Tak się dzieje, gdy transformację energetyczną robią „kreatywni księgowi”, lobbyści i politycy zamiast inżynierów. W Excelu wszystko może się zgadzać. Praw fizyki oszukać się jednak nie da.
https://t.co/wcb54AwEma
Czy dokument strategiczny @MKiS_GOV_PL KPEiK powstał przy bezrefleksyjnym użyciu AI ?
Poszlaka nr 1: Dokument główny, strona 15.
Wg dostępnych danych wynika, że w scenariuszu WEM mamy do czynienia z Perpetuum Mobile. Biomasa ma współczynnik wykorzystania mocy powyżej 100% !
CF = 8.3/(0.9*8.76)= 105.3%
Dalsze rewelacje ze strategii wkrótce.
Dodając, że w Polsce jako separatora dziesiętnego używa się , a nie .
⚠️ TO NIE JEST JUŻ TYLKO SPÓR O ENERGIĘ. TO JEST WALKA O PRZYSZŁOŚĆ POLSKIEJ GOSPODARKI. 🇵🇱
⚠️ Zachęcam do uważnego przeczytania tego posta.
📌 Analiza prof. Ziemowita Malechy. Sami wyciągnijcie wnioski:
https://t.co/7AHvWA94Iw
To jedna z tych analiz, które pokazują problem transformacji energetycznej z zupełnie innej strony niż oficjalna narracja.
Naprawdę warto przeczytać całą
Przez lata słyszeliśmy, że więcej OZE oznacza tańszą energię. ☀️🌬️
Tymczasem rachunek całego systemu wygląda zupełnie inaczej.
Bo do kosztu energii z wiatraka czy panelu trzeba doliczyć również:
⚡ utrzymywanie elektrowni dyspozycyjnych,
⚡ rozbudowę sieci,
⚡ bilansowanie systemu,
⚡ magazyny energii i rezerwy mocy,
⚡ coraz bardziej skomplikowane sterowanie siecią.
💰 I właśnie te koszty mogą zdecydować o przyszłości polskiej gospodarki.
Droga energia to nie tylko wyższy rachunek za prąd. To również:
🏭 utrata konkurencyjności przemysłu,
📉 ograniczenie inwestycji,
🚚 przenoszenie produkcji poza Europę,
👷 utrata miejsc pracy,
🇵🇱 coraz większe uzależnienie gospodarcze i technologiczne.
Dlatego warto zadać sobie bardzo niewygodne pytanie:
❗ Czy transformacja energetyczna, która miała dać nam tanią i bezpieczną energię, nie prowadzi nas przypadkiem w gospodarczy ślepy zaułek?
Możemy wydać setki miliardów złotych, a po latach odkryć, że mamy więcej wiatraków i paneli, ale jednocześnie mniej przemysłu, droższą energię i słabszą gospodarkę.
⚔️ W XXI wieku wojna gospodarcza nie musi oznaczać czołgów. Może oznaczać ceny energii, regulacje, podatki, finansowanie i utratę własnego przemysłu.
📌 Naprawdę warto przeczytać całą analizę Ziemowita Malechy i samemu wyciągnąć wnioski:
https://t.co/7AHvWA94Iw
Z PODSTAW EKONOMII: Im więcej paneli i wiatraków (nOZE) tym drożej. INACZEJ NIE BĘDZIE.
Szanowni Państwo,
Poniżej przedstawiam analizę kosztów systemowych (czyli całego systemu energetycznego) i jak one zmieniają się wraz z zwiększaniem nOZE w systemie. Jest to najbardziej podstawowe i przejrzyste podejście do tego tematu, dlatego zachęcam do uważnego przeczytania całego artykułu.
Należy podkreślić, że w "rzeczywistości" jest jeszcze gorzej, bo analiza nie obejmuje kosztów następczych nOZE: rozbudowy sieci i infrastruktury magazynowo-stabilizacyjnej.
Koszty systemu energetycznego
LCOE_SYS = TC_SYS / E_SYS
gdzie TC_SYS = koszt stałe systemu + koszy zmienne systemu
koszty stałe sys = koszty stałe el. węglowej + koszty stałe nOZE
Koszty zmienne systemu = koszty węgla + zero
E_SYS - wyprodukowana/sprzedana energia
W analizie przyjęto:
- LCOE_BPP (koszty jednostkowe elektrowni węglowych): 586 zł/MWh
- LCOE PV: 250 zł/MWh
- LCOE lądowych farm wiatrowych: 330 zł/MWh
Na poniższym rysunku widać wyniki analizy dla wybranych parametrów odpowiadających sytuacji w polskim systemie.
Można zauważyć, że koszty stałe AFC_SYS rosną wraz ze zwiększaniem się ilości nOZE w systemie. Dzieje się tak dlatego, bo:
- inwestujemy w nowe nOZE
- rosną koszty jednostkowe stałe elektrowni dyspozycyjnych, ponieważ mniej produkują.
Z drugiej strony maleją koszty zmienne systemu AVC_SYS, ponieważ spalamy mnie paliwa. Jest to jedyny zysk z dodawania nOZE.
W omawianym przypadku można zauważyć minimum kosztów systemu LCOE_SYS dla około 23GW nOZE, jednak dla wyższych nOZE koszty całkowite szybko rosną, gdyż zaoszczędzone paliwo nie rekompensuje już wzrostu kosztów stałych systemu.
Podsumowując:
1. Dla pewnych specyficznych warunków można znaleźć minimum dla kosztów systemowych (tutaj specjalnie przyjęto wysokie koszty elektrowni węglowych, aby to minimum istniało, częściej takiego minimum nawet nie ma).
2. Minimum jeżeli istnieje, to dla niskiej mocy zainstalowanej nOZE, potem już tylko rośnie.
3. nOZE jedynie pozwala zaoszczędzić na niespalonym paliwie, które jest znacznie tańsze niż koszty stałe nOZE + koszty następcze nOZE, w rezultacie koszty systemowe zawsze będą rosły.
4. Aby pkt 3. aż tak bardzo nie "kłuł" w oczy wprowadzono bardzo wysoki podatek ETS (około 2 razy wyższy niż koszt wytwarzania energii przez elektrownie węglowe)
5. Należy zauważyć, że przyjęte w analizie koszty LCOE elektrowni węglowej oznacza "nową elektrownię", dla elektrowni "spłaconych", LCOE byłoby dużo niższe.
To jest właśnie narracja, która ma uzasadniać likwidację własnej energetyki. Węgla nie „ubywa” dlatego, że go nie ma, tylko dlatego, że od lat zamykamy kopalnie, ograniczamy wydobycie i podnosimy koszty regulacyjne.
A „darmowe paliwo w OZE” to półprawda. Wiatr i słońce są darmowe, ale system, który ma je okiełznać, już nie: sieci, rezerwy, magazyny, bilansowanie, import technologii, kontrakty różnicowe i źródła awaryjne kosztują miliardy.
I jeszcze środowisko: warto je chronić, ale nie przez przenoszenie kosztów i emisji za granicę oraz uzależnianie się od importowanych technologii i surowców.
Powrót do węgla znacznie bardziej chroni środowisko niż przejście na OZE
Panie Prezesie, to jest chochoł. Nikt nie mówi: „wyłączmy jutro całe OZE”. Pytanie brzmi, dlaczego mamy likwidować własne, sterowalne źródła oparte https://t.co/XsqtupAKBa. na krajowym węglu, a następnie dopłacać do niestabilnych źródeł poprzez kontrakty różnicowe, gwarantując producentom cenę i przerzucając ryzyko na odbiorców?
Argument o „100 mld importu paliw” zakłada też, że każdą MWh z OZE musimy zastąpić importowanym gazem. Nie musimy — mamy własne paliwo i istniejącą energetykę węglową.
A 20. stopień zasilania? Właśnie dlatego potrzebujemy sterowalnych mocy, rezerw i stabilnego systemu, a nie energetyki zależnej od tego, czy akurat wieje.
Największy absurd polega na tym, że „tania energia” wymaga gwarantowanych cen, dopłat, rezerw, sieci i źródeł bilansujących. Kto za to wszystko płaci? Odbiorca.
@MalechaZiemowit Czy znamy już szacowane koszty utrzymania morskich farm wiatrowych? Myślę, że koszty eksploatacji, serwisu i napraw mogą mieć istotny wpływ na rzeczywisty wynik ekonomiczny produkcji energii z tych źródeł.
🎥⚡ Są rozmowy o energetyce prowadzone z poziomu teorii. I są rozmowy z ludźmi, którzy widzieli funkcjonowanie systemu od środka.
Zapraszam do obejrzenia pierwszej części dwuczęściowego wywiadu z Piotrem Grądzikiem – wyjątkowym gościem i przede wszystkim praktykiem, który pracował w centrum dyspozycji mocy w Niemczech 🇩🇪 i zna realia funkcjonowania niemieckiego systemu elektroenergetycznego nie z prezentacji, raportów czy politycznych deklaracji, lecz z własnego doświadczenia.
⚡ Rozmawiamy o tym, co dzieje się z systemem energetycznym, gdy coraz większą rolę zaczynają odgrywać źródła zależne od pogody.
🔌 O stabilności sieci.
⚖️ O bilansowaniu mocy.
🏭 O roli elektrowni konwencjonalnych.
🌬️☀️ O OZE.
🇩🇪 O doświadczeniach Niemiec.
🇵🇱 I o tym, jakie wnioski powinna wyciągnąć Polska zanim popełni te same błędy.
To właśnie perspektywa Piotra Grądzika czyni tę rozmowę wyjątkową.
🎯 Nie komentatora.
🎯 Nie polityka.
⚡ Praktyka, który był tam, gdzie w czasie rzeczywistym podejmuje się decyzje dotyczące bezpieczeństwa systemu elektroenergetycznego.
👉 To dopiero pierwsza część rozmowy. Druga część już wkrótce.
🎬 Obejrzyj wywiad:
https://t.co/jSQgoY4VyH
Jeżeli interesuje Państwa przyszłość polskiej energetyki 🇵🇱, bezpieczeństwo energetyczne ⚡ i to, czego możemy nauczyć się na niemieckich doświadczeniach 🇩🇪 – zdecydowanie warto poświęcić czas na tę rozmowę.
💬 Zachęcam również do komentowania i dzielenia się własnymi opiniami.
@MalechaZiemowit@Piotr_Gradzik
#energetyka #bezpieczeństwoenergetyczne #elektroenergetyka #Niemcy #Polska #OZE #siećelektroenergetyczna #transformacjaenergetyczna #energetykaPolska
Czy budowa bloków węglowych ma sens?
(zagadka dla osób przerażonych zmianami klimatycznymi)
Załóżmy jako stan wyjściowy 20 GW elektrowni węglowych pod postacią "gierkowskich 200-
tek" ze sprawnością 0,33. Dla porównania bierzemy blok klasy "Jaworzno lub Kozienice (oba co do zasady Made in Poland)" ze
sprawnością 0,44.
Efekt obliczeń: (1- 0,33/0,44)*20 GW daje nam oszczędność węgla na poziomie 5 GW. Czyli w ujęciu rocznym 43,8 TWh energii elektrycznej.
Cała fotowoltaika 2025 PL dostarczała średniorocznie 2,2 GW, czyli 19,3 TWh.
Zatem w wyniku wymiany starych bloków węglowych na nowe osiągnęlibyśmy większą redukcję emisji CO2, niż z nOZE zainsalowanego w PL, a sama fotowoltaika jest aż tak
niewydajna (także w ochronie klimatu).
Poniżej streszczenie artykułu, w którym przedstawiam bardziej dokładną analizę powyższego oraz link do artykułu.
Streszczenie – Celem niniejszego badania była analiza wpływu zwiększenia sprawności bloków energetycznych opalanych węglem na redukcję emisji CO₂ w Polsce w latach 2010–2024 oraz określenie rzeczywistego udziału nowych bloków węglowych i niestabilnych odnawialnych źródeł energii (nOZE) w obserwowanym spadku emisji. Studium przypadku oparto na danych dotyczących produkcji energii elektrycznej oraz terminu przekazywania do eksploatacji wysoko-sprawnych bloków węglowych na parametry nadkrytyczne.
Analiza ilościowa wykazała, że modernizacja wszystkich elektrowni węglowych do poziomu sprawności 45% mogłaby zredukować emisję CO₂ o około 33 Mt rocznie – czyli o około 6 Mt więcej niż w scenariuszu priorytetowo traktującym rozwój nOZE. Oszacowano również, że nowe, wysokoefektywne bloki węglowe odpowiadały za redukcję emisji o 12,4 Mt CO₂, podczas gdy nOZE przyczyniły się do spadku o 22,6 Mt CO₂.
Wyniki wskazują, że w systemach elektroenergetycznych o wysokim udziale węgla większe efekty w postaci redukcji emisji można osiągnąć poprzez poprawę sprawności jednostek konwencjonalnych przy jednoczesnym zachowaniu stabilności sieci.
treść pełnego artykułu:
https://t.co/FP1114WHVg
Poniższy rysunek przedstawia korelację między emisjami jednostkowymi całego systemu (Uem, kg CO2/kWh) oraz produkcję energii elektrycznej z węgla (Coal) i paliw kopalnych (Coal + Gas + Oil). należy zwrócić uwagę, że w np. w latach 2014 do 2018, obserwuje się wzrost produkcji energii z paliw kopalnych przy jednoczesnym spadku UEm, tutaj między innymi uwidacznia się wpływ modernizacji elektrowni węglowych na emisje (należy zauważyć, że w tych latach nOZE było stosunkowo nie wiele, bez znaczącego wpływu na spadek UEm)
Każdy inżynier, który rzetelnie wykonuje swój zawód i mówi o ograniczeniach wynikających z praw fizyki, jest dziś najwyraźniej „lobbystą”.
Jeżeli ktoś wskazuje, że polski węgiel może pełnić rolę paliwa przejściowego, że nowoczesne bloki węglowe mogą znacząco ograniczyć emisje, a docelowym stabilnym źródłem powinna być energetyka jądrowa, to nie jest lobbing, tylko próba prowadzenia dyskusji na gruncie technicznym.
Problem zaczyna się wtedy, gdy zamiast odpowiedzieć na argumenty, przypina się rozmówcy etykietę.
Inżynier powinien być lojalny wobec fizyki, liczb i bezpieczeństwa systemu — nie wobec aktualnie obowiązującej narracji.