Niezależny analityk i ekspert ds. energetyki. Były inżynier dyspozycji mocy w DE. Analiza złożonych systemów, bezpieczeństwo dostaw i odporność infrastruktury.
@lemail550967@MalechaZiemowit Trzeba będzie opłacić ogromne koszty stojącej infrastruktury.
Do tego dodajmy bilansowanie popytem, czyli wyłączenia odbiorców od czasu do czasu.
Niemcy: atom vs. OZE - zmiana zasad gry
Elektrownia atomowa mogła sprzedawać energię w ramach długoterminowych kontraktów. Nawet podczas planowanego postoju na remont czy wymianę paliwa, sprzedawca nadal musiał wywiązać się z zakontraktowanych dostaw - zapewniając brakującą energię z innych źródeł albo kupując ją na rynku (Ersatzstrom).
W przypadku OZE jest inaczej.
Gdy nie wieje albo nie świeci, wiatrak czy fotowoltaika po prostu nie produkują energii. Sama instalacja OZE nie zapewnia w tym czasie brakującej energii z innego źródła.
Ryzyko przenosi się na cały system.
Dlatego wraz ze wzrostem udziału OZE potrzebujemy rezerw, magazynów, elastycznych elektrowni, importu i rozbudowy sieci.
I właśnie dlatego koszt energii z OZE należy oceniać razem z kosztem całego systemu, który zapewnia dostawy wtedy, gdy OZE nie produkują.
@takesh1nakamura@MalechaZiemowit Już wiedzą, bo odłączają fotowoltaikę na dużą skalę. W tym roku zjawisko bardzo się nasiliło. Bloków jądrowych nie wyłączą na kilka godzin, żeby wpuścić pv.
Na naszych rachunkach za prąd widzimy konsekwencje tego, o czym pisze @MalechaZiemowit
Jest to wyraźny trend, w którym opłaty stałe i ryczałtowe (niezależne od ilości zużytej energii) stanowią coraz większy udział w końcowej kwocie do zapłaty
Łączna kwota do zapłaty także rośnie
Drodzy Państwo,
Mój poprzedni post dotyczący kosztów systemu mógł być przydługi. Tutaj podsumowanie aby złapać meritum i ewentualnie wykorzystać w rozmowach "towarzyskich". A temat ważny, bo przewija się z pytaniach/komentarzach/postach.
Dokładanie źródeł nOZE powoduje, że koszty całego systemu (a więc rachunki, czy obciążenie budżetu) nieuchronnie rośnie. Dzieje się tak dlatego, że:
- z jednej strony obniżamy koszty zmienne systemu (oszczędzamy paliwo)
- z drugiej strony zwiększamy koszty stałe systemu: budowa paneli, wiatraków, magazynów, sieci, infrastruktury stabilizującej, ... ORAZ zwiększamy koszty stałem elektrowni dyspozycyjnych (węglowych, gazowych, atomowych), gdyż produkują i sprzedają mniej energii.
Wzrost kosztów stałych AFC_SYS znacząco przewyższa spadek kosztów zmiennych AVCSYS.
@Bis1Tsoda@MalechaZiemowit Proszę nie mylić minimum technologicznego el. węglowych z minimum mocy sterowalnych całego systemu. Jeśli hipotetycznie dziś zlikwidujmy wszystkie el. węglowe to operator sieci powoła do pracy kilka GW el. gazowych żeby mieć rezerwy regulacyjne oraz usługi systemowe
@On58Greg@RyszardWojcik@MalechaZiemowit@Pawel_Lachman OZE daje "tanią" energię tylko w tabelce. Koszty OZE zostały przerzucone na inne podmioty. Rozbudowuje się sieci dla OZE, opłata mocowa z powodu pogodozależności OZE, gwarancja przychodu dla OZE z systemu aukcyjnego, itp. Przez to łączny rachunek za prąd dla odb. końcowych rośnie
@SwiatInzyniera Bardzo dziękuję za zaproszenie. Materiał tym bardziej wartościowy ze względu na dobre pytania prowadzącego, który także jest inżynierem i wie co w trawie piszczy 👍
@Lu_kasz_De@MalechaZiemowit Co to ma do rzeczy? Koszty! Ten sam panel tam wytwarza więcej w ciągu roku. Wytwarza także w zimę. To zupełnie zmienia zasady gry. My wydajemy na OZE, po czym i tak są okresy bez prądu więc wydajemy również na rynek mocy i dobijamy odbiorców dodatkowymi opłatami.
@Lu_kasz_De@MalechaZiemowit Proszę porównać nasłonecznienie kWh/m² w Teksasie i Polsce, oraz różnice nasłonecznienia lato/zima. To są dwa różne światy.