу чітко реакцію польського суспільства.
Так, вони – ображені і розгнівані.
Але, до міри!
Ніхто й гадки не має, мстити живим людям жорстокими карами за давно померлих!
Зеленський, будучи дикуном, судив по собі і прогадав!
.....
Вся ця катавасія, викликана аферистами, мине.
Дружба й братство народів України та Польщі – залишиться!
Взагалі, вважаю, що період ворожості, спровокований зовнішніми силами та підігрітий внутрішньою конкуренцією, що розпочався майже 380 років тому, має закінчитись.
Ми заслужили цього!
Обидва наші народи – Польський та Український!
Ми позбудемось бандитів, які сіють ворожнечу, щоб грабувати нас всіх!
P.S. Українцям можу порекомендувати не піддаватись на провокації української пропаганди.
Насправді, влада українська вам бреше. Завжди. Можете не вірити, але спробуйте пригадати, що вона виконала з того, що обіцяла вам?
Бреше вона вам і про УПА, і про ОУН, і про УНР і про багато іншого. Просто спокійно все сприймайте і не лізьте на амбразуру за давно померлих людей.
Живіть для себе, для своєї сімʼї, для своїх дітей.
А правду ви все одно з часом дізнаєтесь.
Everyone repeats the "EU poured money into Poland" line like it ends the argument. Worth asking where a lot of that money went, and what Poland gave up to get it.
Start with the funds. Brussels pays for a Polish motorway and the contract gets won by a German or Austrian firm, the machines come from Germany, the consultants bill from Frankfurt. That's not a conspiracy, it's in the EU's own research: contracts in Central Europe routinely go to firms from the countries that "donated" the money. A chunk of it does a lap through Poland and heads back west.
Then the part sold as generosity. Most of what gets called Europe investing in Poland was Western firms chasing cheaper labour. The border opened and German and French companies moved production east. That's arbitrage (not aid). They cut their costs, Poland got the jobs, and the brands and the profits stayed west. What they didn't build here they bought: the biggest grocery chain in Poland is Portuguese, Warsaw's power grid is German-owned.
Now watch the same rulebook in German hands. UniCredit owned Bank Pekao, one of Poland's biggest banks, for 18 years and nobody in Brussels blinked. The moment that same Italian bank reached for Commerzbank, Berlin called it a hostile attack and the government dug in to stop it. An Italian buying a Polish bank is just the market working. An Italian buying a German one is a national emergency.
Same single market. The rules get written for everyone and enforced on the small.
The money helped, no argument. But the EU didn't build Poland, the Poles running their own firms did, the same firms now selling more to Germany than they buy from it. Brussels gave them a market to sell into, nothing more. Follow the invoices and the savior story falls apart.
Trzeci dzień ukraińskiej dramy na X.
Czytam z dużą dozą cierpliwości te wpisy, no ale niektóre to już szczyt bezczelności.
Rzplita jako brutalny kolonizator.
II RP jako okupant Galicji Wschodniej.
Piłsudski jako likwidator ukraińskiej państwowości.
Armia Krajowa jako zbrodnicza organizacja.
Zakierzonia jako terytorium do odzyskania.
Bynajmniej nie są to anonimowe konta, ale rozpoznawalne osoby z ukraińskiego social media.
Myślałem, że przez ostatnie 30 lat Ukraińcy trochę oswoili się z tym, że historia i relacje międzynarodowe nie kręcą się wokół jedynie słusznej wizji Kijowa, ale widzę, że grubo się myliłem. Pod niektórymi względami nie widzę żadnych różnic z tępą kremlowską propagandą. Gra dokładnie na tych samych nutach.
Ja naprawdę rozumiem, że Ukraina jest obecnie w bardzo trudnej sytuacji i niektórym puszczają nerwy, ale są pewne granice dobrego smaku.
Jak mamy rozmawiać o budowaniu dobrosąsiedzkich relacji i bezpieczeństwa w regionie, skoro Polska domaga się upamiętnienia tragicznych ofiar, co naprawdę nie wymaga za wiele wysiłku, podczas gdy z Ukrainy płynie zwyczajnie ściek jakichś absurdalnych pretensji o to, że w Polska nie podała Ukrainie wszystko na tacy i sama nie położyła się do grobu?
Niestety, ale Polakom i polskim władzom przyda się trochę otrzeźwienia. Nie ma sensu teraz obijać się od ściany do ściany, tym bardziej działać w akcie gniewu, bo nie na tym polega mądra polityka zagraniczna, ale musimy jako naród trochę przewartościować swój stosunek do Kijowa. Bo o ile nigdy nie wierzyłem w miłość między naszymi narodami, tak chłodna transakcyjność chyba będzie najuczciwszym podejściem.
Dziś perspektywa na ciążę jest taka: dla kobiety to wyrwa w zawodowym życiorysie, przerwanie rozwijającej się kariery, dla pracodawcy zaś to utrata pracownika, zaburzenie systemu organizacji pracy.
A co gdyby patrzeć na ciążę jako na jeden z etapów rozwoju kariery? Jako ciągłość zatrudnienia, w ramach którego kobiety zyskują dodatkowe kompetencje?
Żeby ratować polską demografię pilnie potrzebna nam zmiana kultury myślenia o macierzyństwie!
Moją odpowiedzią na to jest zmiana nazwy „urlopu macierzyńskiego” na ETAT MACIERZYŃSKI.
Taka mała zmiana, która może mieć duże znaczenie dla wszystkich.
Oczywiście za tym musi iść odbudowa zaufania do państwa, naprawa wymiaru sprawiedliwości, ale gdzieś trzeba zacząć, a możemy zacząć od zmiany języka i tego jak mówimy i patrzymy na ten okres w życiu kobiety.
Nie milknie dyskusja dookoła przywilejów dla artystów ("podatku od smarthona", teraz projektu dopłat do składek emerytalnych, chociaż zbyt mało o 50% KUP), a mało kto wie, że od lat jesteśmy w czołówce UE wydatków państwa na kulturę - 0,7% PKB wobec średniej UE 0,5% PKB w 2024 r.
Ale jaka demografia?? Majtki Sakiewicza, wpisy Cenckiewicza, awantura ch... wie o co. To jest ważne, a nie jakieś tam liczby. To tylko jedną podam: jeszcze kilka lat temu w 40-tysięcznym mieście strażacy byli wzywani do otwarcia drzwi w mieszkaniach samotnych seniorów którzy zaniemogli (leżeli na podłodze, nie mogli wstać, byli nieprzytomni itp.) 3-5 razy w roku. W 2025 - 57 razy!
Draghi: European productivity converged on US till 1995, then diverged. But the data series especially designed to limit price-output growth confounding effects (Balassa-Samuelson) and national accounting asymmetries (ICT deflators) shows no such thing: https://t.co/eRWLzOhi86
Dzisiejsza decyzja rządu @donaldtusk o dopłatach z budżetu do kapitału emerytalnego artystów:
-jest b. niesprawiedliwa
-rodzi odstępstwo od zasady ekwiwalentności (ile zapłaciłeś, tyle otrzymasz)
-podkopuje wiarę ludzi w system emerytalny
-konserwuje arbitraż płacowy (kombinacje, by płacić mniej)
-spowoduje transfer od biednych do zamożnych😡
Zupełnie niezrozumiałe jest dlaczego ma to dotyczyć akurat artystów. Każdy z nich może przecież założyć dg i płacić za siebie składki do ZUS, wystawiając faktury.
Jaki będzie tego efekt?
Artyści dalej będą otrzymywać dochody na podstawie umowy o dzieło (wyższe netto), nie płacąc składek ZUS, a na koniec dnia mniej zamożne osoby, które w zdyscyplinowany sposób opłacały składki, dopłacą do ich świadczeń😡
Transfer od uboższych do zamożniejszych. Typowy przykład "jeźdźca na gapę" w systemie emerytalnym
Jeśli komukolwiek dopłacać w systemie to Mamom rodzącym potomstwo. To uzasadnione - zarówno od str. systemu (ich dzieci są płatnikami) jak i od str. groźby niskich świadczeń kobiet, które są m. in. spowodowane ich przerwami w pracy wz. z macierzyństwem.
@PawelBorys_
🧵Polscy politycy chętnie chwalą się tym, jak to gonimy kraje zachodniej Europy pod względem dochodu (PKB) per capita. Ale o sukcesie polskiej transformacji świadczy przede wszystkim to, że jeszcze szybciej gonimy Zachód pod innymi względami, ważniejszymi dla jakości życia. 1/4
FETYSZ GLOBALNEJ MARKI
Wpis, że dogonimy Niemcy (PKB/capita PPP) do 2045 wywołał trochę szumu. Wiele komentarzy odnosiło się do faktu, że czym my mamy gonić, jak nie mamy globalnej marki?
I bardzo dobrze, że nie mamy. Czesi mają jedną - w niemieckich rękach.
Czy myślicie, że gdybyśmy mieli globalną markę w produktach konsumpcyjnych, to ona by jeszcze była w naszych rękach? Skoda należy do VW, dlaczego sądzicie że w latach 90tych nasza globalna marka nie zostałaby sprzedana Niemcom albo Francuzom. Sprzedawaliśmy wszystko co miało jakąś niematerialną wartość i często po cenie bardziej atrakcyjnej dla kupującego niż sprzedającego. Czy humor by się Wam polepszył, gdyby Wedel należący do Japończyków dostępny był w sklepach na całym świecie? Mi niespecjalnie.
Nie mamy globalnej marki, z całego serca życzę by jakaś powstała/została wypracowana w ciągu dwóch dekad, ale uważam ŻE NAWET BEZ GLOBALNEJ MARKI dogonimy Niemców. I nie jest prawdą, że nie ma polskich przedsiębiorstw, które mocno się rozpychają i zdobywają rynki.
WPROST robi ranking 200 największych POLSKICH firm. Wiecie jaką trzeba było mieć sprzedaż, żeby wejść do tego rankingu? Firma Iglotex - miejsce 200 - 1,65 mld pln sprzedaży.
Znacie firmę SLAWEX - 2,3 mld przychodów, znacie firmę KOMAGRA - 1,7 mld przychodów?
W Polsce mamy (szacunek) ok. 300 POLSKICH firm z miliardowymi przychodami. One rosną, one będą rosnąć i to one na swoich niszowych (z punktu widzenia globalnego) rynkach będą liderami w Europie Środkowej. I to tymi firmami, a nie Skodą, będziemy gonić Niemcy. Bo tych firm będzie przybywać. Do 2045 r. będziemy mieli tysiąc firm z miliardową sprzedażą.
I to będą też podwykonawcy VW czy Boscha. Może i Niemiec będzie miał marki, ale nasze fabryki polskie będą produkować zarówno komponenty pod Boscha, jak Samsunga, jak i LG. I jeśli któraś z tych marek popadnie w niełaskę konsumenta, to nasz polski podwykonawca odczuje to w umiarkowany sposób, bo będzie mógł swoją produkcję przestawić na innego odbiorcę. To jest siła naszej gospodarki - ELASTYCZNOŚĆ. Coś czego Niemcy nie mają.
Jeżeli Komisja Europejska postanawia (być może bezwiednie) wykończyć najbardziej konkurencyjny globalnie przemysł europejski - automotive - to kto na tym traci - polski podwykonawca części (który może zacząć produkcję dla innych fabryk) czy niemiecki VW, Mercedes i BMW?
Miałem pół dnia rozmowę z członkiem zarządu niemieckiej firmy z branży przemysłowej 3 tygodnie temu (ok. 500 pracowników) - on mówi wprost - że nie wiedzą co mają robić. Stoją w miejscu od 5 lat, najpierw COVID - nie wiedzieli co robić, teraz droga energia - nie wiedzą co robić. Widziałem co robili polscy przedsiębiorcy w COVIDzie - każdy kto miał produkcję i maszyny starał się zaspokoić popyt płynący z całej EUropy, gdzie załamał się łańcuch dostaw, głównie z Chin.
My Niemców prześcigamy naszą elastycznością działania. Pojedźcie na przemysłowe targi do Niemiec - ONI SIĘ NAS BOJĄ. Pojedźcie na największy targi dla branży okiennej do Norymbergi - największe stoiska, najbardziej wypasione mają polscy producenci. Niemcy mówią wprost - wy jesteście potęgą (na razie w produkcji tylko okien 😉).
Jeżeli Państwo nasze nie będzie przeszkadzać (np. deficytem 500 mld w 2 lata) to ja jestem spokojny o to, że Niemców dogonimy. Nie potrzebuję robić analiz ani wyliczeń - mi wystarczy fakt, że co roku spotykam na rozmowach i w fabrykach dziesiątek polskich przedsiębiorców i że 2 razy w roku pojadę do ich odpowiedników w Niemczech. U nas jest: optymizm, plany rozwoju, marudzenie na władzę. U nich: akceptacja zastanego stanu (oni ciągle serio myślą, że zieloną energią podbiją EUropę), zero planów rozwojowych i cięcie kosztów gdzie się da. Jedni się rozwijają, a drudzy planują powolne zwinięcie.
Fakt, że nie mamy jednego globalnej marki uważam za zbawienny. Mamy wielu lokalnych liderów w swoich niszowych rynkach - na tym budujemy przewagę. To tak jak w piłce nożnej - może i półfinału Ligi Mistrzów mieć nie będziemy, ale Ligę Konferencji w tym roku wciągniemy nosem.
Cyfrowy nadzór podatkowy w czasie rzeczywistym puchnie. Zaczęło się od paliw, teraz w Polsce obejmuje transport odzieży powyżej 10 kg. Efekt? Wyższe wpływy dla fiskusa, ale ogromne koszty dla mikro i małych firm. 🧵1/3👇
Nobel Prize Winner Claudia Goldin on #fertility:
“Countries with “lowest low” fertility rates today experienced rapid growth in GNP per capita after a long period of stagnation or decline. They were catapulted into modernity, but the beliefs, values, and traditions of their citizens changed more slowly. Thus, swift economic change may lead to both generational and gendered conflicts that result in a rapid decrease in the total fertility rate.” https://t.co/v7AShJGUXJ
The data is even more revealing when you remove suicides.
In 2024, America had 15,364 gun homicides.
The same year, Europe had around 62,700 deaths from summer heat.
America had ~2000.
That's a policy choice.
Tak się w Polsce dba o dzietność👇
My sobie możemy opowiadać o wszelkich górnolotnych przyczynach, a tak naprawdę problem może leżeć znacznie niżej. Niczego nie zmienimy, jeśli tak będzie wyglądał rynek pracy.
Niczego.
polecam Państwa uwadzę moją rozmowę z @f_lesniewicz w podkascie @PIE_NET_PL. Nowa poprawiona wersja książki, o ktorej jest rozmowa, wkrótce w @wydWEI. https://t.co/RPIKLXpsWw