"Pewien Rusek na polskim targu próbuje sprzedać rower. Podchodzi do niego Polak i mówi:
- Te, Rusek, kupię ten rower, tylko muszę sprawdzić, jak się drogi trzyma.
No i biedny Rusek dał mu rower na jazdę próbną. Mija 10 min, 20, 30, aż w końcu Rusek macha ręką i mówi:
- Eee, jak kupił, tak sprzedał..."
🎯👏 nic dodać nic ująć. Mało biegającą tragedią straszącą swoja dezynwolturą do piłki nożnej. Tej łatki która przylgnęła jako klub do ogrania trudno będzie się pozbyć.
Ale #TAG
Ja już nie wiem co się z tym klubem dzieje.
Poddać się, w kibicowaniu i aktywności wokół Arki, się nie poddam, ale nie będę ukrywał, że jestem mocno rozczarowany tym co widzę. Nie podoba mi się to.
I wiem, że jestem na tyle opinio-nośną osobą, że wskazanie jednej czy drugiej osoby jako winnej całej sytuacji byłoby zbyt stygmatyzujące. Ale naprawdę brakuje mi jasnych odpowiedzi co dokładnie nie gra w Arce Gdynia. Ja chcę prawdziwych, rzetelnych i szczegółowych odpowiedzi, które znoszą test sprawdzalności.
Dlaczego my, w sumie niezależnie od trenera, tak się cofamy? Dlaczego, niezależnie od ligi w której gramy, narażamy się na takie piłkarskie frajerstwo?
W tym roku, oglądając Arkę, przestałem rozumieć czym jest futbol. Ja nie potrafię, przez rozciągłość całego roku 2026 zrozumieć co my tak naprawdę chcemy grać. Nie podoba mi się to jak ten rok wygląda. Ten rok to rok nie tylko straconych szans, ale to też rok straconych nadziei. A to chyba boli nawet bardziej.
W 2026 roku Arka zanotowała wstydliwy bilans 8-8-14. To jest mniej niż 1 wygrana na miesiąc. Od początku roku. A od bilansu jeszcze gorszy jest styl w jakim go wypracowaliśmy.
I tu nawet nie chodzi o konkretnego trenera, bo Szwarga miał Pogoń, Banasik - Piasta, Jarolim - Wartę, a Grzegorczyk wczoraj - Stal. Z Arki robi się takie cmentarzysko trenerskie.
I na koniec, grzech zaniechania kontr jest w sumie żywy w tej drużynie, niezależnie od wykonawców. Począwszy od pamiętnego występu w lutowym meczu z Legią, na wczorajszej bezzębności w 2. połowie kończąc. Czyli to nie stricte wykonawcy są kłopotem, bo przecież Ci się zmienili niemal w pełni.
Jestem po prostu zrezygnowany, nawet nie wczorajszym meczem, a całą tendencją w jakiej tkwimy. Tym, że tu nie widać specjalnie światła w tunelu. Jak możemy, nawet w meczu w którym prowadzimy 3:0 do przerwy, drżeć o to czy uda nam się dowieźć wynik? Jak możemy tak oddać pole rywalom? To jest absurd i nie sprowadza się wyłącznie do wyboru trenera i sprowadzonych piłkarzy. Ba, nie sprowadza się też wyłącznie do dyrektora sportowego, bo tych przecież mieliśmy dwóch, przez czas o jaki mam żal. Oczywiście, sam mam kilka zarzutów do tego jakich piłkarzy ściągnęliśmy latem, natomiast to wciąż nie wyjaśnia wszystkiego tego w jakiej dupie obecnie się znaleźliśmy.
Nie wiem. Ja już po prostu nie wiem.
Ostatni raz tak się czułem, gdy zwalnialiśmy Tarasiewicza i szukaliśmy w Hermesach, czy Wieczorku. Ale wtedy degrengoladę można było sobie wyjaśnić toksyczną atmosferą w gabinetach. Obecnie, ten czynnik odpadł - to co obecnie jest powodem, że sportowo w Arce jest tak źle?
My tu gadu-gadu, a Domański podwyższa opłaty notarialne jeszcze w tym roku:
- testament: z 50 do 200 zł.
- polecenie lub pozbawienie zachowku: ze 150 do 400 zł.
- oświadczenia dziedziczenia: ze 100 do 300 zł.
- protokół dziedziczenia: ze 100 do 200 zł.
- europejskie poświadczenie spadkowe: z 400 do 600 zł.
- oświadczenie o przyjęciu spadku: z 50 do 100 zł.
- sprzedaż nieruchomości:
a) o wartości od 2 - 5 mln zł = 6.770 zł + 0,25% od nadwyżki
b) powyżej 5 mln zł = 14.270 zł + 0,15% od nadwyżki. - - -- protokół zebrania wspólnoty mieszkaniowej: z 300 do 500 zł /netto!/.
itd.
@mareck1 Panie Marku piszę to co kilka dni - zawodnicy inaczej nie potrafią a teraz jeszcze z meczu na mecz coraz mniej siły mają. Czekają nas ciężkie chwile a pan trener odpowiada na poziomie przedszkola.
Frederiksen króciutko z wiejskim głupkiem papszunem na TVP. 😂 „Nie wiem, czy trener papszun wie, czym są duże mecze. My takie gramy co tydzień, a oni dwa razy w roku, przeciwko nam.” #LEGLPO