W 2019 r. budżet NFZ to było 88 mld, obecnie 217 mld zł.
Afery z milionowymi zarobkami lekarzy na wielu poziomach, nie to nie są czarne owce - to już niemałe stadko, pokazały kolejny raz, że monopole są drogie, nieefektywne, nie muszą się starać, a pieniądze i tak płyną szerokim strumieniem.
Pomimo iż pompujemy do systemu już prawie 130 mld zł więcej to w zamian nie dostajemy lepszej usługi, tylko droższą, na której różne chciwusy raportujące więcej godzin niż ma miesiąc się pasą.
Kolejny raz się okazało, że monopol w połączeniu z centralnym sterowaniem - w tym przypadku chore wyceny zabiegów, które wykorzystywali różni cwaniacy, to mieszanka prowadząca do olania klienta, czyli pacjenta.
Z ekonomicznego punktu widzenia monopol NFZ eliminuje konkurencje, która jest jedynym skutecznym mechanizmem wymuszającym efektywną alokację zasobów i obniżanie kosztów jednostkowych oraz poprawę świadczonych usług.
W monopolu państwowym brakuje bodźców do innowacji i optymalizacji – pieniądze płyną niezależnie od wyników, co prowadzi do chronicznego marnotrawstwa i wyższych cen (w tym przypadku wyższych składek i podatków) przy niższej jakości usług.
Jakie znajdują rozwiązania politycy - więcej pieniędzy. Jakie rozwiązania znajdują medycy - więcej pieniędzy.
Co możemy zrobić jako podatnicy - nic, zapłacić więcej pieniędzy.
Powiem tak - mamy przechlapane, a pudrowanie trupa jakim jest państwowy monopol na ubezpieczenie zdrowotne pod przymusem poboru podatku zdrowotnego, dla niepoznaki nazywanego składką, niczego nie naprawi.
W pierwszej kolejności trzeba wprowadzić konkurencję UBEZPIECZEŃ, w drugiej otworzyć zawód lekarza dla każdego kto zdaje egzamin, jak w przypadku zawodów prawnych.
Może wtedy za parę lat się zmieni, bo najgorsze dopiero przed nami - powojenny wyż demograficzny zaraz zacznie hurtem szturmować system opieki zdrowotnej.
‼️DAJCIE RT to są pieniądze NAS WSZYSTKICH!
Nawet 26 tysięcy w godzinę (od 100 do ponad 300 tysięcy w jeden dzień!) zarabiali lekarze ze spółki Spine, która wykonywała zabiegi w maleńkich szpitalach powiatowych
➡️Lekarze (spółka Spine) dostawali 65%(!!!!) wyceny świadczenia
➡️Zdaniem @NFZ_GOV_PL i Konsultanta Wojewódzkiego wykonywali jeden zabieg ale sprawozdawali 4-krotnie droższą procedurę!
➡️Dokumentacja większości pacjentów jest identyczna!
➡️Lekarze w 4 godziny zarabiali ponad 100 tysięcy złotych!
➡️Spółka Spine nigdy nie opublikowała swojego sprawozdania finansowego więc trudno określić skalę potencjalnych nieprawidłowości
➡️szpital w Mogilnie nie ma na wypłaty, bo w związku z zabiegami komornik zabezpieczył im część kontraktu
➡️Dostali 2,6 mln kary od NFZ
➡️Trwa kilka śledztw, szpital w Miastku może mieć jeszcze większe problemy, bo skala zabiegów była 4-krotnie wyższa
Zapewniam Was: to dopiero początek!!! Sprawa jest o wiele poważniejsza
@wirtualnapolska@CBAgovPL@PK_GOV_PL@NaczelnaL
TOP zarobków i minimum podatków.
Lekarze milionerzy w Europie płacą podatku: 41-45proc we Francji, 43proc we Włoszech, 42-45proc w Niemczech, 49.5 w Holandii itp.
W Polsce lekarze milionerzy płacą 14proc.
A nauczyciele, zwykli ludzie na etatach wpadają w drugi próg i płacą 32proc.
Z taką niesprawiedliwością żadna wspólnota narodowa nie przetrwa dalej w zgodzie.
Zaplanowany wzrost wynagrodzeń w policji na 2026 r. + 3,0%.
Waloryzacja świadczeń emerytalnych mundurowych na 2026 r. + 5,3%.
Podobno są wakaty w policji, to może zamiast dopieszczać najmłodszych emerytów w UE, to może warto jednak rozważyć większe środki dla pracujących.
Już naprawdę ręce mi opadają na te absurdy, za które przez samych zainteresowanych jestem atakowany, na szczęście tylko słownie.
Ale ponad połowa PKB sama się nie wyda - urzędnicy już w Polsce wydają ponad połowę PKB.
Wszyscy wiedzą, że jest źle, ale mało kto tłumaczy jaka jest istota choroby polskiej ochrony zdrowia. I skąd się wzięły horendalne zarobki niektórych lekarzy.
No to na chłopski rozum:
Czy wyobrażamy sobie konkurencję między Warszawą Centralną a Warszawą Wschodnią?
Jeden dworzec „podkupuje” drugiemu maszynistów, oferując wyższe stawki - choć oba należą do tego samego publicznego systemu, a pieniądze pochodzą z jednej kieszeni - podatnika.
Brzmi absurdalnie. A jednak tak wygląda polski system ochrony zdrowia.
1. Państwo (podatnik), poprzez NFZ, jest głównym płatnikiem świadczeń. Jednocześnie kontroluje znaczną część infrastruktury: szpitale, przychodnie i publiczne podmioty lecznicze. Formalnie są to osobne jednostki, ale w praktyce to elementy jednego systemu.
I te elementy zaczynają konkurować między sobą o lekarzy.
Nie o pacjenta. Nie o jakość leczenia. Ale o ograniczony zasób specjalistów.
2. I teraz dostępność tych specjalistów w dużej mierze zależy od ….. decyzji państwa: liczby miejsc na studiach, limitów specjalizacyjnych, organizacji rynku świadczeń.
Najpierw więc państwo współtworzy wąskie gardło, a potem - jako płatnik - płaci coraz więcej, by to wąskie gardło ominąć.
Jedna placówka przebija stawki, żeby zabezpieczyć dyżury.
Druga musi odpowiedzieć tym samym, bo inaczej straci personel.
Trzecia odpada i ogranicza świadczenia.
Pacjent czeka dłużej, choć system formalnie wydaje coraz więcej.
3. I do tego w ochronie zdrowia dochodzi jeszcze model kontraktowy. Lekarz może pracować w publicznym szpitalu, na publicznej infrastrukturze, za środki z NFZ - ale jako zewnętrzna działalność gospodarcza. Ba, działalność gospodarcza korzystająca z raju podatkowego ( ryczałt 14proc).
W efekcie powstaje paradoks:
państwo tworzy niedobór,
potem płaci premię za dostęp do zasobu, którego brakuje,
pozwala swoim jednostkom licytować się między sobą,
System konkuruje o lekarza, nie pacjenta.
Wybrani lekarze zarabiają krocie i płacą od tych kroci mikre podatki
A pacjent płaci podatki ( 32 proc w drugim progu), i stoi w kolejkach.
Dlatego powtarzam jedna punktowa zmiana tego nie rozwiąże. Potrzebne leczenie całości. Więcej lekarzy, miejsc na specjalizacjach, przestawienie systemu tak by konkurował o pacjenta, a nie lekarza. Urealnić wycenę świadczeń. I wreszcie skończyć z rajami podatkowymi - także tymi dla milionerów-lekarzy.
Pracujący Ukraińcy to realny zastrzyk dla Polskiej gospodarki i to jest fakt.
- w samym 2024 roku wygenerowali 2,7% polskiego PKB, czyli prawie 99 MILIARDÓW ZŁ
- Ukraińcy wygenerowali dla Polski dodatkowe 328,6 MILIARDA ZŁ PKB w latach 2022–2025
- płacą w Polsce podatki i składki, na każdą wydaną złotówkę na pomoc Ukraińcom przypada 5,4 zł wpływu do budżetu
Ukraińcy nie zabierają w Polsce pracy, wręcz przeciwnie. Wypełniają luki na rynku, pomagają rosnąć firmom a Polakom awansować na wyższe stanowiska.
Mam nadzieję, że znajdzie się specjalne miejsce w piekle dla PiSu, Konfederacji, Brauna i Nawrockiego za szczucie na tych ludzi i najlepszych migrantów, jakich Polska mogła sobie wymarzyć. 🇵🇱🤝🇺🇦
Podejście Polaków do Ukraińców to chyba najlepsze zwierciadło naszego narodu. Ktoś napisał, że wygraliśmy na imigracyjnej loterii i to prawda, bo dostaliśmy ogromny napływ bardzo bliskich kulturowo imigrantów. Problemy które stwarzają są takie same jak te stwarzane przez Polaków
Jak myślicie? Na filmiku to:
– wyborca Grzesia Brauna, Romana Fritza?
– PiSu i Czarnka, i Kaczyńskiego?
– Mentzena, Bosaka, Berkowicza, Usiądka czy Pejo?
* a już na pewno to zwolennik czy wyborca Karola Nawrockiego @NawrockiKn!
- Problem w tym, że takich wyborców popierających tychże wyżej wymienionych panów, jest w Polsce coraz więcej, prawda?
- Więc chyba trzeba będzie zacząć stanowczo reagować. STANOWCZO! Zgadzacie się?
Przypominamy: nieodwoływalny pies powinien być prowadzony na smyczy (a w zależności od sytuacji i charakteru psa także w kagańcu).
Filmik: puchalke_offical instagram
Chcielibyście ponad pół miliona odprawy emerytalnej?
Nie, no bez jaj - takie rzeczy tylko w budżetówce.
Odchodząc z wojska na emeryturę przysługuje 6cio miesięczna odprawa finansowa oraz odprawa mieszkaniowa.
Wyliczyłem, że na dziś dla żołnierza po 25 latach służby z żoną i 2 dzieci odprawa mieszkaniowa to jest 487 tys. zł + jeszcze normalna odprawa w wysokości 6 pensji, a więc ponad pół miliona.
Tak działa praca w budżetówce - płacimy za nią wszyscy, a środki trafiają do tych, którzy potrafią je sobie wyszarpać. No bo kto by żałował czterdziestopięcioletnim chłopom pół miliona (plus jeszcze niemała emerytura, na dziś, ok. 50% wyższa niż w ZUSie po 37 latach płacenia składek).
Dla złośliwych komentatorów - ja też mam przydział na czas W + przeszkolenie więc w razie W będę dostąpię zaszczytu śmierci za Ojczyznę bez odprawy mieszkaniowej i emerytury dla czterdziestolatka 💪
Prosiliście o absurdy różnych przywilejów pracy w budżetówce - ale im bardziej człowiek się w to zagłębia tym bardziej go dopada frustracja.
Przyjdzie moment kiedyś na dłuższy wpis.
Trump powiedział zupełnie otwarcie, że pomógł wygrać Nawrockiemu wybory.
Teraz wyobraźmy sobie sytuacje w której Kanclerz Niemiec czy Prezydent Francji mówi, że pomógł wygrać Tuskowi.
Przecież afera byłaby na długie tygodnie, a tutaj cisza.
@KrystianLaskow1@Socjalizator@korpopajter Nie wiem co Ci powiedzieć :) firmy chyba też uważają że to niemożliwe, ale na spokojnie znam takich co 4-5 prac w 8h dziennie robią jako senior developerzy. Z pomocą Claude teraz oczywiście. W innych branżach niemożliwe do zrobienia oczywiście
@Socjalizator@korpopajter Przecież nikt nie pracuje wtedy 16h, o czym ty piszesz 😅😂 zawyżanie story point do granic możliwości, odpowiednie ustawienie godzin daily i pieniądz leci
@Socjalizator@korpopajter Pewnie około połowy programistów, ale jeśli myślisz że będę rzucał nazwiskami znajomych w internecie to niezły jesteś zawodnik :)
Polski system podatkowy taki piękny. 🙄
Najlepiej zarabiający płacą najniższe podatki - lekarze, prawnicy, IT…
Państwo traktuje ludzi na umowie o pracę jak frajerów. 😤
Umknęła bardzo ważna rzecz, o której mówię w programie „News Michalskiego” w @tvn24plus. Karol Nawrocki, który zawetował SAFE wczoraj chwalił się SAFE. „Dzisiaj ten przemysł zbrojeniowy będzie się rozwijał między innymi za sprawą kredytu, który trafił do Polski, kredytu z Unii Europejskiej” powiedział w poniedziałek na Poland Future Summit. Jeszcze w marcu prezydent wetując ustawę, mówił o zagrożeniu. „Podjąłem
decyzję, że nie podpiszę ustawy, która pozwala na zaciągnięcie przez Polskę pożyczki SAFE. Nigdy bowiem nie podpiszę ustawy, która uderza w naszą suwerenność, niezależność, bezpieczeństwo ekonomiczne i militarne” - mówił w orędziu. Czyli zdaniem prezydenta przemysł zbrojeniowy rozwija się dzięki pożyczce, która zawetował, bo miała uderzać w bezpieczeństwo militarne. Nie ma chyba bardziej spektakularnego przyznania się do porażki w sprawie SAFE, albo totalnej niekonsekwencji. Szokujące, bo chodzi o polskie bezpieczeństwo.
https://t.co/JM05tRzRTX
A wiecie czym się różni zawód prawnika od zawodu lekarza? Otóż w 2005 r. wprowadzono pisemne państwowe testy na aplikacje prawnicze i skończyły się limity i przyjmowanie na aplikację w kancelarii wujka czy dziadka. To samo stanie się kiedy zniesiemy limity na specjalizacje medyczne. Lekarzy nie zabraknie, tak jak nie zabrakło prawników. Po prostu skończy się eldorado, a stawki za godzinę się urealnią (choć i tak na ten moment powinniśmy określić maksymalne). Naprawdę po 20 latach od odnepotyzowania korporacji prawniczych trzeba się wziąć za odspawanie lekarzy od decydowania o tym, ilu ma być lekarzy. Są bezrobotni prawnicy, mogą być też bezrobotni lekarze. Samorząd zawodowy to nie agencja pośrednictwa pracy. Konkurencja i niech pracę zdobywa lepszy, a nie ten, który jest dobrze ustawiony towarzysko.
O technologii odwetu raz jeszcze.
@NawrockiKn chciał, żeby działania odwetowe Polaków zabolały Ukraińców. Otóż one ich nie zabolą, zabolą nas.
Ukraińcy jeszcze bardziej scementują się nie tylko wokół swojego obecnego (niewątpliwego) bohaterstwa, ale i wobec wypaczonych „bohaterów” z przeszłości. Dajemy im do ręki argument pozwalający odsuwać z pola widzenia skalę naszej bezprecedensowej pomocy. „Zobaczcie: tak, pomogli nam, ale teraz? Ruskie rakiety rozrywają nasze dzieci, a oni zdzierają nam z piersi ordery?”
Na to wszystko Wlk. Brytania, Francja i Niemcy pokiwają głowami i powiedzą: „No tak. To Polacy. Oni zawsze mają jakiś problem sprzed stu lat. Pomożemy”. Polska znajdzie się na dobre poza E3 kreślącym teraz budowę systemu bezpieczeństwa w naszej części UE (przynajmniej do czasu, gdy - jeśli - władzę we Francji weźmie Bardella, a w UK - Farage, gdy ten format się skończy). Polskie, nie ukraińskie firmy, stracą setki milionów złotych na kontraktach, które dostaną firmy z E3, nie nasze.
Nam zostanie powtarzanie, że hub w Jasionce i Amerykanie, wściekłość na Niemców, i jeremiady nad pustym stołem o ukraińskiej niewdzięczności.
Co trzeba było zrobić po skandalicznej decyzji prezydenta Zełenskiego? Przede wszystkim - natychmiast skoordynować działania prezydenckie, rządowe, parlamentarne i wojskowe. Zacząć działać „na offie”. Obniżać rangę. Wyrazić oburzenie. Wręczyć notę. Odwołać ambasadora na konsultacje. Stanowczo domagać się emisji w kanałach ukraińskich rzetelnego materiału o Wołyniu.
Jeśli w ciągu miesiąca to nie zadziała - zastanowić się nad kolejnymi krokami. Można np. ograniczyć finansowanie Starlinków, choć oczywiście wtedy z radością przejmą to znowu inni, a Ukraina znów opóźni transfer do nas np. technologii dronowych i przekazywanie wojennego know - how, którym od dawna hojnie dzieli się z legionami oficerów łącznikowych i inżynierów państw E3 i nie tylko.
Emocje to w życiu narodu rzecz szalenie ważna. Obrona pamięci, walka w imię prawdy - też. Gdy dwa dumne narody, bardzo wrażliwe na punkcie swojej historii, biorą się za łby - skorzystają na tym ci, którzy mają nie emocje, ale interesy.
Zasadniczo w dyplomacji dużo częściej opłaca się działanie na zimno, a nie na gorąco. A głos trzeba podnosić wtedy, gdy jest szansa na to, że komuś pójdzie w pięty, a nie głównie na to, że wzruszy ramionami i odejdzie.
@krzysztofbosak pisze, że trzeba być silnym, bo wtedy posłuchają. Gdy ktoś jest silny, to wszyscy wiedzą że jest silny, nie musi o tym tupać i krzyczeć. Krzyk, symboliczne gesty - to domena retoryki, w relacjach państw - to oznaka słabości.