@nicolange_ Wie ekelhaft und menschenverachtend kann man eigentlich sein.
Wer solche Zahlen publiziert und nicht gleichzeitig beide Seiten des Krieges zu Diplomatie aufruft, sollte seinen Anspruch als Mitglied einer menschlichen Spezies verlieren.
Warum müssen eigentlich so kriegslüsterne Kampfweiber diesen Krieg immer mehr verbal eskalieren?
Habe ich irgendwo eine Zeile übersehen, die bei Ihnen Diplomatie höher wertet als 50 - 65 tausend Tote pro Monat?
Mir geht dieses Kriegsgeschrei sowas von auf die Nerven.
Und die Ukraine ist nicht unschuldig.
Bevor russische Truppen einmarschierten hatte die Ukraine schon 14500 Menschen (ja, auch Russen sind Menschen) aus ethnischen Gründen umgebracht.
Panzer, Artillerie und Bomber gegen Zivilbevölkerung.
Haben sie sich derzeit auch schon eingebracht?
was nicht ausreichend thematisiert wird:
Die 2% Rentenbeitragserhöhung, also die Zwangsabgabe in den Aktien- und Investitionsmarkt, wird die Anleger freuen, denn steigende Nachfrage bedeutet steigende Kurse und damit Gewinne.
Aber in das umlagefinanzierte Rentensystem fließt kein einziger Euro und steht damit der Rentenkasse auch nicht zur Verfügung.
Vielleicht in 20 oder 30 Jahren, wenn ausreichend Gewinne erzielt werden.
Ansonsten: Da auf diesem Weg kein Euro in die Rentenkasse fließt, wird eine weitere Rentenerhöhung mit Geldfluß in das umlagefinanzierte System unumgänglich sein...
Was ich nicht verstehe:
Die 2 Prozent Beitragserhöhung gehen ja direkt in einen Staatsfond, aus dem dann in 30 oder 50 Jahre vielleicht Erträge entstehen....
Das hilft der Rentenkasse jetzt überhaupt nicht. Sie bekommt dieses Geld ja eben nicht.
Das Geld ist einfach eine Zwangsabgabe, die in den Investment und Aktienmarkt fließt, was diese Branche sehr begrüßt. Steigende Nachfrage läßt die Kassen klingeln und 2 % des deutschen Einkommens ist schon etwas.
Um dem demographischen Wandel entgegenzuwirken wird der Beitragssatz zusätzlich steigen müssen. Aber eben in das Umlageverfahren.
Wenn man sich die Änderungen im Rentensystem objektiv ansieht ergibt sich schon ein merkwürdiges Bild.
Die Ausgangslage ist zu wenig Geld in der Rentenkasse.
Die 2% Beitragserhöhung, die direkt an einen staatseigenen Investment Fond gehen, ändern daran erst einmal nichts.
Dieses Geld ist ohne aktuellen Effekt erstmal weg und kann sich erst in 30 bis 50 Jahren spürbar auswirken. Nämlich dann, wenn viele viele Milliarden zwangseingezahlt wurden und die Renditen abgeschöpft werden können.
Was da eigentlich passiert ist ein staatlicher Zwang zu Investments und Aktien.
Eine Freude für die Geldanlage-Wirtschaft, wenn plötzlich 2 % des Einkommens aller Deutschen auf den Anlagemarkt strömen und damit die Aktien teurer machen (Nachfrage steigt, Preis steigt) und die Aktieninhaber reicher.
Aber die Rentenkasse hat erstmal und für sehr lange Zeit nichts davon.
Da die Rentenkassen also so leer bleiben wie sie sind, wird man, und so sieht das auch die Kommission, den umlagefinanzierten Rentenbeitrag ebenfalls erhöhen müssen. Und man wird das auch tun.
Aber man nimmt ja primär 2 weitere Gruppen von Einzahlern auf. Auf der einen Seite die Selbstständigen, die sich zum großen Teil bei mehr als 20 Prozent des Gewinns nicht selbstständig gemacht hätten oder gleich ins Ausland geflohen wären.
Daher gilt das auch nur für neue Selbstständige.
Aktuelle Auswirkung auf die leeren Rentenkassen - eher keine. Ebenfalls erst in der Zukunft relevant.
Die andere Gruppe sind die Mini-Jobber. Die würden voll sozialversicherungspflichtig und bei gleichem Lohn wie heute (603 Euro) zwischen 80 und 120 Euro Abgaben stemmen müssen.
Wir reden immerhin von etwa 8 Millionen Menschen, die heute ihren Lebensunterhalt mit Minijobs bestreiten oder aufbessern.
Fazit: Die Jobs werden sich nicht mehr lohnen und viele dieser Jobs werden ersatzlos wegfallen. Auch die heute von den Arbeitgebern pauschal gezahlten Anteile an die Rentenkasse oder die Krankenkassen.
Die verbleibenden Jobs, bzw. die erhöhten Kosten werden an die Bürger weitergegeben. In der Gastronomie, Auslieferer, Reinigungskräfte etc. werden viele Jobs wegfallen und nicht jeder kann aus Zeitgründen (Familie, private Pflege etc.) in einen normalen Teilzeit/Vollzeitjob wechseln.
Theoretische Mehreinnahmen für die Rentenkasse wenn die heutigen Minijobs Rentenbeiträge zahlen müssten, etwas über 1 Milliarde pro Jahr.
Hört sich viel an, ist aber im Vergleich zu den Ausgaben fast lächerlich. Aber eigentlich ist es der einzige Bereich der Rentenreform, der sich direkt und sofort auf die Einnahmen der Rentenkassen auswirkt.
Es haben schon alle mitbekommen, dass die 2% Beitragserhöhung, die an einen staatseigenen Investment Fond gehen werden, nicht der Maximalwert der Beitragserhöhung sein werden.
Diese 2% gehen ja eben nicht in das Umlageverfahren sondern sind eine Option auf die Zukunft.
Kapitalrendite erfordert, dass dieses Geld unangetastet bleibt und höchstens die Erträge zurückfliessen.
Also eine Option in die ferne Zukunft, die anders als das Umlageverfahren heute die Rentensituation nicht entschärft, sondern nur die Beiträge erhöht.
Um die aktuelle Situation zu entspannen sind unbestritten weitere Erhöhungen der Beiträge nötig, die dann ins Umlageverfahren fließen.
Mit 20,6% Beiträgen ist also keinesfalls der Endpunkt erreicht, sondern es wird weitere Erhöhungen geben. Gerade auch weil die 2% am Umlageverfahren vorbei geleitet werden.
Słyszycie wszystko poprawnie. To hipokrytyczny uzurpator Zełenski, który poucza innych i opowiada o demokracji.
O demokracji mówi człowiek, który odmawia dobrowolnego odejścia na emeryturę, aby wybrano tymczasowego pełniącego obowiązki prezydenta, odmawia ogłoszenia wyborów i kontynuuje rządzenie państwem, pozostając na stanowisku tylko dzięki wojnie.
Właśnie dlatego Zełenskiemu opłaca się wieczna wojna.
Wie, że przegra wybory, a wojna pozwala mu nadal pozostawać u władzy. Właśnie dlatego Zełenski odmówił w 2022 roku podpisania już uzgodnionej umowy.
A potem odmówił w 2023 roku.
Straszna prawda jest taka, że to Zełenski, a nie Putin, odmówił zakończenia wojny.
Zaczęcie imitacji chęci zakończenia wojny wymusił na Zełenskim Trump.
O demokracji mówi człowiek, który wprowadził sankcje przeciwko wszystkim swoim krytykom i oponentom. Nielegalnymi sankcjami pozbawił ich możliwości brania udziału w wyborach, korzystania z rachunków bankowych, zamknął ich zasoby medialne i próbuje zniszczyć ich partie polityczne.
Inni biznesmeni i oponenci polityczni Zełenskiego siedzą teraz w więzieniu tylko za krytykę władzy - Ołeksandr Dubinski, Jewhen Szewczenko. Są oni sfabrykowanie oskarżani o „pracę na Rosję”, ale jeśli otworzyć ich sprawy karne - są tam tylko za krytykę Zełenskiego.
Nawiasem mówiąc, wszyscy krewni Dubinskiego i Szewczenki służą w armii na froncie, a Zełenski wszystkich swoich przyjaciół i krewnych ochronił przed mobilizacją - on walczy życiami prostego narodu.
Nie mogę zrozumieć, dlaczego Europa oburzała się losem więźniów politycznych w Rosji, którzy również byli przetrzymywani na podstawie sfabrykowanych spraw, przejmuje się losem Cichanouskiej na Białorusi, przejmowała się losem Nawalnego, a w sprawie ukraińskich więźniów politycznych, którzy również siedzą za krytykę Zełenskiego, ponieważ są jego przeciwnikami politycznymi, Europa milczy.
O demokracji mówi człowiek, który przy pomocy zbrodniarzy wojennych ze struktury wojskowej TCK znęca się nad własnym narodem. Zwykłych cywilów porywają, biją, zabijają, włamują się do ich mieszkań.
Odbierają ludziom pieniądze.
Ukraińcy sprzedają mieszkania i samochody, aby rozliczyć się z bandami Zełenskiego z TCK i nie znaleźć się na froncie.
Ukraińcy widzą korupcję i zbrodnie i są gotowi oddać wszelkie środki, aby nie znaleźć się w okopie, podczas gdy Zełenski z przyjaciółmi buduje sobie pałace pod Kijowem.
Do prostych obywateli przychodzą tylko dlatego, że krytycznie wypowiedzieli się o Zełenskim na Twitterze, Facebooku czy TikToku.
Właśnie ta osoba hipokrytycznie mówi o demokracji, dlatego że Polska i inne kraje Unii Europejskiej stworzyły z tego dyktatora-uzurpatora mit.
Mit o bojowniku o wolność i niepodległość. Stworzyli iluzję demokratycznego lidera. Ale to kłamstwo. Szalone kłamstwo, od którego nas, Ukraińców, już mdli.
Ukraińcy znają prawdę. Po prostu dzisiaj są tak zastraszeni, jak kiedyś ludzie, którzy żyli w Związku Radzieckim. Wszyscy boją się wyrażać własne zdanie. Politycy i biznesmeni boją się, że odbiorą im biznes lub aresztują, a ich krewnych wyślą w okopy na front.
Zwykli obywatele milczą, bo widzą, jak do innych Ukraińców włamują się z rewizjami tylko przez gniewne komentarze w internecie.
Na Ukrainie panuje strach.
Możliwość mówienia swobodnie mam na przykład ja, dlatego że wyjechałem od tej dyktatury do Europy, aby mieć możliwość mówić prawdę i wyrażać własne myśli. Inaczej za tę publikację już siedziałbym w ukraińskim więzieniu albo po prostu by mnie zabili.
Dziwne, że kiedy mowa o Rosji, Europa i Polska wspierają rosyjskich opozycjonistów wobec Putina, ale nie pomagają ukraińskim działaczom opozycyjnym, którzy byli zmuszeni opuścić Ukrainę i teraz przebywają w Europie.
Kontynuujcie dalej tworzyć smoka.
Kontynuujcie tworzyć potwora.
Będzie wam wstyd, kiedy na Ukrainie w końcu przyjdzie inna władza i zacznie mówić o zbrodniach reżimu Zełenskiego oraz o 40 000 więźniów politycznych tego reżimu, na których Polska i Europa latami przymykały oczy.
1986, als der Spiegel mit diesem Artikel zur Klimakatastrophe die weltweite Hysterie initiierte, wurde die damals aktuelle und für die Erde optimale Temperatur mit 15 Grad Celsius angegeben.
Aktuell liegt die durchschnittliche Temperatur des Planeten zugegebenerweise ganz knapp darunter.
So also haben also 40 Jahre Klimaveränderung gewütet.
So albern diese Diskussion...
Da liegt das Hauptproblem. Nicht mehr Gerichte entscheiden, sondern die EU bedroht die Plattformen pauschal:
„Vorauseilender Gehorsam (Over-Blocking): Da Plattformen bei Verstößen gegen das Gesetz mit extrem hohen Geldstrafen (bis zu 6 % des weltweiten Umsatzes) bedroht werden, tendieren sie oft dazu, im Zweifel legale Beiträge vorsorglich zu löschen, um jedes rechtliche Risiko zu vermeiden.“
https://t.co/ukQif0dHia
Und zur Meinungsfreiheit, weil sie ja jede Einschränkung bestreiten:
Natürlich gibt es kein Gesetz dazu, es sei denn man greift den Staat oder Politiker direkt an.
Der Mechanismus zur Einschränkung der Meinungsfreiheit ist sehr effizient und gut versteckt in den DSA und DMA Vorschriften der EU.
Politiker und Journalisten können so etwa alles sagen. Keine Frage. Sie können auch in einem Leserbrief so etwa alles schreiben, was sie wollen.
Aber sobald Ihre Meinungsäußerung über den digitalen Weg läuft (heute Standard), werden und müssen die Provider und Anbieter von sozialen Medien wie X, WhatsApp, etc. Extrem ausfiltern, was zum Beispiel Fake News sein könnte. Dazu gibt es keinen Katalog, sondern es werden im Nachgang unglaublich hohe Strafen fällig, wenn die weitergeleitete Meinung den Behörden nicht passt.
Die Meinungsfreiheit wird zum Duckmäusertum.
Vergleichbar wäre eine Bestrafung des Postboten, wenn er Briefe mit unliebsamem Inhalt austrägt.
Ich kann ihnen gerne Beispiele nennen, die dann in den sozialen Medien weggefiltert werden. Zweifeln sie doch mal spaßeshalber die Vorgänge in Butcha an. Da ist dann nichts mehr mit Meinungsfreiheit.
@dertutnix@RKiesewetter Die NATO Osterweiterung wurde mit Russland abgestimmt und von Moskau Land für Land akzeptiert?
Wo gibt es denn diese Infos?
https://t.co/RfCtCC6Y0R
Doch, ich würde gern verstehen, warum ein friedliches Eurasien, also Europa und Russland nicht erstrebenswerter sein sollte als eine aggressive Politik pro Ukraine.
Wir haben das Zusammenleben lange und erfolgreich gehabt und die Menschen aus der Ukraine sind mir sympathisch.
Ich sehe den Grund nicht, warum wir so hart gegen Russland und ohne jede Kritik am Verhalten der ukrainischen Politik so einseitig sein sollen.
Die Kritik an der Ukrainischen Politik st ja unterm Strich nicht unberechtigt.
Russland hat ja quasi darum gebettelt, die NATO nicht auch nicht noch auf die Ukraine auszuweiten, und die Ukraine hat dann die NATO Zugehörigkrit gesetzlich vorgesehen. Warum so weit gehen?
Eine Zusicherung der Blockfreiheit und es hätte diesen Konflikt nicht gegeben. Und auch keine 60.000 Tote pro Monat.
Naja, so intensiv war die europäische Hilfe ja nicht, als Trump darum gebeten hat. Wir sind ja lieber mit unterwürfiger Hilfe für die Ukraine beschäftigt.
Wir haben nicht mal verstanden, dass Trump die USA von einem Energieimporteur zu einem Energieexporteur mit großen Gewinnen gemacht hat, dank Sperrung der Straße von Hormus und dem Schlag gegen Venezuela.
hören wir doch endlich auf mit diesen mittlerweile komplett sinnfreien Begriffen wie Nazi, Faschismus oder Antifaschismus.
Aber bei Bedarf gern ein Auffrischung. Faschismus ist eine Regierungsform einer kleinen Gruppe (Fascis - das Bündel, lateinisch) die die Regierungsgewalt innehat und nicht demokratisch ernannt wurde.
Mit einer Diktatur wie bei Stalin, Mao oder Hitler hat das eigentlich nichts zu tun. Einfach hohle Worte mit Widerhall.
Wer nicht sieht, dass die Nato Osterweiterung Russland immer mehr bedroht hat, sollte sich vielleicht informieren.
Die Geschehnisse auf dem Maidan (Umsturz nach einer Wahl) wurde unbestritten von westlichen Regierungen und Geheimdiensten "gestützt", und die amerikanische Außenministerin konnte schon 14 Tage vor dem Ende die Mitglieder der kommenden Regierung benennen.
Die Ukraine und die EU Staaten haben jegliche Diplomatie aktiv verhindert und das Friedensabkommen (Istanbul) abgelehnt, das bis auf die Krim keine Gebietsverluste sondern nur die Zusage einer Bündnisfreiheit erfordert hätte.
Mittlerweile wird die Ukraine für den Weltfrieden immer gefährlicher.
Sie bedroht Nachbarländer, zerstört eigennützig europäische Energieversorgung und das nur mit Hilfe von ausblutenden europäischen Staaten, die Russland gleichzeitig immer näher an Zusammenarbeit mit China drängen.
Wir haben Russland viel zu verdanken (Wiedervereinigung) und lange Zeit sehr gute Beziehungen gepflegt.
Die Achse Westeuropa und die Rohstoffe Russlands waren ein Garant für unsere wirtschaftliche Stärke und hätten weiter ausgebaut werden müssen.
Stattdessen schlagen wir uns völlig einseitig auf die Seite der Ukraine und opfern unseren Wohlstand und unsere Sicherheit für dieses Land.
Ich lasse das Thema Korruption jetzt mal außen vor.
Warum begreifen wir die Ukraine nicht als Pufferstaat zwischen Nato und Russland, auch wenn es nie eine russische Vision eines Krieges mit anderen europäischen Staaten gegeben hat. Das waren immer Gedankenexperimente des Westens, der für weitere Aufrüstung eine Begründung im bösen Russland brauchte.
Im Idealfall bieten wir Russland eine Nato Mitgliedschaft an. (Ganz im Ernst, der Gedanke ist von Putin).
Wir könnten morgen den Krieg beenden und jeden Monat 60.000 Menschen pro Monat vor dem Sterben bewahren.
Und gleichzeitig eine Wirtschaftsmacht werden, die neben China, Asien und den USA bestehen kann.
Zum Wohle aller Menschen in diesem Wirtschaftsraum....
Was mich immer noch und jeden Tag ärgert ist der Umgang der deutschen Parteien mit Versprechen an die Bürger.
Beispiel CO2 Abgabe oder auch Klimageld genannt.
Wer viel CO2 verbraucht sollte entsprechend mehr in den Fond einzahlen und dann sollte das Geld am Jahresende pro Kopf wieder verteilt werden. So war der Gedanke.
Dann ging es los: Natürlich würde man gerne, aber die fiskalischen Instrumente seien noch nicht fertig...
Dann wurde der Fond einfach geräubert. Wer genügend Geld für ein neues Elektroauto hatte oder eine neue Heizung, der bekam etwas.
Aber gern wurde auch zum Beispiel Intel 10 Milliarden davon als Investitionszuschuß versprochen. War ihnen aber wohl zuwenig und die Investition wurde gestoppt.
Alles falsche Versprechungen und Lügen, die die einkommensschwachen Haushalte belasten und das Geld oft von arm zu reich umverteilt.
Bis heute wird dieses Geld (mittlerweile fast 22 Milliarden pro Jahr) weiterhin nicht an die Bürger gezahlt, wie versprochen.
Es wird nicht mal dem Staatshaushalt zugerechnet sondern ist sozusagen ein Schattenhaushalt.
22 Milliarde pro Jahr!!!!!
Das wären bei der versprochenen Aufteilung etwa 270 Euro pro Jahr und Bürger. Auch Rentner, Kinder, Bedürftige oder mehr als 1000,- Euro für eine 4 köpfige Familie.
Wie soll man einem Staat trauen, der so hart lügt und die Bürger um das versprochene Geld prellt.
Gern auch mal die Summen als Vergleich heranziehen, für Waffenlieferungen, unverständliche Sozialausgaben und Verschwendung.
Google spukt diese Information zu UPA aus:
Historische Kontroverse:
Die UPA ist hochgradig umstritten, da sie im Zweiten Weltkrieg für Massaker an der polnischen Zivilbevölkerung (vor allem in Wolhynien und Ostgalizien mit bis zu 100.000 Toten) verantwortlich war. Zudem waren UPA-Kader und OUN-Mitglieder an der Verfolgung und Ermordung von Juden beteiligt. [1, 2, 3]
da kann ich die Polen schon verstehen....
Oh ja, in den letzten Jahren wurde die Atomstromproduktion wegen heißer Temperaturen in Frankreich um etwa 0,3 Prozent der Jahresproduktion heruntergefahren um die Umwelt zu entlasten.
Tagesschau: Das Drosseln oder Herunterfahren von Atomkraftwerken während Hitzeperioden hat laut EDF seit dem Jahr 2000 zu einer Reduzierung der jährlichen Stromproduktion von durchschnittlich 0,3 Prozent geführt. https://t.co/AbtgOF956J
Aber in der heißen Zeit mit viel Sonne liefern wir den fehlenden Strom gern an Frankreich und bezahlen auch noch dafür, damit der Strom abgenommen wird.
Und gern auch mal die Aufheizung der Umwelt durch Solarpanel einkalkulieren. Eigentlich müssten wir die Dinger an heißen Tagen mit weißen Tüchern abdecken, um die extreme Wärmeabgabe etwas zu mindern.
@Mylovanov So ekelhaft, diese Kriegsstrategen, die mit 30.000 Toten pro Monat auf jeder Seite herumkalkulieren.
Egal ob es EU Politiker, Ukrainer oder Russen sind.
Genau die Sorte Unmensch, denen wir den Zugang zu Machtpositionen dauerhaft sperren sollten.
Diplomaten nach vorne.