Wróciłem z Grilla Rozwój Plus. Na panel „Demografia” szedłem z otwartą głową i szczerym zainteresowaniem. To właśnie na nim zależało mi najbardziej.
Niestety - wyszedłem rozczarowany.
Podczas panelu słowo „mężczyzna” padło raz lub dwa - w kontekście samotności mężczyzn. Słowo „ojciec” również pojawiło się jednostkowo - przy propozycji półrocznej ochrony przed zwolnieniem po narodzinach dziecka. Było za to wiele o kobietach, żonach, matkach i świadczeniach związanych z wychowywaniem dzieci przez kobiety.
Problemy kobiet i matek są realne i wymagają rozwiązań. Nie kwestionuję tego. Ale polityki demograficznej nie da się prowadzić tak, jakby dzieci pojawiały się bez mężczyzn, a rodzina składała się wyłącznie z matki i państwowego transferu.
Żeby być uczciwym - w przedstawionym raporcie znalazłem kilka ważnych elementów dotyczących mężczyzn:
– diagnostykę andrologiczną i zauważenie męskiej niepłodności;
– sześciomiesięczną ochronę ojca przed zwolnieniem;
– podział Emerytalnej Składki Rodzinnej między oboje rodziców.
Nie znalazłem natomiast systemowej odpowiedzi na:
– kryzys zdrowia psychicznego mężczyzn;
– krótsze życie i dramatycznie słabszą profilaktykę zdrowotną;
– uzależnienia, bezdomność i przemoc wobec mężczyzn;
– zgony i ciężkie wypadki w niebezpiecznych zawodach;
– problemy chłopców w edukacji – luka została zauważona, ale nie zaproponowano programu jej zmniejszenia;
– sytuację ojców po rozstaniu - pieczę współdzieloną, alienację rodzicielską i niewykonywanie kontaktów;
– brak miejsc pomocy dla ojców z dziećmi;
– nierówności emerytalne i inne nierówne obowiązki nakładane na mężczyzn.
Jak przekonywać mężczyzn do odpowiedzialnego ojcostwa, skoro milczy się o ich obawie przed utratą kontaktu z dzieckiem po rozstaniu? Jak budować rodziny, nie zajmując się zdrowiem psychicznym, samotnością i edukacyjnym wykluczeniem młodych mężczyzn?
W raporcie mężczyzna pojawia się przede wszystkim jako potencjalny ojciec, pracownik i przyszły płatnik składek. Zbyt rzadko jako człowiek mający własne problemy, potrzeby i prawa.
To właśnie jest stereotypowe spojrzenie, z którym od dawna próbuję walczyć.
Demografia nie jest sprawą wyłącznie kobiet. Ojcostwo nie może być przypisem do macierzyństwa. A mężczyzna nie może być widoczny dopiero wtedy, kiedy trzeba, aby założył rodzinę, pracował i finansował system.
Jeśli chcemy poważnej polityki demograficznej, musimy przy jednym stole posadzić również ojców, ekspertów zdrowia mężczyzn, pedagogów, psychologów oraz osoby zajmujące się prawem rodzinnym.
Bez kobiet nie będzie poprawy demografii. Ale bez mężczyzn również nie.
#walczsercem #mezczyzna #demografia
@antyliberalizm@koneser_misia PPS dalej jest aktywny możliwe że mniej niż w 90tych latach ale istnieje. Unia Pracy także (chociaż to może być zbyt komunistyczne dla Ciebie) Są aktualnie częścią klubu nowej lewicy ale mają własne struktury. Ale myślę że R+ też jest ciekawym projektem.
@antyliberalizm@koneser_misia Okej rozumiem nie będę wchodził w semantykę tego rozumowania ale jestem ciekawy czy limitujesz się jedynie do parti głównego nurtu? Wydaje mi się że są mniejsze partie które pasują do twoich poglądów.
@antyliberalizm@koneser_misia Jestem ciekawy czemu popierasz R+ jeśli nie jesteś fanem liberalizmu który z tego co rozumiem jest i będzie popierany przez Morawieckiego.
@Fotbal_Romania_@pl_european Why are bother lying. If anything the amount of visas sold under the pis government in Africa heavily exceeds current levels.
@anart1c@CS2News_EN Well then read my point on post graduate employment where cs grads are now more unemployed than language grads, moreover my main argument is why measure this based on impact on the economy. Like why does every degree have to be the most optimal way of contributing to the economy
@anart1c@CS2News_EN I just think the argument from the get go is a fallacy in itself. You are judging value based on your personal metrics not some sort of scientific measurement. Clearly to prop yourself up as some better sort due to financial compensation. Very narrow minded on your end.
@anart1c@CS2News_EN The exact statistic is 7.5% graduate unemployment compared to the average of 4.8% and rising. Data from 2025 this years will only be higher. In comparison your dreaded English language degree is at 6.4% , according to uk statistics after 15 months of graduation
@anart1c@CS2News_EN It is check the statistics. It’s being made redundant by optimisation with ai. My uncles company went from employing 16 to 3 IT officers, obviously it’s still high paying at the remaining jobs but it’s most definitely a shrinking business.
@anart1c@CS2News_EN Also someone who studied language could do a great analysis on your use of personal pronouns, to separate yourself into a different class in society and show you superiority. That’s my contact with linguists, very insightful with their ability to explain political speeches.
@anart1c@CS2News_EN I don’t have a language degree but I’m not that daft to undervalue something just because I’m not interested in it, or something that it isn’t extremely well paid. I just think what you’re doing is extremely snobby
@anart1c@CS2News_EN Has been and no longer is, in the uk it’s currently one of the lower employment rate degrees in the country. Don’t see me hating on it. And in the last decades strides have been made in culture, something which millions of people enjoy everyday but yk whatever makes you happy ig
@anart1c@CS2News_EN Oh and I could say the same thing about your course oh no the cs majors, what are they going to do. Useless degree waste of 3 years. Should have been studying xyz. Who cares about their jobs. Have compassion for others people, you aren’t better than them because of your degree.
@anart1c@CS2News_EN Finally just become something is not necessary does not mean one should not do it. Sure you don’t need to go on holidays but you probably do. Remember that studying at university is not only to learn more in your chosen field but also important to make connections and experiences
@anart1c@CS2News_EN Culture and learning is important. Your level of judging importance would turn the world into a bleak colourless ultra efficient society. Passions are just as important. From an economic standpoint if everyone did stem many people would lose jobs - eg in museums or theatres.