Jarosław Kaczyński przywrócił do polityki Jacka Kurskiego. Nie chciałam tego komentować, mimo oburzenia jakie poczułam. Nie chciałam znowu wracać do morderstwa mojego męża, ponieważ dopiero co, pomału, zaczęłam radzić sobie z traumą. Ale zamach na premiera Roberta Fico i tak tę traumę przywołał na nowo i dał mi do zrozumienia, że nie wolno mi milczeć.
Że twarde przypominanie do czego prowadzi używanie nienawiści w polityce, jest moim obowiązkiem, bez względu na moje samopoczucie.
Dlatego piszę list otwarty do Jarosława Kaczyńskiego:
Panie Jarosławie Kaczyński,
Z siania nienawiści między Polakami uczynił Pan potwora do zdobywania i utrzymywania swojej władzy myśląc, że da się go kontrolować i trzymać na smyczy. A ten Pański potwór nienawiści z tej smyczy się zerwał i dokonał wielkiej zbrodni. Wciąż wierzę, że bez świadomego Pana zamiaru, choć Pana znajomość mechanizmów społecznych nie pozostawia wątpliwości, że musiał Pan spodziewać się konsekwencji swoich działań.
Człowieka, który tego potwora nienawiści na Pana polecenie wyhodował, tresował i używał do szczucia Polaków przeciw Polakom, teraz wysyła Pan do Parlamentu Europejskiego jako reprezentanta Polski.
Nie wiem kto jest dla pana autorytetem, nie wiem, czy w ogóle jakikolwiek autorytet Pan ma. Ale skoro od pewnego momentu Pana życia, robi Pan dużo, żeby uchodzić w oczach Polaków za człowieka religijnego, to przypomnę Panu słowa duchownego katolickiego, które skierowane były do Pana.
Wypowiedział je ojciec Ludwik Wiśniewski na pogrzebie mojego męża, prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza, zamordowanego po fali zaszczuwania przez Pańską telewizję, którą oddał Pan w ręce Jacka Kurskiego. Nie było Pana wtedy w Bazylice Mariackiej w Gdańsku, więc może Pan nie zrozumiał, że słowa te dotyczyły Jacka Kurskiego i wypowiedziane były do Pana.
„Człowiek posługujący się językiem nienawiści, człowiek budujący swoją karierę na kłamstwie, nie może pełnić wysokich funkcji w naszym kraju”.
Teraz Pan tego człowieka znowu stawia w pierwszym szeregu Pana walki o władzę.
Panie Jarosławie Kaczyński, 5 lat to długo, ale myli się Pan, jeżeli myśli, że Polacy zapomnieli, co Pan i Jacek Kurski uczyniliście nie tylko mojemu mężowi, ale także każdej polskiej rodzinie, każdej grupie znajomych i przyjaciół, młodym i starszym, kobietom i mężczyznom.
Jacek Kurski zabrał wszystkim Polakom możliwość normalnej rozmowy, siedzenia z rodziną spokojnie przy świątecznym stole, uśmiechania się do siebie nawzajem w sklepie czy na ulicy. Przez lata wlewał wiadrami truciznę nienawiści w każdy zakątek polskiego życia – i robił to na Pana polecenie.
Wasze nazwiska, przez to co uczyniliście Polakom, już zapisały się na ciemnych kartach historii. A umieszczenie Jacka Kurskiego na kartach do głosowania w tych wyborach, to kolejny rozdział tej złej historii.
Bierze Pan odpowiedzialność za to, co ten człowiek znów uczyni, tak jak odpowiedzialny jest Pan za to, co on już uczynił.
Magdalena Adamowicz
#HipokryzjaPiS
Z jednej strony wpuścili setki tysięcy i chcą wpuścić milion imigrantów z krajów muzułmańskich, a z drugiej pragną referendum zrobić w sprawie przyjęcia 2 tysięcy. I szczują na nich. To skrajna, cyniczna hipokryzja.
#PiSszczujeIszmugluje
To jest jednak coś niesamowitego. PiS jednocześnie szczuje na migrantów, ale sprowadza ich serki tysięcy do Polski. Liczby nie kłamią. Setki tysięcy ludzi z krajów muzułmańskich bez żadnej kontroli uzyskują wizy w polskich placówkach dyplomatycznych.
Przecież na Marszu Niepodległości Polsce nic złego się nie stało. Nikogo nie zabili, nikogo nie pobili, a napad na Empik, to po prostu kultura wzywa, siła wyższa.
-To dla tych "patriotów" pod płaszczykiem PiS.
#PiSszczujeIszmugluje