🔥 Wojownik z Bliznami | Osoba po ciężkim oparzeniu | Żyjący z bardzo głębokim niedosłuchem | Opiekun 91-letniej Babci | Walczący o sprawiedliwość i godność ❤️
Pomóż mi przetrwać czas apelacji i walczyć o godne życie i zdrowie 🕊️
🔗 https://t.co/MF88pUH51A
„Kto się lituje nad ubogim, pożycza Panu, a On odpłaci za jego dobrodziejstwo.”
Prz 19,17
Mam na imię Tomasz.
Nigdy nie przypuszczałem, że będę musiał prosić innych o pomoc. Przez całe życie starałem się radzić sobie sam, uczyć się, pracować i zachować możliwie największą niezależność mimo ograniczeń zdrowotnych.
Niestety życie napisało dla mnie inny scenariusz.
Gdy miałem zaledwie 13 miesięcy, doznałem rozległych oparzeń III stopnia. Przeszedłem liczne operacje, przeszczepy skóry oraz zabiegi chirurgiczne, jednak skutki tego tragicznego zdarzenia pozostały ze mną na zawsze.
W drugim roku życia utraciłem również słuch. Dziś żyję z bardzo głębokim obustronnym niedosłuchem, który stanowi kolejne poważne ograniczenie w codziennym funkcjonowaniu.
Najtrudniejszym następstwem ciężkich oparzeń są jednak zaburzenia termoregulacji.
Moje ciało nie potrafi prawidłowo utrzymywać temperatury. Chłód, wiatr, przeciąg czy klimatyzacja mogą powodować gwałtowne wychłodzenie organizmu, silne dreszcze, ból, osłabienie i nagłe pogorszenie stanu zdrowia.
Na co dzień zmagam się również z przewlekłym bólem neuropatycznym, przeczulicą, zaburzeniami czucia, przykurczami oraz ograniczeniami ruchowymi.
Moje schorzenia wymagają stałego leczenia, rehabilitacji, konsultacji specjalistycznych oraz dalszej diagnostyki.
Po wielu latach walki, 31 marca 2026 roku Sąd I instancji przyznał mi prawo do renty socjalnej, uznając, że skutki mojego stanu zdrowia mają charakter trwały i nieodwracalny.
Przez chwilę wydawało się, że wreszcie będę mógł odetchnąć.
Niestety Zakład Ubezpieczeń Społecznych wniósł apelację.
Mimo korzystnego wyroku nadal pozostaję bez stabilnych środków do życia i oczekuję na ostateczne rozstrzygnięcie sprawy.
Utrzymuję się wyłącznie z niewielkiego świadczenia z pomocy społecznej, które nie pozwala pokryć kosztów leczenia, dokumentacji medycznej, prywatnych wizyt lekarskich ani podstawowych potrzeb życiowych.
Od kilku lat jestem również jedynym opiekunem mojej ponad 91-letniej Babci, która jest osobą schorowaną i niepełnosprawną.
Każdy kolejny miesiąc oznacza konieczność podejmowania bardzo trudnych decyzji:
• leczenie czy rehabilitacja,
• badania czy konsultacje specjalistyczne,
• ekspertyzy medyczne czy codzienne utrzymanie.
Dlatego proszę o pomoc w przetrwaniu czasu apelacji.
Środki ze zbiórki pomagają mi finansować:
🔹 konsultacje specjalistyczne,
🔹 rehabilitację i leczenie bólu,
🔹 dalszą diagnostykę,
🔹 dokumentację medyczną i ekspertyzy,
🔹 tłumaczenia publikacji naukowych,
🔹 koszty związane z postępowaniem sądowym,
🔹 podstawowe utrzymanie do czasu prawomocnego zakończenia sprawy.
Nie proszę o wygodniejsze życie.
Proszę o możliwość dalszego leczenia, poczucie bezpieczeństwa i godne przetrwanie tego niezwykle trudnego okresu.
Marzę o spokoju.
O tym, by nie bać się każdego kolejnego miesiąca.
O tym, by móc zadbać o własne zdrowie i nadal opiekować się Babcią.
Każda wpłata, każde udostępnienie i każde dobre słowo mają dla mnie ogromne znaczenie.
Z całego serca dziękuję wszystkim, którzy zdecydują się okazać solidarność, życzliwość i wsparcie.
Tomasz Lenkiewicz ❤️
📌 Jeśli możesz pomóc mi przetrwać czas apelacji i walczyć o godne życie:
🔗 https://t.co/MF88pUH51A
Czy wyobrażasz sobie życie, w którym klimatyzacja, wiatr lub chłodniejszy dzień mogą zamienić zwykłe wyjście z domu w walkę z dreszczami, bólem i wychłodzeniem organizmu?
Tak wygląda moja codzienność po rozległych oparzeniach III stopnia.
Proszę o #RT i wsparcie. ❤️🙏
https://t.co/h544CbTpVW
#wypadek #oparzenia #blizny #fundraising #wsparcie #siepomaga
Najtrudniejsze nie jest życie ze skutkami ciężkiej choroby oparzeniowej. Najtrudniejsze jest ciągłe udowadnianie, że istnieją one naprawdę. Pomimo licznych opinii specjalistów, badań i dokumentacji medycznej, organ rentowy nadal kwestionuje konsekwencje rozległych oparzeń III stopnia, zmuszając mnie do dalszej walki o uznanie ograniczeń, które medycyna od dawna opisuje jako trwałe i nieodwracalne.
Pomóż mi przetrwać czas apelacji i walczyć o godne życie i zdrowie 🕊️
🔗 https://t.co/MF88pUH51A
„Kto się lituje nad ubogim, pożycza Panu, a On odpłaci za jego dobrodziejstwo.”
Prz 19,17
Mam na imię Tomasz.
Nigdy nie przypuszczałem, że będę musiał prosić innych o pomoc. Przez całe życie starałem się radzić sobie sam, uczyć się, pracować i zachować możliwie największą niezależność mimo ograniczeń zdrowotnych.
Niestety życie napisało dla mnie inny scenariusz.
Gdy miałem zaledwie 13 miesięcy, doznałem rozległych oparzeń III stopnia. Przeszedłem liczne operacje, przeszczepy skóry oraz zabiegi chirurgiczne, jednak skutki tego tragicznego zdarzenia pozostały ze mną na zawsze.
W drugim roku życia utraciłem również słuch. Dziś żyję z bardzo głębokim obustronnym niedosłuchem, który stanowi kolejne poważne ograniczenie w codziennym funkcjonowaniu.
Najtrudniejszym następstwem ciężkich oparzeń są jednak zaburzenia termoregulacji.
Moje ciało nie potrafi prawidłowo utrzymywać temperatury. Chłód, wiatr, przeciąg czy klimatyzacja mogą powodować gwałtowne wychłodzenie organizmu, silne dreszcze, ból, osłabienie i nagłe pogorszenie stanu zdrowia.
Na co dzień zmagam się również z przewlekłym bólem neuropatycznym, przeczulicą, zaburzeniami czucia, przykurczami oraz ograniczeniami ruchowymi.
Moje schorzenia wymagają stałego leczenia, rehabilitacji, konsultacji specjalistycznych oraz dalszej diagnostyki.
Po wielu latach walki, 31 marca 2026 roku Sąd I instancji przyznał mi prawo do renty socjalnej, uznając, że skutki mojego stanu zdrowia mają charakter trwały i nieodwracalny.
Przez chwilę wydawało się, że wreszcie będę mógł odetchnąć.
Niestety Zakład Ubezpieczeń Społecznych wniósł apelację.
Mimo korzystnego wyroku nadal pozostaję bez stabilnych środków do życia i oczekuję na ostateczne rozstrzygnięcie sprawy.
Utrzymuję się wyłącznie z niewielkiego świadczenia z pomocy społecznej, które nie pozwala pokryć kosztów leczenia, dokumentacji medycznej, prywatnych wizyt lekarskich ani podstawowych potrzeb życiowych.
Od kilku lat jestem również jedynym opiekunem mojej ponad 91-letniej Babci, która jest osobą schorowaną i niepełnosprawną.
Każdy kolejny miesiąc oznacza konieczność podejmowania bardzo trudnych decyzji:
• leczenie czy rehabilitacja,
• badania czy konsultacje specjalistyczne,
• ekspertyzy medyczne czy codzienne utrzymanie.
Dlatego proszę o pomoc w przetrwaniu czasu apelacji.
Środki ze zbiórki pomagają mi finansować:
🔹 konsultacje specjalistyczne,
🔹 rehabilitację i leczenie bólu,
🔹 dalszą diagnostykę,
🔹 dokumentację medyczną i ekspertyzy,
🔹 tłumaczenia publikacji naukowych,
🔹 koszty związane z postępowaniem sądowym,
🔹 podstawowe utrzymanie do czasu prawomocnego zakończenia sprawy.
Nie proszę o wygodniejsze życie.
Proszę o możliwość dalszego leczenia, poczucie bezpieczeństwa i godne przetrwanie tego niezwykle trudnego okresu.
Marzę o spokoju.
O tym, by nie bać się każdego kolejnego miesiąca.
O tym, by móc zadbać o własne zdrowie i nadal opiekować się Babcią.
Każda wpłata, każde udostępnienie i każde dobre słowo mają dla mnie ogromne znaczenie.
Z całego serca dziękuję wszystkim, którzy zdecydują się okazać solidarność, życzliwość i wsparcie.
Tomasz Lenkiewicz ❤️
📌 Jeśli możesz pomóc mi przetrwać czas apelacji i walczyć o godne życie:
🔗 https://t.co/MF88pUH51A
Medycyna od lat jasno opisuje długoterminowe następstwa rozległych oparzeń III stopnia. Nie są to wyłącznie blizny widoczne na skórze, lecz trwałe i nieodwracalne uszkodzenia mogące obejmować zaburzenia termoregulacji, nadwrażliwość na zimno, przewlekły ból neuropatyczny oraz istotne ograniczenia funkcjonalne. Dla wielu pacjentów są to konsekwencje, z którymi trzeba mierzyć się przez całe życie.
Medycyna od lat jasno opisuje długoterminowe następstwa rozległych oparzeń III stopnia. Nie są to wyłącznie blizny widoczne na skórze, lecz trwałe i nieodwracalne uszkodzenia mogące obejmować zaburzenia termoregulacji, nadwrażliwość na zimno, przewlekły ból neuropatyczny oraz istotne ograniczenia funkcjonalne. Dla wielu pacjentów są to konsekwencje, z którymi trzeba mierzyć się przez całe życie.
29 maja wpłynęła apelacja organu rentowego. Każdy, kto przeszedł przez postępowanie sądowe, wie, że etap apelacyjny może trwać wiele miesięcy. Dla mnie oznacza to dalsze życie w niepewności, brak poczucia bezpieczeństwa oraz konieczność przetrwania kolejnego okresu oczekiwania na ostateczne i prawomocne rozstrzygnięcie sprawy.
Po latach walki zapadł sprawiedliwy wyrok, który pozwolił mi uwierzyć, że najtrudniejszy etap mojego życia jest już za mną. Niestety, ta nadzieja okazała się przedwczesna. Organ rentowy złożył apelację, a wraz z nią powróciły niepewność, lęk o przyszłość i konieczność dalszego udowadniania tego, z czym zmagam się każdego dnia.
Moi Drodzy, gorąca prośba o wspieranie projektu metody diagnostycznej opartej na markerach eccDNA na Suppi - cała kwota trafia do nas, nie płacimy prowizji.
Jesteśmy częścią projektu Suppi dla Nauki pod patronatem @PAN_akademia.
https://t.co/rDeaMWBnI6
Każda wpłata się liczy nawet 1 zł.
Prosimy też o podanie dalej, najlepiej z komentarzem.
What Is a Scar, Really?
Most people think of a scar as “new skin” that remains after a wound has healed.
From a biological perspective, however, this is not true.
A scar is not new skin.
It is an entirely different type of tissue.
When the skin is injured, the body initiates a healing process whose primary goal is to close the defect as quickly as possible and restore tissue continuity. At the site of injury, scar tissue is formed, consisting primarily of collagen fibers. This tissue replaces the structures that were lost, but it does not fully restore them.
This means that a scar:
• does not have the same structure as healthy skin,
• does not function in the same way as the original tissue,
• has an altered vascular architecture,
• may contain damaged or abnormally regenerated nerve endings,
• often has reduced elasticity and mobility,
• may exhibit sensory and thermoregulatory disturbances.
In the case of deep burns, this process becomes even more complex.
A scar may extend beyond the skin into the subcutaneous tissue, fascia, and even muscle layers. In such cases, we are dealing not only with a change in the appearance of the skin, but with a permanent remodeling of entire anatomical structures.
This is precisely why many survivors of severe burns experience chronic pain, sensations of tightness and pulling, hypersensitivity to touch, abnormal responses to cold and heat, restricted mobility, and other symptoms that may persist for many years after the wound has healed.
Modern medicine increasingly emphasizes that a scar is not a passive trace of an injury.
It is a biologically active tissue that can influence the functioning of the nervous system, circulatory system, thermoregulatory processes, and a patient’s overall quality of life.
For this reason, the assessment of burn-related consequences should not be limited solely to the appearance of a scar.
Its functional, neurological, and biological consequences are equally important.
A scar is not a souvenir of an injury.
It is a permanent remodeling of the body, the effects of which may be felt for a lifetime.
#Burns #Scars #BurnScars #BurnMedicine #Rehabilitation #Neurology #NeuropathicPain #Thermoregulation #BurnSurvivors #MoreThanScars
PUBLICZNY APEL DO ONZ, EUROPEJSKIEGO TRYBUNAŁU PRAW CZŁOWIEKA, ORGANIZACJI PRAW CZŁOWIEKA ORAZ MIĘDZYNARODOWEGO ŚRODOWISKA OSÓB Z NIEPEŁNOSPRAWNOŚCIAMI 🆘
Nazywam się Tomasz Lenkiewicz.
Jestem 47-letnim obywatelem Polski żyjącym z bardzo głębokim obustronnym niedosłuchem oraz trwałymi następstwami rozległych oparzeń III stopnia, których doznałem jako 13-miesięczne dziecko.
Od wielu lat walczę o właściwy stopień niepełnosprawności.
Dodatkowo przez wiele lat Zakład Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) odmawiał mi prawa do renty socjalnej, mimo że moja niepełnosprawność istnieje od dzieciństwa i została potwierdzona przez licznych lekarzy specjalistów.
W mojej ocenie zastosowano błędną procedurę orzeczniczą. Posłużono się skalą Barthel, przeznaczoną do oceny podstawowych czynności życia codziennego, a nie do oceny skutków rozległych oparzeń, przewlekłego bólu neuropatycznego, zaburzeń autonomicznych czy ciężkich zaburzeń termoregulacji.
Pominięto lub nie nadano właściwego znaczenia najważniejszym następstwom pooparzeniowym:
• zaburzeniom termoregulacji,
• epizodom hipotermii,
• zaburzeniom autonomicznego układu nerwowego,
• przewlekłemu bólowi neuropatycznemu,
• przeczulicy i parestezjom,
• ograniczeniom wynikającym z rozległych blizn i przykurczów.
To właśnie te schorzenia mają największy wpływ na moje codzienne funkcjonowanie i zdolność do pracy.
Dla większości ludzi chłód, wiatr czy klimatyzacja oznaczają jedynie dyskomfort.
Dla mnie mogą oznaczać hipotermię, zaburzenia krążenia, gwałtowne wzrosty ciśnienia oraz czasową utratę zdolności do samodzielnego funkcjonowania.
Pomimo tego zaburzenia termoregulacji zastąpiono w jednej z opinii wzmianką o zaburzeniach gospodarki węglowodanowej i lipidowej, które nie są główną przyczyną moich ograniczeń.
Nie mogę również oprzeć się poczuciu nierówności wobec prawa.
Wielu moich kolegów ze szkolnej ławki, których jedyną niepełnosprawnością był niedosłuch, otrzymało wsparcie systemowe.
Ja natomiast żyję zarówno z bardzo głębokim niedosłuchem, jak i ciężkimi następstwami rozległych oparzeń III stopnia, a mimo to przez lata odmawiano mi wsparcia.
26 marca 2026 roku Sąd Okręgowy we Wrocławiu przyznał mi rentę socjalną.
Po raz pierwszy od wielu lat poczułem, że mój głos został wysłuchany.
Niestety ZUS złożył apelację od tego wyroku i moja walka trwa nadal.
Uważam, że sprawa ta dotyczy godności człowieka, równości wobec prawa, niedyskryminacji osób z niepełnosprawnościami oraz prawa do sprawiedliwego postępowania.
Nie proszę o przywileje.
Proszę jedynie o sprawiedliwość, równość wobec prawa i poszanowanie praw człowieka.
Tomasz Lenkiewicz
PUBLIC APPEAL TO THE UNITED NATIONS, THE EUROPEAN COURT OF HUMAN RIGHTS, HUMAN RIGHTS ORGANISATIONS, AND THE INTERNATIONAL DISABILITY COMMUNITY 🆘
My name is Tomasz Lenkiewicz.
I am a 47-year-old citizen of Poland living with profound bilateral hearing loss and the permanent consequences of extensive third-degree burns sustained when I was only 13 months old.
For many years, I have been fighting for recognition of the appropriate level of disability.
In addition, for many years Poland’s Social Insurance Institution Zakład Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) denied me the right to a social disability pension, despite the fact that my disability has existed since childhood and has been confirmed by numerous medical specialists.
In my opinion, an incorrect assessment procedure was applied in my case. The Barthel Index was used, even though it is intended to assess basic activities of daily living and not the consequences of extensive burns, chronic neuropathic pain, autonomic dysfunction, or severe thermoregulation disorders.
The most significant post-burn consequences were omitted or not given appropriate consideration:
• thermoregulation disorders,
• episodes of hypothermia,
• autonomic nervous system dysfunction,
• chronic neuropathic pain,
• hypersensitivity and paresthesia,
• limitations resulting from extensive scars and contractures.
These conditions have the greatest impact on my daily functioning and ability to work.
For most people, cold weather, wind, or air conditioning mean nothing more than discomfort.
For me, they can cause hypothermia, circulatory disturbances, sudden spikes in blood pressure, and a temporary loss of the ability to function independently.
Despite this, in one medical opinion my thermoregulation disorder was replaced with a reference to carbohydrate and lipid metabolism disorders, which are not the primary cause of my limitations.
I also cannot escape a profound sense of inequality before the law.
Many of my former classmates, whose only disability was hearing loss, received support from the system.
I, however, live with both profound hearing loss and severe lifelong consequences of extensive third-degree burns, yet I was denied support for many years.
On March 26, 2026, the Regional Court in Wrocław granted me a social disability pension.
For the first time in many years, I felt that my voice had been heard.
Unfortunately, ZUS appealed that judgment, and my fight continues.
I believe that this case concerns human dignity, equality before the law, non-discrimination of persons with disabilities, and the right to a fair hearing.
I am not asking for privileges.
I am simply asking for justice, equality before the law, and respect for human rights.
Tomasz Lenkiewicz
I must admit, I am a person who loves warmth.
It is impossible to fully describe that blissful feeling when you expose a burn scar to the sun. A wave of incredible endorphins rushes through you, and across the entire surface of the scar you experience the blessed sensation of millions of butterflies, a feeling similar to being deeply and intensely in love. 😍
This happens because of the warmth that heats the scar tissue, which is unable to properly warm itself or retain heat on its own.
Why Can Burn Scars Tingle, Go Numb, or Cause Pleasant “Butterflies” in the Sun?
Many burn survivors describe unusual sensations arising within scar tissue during exposure to sunlight or warmth. Some report tingling, prickling, numbness, wave-like sensations, or even pleasant feelings resembling “butterflies in the stomach.”
Although this may seem surprising, these phenomena can be explained by neurobiology and the physiological processes occurring within scar tissue.
Severe burns damage not only the skin, but also blood vessels and nerve endings. During the healing process, some nerve fibers regenerate; however, this regeneration is not always complete or orderly. As a result, areas of altered sensation may develop within scar tissue.
Heat activates thermal receptors and nerve fibers responsible for transmitting sensory information. In scar tissue, where nerve architecture has been altered by injury and healing, the brain may interpret incoming signals in unusual ways.
As a result, individuals may experience:
• tingling,
• paresthesias (abnormal sensory sensations),
• electric shock-like feelings,
• wave-like sensory experiences,
• numbness,
• prickling,
• and sometimes even pleasant sensations of relaxation and well-being.
In addition, exposure to warmth may influence the release of neurotransmitters such as endorphins, which are involved in improving mood, reducing tension, and generating feelings of pleasure. This may explain why some burn survivors describe warmth affecting their scars as soothing or even mildly euphoric.
However, it is important to remember that pleasant sensations do not mean that scar tissue is resistant to the effects of sunlight.
Scar tissue differs significantly from healthy skin. It often contains fewer melanocytes, has altered vascular architecture, and possesses reduced protective mechanisms. Consequently, it is far more vulnerable to ultraviolet (UV) radiation.
Excessive sun exposure may lead to:
• sunburn of scar tissue,
• inflammation,
• hyperpigmentation or hypopigmentation,
• worsening itch and pain,
• deterioration of scar quality.
For this reason, burn specialists recommend appropriate UV protection, the use of high-SPF sunscreen, and avoidance of prolonged exposure to intense sunlight.
What we feel within a scar is often the result of a complex interaction between damaged nerve fibers, the nervous system, and the brain’s sensory processing mechanisms.
A scar is not merely a passive reminder of injury.
It is a biologically active tissue that may continue to respond to environmental stimuli many years after the original wound has healed.
#Burns #BurnSurvivors #BurnScars #Paresthesia #NeuropathicPain #NervousSystem #BurnRehabilitation #BurnMedicine #Thermoregulation #BurnAwareness #SavingLivesIsNotEnough
Why Can a Burn Scar Hurt Even Many Years Later?
One of the most misunderstood problems reported by burn survivors is chronic pain, hypersensitivity, and unusual reactions to touch, pressure, or temperature.
Many people assume that once a wound has healed, it should no longer cause symptoms.
However, modern medical knowledge shows that wound closure does not necessarily mean that all biological processes within the affected tissues have ended.
A key role is played by nociceptors—specialized free nerve endings responsible for detecting painful stimuli.
In healthy tissue, their primary function is to warn the body of potential injury.
Within scar tissue, however, the situation may be very different.
During wound healing, tissues undergo extensive remodeling. New nerve fibers grow into the healing area while dense networks of collagen are formed. In hypertrophic scars and deep burn scars, this process may become disorganized. Nerve fibers can become trapped within abnormal collagen structures, adhesions, and fascial tissues.
As a result, even minor tissue stretching during movement may mechanically irritate these nerve endings and generate pain signals.
Research also suggests that damaged or abnormally regenerated nerve fibers may become hyperexcitable. This means that stimuli that would not normally be painful can be perceived as uncomfortable or even severely painful within scar tissue.
This phenomenon is known as allodynia.
Patients may experience pain from light contact with clothing, gentle skin friction, pressure, or even changes in temperature.
Another common phenomenon is hyperalgesia—an exaggerated pain response to stimuli that would normally cause only mild discomfort.
Common symptoms may include:
• Chronic scar pain
• Hypersensitivity to touch
• Burning and stinging sensations
• Tissue tightness and pulling sensations
• Itching
• Pain during movement
• Exaggerated reactions to cold and heat
An increasing body of evidence suggests that chronic pain following burn injuries is not merely a skin problem. It may involve changes within the peripheral nervous system, scar tissue, fascia, and central pain-processing mechanisms.
For this reason, modern burn rehabilitation extends far beyond skin care alone. It may include scar therapy, tissue mobilization, fascial treatment, and management of neuropathic pain.
A scar is not simply a mark left behind by an injury.
It is living tissue in which biological processes may continue to influence function, comfort, and quality of life for many years.
#Burns #BurnScars #BurnSurvivors #NeuropathicPain #BurnCare
@STEEEETY I understand your doubts. Unfortunately, my story is real. I have extensive medical documentation, court records, and years of medical treatment behind me. I wish none of this had ever happened, but this is the reality I live with every day.
@YetkinSabo I know that feeling. Sometimes life gives us so many reasons to worry. But I try to focus on hope, gratitude, and the people I love. Wishing you strength and peace. 🕊️
W 1995 roku, kiedy Tomasz był badany przez lekarza orzecznika ZUS, zamiast zostać wysłuchanym i zrozumianym, został wyśmiany.
Gdy opowiadał o swoich problemach związanych z zimnem oraz o tym, że jego organizm funkcjonuje inaczej z powodu rozległych oparzeń III stopnia, których doznał jako dziecko, miał usłyszeć od lekarza:
„Jak Panu zimno, to proszę się wyprowadzić do Afryki.”
Najbardziej zabolała go jednak nierówność wobec prawa.
Wszyscy jego koledzy i koleżanki z klasy, którzy mieli niedosłuch, otrzymali wsparcie wyłącznie z powodu niedosłuchu.
Tomasz również miał bardzo głęboki niedosłuch.
Oni zostali zaliczeni do II grupy inwalidzkiej (odpowiadającej dzisiejszemu umiarkowanemu stopniowi niepełnosprawności).
Tymczasem Tomasz, mimo że żył zarówno z bardzo głębokim niedosłuchem, jak i trwałymi następstwami rozległych oparzeń III stopnia, został zaliczony jedynie do III grupy inwalidzkiej (odpowiadającej dzisiejszemu lekkiemu stopniowi niepełnosprawności).
W tamtym czasie nie mógł skutecznie walczyć o swoje prawa.
Nie miał możliwości wykazania, jak poważne są skutki jego oparzeń.
Wiedza na temat długotrwałych następstw ciężkich oparzeń w Polsce była wówczas bardzo ograniczona.
Dopiero około lat 2010–2012 dermatologia zaczęła coraz szerzej opisywać i rozumieć odległe skutki oparzeń, takie jak zaburzenia termoregulacji, przewlekły ból, uszkodzenia nerwów, przykurcze bliznowate oraz wiele innych powikłań, które mogą towarzyszyć pacjentowi przez całe życie.
W rezultacie Tomasz przez wiele lat żył w ubóstwie i był pozbawiony zabezpieczenia socjalnego, które mogłoby mu przysługiwać, gdyby pełny zakres jego niepełnosprawności został właściwie zrozumiany i oceniony.
Przez dziesięciolecia żył z konsekwencjami urazów, których niewiele osób rozumiało, jednocześnie nie otrzymując uznania i wsparcia, jakie otrzymywały osoby z dużo mniej złożonymi problemami zdrowotnymi.
Największą tragedią nie były wyłącznie same oparzenia.
Największą tragedią było to, że przez dziesięciolecia nikt naprawdę nie rozumiał, co te oparzenia zrobiły z jego organizmem.
💔 Być może największa krzywda nie wydarzyła się w 1979 roku.
Nie wtedy, gdy jako 13-miesięczne dziecko doznałem rozległych oparzeń III stopnia.
Być może wydarzyła się później.
W 1995 roku państwowa komisja oficjalnie potwierdziła, że moje inwalidztwo istnieje od 13. miesiąca życia.
Jednocześnie sprowadzono moją niepełnosprawność praktycznie wyłącznie do problemu słuchu.
A przecież już wtedy na moim ciele były rozległe blizny.
Już wtedy żyłem z następstwami ciężkiego oparzenia.
Już wtedy mój organizm był inny niż organizm zdrowego człowieka.
Przez następne lata kolejne instytucje patrzyły na mnie przez ten sam pryzmat.
Niedosłuch.
Tylko niedosłuch.
Tak jakby rozległe oparzenia III stopnia po prostu przestały istnieć.
Tak jakby uszkodzona skóra nie była narządem.
Tak jakby nie mogła powodować cierpienia, ograniczeń i problemów zdrowotnych.
Przez dziesięciolecia słyszałem, że przesadzam.
Że jestem przewrażliwiony.
Że problem może tkwić w psychice.
Dziś specjaliści opisują zaburzenia termoregulacji, przewlekły ból, uszkodzenia nerwów i wiele innych następstw ciężkich oparzeń.
Dziś medycyna mówi o rzeczach, które ja próbowałem tłumaczyć od lat.
I czasami zastanawiam się, jak wyglądałoby moje życie, gdyby ktoś potraktował mnie poważnie już wtedy.
Ile cierpienia można było uniknąć?
Ile lat walki z systemem nie musiałoby się wydarzyć?
Ile razy nie usłyszałbym, że problem jest w mojej głowie?
Bo kiedy system popełnia błąd wobec dziecka, konsekwencje tego błędu mogą ciągnąć się nie przez miesiące.
Ale przez całe życie.
❤️ Dziękuję Pani Kasiu za tak ciepłe słowa 🤗
Przeszedłem przez wiele burz, ale każda z nich nauczyła mnie jednego, że dopóki jest wiara, nadzieja i Bóg w sercu, nic nie jest stracone.
Wierzę, że przede mną jeszcze wiele pięknych dni, a obecne trudności są tylko rozdziałem, a nie końcem historii.
Dla Boga nie ma nic niemożliwego. 🙏❤️
Pozdrawiamy i ściskamy mocniutko 🤗❤️
Witam serdecznie wszystkich!
Nazywam się Tomasz Lenkiewicz.
Nigdy nie przypuszczałem, że będę musiał prosić ludzi o pomoc, ale życie napisało dla mnie zupełnie inny scenariusz.
Gdy miałem zaledwie 13 miesięcy, doszło do tragicznego wypadku. Doznałem rozległych oparzeń III stopnia dużej części ciała. Przez kolejne lata przechodziłem operacje, zabiegi i pobyty w szpitalach. W wyniku leczenia straciłem również słuch i dziś żyję z bardzo głębokim obustronnym niedosłuchem.
Od tamtej chwili moje życie już nigdy nie było takie jak życie większości ludzi.
Wiele osób widzi tylko blizny.
Nie widzą jednak tego, że zwykły chłód potrafi sprawić, że przez wiele godzin nie jestem w stanie normalnie funkcjonować. Nie widzą bólu, ograniczeń i codziennej walki z własnym organizmem.
Mimo wszystko przez całe życie starałem się radzić sobie sam.
Uczyłem się, pracowałem i robiłem wszystko, żeby być niezależnym.
Od kilku lat samodzielnie opiekuję się również moją ponad 91-letnią Babcią. Jest osobą schorowaną i niepełnosprawną, ale nigdy nie wyobrażałem sobie, że mógłbym zostawić ją bez pomocy.
Przez wiele lat walczyłem także o uznanie skutków mojego wypadku.
31 marca 2026 roku wygrałem przed sądem sprawę o rentę socjalną.
Po prawie 30 latach walki wydawało się, że wreszcie będę mógł odetchnąć.
Niestety ta historia jeszcze się nie skończyła.
ZUS złożył apelację i moja walka trwa nadal.
Dlatego powstała ta zbiórka.
Środki z niej pomagają mi pokrywać koszty prywatnych wizyt lekarskich, zakup leków i przetrwać codzienne życie w czasie, gdy wciąż żyję w niepewności.
Marzę o spokoju i poczuciu bezpieczeństwa.
O tym, żeby nie bać się każdego kolejnego miesiąca.
O tym, żeby móc zadbać o swoje zdrowie i nadal opiekować się Babcią.
Po wielu latach walki chciałbym po prostu żyć trochę spokojniej.
Jeżeli możesz mi pomóc, będę ogromnie wdzięczny.
Każda wpłata, każde udostępnienie i każde dobre słowo mają dla mnie ogromne znaczenie.
Z całego serca dziękuję za przeczytanie mojej historii i za każdą okazaną pomoc.
Tomasz Lenkiewicz
📌 Link do zbiórki:
🔗 https://t.co/MF88pUH51A 👈