200 tysięcy za śmieciowy raport napisany przez AI?
No to zapnijcie pasy.
1/ Portal https://t.co/jTEqcYpteO - 1 milion 800 tys. złotych. Po portalu nie ma śladu.
@marcin_przydacz Pomysł Przydacza jest taki jak zawsze. Nakłamać. I czekać że może jakiś debil w to uwierzy. A potem wciągnąć w nosa lub wetrzec w dziąsło
@BoguckiZbigniew Dlaczego fundacją Nawrockiej ma konto w NBP, gdzie nie można sprawdzić historii wpłat?
Czy am to coś wspólnego z handlem ułaskawieniami?
@LegiaNet Chce bo wiadomo że Adamski za chwilę odejdzie. O nim w ostatnim wywiadzie mówił Bobic. Że ktoś odejdzie za duża kasę ale są przygotowani na to odejście
Pytanie do Morawieckiego:
gdzie dziś można kupić tanio działkę od księdza?! 😂😂😂
Pytam, bo chciałbym choć raz kupić coś w promocji od człowieka z taką… wiarygodnością. 😂
❗ @prezydentpl@NawrockiKn skierował „lex szarlatan” do Trybunału Konstytucyjnego. W jego uzasadnieniu pojawia się jednak manipulacja.
➡️ Nowelizacja ustawy o prawach pacjenta dotyczy stosowania lub promowania metod, którym wbrew faktom przypisuje się właściwości lecznicze. Nie oznacza to kar dla zielarzy, dietetyków, osób sprzedających suplementy, czy zajmujących się medycyną komplementarną, którzy prowadząc działalność, nie wprowadzają pacjentów w błąd. Dla przykładu osoba sprzedająca melisę lekarską, informując o jej potwierdzonych naukowo właściwościach uspokajania, nie zostanie ukarana. Inaczej może być w przypadku, kiedy w celach zarobkowych ktoś powie, że melisa wyleczy raka.
Co więcej, zgodnie z proponowanymi przepisami, samo przypisywanie danej metodzie niepotwierdzonych właściwości nie wystarczy, aby uznać ją za zakazaną praktykę pseudomedyczną. Proponowany zakaz dotyczy sytuacji leczenia małoletnich, chorób onkologicznych, ciężkich nieuleczalnych chorób lub zaburzeń psychicznych. Ponadto karana jest wyłącznie działalność podejmowana w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej.
Naczelna Rada Lekarska w swoim oświadczeniu podkreśla, że celem ustawy jest wyeliminowanie patologii, takich jak żerowanie przez osoby bez żadnej wiedzy medycznej na trudnej sytuacji zdrowotnej pacjentów celem uzyskania korzyści majątkowej.
📣 Prezydent, tłumacząc skierowanie ustawy do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej, stwierdził, że w jej świetle wielotysięczne kary groziły zarówno sprzedawcom ziół i suplementów, jak i „realnym szarlatanom”. Pominął jednak fakt, że kary nie groziły wszystkim sprzedawcom, a jedynie tym, którzy dla korzyści majątkowej lub osobistej wprowadzali w błąd najbardziej wrażliwe grupy pacjentów, oferując im rzekomo lecznicze środki. Z tego powodu oceniamy wypowiedź Karola Nawrockiego jako ⚠️ #manipulacja.
🔎 Co Prezydent proponuje w zamian? Przeczytaj pełną analizę: https://t.co/PseaTDFvjm
@NaczelnaL@RzeczPacjenta@AgnieszkaSzust3@MajaHermanMD@rutkowskip1972@MZ_GOV_PL@CYFRA_GOV_PL@NASK_pl@NFZ_GOV_PL@NIO_PIB@RaknRoll_PL@GIS_gov@fundacjacancer@GIS_gov
❗ @prezydentpl@NawrockiKn skierował „lex szarlatan” do Trybunału Konstytucyjnego. W jego uzasadnieniu pojawia się jednak manipulacja.
➡️ Nowelizacja ustawy o prawach pacjenta dotyczy stosowania lub promowania metod, którym wbrew faktom przypisuje się właściwości lecznicze. Nie oznacza to kar dla zielarzy, dietetyków, osób sprzedających suplementy, czy zajmujących się medycyną komplementarną, którzy prowadząc działalność, nie wprowadzają pacjentów w błąd. Dla przykładu osoba sprzedająca melisę lekarską, informując o jej potwierdzonych naukowo właściwościach uspokajania, nie zostanie ukarana. Inaczej może być w przypadku, kiedy w celach zarobkowych ktoś powie, że melisa wyleczy raka.
Co więcej, zgodnie z proponowanymi przepisami, samo przypisywanie danej metodzie niepotwierdzonych właściwości nie wystarczy, aby uznać ją za zakazaną praktykę pseudomedyczną. Proponowany zakaz dotyczy sytuacji leczenia małoletnich, chorób onkologicznych, ciężkich nieuleczalnych chorób lub zaburzeń psychicznych. Ponadto karana jest wyłącznie działalność podejmowana w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej.
Naczelna Rada Lekarska w swoim oświadczeniu podkreśla, że celem ustawy jest wyeliminowanie patologii, takich jak żerowanie przez osoby bez żadnej wiedzy medycznej na trudnej sytuacji zdrowotnej pacjentów celem uzyskania korzyści majątkowej.
📣 Prezydent, tłumacząc skierowanie ustawy do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej, stwierdził, że w jej świetle wielotysięczne kary groziły zarówno sprzedawcom ziół i suplementów, jak i „realnym szarlatanom”. Pominął jednak fakt, że kary nie groziły wszystkim sprzedawcom, a jedynie tym, którzy dla korzyści majątkowej lub osobistej wprowadzali w błąd najbardziej wrażliwe grupy pacjentów, oferując im rzekomo lecznicze środki. Z tego powodu oceniamy wypowiedź Karola Nawrockiego jako ⚠️ #manipulacja.
🔎 Co Prezydent proponuje w zamian? Przeczytaj pełną analizę: https://t.co/PseaTDFvjm
@NaczelnaL@RzeczPacjenta@AgnieszkaSzust3@MajaHermanMD@rutkowskip1972@MZ_GOV_PL@CYFRA_GOV_PL@NASK_pl@NFZ_GOV_PL@NIO_PIB@RaknRoll_PL@GIS_gov@fundacjacancer@GIS_gov
❗ @prezydentpl@NawrockiKn skierował „lex szarlatan” do Trybunału Konstytucyjnego. W jego uzasadnieniu pojawia się jednak manipulacja.
➡️ Nowelizacja ustawy o prawach pacjenta dotyczy stosowania lub promowania metod, którym wbrew faktom przypisuje się właściwości lecznicze. Nie oznacza to kar dla zielarzy, dietetyków, osób sprzedających suplementy, czy zajmujących się medycyną komplementarną, którzy prowadząc działalność, nie wprowadzają pacjentów w błąd. Dla przykładu osoba sprzedająca melisę lekarską, informując o jej potwierdzonych naukowo właściwościach uspokajania, nie zostanie ukarana. Inaczej może być w przypadku, kiedy w celach zarobkowych ktoś powie, że melisa wyleczy raka.
Co więcej, zgodnie z proponowanymi przepisami, samo przypisywanie danej metodzie niepotwierdzonych właściwości nie wystarczy, aby uznać ją za zakazaną praktykę pseudomedyczną. Proponowany zakaz dotyczy sytuacji leczenia małoletnich, chorób onkologicznych, ciężkich nieuleczalnych chorób lub zaburzeń psychicznych. Ponadto karana jest wyłącznie działalność podejmowana w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej.
Naczelna Rada Lekarska w swoim oświadczeniu podkreśla, że celem ustawy jest wyeliminowanie patologii, takich jak żerowanie przez osoby bez żadnej wiedzy medycznej na trudnej sytuacji zdrowotnej pacjentów celem uzyskania korzyści majątkowej.
📣 Prezydent, tłumacząc skierowanie ustawy do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej, stwierdził, że w jej świetle wielotysięczne kary groziły zarówno sprzedawcom ziół i suplementów, jak i „realnym szarlatanom”. Pominął jednak fakt, że kary nie groziły wszystkim sprzedawcom, a jedynie tym, którzy dla korzyści majątkowej lub osobistej wprowadzali w błąd najbardziej wrażliwe grupy pacjentów, oferując im rzekomo lecznicze środki. Z tego powodu oceniamy wypowiedź Karola Nawrockiego jako ⚠️ #manipulacja.
🔎 Co Prezydent proponuje w zamian? Przeczytaj pełną analizę: https://t.co/PseaTDFvjm
@NaczelnaL@RzeczPacjenta@AgnieszkaSzust3@MajaHermanMD@rutkowskip1972@MZ_GOV_PL@CYFRA_GOV_PL@NASK_pl@NFZ_GOV_PL@NIO_PIB@RaknRoll_PL@GIS_gov@fundacjacancer@GIS_gov
❗ @prezydentpl@NawrockiKn skierował „lex szarlatan” do Trybunału Konstytucyjnego. W jego uzasadnieniu pojawia się jednak manipulacja.
➡️ Nowelizacja ustawy o prawach pacjenta dotyczy stosowania lub promowania metod, którym wbrew faktom przypisuje się właściwości lecznicze. Nie oznacza to kar dla zielarzy, dietetyków, osób sprzedających suplementy, czy zajmujących się medycyną komplementarną, którzy prowadząc działalność, nie wprowadzają pacjentów w błąd. Dla przykładu osoba sprzedająca melisę lekarską, informując o jej potwierdzonych naukowo właściwościach uspokajania, nie zostanie ukarana. Inaczej może być w przypadku, kiedy w celach zarobkowych ktoś powie, że melisa wyleczy raka.
Co więcej, zgodnie z proponowanymi przepisami, samo przypisywanie danej metodzie niepotwierdzonych właściwości nie wystarczy, aby uznać ją za zakazaną praktykę pseudomedyczną. Proponowany zakaz dotyczy sytuacji leczenia małoletnich, chorób onkologicznych, ciężkich nieuleczalnych chorób lub zaburzeń psychicznych. Ponadto karana jest wyłącznie działalność podejmowana w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej.
Naczelna Rada Lekarska w swoim oświadczeniu podkreśla, że celem ustawy jest wyeliminowanie patologii, takich jak żerowanie przez osoby bez żadnej wiedzy medycznej na trudnej sytuacji zdrowotnej pacjentów celem uzyskania korzyści majątkowej.
📣 Prezydent, tłumacząc skierowanie ustawy do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej, stwierdził, że w jej świetle wielotysięczne kary groziły zarówno sprzedawcom ziół i suplementów, jak i „realnym szarlatanom”. Pominął jednak fakt, że kary nie groziły wszystkim sprzedawcom, a jedynie tym, którzy dla korzyści majątkowej lub osobistej wprowadzali w błąd najbardziej wrażliwe grupy pacjentów, oferując im rzekomo lecznicze środki. Z tego powodu oceniamy wypowiedź Karola Nawrockiego jako ⚠️ #manipulacja.
🔎 Co Prezydent proponuje w zamian? Przeczytaj pełną analizę: https://t.co/PseaTDFvjm
@NaczelnaL@RzeczPacjenta@AgnieszkaSzust3@MajaHermanMD@rutkowskip1972@MZ_GOV_PL@CYFRA_GOV_PL@NASK_pl@NFZ_GOV_PL@NIO_PIB@RaknRoll_PL@GIS_gov@fundacjacancer@GIS_gov
❗ @prezydentpl@NawrockiKn skierował „lex szarlatan” do Trybunału Konstytucyjnego. W jego uzasadnieniu pojawia się jednak manipulacja.
➡️ Nowelizacja ustawy o prawach pacjenta dotyczy stosowania lub promowania metod, którym wbrew faktom przypisuje się właściwości lecznicze. Nie oznacza to kar dla zielarzy, dietetyków, osób sprzedających suplementy, czy zajmujących się medycyną komplementarną, którzy prowadząc działalność, nie wprowadzają pacjentów w błąd. Dla przykładu osoba sprzedająca melisę lekarską, informując o jej potwierdzonych naukowo właściwościach uspokajania, nie zostanie ukarana. Inaczej może być w przypadku, kiedy w celach zarobkowych ktoś powie, że melisa wyleczy raka.
Co więcej, zgodnie z proponowanymi przepisami, samo przypisywanie danej metodzie niepotwierdzonych właściwości nie wystarczy, aby uznać ją za zakazaną praktykę pseudomedyczną. Proponowany zakaz dotyczy sytuacji leczenia małoletnich, chorób onkologicznych, ciężkich nieuleczalnych chorób lub zaburzeń psychicznych. Ponadto karana jest wyłącznie działalność podejmowana w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej.
Naczelna Rada Lekarska w swoim oświadczeniu podkreśla, że celem ustawy jest wyeliminowanie patologii, takich jak żerowanie przez osoby bez żadnej wiedzy medycznej na trudnej sytuacji zdrowotnej pacjentów celem uzyskania korzyści majątkowej.
📣 Prezydent, tłumacząc skierowanie ustawy do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej, stwierdził, że w jej świetle wielotysięczne kary groziły zarówno sprzedawcom ziół i suplementów, jak i „realnym szarlatanom”. Pominął jednak fakt, że kary nie groziły wszystkim sprzedawcom, a jedynie tym, którzy dla korzyści majątkowej lub osobistej wprowadzali w błąd najbardziej wrażliwe grupy pacjentów, oferując im rzekomo lecznicze środki. Z tego powodu oceniamy wypowiedź Karola Nawrockiego jako ⚠️ #manipulacja.
🔎 Co Prezydent proponuje w zamian? Przeczytaj pełną analizę: https://t.co/PseaTDFvjm
@NaczelnaL@RzeczPacjenta@AgnieszkaSzust3@MajaHermanMD@rutkowskip1972@MZ_GOV_PL@CYFRA_GOV_PL@NASK_pl@NFZ_GOV_PL@NIO_PIB@RaknRoll_PL@GIS_gov@fundacjacancer@GIS_gov
Pisior zaorany przez redaktora Wojdę. 🎯
Wystarczyło przypomnieć, co święte księgi mówią o traktowaniu przybyszów, cudzoziemców i uchodźców. I nagle PiS-owska „obrona wartości” zderzyła się ze ścianą. 😏