Żyjemy w niesamowitych czasach! Cała Europa dowiaduje się o naszej historii i debatuje o niej... Wnioskuję o ponowne wysłanie orderu dla Zełeńskiego. Tym razem zasłużył.
Od jakiś 12 lat cokolwiek się dzieje, często służy polskim interesom narodowym. Najwięcej zasług ma tutaj Putin, ale Zełeński także się bardzo stara.
Wiatr historii nam sprzyja i wypełnia nasze żagle. Po raz pierwszy toczymy z Rosją starcie, które zostało zlokalizowane poza naszymi granicami, w naszym interesie walczą inni, a finansuje to połowa świata. Po raz pierwszy Polska zyskuje w tym wszystkim na znaczeniu oraz się wzmacnia - co nie znaczy, że staliśmy się mocarstwem - a nie wyczerpuje.
Po raz pierwszy mamy jednocześnie bezpieczne granice południowe, zachodnie i północne (Szwecja), a potęga na wschodzie może zostać złamana bez strat po naszej stronie, co otworzy nam przestrzeń na tym kierunku. Być może nie za 5 czy 10 lat, ale w perspektywie średnioterminowej (lat kilkanaście) uważam, że jest wysokie prawdopodobieństwo.
Co istotne, naprawdę rozwijamy Polskę w pożądanym kierunku. Gospodarka rośnie, energetycznie udało nam się oderwać od Rosji, militarnie budujemy się w szybkim tempie (ponadpartyjnie). Jest wiele do poprawy (jak zawsze), ale naprawdę trudno nie odnieść wrażenia, że pomimo nadchodzących trudnych czasów, tym razem historia nam sprzyja!
Jesteśmy malkontentami z natury, ale na szczęście nie prowadzi to nas do rezygnacji. Robimy swoje każdego dnia i dzięki temu każdego dnia Polska jest silniejsza. A nasi konkurenci i wrogowie słabsi. #PolskaDoPotęgi!
@gil_baits Padł tu jakiś lipcowy rekord zimna dla Podlasia, że postanowiłeś otworzyć przepitą mordę? Czy może deszcz i +10 w nocy to już jakaś anomalia dla tych okolic.
ja nie mam problemu z tym, że jakiś polityk zmienił zdanie, skorygował swój pogląd, czy sposób prowadzenia narracji... ja mam problem z tym wtedy, gdy ten polityk pali głupa, a co gorsza - udaje, że uważał tak zawsze... obecnie znam dwóch takich, którzy wychodzą na pierwszy plan - Donald "ja sobie nie przypominam" Tusk, i Sławomir "jo nie wiedzioł" Mentzen, który bywa nawet bardziej bezczelny w tych swoich fikołkach i budowaniu kapitału politycznego na bazie krytyki tego, co sam wówczas popierał, teraz udając, że zawsze "gadał braunem", albo, że "łon nie wiedzioł"
@AdrianP_doc@wolski_jaros W 2027 będą wybory i wszystko wskazuje na to, że pogonimy wąsko myślących idiotów z rządu wykonujących robotę Rosji i Niemiec. Pozostaną jedynie wąsko myślący idioci z flagami w profilowym, biadolący na tłyterku. Nieszkodliwi, bo nic od nich nie zależy.
Każdy z was może wziąć udział w integracji cudzoziemców. Ja dzisiaj wyjaśniłem miłej pani w Żabie że w Polsce mamy taką tradycję, że jak w lipcu jest jakiś chłodny dzień to wchodzimy na iksa, piszemy "gdzie to ocieplenie" i oznaczamy Jakuba Wiecha. To ważne żeby ich integrować.
Zauważcie jak "przypadkiem" :) "globalne ocieplenie" zbiegło się z przekazem że trzeba wymieniać termometry bo nagle "rtęć szkodliwa" :)
teraz wszystkie termometry są fałszywe. rtęć nic nie szkodziła, córcia uwielbiała sie bawic tymi kuleczkami, póki nie zmarła przez smiercionke
Lata mijają, a politycy stale robią z nas durniów. Inflacja w Polsce podąża praktycznie idealnie tą samą ścieżką co w Czechach oraz na Słowacji.
No ale gdy jest wysoka to wina rządu (jeśli rządzą ci źli) lub NBP (jak my rządzimy). A jak jest niska to jest to nasza zasługa (jeśli my rządzimy) i korzystne otoczenie makro (jeśli ONI rządzą).
Chciałbym żyć w kraju w którym politycy nie wciskają obywatelom kitu.
@Majster_TV91@jakubwiech -20 w styczniu to pogoda w granicach normy w Polsce.Tak samo śnieżna zima.30 w czerwcu też jest w normie ale 40 już nie. Chodzi o częstotliwość występowania zjawisk.Od kilku dekad trend jest wyraźny. Coraz mniej mroźnych i śnieżnych zim - coraz więcej okresów z upałem >30 latem.
@Majster_TV91@jakubwiech To prawda. Zimy, jakie w czasach naszych rodziców były normą, zdarzają się teraz raz na kilka lat. Dzięki za potwierdzenie tej oczywistej obserwacji świadczącej o ociepleniu klimatu.
Z pewnym rozbawieniem czyta się wpisy anonimowych komentatorów i osób odpornych na wiedzę oraz fakty. Jeszcze kilka dni temu przekonywali, że w Polsce żadne rekordy temperatury nie padną, a meteorolodzy niepotrzebnie straszą społeczeństwo, bo „100 lat temu było przecież cieplej”.
Teraz, gdy padły absolutne rekordy temperatury w Polsce, Niemczech i Czechach, narracja zmieniła się diametralnie. Nagle okazuje się, że +40°C to rzekomo „normalne lato”, bo „kiedyś też bywały gorące wakacje”.
Problem w tym, że wspomnienia nie są danymi pomiarowymi. Temperatura +40°C w cieniu nigdy nie była w Polsce normą. Nawet przekroczenie +30°C przez dziesięciolecia należało do zjawisk stosunkowo rzadkich. Istotą problemu nie jest wyłącznie pobicie rekordu temperatury, lecz coraz częstsze, dłuższe i bardziej rozległe fale upałów, obejmujące praktycznie cały kraj, a nie jedynie pojedyncze stacje meteorologiczne przez jeden czy dwa dni.
Co więcej, klimatologicznie najcieplejszymi miesiącami w Polsce są zazwyczaj lipiec i sierpień, a nie czerwiec. Z tego względu obecna sytuacja ma charakter historyczny. Tego faktu nie zmienią ani wyidealizowane wspomnienia sprzed lat, ani wskazania termometru zawieszonego na nasłonecznionej ścianie domu.
@Ida_Wrzesniowa@DominikaWalus Ujmę to najdelikatniej jak się da. Drogie panie, wasza wyższościowa postawa wobec inaczej głosujących jest nieuzasadniona. Nie pozdrawiam.
Siła wyparcia faktu, że zostało się oszukanym jest czymś, co mnie nieustannie zachwyca. Szury od globalnego ocieplenia są w stanie sobie wmówić, że taka pogoda jak dziś jest w Polsce czymś zupełnie normalnym, tak jak śnieg na święta raz na dekadę. Ludzki umysł jest niesamowity.
Trzeba być całkowitym moralnym i intelektualnym zerem, żeby tworzyć symetrię między zaplanowanym masowym ludobójstwem, a desperacką obroną placówek polskiej samoobrony chroniącej ludność przed rzezią na Wołyniu i w Galicji Wschodniej w latach 1943/44.
Trzeba być idiotą, by nazywać czystką wyprzedzające uderzenie AK i BCh przeciwko UPA na Lubelszczyźnie wiosną 1944 – gdy ofensywa polskich partyzantów dosłownie o kilka dni ubiegła siekierników i rezunów gotujących się do podobnej "bohaterskiej" akcji przeciwko polskim kobietom i dzieciom, jaką przeprowadzili rok wcześniej na Wołyniu.
Tylko ktoś niemający pojęcia o historii może wygadywać podobne bzdury.
Trudno, by wiarygodnym głosem w sprawie Szpitala Południowego był Łukasz Jankowski, dziś występujący jako szef NIL, a na co dzień dziennikarz prawicowego Radia Wnet, a wcześniej TV Republika i, za czasów PiS, Polskiego Radia
Jeszcze raz: Ukraina broni przed Rosją przede wszystkim siebie. Polska pomogła i pomaga i dobrze, ale należy jej się za to chociaż odrobina szacunku. Zełenski to nie dziecko i wiedział co robi nadając imię jednostce. Atak na Moskwę ma tu taki związek jak zbiory ziemniaka w 🇮🇳.