Wymiana w BBN: Historyk od „Bolka” odchodzi, człowiek Macierewicza wchodzi. Witajcie w bunkrze Nawrockiego!
Michał Fiszer ma nosa – ta zmiana w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego to nie jest zwykła roszada, to desperacka próba zabetonowania Pałacu Prezydenckiego przed rządem. Sławomir Cenckiewicz, który miał być „mózgiem” bezpieczeństwa Karola Nawrockiego, właśnie rzucił ręcznik, a jego następca to postać wycięta prosto z najbardziej kontrowersyjnych kart historii polskich służb.
Oto jak wyglądają fakty, gdy zdejmiemy z nich warstwę propagandy:
1. Sławomir Cenckiewicz: Rezygnacja w cieniu „paraliżu”
Oficjalnie: odszedł 23 kwietnia 2026 roku, bo „rząd Tuska go prześladował”. Rzeczywistość? Była znacznie bardziej prozaiczna i bolesna dla jego ego:
Brak certyfikatów bezpieczeństwa: Choć NSA ostatecznie przyznał mu rację w sporze o dostęp do tajemnic, służby rządowe (SKW i ABW) skutecznie blokowały mu dostęp do najbardziej wrażliwych danych NATO i UE.
Szef BBN bez dostępu do informacji niejawnych to jak pilot bez licencji – mógł co najwyżej czytać gazety i układać książki o Wałęsie.
Ucieczka do ofensywy: Cenckiewicz nie znosi roli figuranta. Odchodzi do „zespołu Przemysława Czarnka”, by tam budować narrację o „koalicji 13 grudnia”. W BBN był ciężarem, dla PiS-u ma być młotem na rząd.
2. Andrzej Kowalski: Nauczyciel, elektronik i... cień Macierewicza
Michał Fiszer celnie punktuje: Kowalski to „generał służb”, a nie armii. Jego kariera to klasyczny przykład windowania ludzi lojalnych wobec jednej frakcji.
Laurka u Macierewicza: Największe awanse (SKW) zaliczał przy boku Antoniego Macierewicza. Brał udział w likwidacji WSI, co dla wielu w wojsku do dziś jest synonimem demontażu polskiego kontrwywiadu.
Wywiad bez NATO? Fiszer ma rację, wytykając brak unijnych i sojuszniczych symboli na zdjęciach Kowalskiego. To jasny sygnał: BBN pod jego wodzą ma być „twierdzą narodową”, a nie pomostem do współpracy z Brukselą czy Waszyngtonem (tą „tuskowa”).
Kompetencje: Elektronik i nauczyciel.
Brzmi to jak żart w kontekście zarządzania bezpieczeństwem państwa w dobie wojny hybrydowej i napięć na Wschodzie. To człowiek od „techniki służb”, a nie od strategii obronnej nowoczesnej armii.
3. Co to oznacza dla Polski?
BBN staje się partyjną ekspozyturą: Po dymisji Cenckiewicza i wejściu Kowalskiego, Biuro przestaje być organem doradczym, a staje się ośrodkiem walki politycznej.
Konflikt na szczycie: Nominacja Kowalskiego to „palec w oko” dla MON i MSWiA. Rząd nie będzie ufał człowiekowi z nadania Macierewicza, a Kowalski nie będzie dzielił się informacjami z rządem.
Zmiana z deszczu pod rynnę
Cenckiewicz odszedł, bo nie mógł czytać tajnych kwitów, więc Nawrocki wstawił człowieka, który te kwity pisał dla Macierewicza. To nie jest wzmacnianie bezpieczeństwa, to jest partyjna partyzantka w sercu państwa. Kowalski w BBN to gwarancja, że relacje na linii Prezydent-Rząd będą w stanie permanentnej wojny, a nasze bezpieczeństwo zostanie złożone na ołtarzu lojalności wobec „starej gwardii” służb.
Redaktor AtuśMi®
Udostępnij (RP), jeśli uważasz, że na czele BBN powinien stać prawdziwy strateg, a nie „cień Macierewicza”!
Skoro Kowalski chowa flagi UE, to my pokazujemy fakty – polub ten profil, tu nie ma miejsca na tajne układy.
#BBN #Cenckiewicz #Kowalski #Nawrocki #Macierewicz #Bezpieczeństwo #Polska2026 #NaOstro #Udostępnij
Bibliografia:
Defence24 (23.04.2026): Dymisja Sławomira Cenckiewicza i nominacja Andrzeja Kowalskiego na p.o. szefa BBN.
Michał Fiszer (Analiza): Kariera Andrzeja Kowalskiego i brak doświadczenia dowódczego w strukturach liniowych WP.
Newsweek Polska: Związki gen. bryg. Andrzeja Kowalskiego z Antonim Macierewiczem i rola w likwidacji WSI.
Wyrok NSA z kwietnia 2026 r.: Analiza sporu o dostęp S. Cenckiewicza do informacji niejawnych.
Czy Twoim zdaniem BBN pod wodzą człowieka Macierewicza jest w ogóle zdolny do współpracy z rządem w obliczu zagrożenia wojennego?
@BBN_PL
EPPO wymiata i wietrzy szafy: Europejscy śledczy otwierają umorzone „zamrażarki” Ziobry!
WARSZAWA – To, przed czym Zbigniew Ziobro bronił się rękami i nogami, właśnie stało się faktem. Prokuratura Europejska (EPPO) weszła do polskich ministerstw z siłą huraganu, wyciągając na światło dzienne afery, które przez lata miały gnić w prokuratorskich szafach. Pod lupą są miliardy złotych, a nazwiska z pierwszych stron gazet, dotąd nietykalne, trafiają do nagłówków akt oskarżenia.
EPPO: Europejski bat na korupcję
Dla przypomnienia: EPPO (European Public Prosecutor's Office) to niezależny organ Unii Europejskiej uprawniony do ścigania przestępstw naruszających interesy finansowe UE. Oznacza to, że wszędzie tam, gdzie dochodzi do wyłudzeń dotacji, korupcji przy funduszach unijnych czy karuzel VAT, wkraczają śledczy z Luksemburga.
Dlaczego Ziobro nie wpuścił ich do Polski za swoich rządów? Tłumaczyć chyba nie muszę – suwerenność, o której krzyczał, była jedynie parawanem dla braku kontroli nad wydawaniem miliardów przez „swoich”. Dziś, gdy Polska w końcu dołączyła do struktur (luty 2024), parasol ochronny nad nominatami poprzedniej władzy przestał istnieć.
Desant w Ministerstwie Środowiska:
Program „Czyste Powietrze” pod lupą
To była pierwsza tak głośna akcja. Funkcjonariusze CBA, działając pod ścisłym nadzorem EPPO, weszli do Ministerstwa Klimatu i Środowiska oraz biur NFOŚiGW. Cel? Śledztwo w sprawie modyfikacji i wyłudzeń w programie „Czyste Powietrze”.
W okresie, którego dotyczy śledztwo (lata 2022–2024), resortem kierowała Anna Moskwa, a za kluczowe segmenty odpowiadał wiceminister Jacek Ozdoba (Suwerenna Polska). Śledczy badają, jak doszło do tego, że flagowy program proekologiczny stał się żerowiskiem dla firm-krzaków, które wystawiały fikcyjne faktury na pompy ciepła i termomodernizację, drenując unijny budżet przy całkowitej bierności ówczesnego nadzoru.
NCBR: Bielan i operacja „Szybka Ścieżka”
Kolejnym potężnym uderzeniem EPPO jest śledztwo w Narodowym Centrum Badań i Rozwoju (NCBR). To tu europejscy prokuratorzy badają mechanizm przyznawania gigantycznych dotacji (w tym słynne 55 mln zł dla 26-latka) w ramach konkursów organizowanych pod politycznym nadzorem Partii Republikańskiej.
Adam Bielan: Jako lider Republikanów, partii sprawującej wówczas nadzór nad NCBR, znajduje się w samym centrum politycznego zainteresowania śledczych badających mechanizmy obsadzania stanowisk i przepływów pieniężnych.
Krzysztof B.: Były dyrektor NCBR, który usłyszał już zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej (wątek krajowy koordynowany z EPPO).
Prokuratorzy, którzy nie pękają
W skład polskiego biura EPPO wchodzą śledczy, których nie da się „ustawić” telefonem z góry. Kluczowe postacie to:
Karol Dałek: Prokurator Europejski reprezentujący Polskę w Luksemburgu.
Hanna Grzeszczyk: Delegowana Prokurator Europejska, doświadczona śledcza z biura w Warszawie.
Paweł Sawoń: Delegowany Prokurator Europejski, znany z bezkompromisowości w tropieniu przestępstw gospodarczych.
EPPO sukcesywnie przejmuje sprawy, które polscy prokuratorzy za czasów Ziobry prowadzili „przewlekle” lub zdążyli już umorzyć. Dzięki tzw. „prawu do ewokacji”, europejscy śledczy wyjmują akta z szuflad i nadają im bieg, którego nie zatrzyma żadne polityczne weto.
Podsumowując: Wietrzenie prokuratorskich szaf trwa. To, co przez lata było „niemożliwe do udowodnienia”, w rękach EPPO staje się twardym materiałem dowodowym. Dla wielu polityków poprzedniego układu, Luksemburg stał się właśnie najgroźniejszym adresem w Europie.
Redaktor AtuśMi®
Udostępnij (RP), jeśli uważasz, że za kradzież unijnych pieniędzy powinna być twarda odsiadka, a nie polityczna emerytura!
Skoro EPPO weszło do ministerstwa Moskwy i Ozdoby, to znaczy, że czas bezkarności dobiegł końca – polub ten profil, by śledzić kolejne kroki europejskich śledczych.
#EPPO #NCBR #CzystePowietrze #Moskwa #Ozdoba #Bielan #Prokuratura #Polska2026 #NaOstro #Udostępnij
@AdamBielan
Ależ to jest ponura historia. Już sam widok księdza, jeżdżącego autem wartości 300 tys zł, budzi niesmak i podejrzenia, ale to detal, wobec wszystkiego czego z tego reportażu dowiecie się o tym zdemoralizowanym biznesmenie, robiącym interesy na naiwności wiernych.
Może ktoś przekaże Boguckiemu, bo mnie zablokował😁, że wysyłanie trolli, które mają udawać autorytety prawnicze i opluwają nową Panią Sędzię, jest bezcelowe
Czy on serio myśli, że jakiś Maniek123469 jest w klasie Pani Sędzi i wie o czym pisze
Minimum rozumku Bogucki, please💁🏼♀️
@siejkosky No cóż, on nie zwraca się do nas, znaczy tych normalnych, tylko do pisich wyborców. Ci zaś łykną każde g...no z uśmiechem uwielbienia na gębie
Do @prezydentpl ja mam w zasadzie tylko jedno pytanie:
Czy nie przeszkadza zażyłość Viktora Orbana z Władimirem Putinem?
Proszę o RT.
Może kiedyś odpowie nam, obywatelom, bez nerwów.
Poznajcie Anitę Orbán, osobę która może realnie przyczynić się do odbudowy relacji polsko‑węgierskich.
Pochodzi z rodziny o silnych tradycjach politycznych i dziś współpracuje z Péterem Magyarą, wnosi do jego zespołu doświadczenie, kompetencję i umiejętność prowadzenia dialogu ponad podziałami. Jej zaangażowanie w sprawy regionu, głębokie zrozumienie wspólnej historii oraz determinacja w budowaniu stabilnych więzi między Warszawą a Budapesztem sprawiają, że staje się jedną z najbardziej obiecujących postaci na węgierskiej scenie politycznej.
W oczach wielu wyborców jej obecność wzmacnia również środowisko Partii Szacunku i Wolności TISZA, która w opinii swoich zwolenników stawia na przejrzystość życia publicznego, odbudowę zaufania do instytucji, europejską współpracę opartą na partnerstwie oraz nową kulturę polityczną opartą na kompetencjach, dialogu i realnym rozwiązywaniu problemów obywateli. To właśnie dlatego tak wielu ludzi wierzy, że ruch ten może odegrać wyjątkowo ważną rolę w przyszłości Węgier.
PROSZĘ O RT!