Radio Trójka @RadiowaTrojka wprowadzacie opinię publiczną w błąd nie wiem czy celowo ale wzywam do sprostowania!
Jakub Wiech @jakubwiech nie jest ekspertem od energetyki w rozumieniu inżynierskim, technicznym czy naukowym z odpowiednimi uprawnieniami.
Ukończył prawo na Uniwersytecie Warszawskim (magisterium ok. 2016 r.). Nie jest inżynierem, nie posiada doktoratu z dziedziny technicznej związanej z energetyką (ani ukończonego doktoratu w ogóle w tym obszarze w przeszłości wspominał o rozpoczęciu doktoratu z bezpieczeństwa rynku gazu w naukach społecznych, ale to nie czyni go doktorem nauk technicznych). Nie ma uprawnień inżynierskich, nie pracował jako inżynier, konstruktor, operator systemów energetycznych ani w podobnych rolach wymagających formalnego wykształcenia technicznego i doświadczenia praktycznego w infrastrukturze energetycznej.
Zawodowo zajmuje się dziennikarstwem i publicystyką. Od 2016 r. związany był z portalem Energetyka24 (grupa Defence24), gdzie doszedł do stanowiska redaktora naczelnego (ok. 2023–2026). Pisał analizy i komentarze dotyczące polityki energetycznej, bezpieczeństwa energetycznego, LNG, gazu, transformacji itp., prowadził podcast, publikował książki popularyzatorskie i występował w mediach. Odbywał staże/praktyki m. in. w Urzędzie Regulacji Energetyki i kancelariach zajmujących się prawem energetycznym, a praca magisterska dotyczyła kompetencji prezesa URE to jednak doświadczenie prawnicze i medialne, a nie inżynierskie czy operatorskie.
Sam fakt ukończenia prawa i pracy jako dziennikarz/publicysta specjalizujący się w tematyce energetycznej nie czyni z niego eksperta z dziedziny energetyki w ścisłym, technicznym sensie.
Ekspert w energetyce to zazwyczaj osoba z wykształceniem inżynierskim, doktoratem/habilitacją w naukach technicznych, doświadczeniem w projektowaniu, eksploatacji, badaniach naukowych lub regulacjach technicznych systemów energetycznych. Wiech jest komentatorem i analitykiem polityki energetycznej z perspektywy prawniczo-dziennikarskiej to inna rola.
Niektóre środowiska nazywają go „ekspertem” nie wiem z jakiego powodu, ale formalne kwalifikacje i doświadczenie na to nie wskazują. Przy tej okazji namawiam nowy rząd który wyłoni się po wyborach o uregulowanie sprawy nazewnictwa osób występujących w mediach aby nie dochodziło do manipulacji na społeczeństwie!
CC: @szefernaker@tucholski_marek@mielczarski49@krzysztofbosak@MorawieckiM@CzarnekP@SlawomirMentzen
🚨BREAKING: RED CROSS DELETES VIDEO AFTER MIGRANT MURDERS BRITISH WOMAN
The Red Cross made a sympathetic cartoon video showing the journey of Sharif, an Afghan travelling to Europe
When Sharif got there he MURDERED a British Woman and stuffed her body into a suitcase
They wanted you to feel sorry for him but he killed a young woman like the savage that he is
The Red Cross must be held to account for the blood they have on their hands
Trzy razy sprawdzałem, bo nie mogłem uwierzyć, że to jest prawdziwe.
Ze strony internetowej Czerwonego Krzyża zniknął film pod tytułem "Game of Life: The Story of Sharif", opowiadający o losach Sharifa Ahmadzaia, imigranta z Afganistanu, który jako dziecko dopłynął do Grecji i od razu został aresztowany przez policję. Animacja utrzymana jest w konwencji rzewnej historyjki o dyskryminacji i trudnościach, z jakimi musiał zmagać się nasz biedny imigrant w drodze do Europy.
Dlaczego Czerwony Krzyż usunął film? Bo kilka dni temu gruchnęło info, że ten sam Sharif Ahmadzai zamordował szkocką proimigrancką aktywistkę i wolontariuszkę, Elisabeth-Jane Ross: pobił ją, udusił, a zwłoki upakował do walizki i porzucił w melinie pod Atenami. Ciało kobiety odnaleziono po tygodniu w zaawansowanym stanie rozkładu.
Czaicie to? Imigranci nie ułatwiają pracy zwolennikom ideologii otwartych granic. Nawet filmu propagandowego nie mogą już nakręcić, bo ich bohater za kilka lat kogoś zabije.
🇬🇧 So the Woman who stabbed 4 People in London yesterday was actually a Man pretending to be a Woman.
Legacy media aren’t telling you this part & are now completely burying the story.
TVP zrobila materiał o "chlopcu z pasją", czyli 11-latku, ktory jeździ na motorze elektrycznym na jednym kole.W materiale matka mówi, że nie robi tego w miejscach publicznych i robi to bezpiecznie, a w tle lecą materiały na których widać, jak jeździ po chodniku, jezdni i DDR...
Ten Pan na pewno przyszedł do Warszawy na piechotę. Na bank nie korzystał z żadnego busiku. Mając oficjalne papiery na bank tak by się nie zachował. To chyba oczywiste.
La feminista Malena Pichot: “Mi hijo lamentablemente es hombre y parece que heterosexual. Yo quiero que sea gay, pero no pierdo la esperanza”
Está hablando de un NENE DE 3 AÑOS. Enferma total, sáquenle el nene y marche presa.
Samotny starszy mężczyzna przekazał mieszkanie w darze Centrum Zdrowia Dziecka w W-wie. Nie nocują w nim jednak rodzice małych pacjentów, tylko... turyści. (...) Lokal wynajmuje komercyjnie syn prezesa spółki prowadzącej hotel przy szpitalu.
https://t.co/xsDNPxQWco
Jakub, Kuba, Kubuś tak to się nie będziemy bawić! Jako Twój starszy kolega po fachu dziennikarz muszę wyjaśnić co się dzieje ale profesionalnie 😃
Sprawa jest znana od dekad. Inżynierowie i planiści chcieli stałego stopnia wodnego koło Kozienic/Świerży Górnych już w ramach koncepcji kaskady Wisły z połowy XX wieku (opracowania BSiPE Energoprojekt, CBS i PBW Hydroprojekt dla Komitetu Gospodarki Wodnej PAN) oraz w „Programie Wisła” z 1978 r., który zakładał zabudowę całej rzeki stopniami do 2000 roku. Stopień w tej lokalizacji miał służyć żegludze, energetyce i regulacji poziomu wody. Późniejsze koncepcje dróg wodnych (m. in. E-40) też go wymieniały.
Elektrownia Kozienice (budowana 1968–1979) od samego początku korzysta z otwartego układu chłodzenia z Wisły, więc problem niskich stanów istniał potencjalnie od uruchomienia. Stał się krytyczny dopiero przy suszach. Enea (i wcześniejsi operatorzy) od lat wskazywali, że stały stopień rozwiązałby kwestię stabilnego zaopatrzenia w wodę chłodniczą. W 2015–2016, w reakcji na suszę, zbudowano tymczasowy próg podpiętrzający bo na stały nikt nie chciał dać zielonego światła.
A teraz, gdy Wisła znów opada i pojawiają się komunikaty o ograniczeniach w elektrowniach, część podobno dziennikarzy odkrywa „nieoczekiwany kryzys wodny” tak, jakby to była nowość z zeszłego tygodnia. Zero kontekstu, zero historii planów, zero wzmianki o tym, że problem i propozycje rozwiązań wiszą w powietrzu od pół wieku. Klasyczny dziennikarski „wow, rzeka ma mało wody!” bez sprawdzania, że inżynierowie mówili o tym, gdy większość obecnych redaktorów jeszcze nie umiała czytać ba nawet ich w planach nie było 😉
Tak właśnie wygląda „profesjonalizm” przy tematach, które wymagają trochę więcej niż skopiowania komunikatu IMGW i dodania dramatycznego zdjęcia wyschniętego koryta.
To jest ta Twoja praca dziennikarska Kuba?
#HisteriaKlimatyczna
31.07.2026 r. - Izrael zdetonował 700 ton materiałów wybuchowych pod zamkiem Beaufort w południowym Libanie, w środku nocy.
900-letni zamek krzyżowców, który UNESCO właśnie wpisało na listę dziedzictwa zagrożonego.
Żydzi to nie ludzie.
Żydzi to bestie!
https://t.co/bhZCsrEyJS