Poproszę onet style o ocenkę outfitu pani wicepremier MON (p. Nawrocką oceniacie co chwila - negatywnie zawsze)
Ja zaczne: męskie rysy twarzy jak Helga aus Deutschland i kiecka kupiona na dziale z namiotami w Decathlonie.⬇️
Dzień dobry, Polsko 🇵🇱
Właśnie podpisałem 6 ustaw, które za chwilę staną się elementem systemu prawnego Rzeczypospolitej Polskiej.
Zaakceptowałem:
1. Uproszczenia w rozliczaniu podatków.
2. Nowelizację integrującą interpretacje podatkowe w jednym serwisie.
3. Ustawę dopasowującą zarządzanie kryzysowe do współczesnych zagrożeń.
4. Utworzenie służb lotniczych w Policji i Straży Granicznej.
5. Powołanie Wojskowej Akademii Medycznej w Łodzi.
6. Ustawę chroniącą Polaków przed uciszaniem krytyki w debacie publicznej.
Konsekwentnie podpisuję te ustawy, które stanowią dobre prawo i odmawiam wyrażenia zgody na te szkodliwe dla Polski i Polaków.
✅ 229 – ustaw podpisałem
❌ 37 – ustaw zawetowałem
Ponad 85% ustaw uzyskało moją akceptację.
Zabieram się do dalszych obowiązków i życzę wszystkim miłego dnia!
W 100 konkretach na 100 dni - konkret nr 60 zaczyna się tak: „Odbudujemy polską tradycję hodowli świń…”
Moim zdaniem zrealizowany, mimo że nie został jeszcze oznaczony na zielono.
O 12:39 Trzaskowski powiedział, że nie wiedział nic o nieprawidłowościach w Szpitalu Południowym, o 13:56 Kanał Zero i Słowik ujawnili, że WIEDZIAŁ OD ROKU.
Jego kłamstwo trwało krócej niż jego 2 godzinna prezydentura.
Brawo Rafał!
Rafał Trzaskowski informacje o nieprawidłowościach w Warszawskim Szpitalu Południowym i działalności Dawida Kacprzyka dostał 19 lipca 2025 r., czyli niemal rok temu – ustalił @portalzeropl. Poinformował go o tym ordynator chirurgii szpitala w prywatnej rozmowie przez komunikator internetowy. Dwa miesiące później lekarz został zwolniony z pracy.
Tekst @JakubStyczynski i mój.
https://t.co/K6YnjovC6A
Rafał Trzaskowski od roku wiedział o sytuacji w Szpitalu Południowej. Doświadczony ordynator chirurgii, który go poinformował 19 lipca 2025 roku o patologiach, został wkrótce potem zwolniony.
Szokujące ustalenia @PatrykSlowik i @JakubStyczynski
https://t.co/BIlZDRR0ur
Minister Marcin Kierwiński powinien ponieść konsekwencje. Już za sam fakt, że publicznie powiedział, że żadnego saloniku VIP nie było, po czym lekarz ze Szpitala Południowego pod nazwiskiem nie tylko potwierdził, że był, lecz także dodał, że pomieszczenie to zostało odebrane pacjentom z chorym kręgosłupem.
Jak polityk kłamie, to nie powinien sprawować ważnej funkcji.
O proszę, pan senator Kwiatkowski z KO leczony przez Dawida Kacprzyka kiedy „nagle” wylądował w szpitalu.
@Kwiatkowski2011 czy czekanie 10 minut na przyjęcie było trudnym przeżyciem? I jeszcze jedno - czy w saloniku VIP mieliście ekspres do kawy?
Wczoraj w Warszawskim Szpitalu Południowym wynoszono meble z saloniku VIP (I piętro, Warszawskie Centrum Chirurgii Kręgosłupa), który nie istniał i nie istnieje.
W Warszawskim Szpitalu Południowym trwa „audyt”. Osoby zarządzające szpitalem analizują listy pracowników. Kryterium oceny jest to, czy ktoś może donosić Słowikowi o sytuacji szpitala, czy nie.
Szanownej Pani Prezes Łukasik radziłbym zająć się innymi sprawami. Chyba jest kilka pilniejszych 🙃
Zobaczcie, jak Donald Tusk otwarcie przyznaje się, że zaszywa przepisy w innych ustawach, żeby próbować oszukać Prezydenta Rzeczypospolitej.
Tak nie powinien zachowywać się Premier. Tak zachowują się tani cwaniacy. Na koniec mówi, że będzie grał w otwarte karty, więc należy to rozumieć odwrotnie. To znaczy, że dalej będzie oszukiwał. Poradzimy sobie!
Tusk to jakiś wariat. Właśnie ostatecznie strzelił sobie w kolano, w 2027 straci władzę:
„Wiecie czemu w lipcu wchodzi ta ustawa dzięki której będzie można kontrolować zarobki lekarzy? Bo ten punkt BYŁ ZASZYTY W ZUPEŁNIE INNEJ USTAWIE A PREZYDENT SIĘ NIE ZORIENTOWAŁ”
Właśnie zniszczył całą narrację o „wetomanie” Nawrockim. Zastanawialiście się czemu jest tyle wet? To właśnie wam Tusk wytłumaczył.
Bardzo dobrze. Deklaruję - przy pełnym zastrzeżeniu źródła informacji - przekazanie prokuraturze nazwisk, dat i szczegółów wykonanych świadczeń medycznych.
Prokuratura oczywiście będzie miała do tego dostęp bezpośrednio w szpitalu, ale gdyby była potrzebna pomoc w odnalezieniu się w gąszczu dokumentów - pomogę. Żeby przypadkiem nie okazało się, że nie udało się znaleźć 🙂
TUSK OSOBIŚCIE POTWIERDZIŁ, ŻE RZĄD UKRYWA W USTAWACH RÓŻNE ZAPISY PRZED PREZYDENTEM NAWROCKIM xD
"Ten punkt ZASZYLIŚMY w zupełnie INNEJ ustawie.
Prezydent się nie zorientował.
A ja chcę DZISIAJ zagrać w otwarte karty".
Jaki piękny prezent dla Nawrockiego.
xDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
Ale tam jest panika w szeregach Koalicji Obywatelskiej, patrzcie jak uciekają przed Prusinowskim 😂
Nie wiedziałem, że pani Lubnauer tak szybko biega xD wszyscy jacy zarobieni nagle, czasu nie mają
❗️ Błyskawiczne przyjęcia, wykonywanie pakietów kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu badań w bardzo krótkim czasie, możliwość przebywania w innym pomieszczeniu niż ogół pacjentów. W Warszawskim Szpitalu Południowym stworzono nieoficjalnie szybszą i bardziej komfortową ścieżkę przyjęć dla polityków Koalicji Obywatelskiej oraz ich rodzin. @portalzeropl ma na to dokumenty.
1️⃣ Szpitalny oddział ratunkowy Warszawskiego Szpitala Południowego w błyskawicznym tempie zajmował się wpływowymi działaczami Koalicji Obywatelskiej oraz ich rodzinami. Gdy inni pacjenci musieli czekać po 4–5 godzin na przyjęcie, politycy mieli wykonywane badania po 10 minutach od rejestracji.
2️⃣ Polityczni VIP-owie nie musieli siedzieć w publicznej poczekalni. Wydzielono dla nich zaciszny pokój, z kanapą, fotelami i telewizorem.
3️⃣ Z dokumentacji medycznej oraz wypowiedzi niektórych pracowników Szpitala Południowego wynika, że koordynator SOR-u Dawid Kacprzyk w publicznym szpitalu de facto stworzył przychodnię dla polityków.
4️⃣ Znamy nazwiska pacjentów, historię ich leczenia, mamy dokumentację fotograficzną. Nie publikujemy wszystkiego, uznając, że politykom też przysługuje prawo do prywatności w zakresie ich stanu zdrowia. O najbardziej bulwersujących przypadkach poinformowaliśmy jednak Narodowy Fundusz Zdrowia.
5️⃣ Szpital Południowy, placówka kontrolowana przez miasto stołeczne Warszawę, nie zaprzeczył naszym informacjom. Jedynie przestrzegł nas, że nieuprawnione pozyskiwanie, ujawnianie lub rozpowszechnianie informacji dotyczących zdrowia lub korzystania ze świadczeń zdrowotnych stanowi złamanie prawa.
Dobra, dzisiaj rytuał zaprzeczeń, twierdzeń „nic nie wiedzieliśmy, zlecamy kolejny audyt” oraz przerzucania tematu na „dlaczego dziennikarz ma dostęp do dokumentacji medycznej”. A ja siadam na spokojnie do kolejnego odcinka, bo to nie koniec :-)