Poland’s embassy in Washington blasts Tucker Carlson for justifying Hitler’s 1939 invasion of Poland.
Bogdan Klich, the embassy’s chargé d’affaires, called his comments “false” and “deeply troubling” and demanded that Carlson retract them and apologize.
Pamiętacie, jak dr @PatrykJaki zapowiadał walkę z kłamstwami o polskiej historii?
Pamiętacie, jak wspierał go @D_Tarczynski, @Maciej_Swirski?
Co mówił @MorawieckiM?
Gdzie oni się pochowali, gdy Tucker Carlson publicznie łgał ws. napaści Niemiec na Polskę w 1939?
Czemu milczą?
Pani Gozdyra
jak zwykla chciala bulke przez bibulke a gow.... cala lapa .Chciala sie podpierac paeudo autorytetem Bielana ale na niszczescie swoje zaprosila Pana Pulkownika Przepiorke ktory nazwal ta zdradzecka kreature po imieniu .
To jest konsekrowany Pindel.
Uważa, że dla 12-letni (dwunastoletniego!) chłopca czynności seksualne ze strony księdza mogą być źródłem satysfakcji.
A wszystko po to, żeby nie zapłacić odszkodowania.
Dawno nie widziałem czegoś bardziej obrzydliwego. https://t.co/JH53p5u34Y
Klich zażądał od Tuckera Carlsona wycofania słów i przeprosin za twierdzenie, że obrona Polski przed Hitlerem była błędem, a napaść z 39 roku miała uzasadnienie — Nawrocki milczy. 🚨 To nie ostrożność, to skandal: prezydent, który mówi o prawdzie historycznej, nie znajduje jednego zdania potępienia.
Najgorsze są kompleksy i taka pedagogika wstydu, którą kultywuje środowisko TV Republika. W mniemaniu naszej disco-prawicy nasz kraj to jakaś kolonia, gdzie premiera wybiera ambasador obcego kraju, a władza powinna skandować nazwisko obcego przywódcy w Sejmie, na jego widok kłaniając się w pas i padając na kolana. Bogu dzięki, że większość Polaków w 2026 roku żadnych takich kompleksów i poczucia niższości już nie ma. I jest zwyczajnie dumna z naszego państwa i naszych osiągnięć.
Jeśli to się potwierdzi, Trump postawił Kosiniaka- Kamysza w obrzydliwym położeniu. Mieli go wabić tarczą i bezpieczeństwem Polski w zamian za zdradę własnego rządu. To nie jest sojusznicza rozmowa. To jest szantaż.
I właśnie dlatego tak obrzydliwa jest postawa Bielana, Nawrockiego, Morawieckiego i całego PiS. Bo im najwyraźniej wcale nie chodzi o żadną tarczę ani o bezpieczeństwo Polski. Chodzi o władzę. Tyle lat darcia szat o suwerenność, a kiedy obcy prezydent próbuje ingerować w wewnętrzną politykę Polski, nagle wszystko jest w porządku, jeśli tylko może pomóc im wrócić do rządzenia. Kosiniak- Kamysz bardzo zyskał w moich oczach. Jeśli rzeczywiście powiedział nie, zachował się jak patriota. Bezpieczeństwem Polski się nie handluje. I polskiego rządu nie wybiera się w Waszyngtonie.
"Zanim Przemysław Kral stał się jednym z głównych bohaterów afery Zondacrypto, był członkiem kancelarii adwokackiej w Kijowie Wołodymyra Bogatyra związanego z Wiktorem Janukowyczem" - pisze "Rzeczpospolita"
To znowu jest manipulacja i to w dodatku dość niskich lotów.
Nie dlatego, że to dziwne hasło "po pierwsze Polska, po pierwsze Polacy" jest samo w sobie czymś złym. Problem zaczyna się wtedy, kiedy próbuje się pod tym hasłem sprzedać Polakom obraz, zgodnie z którym każda decyzja pana Nawrockiego wynika wyłącznie z troski o obywateli, bez politycznych kalkulacji, sporów ideowych czy własnej strategii politycznej.
Nie. Tak po prostu nie jest !
Skoro pan Bogucki pisze, że KAŻDA decyzja pana Nawrockiego wynika z jednej zasady, to bardzo proszę odnieść się chociaż do kilku z nich.
Proszę wyjaśnić:
– dlaczego zawetowano ustawę wiatrakową razem z rozwiązaniami dotyczącymi cen energii, a następnie przedstawiono własny projekt zawierający rozwiązania zaczerpnięte z zawetowanej ustawy?
– dlaczego zawetowano ustawę dotyczącą SAFE, czyli mechanizmu związanego z finansowaniem bezpieczeństwa i obronności Polski, jeżeli każda decyzja ma być oceniana wyłącznie przez pryzmat efektów dla Polaków?
– dlaczego wcześniejszą ustawę dotyczącą nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych skierowano do TK, a dzisiaj pan Nawrocki przedstawia się jako ten, który walczy z koncernami paliwowymi w imieniu kierowców? 🤦♂️
– dlaczego zawetowano ustawę o aktywnym rolniku, skoro dzisiaj tak chętnie mówi się o ochronie rolników?
– dlaczego zawetowano rozwiązania dotyczące zasad wykonywania zawodu przez część lekarzy spoza UE, mimo problemów kadrowych ochrony zdrowia?
– dlaczego zawetowano ustawę o statusie osoby najbliższej, skoro jej skutki dotyczyły realnych problemów prawnych konkretnych polskich obywateli?
– dlaczego dwukrotnie wetowano regulacje rynku kryptoaktywów, a następnie przedstawiono własny model regulacyjny? Czy to również nie był spór polityczny i regulacyjny, tylko jakaś obiektywna, jedyna możliwa odpowiedź na pytanie "co jest dobre dla Polaków"?
– dlaczego zawetował Pan nowelizację tzw. Lex Kamilek, która miała usuwać problemy interpretacyjne i ułatwiać stosowanie przepisów dotyczących ochrony małoletnich?
Jeżeli każda Pańska decyzja wynika wyłącznie z zasady "po pierwsze Polska, po pierwsze Polacy", to proszę wyjaśnić, dlaczego również w tej sprawie uznał Pan, że lepiej pozostawić dotychczasowy stan prawny niż przyjąć przygotowaną nowelizację.
I proszę mnie źle nie zrozumieć.
Pan Nawrocki ma prawo korzystać z kompetencji weta, choć nadal podtrzymuję stanowisko, że konstytucyjna podstawa wykonywania przez niego urzędu budzi zasadnicze wątpliwości.
Ma prawo mieć własną wizję państwa.
Ma prawo uważać rozwiązania rządu za złe.
Ma prawo prowadzić własną politykę w granicach kompetencji konstytucyjnych.
Ale wtedy proszę mówić uczciwie: podejmuję decyzje polityczne, ustrojowe, gospodarcze, ideowe i strategiczne, bo uważam je za właściwe 🤷♂️
A nie budować narrację, w której moje decyzje są zawsze " dla Polaków", natomiast decyzje rządu są szantażem, polityczną kalkulacją albo działaniem przeciwko obywatelom.
Bo to jest dokładnie ten sam mechanizm, który widzimy od miesięcy.
Własne działania przedstawiamy jako interes Polski.
Działania przeciwnika jako interes partyjny.
Własne weto jako odpowiedzialność.
Projekt rządu jako szantaż.
Własną konfrontację jako obronę państwa.
Konfrontację drugiej strony jako wojnę polityczną.
To nie jest obiektywny opis rzeczywistości. To wypisz wymaluj kalka polityki Trumpa: własne działania przedstawiać jako interes państwa i obywateli, działania przeciwników jako zdradę, szantaż albo polityczną grę, a każdą krytykę sprowadzać do ataku na naród.
Tyle, że Polska to nie stany zjednoczone, ustrój jest kompletnie inny.
A powyżej wymieniłem tylko kilka przykładów, które przyszły mi do głowy bez wielogodzinnego grzebania w kolejnych wetach, ustawach i wypowiedziach.
Nie mam ani czasu, ani szczególnej przyjemności kopać głębiej, bo przypuszczam, że lista zrobiłaby się znacznie dłuższa 🤷♂️
1/
.@Arlukowicz do Uścińskiego: Nie chcę nad panem pastwić, lądujące Antonowy z niewłaściwymi maseczkami. Nie chcę się pastwić nad respiratorami, ale nie mogę przejść obojętnie nad 18% inflacją. Różnica między nami: ja MBA robiłem na Un. Szczecińskim, a pan na Collegium Humanum. 🤜
O kuźwa😅🤣
Już słyszałem głosy, że niskie ceny paliw to zasługa Nawrockiego, no ale to co wypłodził Płaszczak to już wyższa szkoła lepienia idiotów z pisowskiej masy wyborczej.🤣
Oni chyba testują granice resztek inteligencji pisowskiej biedoty wyborczej, bez kitu. 🤣😅
Dobrze wiedzą, że ta upośledzona poznawczo nacja łyknie wszystko.
Jakże oni muszą mieć swoich wyznawców za idiotów, to się we łbie nie mieści. 🤦
Według szacunkowych danych, Polacy wydali w ub. roku na nielegalny hazard w sieci kilkanaście miliardów złotych.
Jak się okazuje, duża część tych pieniędzy i dane polskich graczy trafiają do Rosji.
Jak organizatorzy nielegalnego hazardu omijają nasze państwowe blokady?
1/2
Dziękuję, Panie Przydacz @marcin_przydacz, za to szczególne wyróżnienie. Czuję się zobowiązany.
Blokada oczywiście niczego nie zmienia.
Nadal będę Pana oznaczał i konsekwentnie pokazywał polskiej i zagranicznej opinii publicznej Pańskie manipulacje, nieprawdziwe twierdzenia i przekazy, które nie wytrzymują konfrontacji z faktami.
To "wyróżnienie" zobowiązuje mnie wręcz do jeszcze bardziej systematycznej pracy.
Jeżeli odpowiedzią na prostowanie Pańskich wypowiedzi jest blokada, przyjmuję to do wiadomości.
Faktów jednak zablokować się nie da.
Pozdrawiam.
Pani Kania,
zadałem sobie ten "trud" i sprawdziłem Pani wpis.
Karol Nawrocki rzeczywiście ma doktorat. To fakt.
Natomiast już pani "setki publikacji naukowych" już faktem nie są 🤷♂️
Oficjalna biografia IPN mówi o siedmiu książkach oraz kilkudziesięciu artykułach naukowych i publicystycznych. Oficjalna biografia na stronie Prezydenta RP mówi o kilkudziesięciu publikacjach naukowych i popularnonaukowych, to oficialne źródła.
Kilkadziesiąt nie znaczy setki.
Naukowe i popularnonaukowe nie znaczy wyłącznie naukowe.
Podobnie z największymi placówkami dydaktyczno-naukowymi w Polsce.
Pan Nawrocki kierował Muzeum II Wojny Światowej i IPN. To duże i ważne instytucje prowadzące https://t.co/wO8AaJDRre. działalność naukową i edukacyjną. Ale nazywanie ich największymi placówkami dydaktyczno-naukowymi w Polsce jest już Pani autorskim dodatkiem, a nie neutralnym opisem ich statusu 🤷♂️
A potem przechodzimy do pana Sikorskiego.
Tu dla odmiany cały jego dorobek sprowadza Pani do dworku w Chobielinie i żony Anne Applebaum.
Oxford, wieloletnia działalność międzynarodowa, stanowiska ministra obrony, ministra spraw zagranicznych, marszałka Sejmu, europosła – wszystko znika🤦♂️
Czyli pani mechanizm jest dość prosty:
dorobek jednego polityka maksymalnie rozciągamy, a dorobek drugiego maksymalnie redukujemy🤦♂️ Nie wiem jak się pani to spina.
I żeby było jasne- określenie użyte przez pana Sikorskiego można krytykować. Sam nie widzę potrzeby prowadzenia debaty publicznej na poziomie kibola, choć akurat w tym przypadku nie jest ta historia wyssana z palca.
Ale jeżeli chce Pani tę wypowiedź prostować, to może warto zacząć od tego, żeby samemu nie produkować kolejnego przekazu opartego na hiperboli i przemilczeniach- czyli manipulacjach.
Bo może "setki publikacji naukowych" brzmi dobrze.
Tyle że same oficjalne źródła mówią co innego 🤷♂️