🇵🇱 Polska dostała z KPO niemal dwa razy więcej pieniędzy niż 🇩🇪 Niemcy. Ale to niemiecka gospodarka zyska na tym mechanizmie znacznie więcej.
Jak to możliwe?
Zacznijmy od wartości samych planów: 🇵🇱 PL: ok. 59,8 mld euro 🇩🇪 DE: ok. 32,3 mld euro
Wydaje się, że wygraliśmy, prawda? Nie do końca. Spójrzmy na model Komisji Europejskiej badający efekty gospodarcze na lata 2020–2030. Zaczyna się robić ciekawie. 👇
Efekt gospodarczy z WŁASNEGO KPO: 🇵🇱 44,9 mld euro 🇩🇪 23,5 mld euro
Ale uwaga! Korzyści z KPO INNYCH państw UE (tzw. efekty transgraniczne): 🇵🇱 zaledwie 6,2 mld euro 🇩🇪 aż 42,6 mld euro!
Łączny efekt: 🇵🇱 51,1 mld € vs 🇩🇪 66,1 mld €.
W przeliczeniu na 1 euro wartości planu:
👉 Polska zyskuje ok. 0,85 euro efektu gospodarczego.
👉 Niemcy zyskują ok. 2,05 euro!
Niemiecki mnożnik jest prawie 2,4 razy wyższy. Dlaczego?
Powód jest prosty. Polska wydaje KPO głównie jako potężny odbiorca infrastruktury.
Z kolei Niemcy są nie tylko odbiorcą własnych środków, ale przede wszystkim dostawcą maszyn, elektroniki, automatyki i oprogramowania dla projektów realizowanych w całej Europie. 🏭💻
Sam polski KPO odpowiada za blisko 12,6% niemieckich korzyści transgranicznych!
To ok. 5,4 mld euro wartości dodanej, która powstaje w 🇩🇪 dzięki inwestycjom w 🇵🇱
Wniosek jest bezlitosny, ale bardzo pouczający: Polska dostała większe KPO, ale to Niemcy lepiej wykorzystują KPO całej Europy.
My w dużej mierze finansujemy modernizację. Oni dostarczają do niej technologię i przemysł. 💡
#KPO #gospodarka #Polska #Niemcy #inwestycje
Aktualnie trwają testy systemu do wyłapywania łamiących przepisy agencji pracy.
Pozwoli on na wyłapanie tych, którzy żerują na naszym kraju.
System już pokazał, że na 7540 agencji przepisy łamie przynajmniej 4450.
System umożliwia przesyłanie dowodów (screenów, linków, zdjęć, nagrań) oraz generowanie pism do właściwych urzędów.
Będzie sukcesywnie rozbudowywany o wspomaganą AI analizę sprawozdań i zatrudnienia.
"Kładę cały swój autorytet na szali. Jestem doktorem habilitowanym nauk medycznych, pracownikiem Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego, który kształci wszystkich lekarzy w Polsce podyplomowo. (...) Od 2011 roku w żadnej szczepionce w Polsce nie ma rtęci ani glinu" - dr hab. @PinkasJJ
https://t.co/7v9spPst6z
Rtęć i glin nadal są w szczepionkach:
https://t.co/apOFNFL3Zz
https://t.co/x1AeXImGWJ
To było kłamstwo wypowiedziane z mównicy sejmowej przez ówczesnego konsultanta krajowego w dziedzinie zdrowia publicznego
Dzisiaj ten sam Pan Jarosław Pinkas "łapie się za głowę" gdy pomagam dzieciom z autyzmem
519 131 978 złotych.
Tyle (lekko licząc) zgarnia Orange Polska z naszego KPO.
Oficjalnie są 3. największym odbiorcą unijnego wsparcia w całym kraju z pulą 131,3 mln EUR. Podpisali już 22 potężne umowy.
Wielka korporacja ma się świetnie za publiczne miliony i buduje za to swoją infrastrukturę.
A jak tam wsparcie dla Twojego biznesu z KPO?
Dajcie RT 🔁. Zobaczmy, ile osób wie, kto jest prawdziwym wygranym tych funduszy.
#KPO #Biznes #PieniądzePubliczne
Zgłosił NFZ fikcyjnie rozliczony zabieg. Odpowiedź Funduszu jest zaskakująca.
Jeden z użytkowników opisuje swoją przygodę z NFZ: po sprawdzeniu konta pacjenta odkrył, że za jego wizytę rozliczono świadczenie, które jak twierdzi - nigdy nie zostało wykonane.
Zgłosił sprawę, licząc na wyjaśnienie. Po kilku miesiącach otrzymał odpowiedź, że zgłoszenie jest bezzasadne, ponieważ dokumentacja medyczna potwierdza wykonanie procedury.
👇 Poniżej cała historia 👇
Opowiem Wam o mojej przygodzie z NFZ. Jak najbardziej pasuje innych rzeczy których się ostatnio dowiadujemy o tej organizacji.
Lekarz może wystawić NFZtowi rachunek za cokolwiek i nikt tego nie sprawdza, a nawet jak sprawdzi to nie może poprawić.
Pacjent zgłasza że lekarz wpisał kłamstwa w rachunek, NFZ "robi postępowanie wyjaśniające", lekarz stwierdza "com napisał, napisałem" - i to zamyka sprawę.
Inaczej mówiąc - NFZ to taki worek na kasę, do którego wszyscy się przymusowo dokładamy (niemało, 9% na UoP - czyli jedną pensję rocznie!), a lekarze z niego biorą ile im się tylko podoba i nie ma nad tym żadnej kontroli. Oczywiście muszą napisać jakieś uzasadnienie dlaczego tyle wzięli (typu "wykonano jakieś procedury" w tym przypadku a w innym pewnie na przykład że "tyle godzin trwał dyżur") - ale to uzasadnienie może być zupełnie nieprawdziwe i NIKT TEGO NIE SPRAWDZA.
Ok, to teraz historia: Normalnie nie korzystam z "darmowej służby zdrowia", na szczęście nie muszę, mogę sobie pozwolić na prywatne wizyty lekarskie bez gnicia w kolejkach jeśli czegoś potrzebuję. Ale jakiś czas temu pomyślałem że spróbuję, płacę za to górę kasy (wielokrotnie więcej niż za prywatne wizyty z których faktycznie korzystam), zobaczę jak to działa. To była moja pierwsza wizyta u lekarza na NFZ od dzieciństwa (nie licząc SORów gdzie zdarza mi się czasem trafiać). Przyznam że byłem trochę zainspirowany rozmowami na ten temat na wypoku jeszcze na długo przed obecną aferą. Miałem niewielki problem zdrowotny, chciałem zapytać lekarza o zdanie ale nie było pośpiechu, idealny przypadek na zapisanie się do kolejki.
Procedura wygląda tak że trzeba pójść do przychodni pierwszego kontaktu, dostać skierowanie do specjalisty, zapisać się do kolejki do specjalisty, odczekać swoje (w tym przypadku jakiś miesiąc), pójść na wizytę do specjalisty - tak zrobiłem. Przyznam że pan specjalista całkiem kulturalnie i sympatycznie mnie obsłużył, zapytał o problem, obejrzał problem, zamienił dwa zdania o dupie Maryni, zalecił postępowanie, wypisał receptę, zapytałem go przy okazji o coś innego, odpowiedział - nie było na co narzekać, wizyta była krótka, może 10 minut, ale nie miałem wrażenia że się spieszy, po prostu nie było wiele do zrobienia. Jego poradę i zapisany lek później zweryfikowałem (konsultując z googlem, czatbotem i ulotką) - były błędne, wyleczyłem swój problem innym sposobem, ale mniejsza o to, nie o tym miałem pisać.
Jakiś czas później zajrzałem na swoje konto na 'Pacjent GOV', gdzie jest napisane z jakich usług korzystałem i ile za to zapłacił NFZ i zaskoczyły mnie tam dwie rzeczy:
1. Wizyta w przychodni pierwszego kontaktu kosztuje 0 zł. Ewidentnie muszą się rozliczać jakimś innym sposobem, pewnie mają stałe stawki za zapisanego do przychodni pacjenta a nie za wizyty.
2. Za wizytę u specjalisty NFZ zapłacił ponad 600zł! Tak ze trzy razy więcej niż bym zapłacił prywatnie za taką samą wizytę (na którą mógłbym pójść od ręki, bez skierowania i miesiąca czekania). To była krótka konsultacja, ale pan lekarz na rachunku napisał że wykonał mi jakiś mały chirurgiczny zabieg. Nic takiego nie miało miejsca.
Nie potrafię udowodnić że nie zrobił tego czego nie zrobił, nie nagrywałem wizyty, można mi wierzyć lub nie, to w sumie ma niewielkie znaczenie. Jak dla mnie fakt że ten pojedynczy lekarz tym pojedynczym razem ukradł sześć stówek to bardzo mały problem. Znacznie większym problemem jest fakt że mógł to tak łatwo zrobić. Po prostu wpisał że zrobił coś czego nie zrobił i dostał za to kasę, nie musiał tego w żaden sposób dowodzić i nikt tego nie weryfikuje. Chyba że (tak pomyślałem) ktoś go przyłapie (tak jak ja tym razem). Na stronie (Pacjent GOV), pod opisem wizyty jest opcja zgłoszenia nieprawidłowości, co zrobiłem (obrazek poniżej, wklejam też dalszą korespondencję, pomijam nagłówki i stopki żeby zaoszczędzić miejsce).
Jakiś czas później dostałem mailem pismo (1) z NFZ z informacją o tym że prowadzą pospiesznie śledztwo - super, pomyślałem że złapią złodzieja i ukarają.
Kilka tygodni później dostałem kolejne pismo (2) z informacją o przedłużeniu śledztwa - pomyślałem że może znaleźli więcej nieprawidłowości, kontrolują go teraz na wszystkie strony i będzie miał za swoje.
Kolejny miesiąc później dostałem kolejne pismo (3) o tym że moje zgłoszenie zostało uznane za bezzasadne - bo z dokumentacji medycznej wynika że wykonano mi te procedury których nie wykonano.
Czyli poskarżyłem się że lekarz wpisał do dokumentacji rzeczy których nie robił, a w odpowiedzi dowiedziałem że moja skarga jest bezzasadna, bo wpisał do dokumentacji to co wpisał.
No cóż, odpowiedziałem na tego maila (4) zwracając uwagę na nonsens takiego wyjaśnienia - i otrzymałem odpowiedź (5), parafrazując: "lekarz może sobie wpisać do dokumentacji cokolwiek mu się podoba i wystawić taki rachunek jak mu się tylko podoba, a NFZ płaci i nie zadaje pytań".
Napisano mi jeszcze że mogę się zgłosić do jakiegoś rzecznika praw pacjenta - ale tego już nie robiłem, wątpię żeby był w stanie cokolwiek zrobić, prawa pacjenta nie zostały tam naruszone, tylko NFZ okradziony.
W styczniu 2025 w siedleckim autobusie linii 21 42-letni Ukrainiec🇺🇦 przystawił nóż do gardła 15-letniemu polskiemu🇵🇱 dziecku. Żądał pieniędzy i telefonu. Groził śmiercią. Dzięki odwadze kierującej autobusem i reakcji chłopaka napastnik został zatrzymany.
Polskie media głównego nurtu?
„Pijany mężczyzna”, „incydent” „sprawa w toku”.
Nazwisko i obywatelstwo – schowane głęboko albo pominięte.
A gdzie była cała elitka rządząca?
Gdzie te same głosy, które przy każdej okazji biją się w piersi o „bezpieczeństwo”, „wartości” i „ochronę słabszych”? Milczały.
Jak zawsze, gdy fakty nie pasują do narracji.
15-latek musiał sam bronić się przed nożem, a państwo i media udawały, że to „jeden pijany facet”.
Ile jeszcze takich „incydentów” musimy zobaczyć, zanim ktoś w końcu powie głośno: dość?
Bezpieczeństwo Polaków na pierwszym miejscu. Nie na dalszym.
Urzędnicy ogłaszają konkurs za 7 613 345,17 i wygrywa go niemiecka fundacja Internationaler Bund Polska, żeby wspierać miedzy innymi wielokulturowy Kraków.
Sygnatariuszem Aleksander Miszalski.
https://t.co/5XQHS3ujSq
Umowa nr: 0-W/I/1754/ML/3/2025
Kary tylko dla Polaków?
Polski przedsiębiorca drży przed skarbówką, płaci potężne podatki i dostaje gigantyczne kary za zbyt długą wymianę rolki w kasie czy sprzedaż butelki wody przed otwarciem sklepu. Tymczasem na jednej z najdroższych ulic w mieście w najlepsze działa biznes, który omija prawo szerokim łukiem:
* Płatność wyłącznie gotówką lub Blikiem.
* Niewydawanie paragonów (rachunek z innej firmy przyniesiono z zewnątrz dopiero na stanowcze żądanie klientki).
* Sprzedaż nieoryginalnych, chińskich produktów (Made in P.R.C.) jako rzekomo arabskich perfum.
* Brak na opakowaniu danych dystrybutora z siedzibą na terenie UE (tzw. osoby odpowiedzialnej), co jest wymogiem unijnym.
* Brak jakichkolwiek informacji o produkcie i ostrzeżeń w języku polskim.
* Komiczne błędy w składzie chemicznym na etykiecie (np. „Alpha-Lsomethyl Lonone” zamiast prawidłowej nazwy), co potwierdza, że towar pochodzi z niekontrolowanego źródła.
Ten towar nie ma prawa legalnie znajdować się na naszych półkach. Pytam więc publicznie: gdzie jest Krajowa Administracja Skarbowa, Sanepid, Inspekcja Handlowa i włodarze Katowic? Czy urzędy w ogóle kontrolują to, co dzieje się kilkadziesiąt metrów od ich siedzib?
Czy w Polsce prawo obowiązuje tylko wybranych? Dajcie znać w komentarzach, co uważacie o takiej bezkarności.
Udostępnijcie ten materiał, aby ostrzec innych przed zakupem kosmetyków z nieznanego, niekontrolowanego źródła
W czerwcu słyszeliśmy, że to już nie pogoda. To klimat. Każdy upał miał być dowodem na katastrofę. Każdy rekord temperatury trafiał na czołówki portali.
Przyszedł lipiec. Jeden z najchłodniejszych od kilkunastu lat. I nagle... wróciła pogoda.
Bo kiedy jest gorąco, media mówią o klimacie. Kiedy jest chłodno, przypominają, że pogoda jest zmienna.
Nie chodzi o negowanie zmian klimatycznych. Chodzi o to, jak łatwo zmienia się narracja.
Te same redakcje, te same wydarzenia, ale zupełnie inny dobór słów zależnie od tego, jaki przekaz ma trafić do odbiorcy.
A najbardziej memiczne w tej całej historii jest to, że wiele osób odnosi wrażenie, iż narracja często podąża za interesami różnych podmiotów politycznych, biznesowych czy finansowych.
W efekcie raz eksponuje się "klimat", a innym razem "pogodę", choć mówimy o zjawiskach dotyczących tej samej atmosfery.
Najwyraźniej obowiązuje prosty algorytm:
🔥 Jest gorąco? To klimat.
🌧️ Jest chłodno? To pogoda.
💰 A co naprawdę decyduje o nagłówku? To już każdy oceni sam.
Tylko jedna z agencji pracy dostała.. tak.. dobrze widzicie...
PONAD 100 MILIONÓW ZŁOTYCH pomocy publicznej.
PS. System już w końcowej fazie przygotowania.
Bret Weinstein said something that won’t leave my head:
For the first time in 300,000 years of human evolution, we removed the cost from the single biggest reward nature ever invented — sex and pair-bonding.
Reliable birth control + abortion = you can now cash the evolutionary lottery ticket without paying the 20-year mortgage of pregnancy, diapers, sleepless nights, and college funds.
Result? An entire generation of 18–35-year-olds walking around with the energy, libido, hormones, and protective instincts that evolution spent millions of years calibrating for child-rearing… but with zero actual children. That energy didn’t disappear. It got redirected.
Heather Heying’s observation is brutal: young women especially began treating ideologies the exact way evolution wired them to treat babies. Climate change, social justice, whatever the cause of the month is — it gets defended with literal mama-bear ferocity, the same neurochemistry that once guarded a toddler from predators now guards an abstract idea from wrong think.
And now Elon is promising the second shoe is about to drop: AI-driven abundance will make money as “free” as sex became in the 1970s. Both of evolution’s primary carrots — mating and resource acquisition suddenly cost almost nothing.
Weinstein’s ice-cold question: When producing and protecting actual children is no longer the central organizing principle of adult life… and when creating wealth is no longer required for status, security, or attracting a mate…What is left to give a human life direction, meaning, and structure?
Are we about to become a species that invents bigger and bigger dragons to slay just to feel alive? Or do we drift into total listlessness? This 3:52 clip is genuinely haunting.
Watch it all the way through, then tell me — honestly — does this explain the absolute intensity we’re seeing in culture right now, or is Bret completely missing something?
Real answers only. Quote-post if it hits you in the chest like it hit me.
4 NOWE PODATKI od majątku. Unia Europejska szykuje rewolucję
Ignorowanie ryzyka to najdroższa strategia biznesowa. Jeśli chcesz mieć pewność, że Twój majątek jest w 100% bezpieczny przed prawnymi i finansowymi zawirowaniami, czas działać wyprzedzająco.
Unia Europejska zapowiedziała rewolucję podatkową, o której media głównego nurtu milczą! 15 kwietnia 2026 roku Komisja Europejska przedstawiła raport wprowadzający 4 nowe podatki od majątku, które uderzą w Twoje oszczędności, inwestycje i sukcesję. Zobacz ten film, aby dowiedzieć się, jak legalnie zabezpieczyć swoje aktywa przed nowymi unijnymi planami, zanim wejdą w życie
W tym odcinku szczegółowo analizuję oficjalny raport Komisji Europejskiej i omawiam mechanizmy takie jak wealth tax, exit tax oraz niezwykle kontrowersyjny podatek od niezrealizowanych zysków kapitałowych (wdrażany już w Holandii jako Box 3 ze stawką 36%). Wyjaśniam również, dlaczego obecne zwolnienia z podatku spadkowego w Polsce są unikalne na skalę światową i dlaczego warto doceniać je, póki trwają. Dowiesz się także, jak fundacja rodzinna w Polsce lub fundacja w Liechtensteinie pozwala uchronić Twój majątek przed "podatkiem od śmierci" oraz zachowkiem. Poznaj fakty, działaj z wyprzedzeniem i zabezpiecz swoje pieniądze.
Masz pytania dotyczące fundacji rodzinnej lub optymalizacji podatkowej? Napisz w komentarzu – odpowiadam na najciekawsze z nich!
Link w komentarzu
#podatki #uniaeuropejska #wealthtax #exittax #fundacjarodzinna
Dopłaty do emerytur dla obcokrajowców wyglądają tak:
Suma opłaconych składek: 2243,78 zł
Wyliczona emerytura: 13,86 zł
Przyznana emerytura: 1607,35 zł
Dopłata comiesięczna: 1593,49 zł
I teraz HIT! Wyrównanie do wypłacenia: 71130,79 zł
Jak ten ZUS ma nie paść?
In 1998, during the DOJ Microsoft monopoly trial, Bill Gates was secretly recorded under oath.
He refused to answer simple, direct questions — squirming, dodging, and behaving like a cornered suspect instead of a billionaire CEO.
This is the same man millions of people still look to for health advice, vaccines, pandemics, and “global solutions.”
A man who evaded accountability in a courtroom now influences WHO policy, pushes experimental shots on the world, and funds global health agendas.
Gates is a psychopath and belongs in prison...
SOR w Szpitalu Klinicznym zrobił stawkę za parkowanie jak dla lekarzy milionerów (20zl za h) a pacjenci muszą pożyczać pieniądze aby zezwolono im opuścić parking xDdd
Guys, dolphins know how to get high. 🤷🏼♀️ And here is how.
They use pufferfish. When a pufferfish gets threatened, it releases a potent neurotoxin. The dolphins figured out that if you bite the fish just gently enough, a tiny dose won't kill you, it just completely alters your perception.
So they pass it around to their friends like a joint, taking turns for 20 minutes straight. Afterward, they just float near the surface, barely moving, staring off into nothing.
Besides humans, they are the only animals known to intentionally seek out altered states just for the pleasure of it. Pure stoners of the sea.😏