Kiedyś się żartowało, że Kongres Nowej Prawicy (ówczesna partia Korwina) to taka partia, która ma 40% poparcia w internecie i 4% poparcia w realu.
I mam nieodparte wrażenie, że Razem zamknęło się w podobnej komorze pogłosowej i woli ufać bardziej lajkom na Twitterze niż sondażom i fokusom.
I niestety robią sobie tym podejściem krzywdę. Niestety, bo szkoda żeby 3-4% lewicowych głosów zmarnowało się pod progiem. I niestety, bo taktyka którą obierają przynosi skutki odwrotne od zamierzonych albo nie przynosi ich wcale.
Kupiłam sukienkę na wesele na Vinted, ale zwróciłam, bo była pozaciągana, a teraz typiara wystawiła ją za dychę drożej i nadal w opisie nic o wadach XD
ten moment, gdy zadanie domowe bylo tak pojebane, ze nawet w internecie nie bylo na niego zadnej odpowiedzi - to dopiero byly czasy. teraz nie ma czasow
HALL OF FAME ZBIÓRKI
Xtb - 20 mln kary od KNF za niedostateczne informowanie klientów
https://t.co/cgoPhzcapw - 1,8mln kary od litewskiego banku za uchybienia w procedurach
InPost - unikanie umów o pracę, zatrudnianie kurierów na głodowych warunkach
Żabka - wiadomo o co chodzi
Brawo dla ludzi wspierających finansowo chorych na raka.
Co miesiąc każdy pracownik etatowy przekazuje 9% swoich zarobków na utrzymanie polskich szpitali, w tym oddziałów onkologicznych.
Nie wszyscy bohaterowie noszą peleryny.
Podczas gdy topowi twórcy operują na ryczałtach i optymalizacjach podatkowych, realnie obniżając wpływy do NFZ, ich widownia to często ludzie zarabiający średnią krajową lub mniej tak naprawdę wykonuje podwójne opodatkowanie. Najpierw oddają składki w pensji, a potem dobrowolnie oddają resztki oszczędności na zbiórkę, którą ich idol firmuje swoją twarzą. To genialny PR: celebryta nie płaci systemowo, ale błyszczy jako zbawca, używając do tego cudzych pieniędzy. Każdy milion zebrany w ten sposób to dla decydentów dowód, że budżetu nie trzeba łatać. Społeczeństwo, które samo finansuje najdroższe terapie, zdejmuje z polityków ciężar moralny i polityczny. Mamy do czynienia z patologicznym handlem emocjami. Influencer nie jest lekarzem ani etykiem. Jest handlarzem uwagi. Wykorzystuje fakt, że ludzki mózg szybciej reaguje na płacz na ekranie niż na tabelkę w excelu pokazującą braki w onkologii. To brutalne wykorzystanie lęku i empatii do budowania własnego „engagementu”. To nie jest pomaganie. To prywatyzacja litości w państwie, które skapitulowało. Kupujemy sobie poczucie bycia „dobrym człowiekiem” za 20 złotych, podczas gdy system, który powinien nas chronić, jest rozkradany i niedofinansowany przy naszej pełnej, wzruszonej aprobacie. Wrzucając pieniądze do puszki #latwogang, kupujesz dziecku lek, ale jednocześnie kupujesz systemowi kolejny rok spokoju. Pomagasz jednostce, ale dobijasz ogół, legitymizując państwo, które przestało pełnić swoją podstawową funkcję, jaką jest ochrona życia swoich obywateli. To nie jest triumf serca, to ostateczny dowód na upadek państwa.