Here is an excellent application of the ideas from The Anxious Generation to Catholic education and parenting. It picks up on my favorite chapter, 8, on the spiritual degradation of a phone-based childhood:
https://t.co/UKUIwR8VGm
#ZróbDziecko w hotelach Arche. Niedawno Pan Władysław Grochowski, prezes @Grupa_Arche ogłosił program #ArchePokolenia.
Interesująca lekcja, jak można połączyć rdzeniowy przedmiot działalności własnej firmy z realną odpowiedzią na ważny problem społeczny. Tak różny od tradycyjnego #ESG czy #CSR, często mierzących się z zarzutami wizerunkowych działań pozorowanych, czy nawet "greenwashingu", nie mającego żadnego przełożenia na realne problemy. A tymczasem zgodnie z zapowiedzią:
"Każda para, która w trakcie pobytu w jednym z 23 hoteli sieci Arche zadba o poczęcie dziecka, otrzyma gratisowe przyjęcie rodzinne związane z narodzinami np. chrzcinami, zorganizowane w jednej z naszych sal eventowych lub restauracji. Za to benefitów w postaci 10 tys. zł za każde urodzone dziecko mogą się spodziewać pracownicy firmy oraz nabywcy naszych mieszkań przez 5 lat od daty zakupu lokalu mieszkalnego na własne cele mieszkaniowe"
Ponadto hotele sieci Arche honorują również 10 proc. zniżki, wynikające z Karty Dużej Rodziny i Karty Seniora, a dzieci do 3. roku życia gościmy za darmo. Te działania mają zwrócić uwagę na rosnący problem demograficzny, a także zachęcić inne firmy do wdrażania kolejnych zachęt promacierzyńskich.
Jak to działanie komentują eksperci?
📌 "Inicjatywa "Arche Pokolenia" to przykład nieszablonowego podejścia do społecznej odpowiedzialności biznesu. Odważna, kontrowersyjna, ale przede wszystkim – potrzebna. Władysław Grochowski, prezes Grupy Arche, po raz kolejny pokazuje, że jest wizjonerem, który nie boi się poruszać tematów trudnych, a jednocześnie realnych"
📌 "To jest świetny przykład, jak biznes może wyjść poza swoją 'oczywistą' rolę i odpowiedzieć na realny, społeczny problem. Większość firm mówi o CSR i 'odpowiedzialności społecznej', ale rzadko kto ma odwagę połączyć to z prawdziwym wyzwaniem demograficznym. Arche pokazuje, że brand może nie tylko sprzedawać noclegi, ale też inicjować dyskusję i proponować rozwiązania tam, gdzie państwo i instytucje zawodzą"
📌 "Widać tu kilka ważnych rzeczy: odważny marketing (hasło prowokuje, ale właśnie dzięki temu trafia do świadomości), realną wartość -benefity nie są symboliczne, tylko konkretne (finanse, wydarzenia rodzinne, wsparcie w ważnych momentach życia), nowe standardy ESG – bo odpowiedzialność biznesu to już nie tylko klimat czy środowisko, ale także wspólnota i przyszłe pokolenia"
📌 "Arche nie tylko proponuje benefity dla rodzin, ale przede wszystkim zwraca uwagę na dramatyczny spadek liczby urodzeń w Polsce. To temat, który dotyczy nas wszystkich, niezależnie od wieku, miejsca zamieszkania czy statusu zawodowego"
📌 "Setki reakcji i komentarzy pokazują, że temat rezonuje. Czy wpłynie na dzietność w Polsce? To pytanie pozostaje otwarte. Ale z pewnością wpłynie na rozpoznawalność marki, zwiększy liczbę rezerwacji i – co najważniejsze – otworzy ważną dyskusję społeczną"
📌 "Czy to kontrowersyjne? Tak. Czy to skuteczne? Jeszcze jak. Takie działania pokazują, że liderzy rynku tworzą trendy, a nie tylko reagują"
📌 "Z pełnym przekonaniem kibicuję tej inicjatywie – nie tylko jako specjalistka od komunikacji, ale przede wszystkim jako mama, która wie, jak ważne jest wsparcie i zrozumienie w codziennym życiu rodzinnym"
Źródło: https://t.co/OIR5WHd4ae
🇫🇷Francja: specjalna komisja parlamentarna zaleca całkowity zakaz korzystania z social mediów dla dzieci poniżej 15 lat. Decyzja po badaniu wpływu TikToka na psychikę nieletnich.
Wczorajsze weto ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy może powodować ryzyka społeczne i gospodarcze związane z ich legalnym pobytem i pracą w🇵🇱po 1. Października
Jednocześnie wczoraj sieć zalała fala dezinformacji.
Stąd zapraszam na🧵pełen danych i źródeł. Niech przemówią liczby👇
Wczoraj nie miałem czasu, więc wrzucam dziś, dla tych, którzy jeszcze nie słuchali. Narracja o tym, że Rosja może zmusić Zachód do "sprzedania" Europy Środkowej w tym Polski została zweryfikowana negatywnie już jesienią 2021 roku i ta teza nie ma zwyczajnie racji bytu. Przypomnijmy wydarzenia:
1) Putin postawił ultimatum Zachodowi, że zaatakuje Ukrainę, jeśli NATO się nie cofnie do stanu sprzed rozszerzenia w 1999 roku.
2) Rosja zakręciła gaz płynący do UE. Spowodowało to poważny kryzys energetyczny, w Niemczech oszczędzano energię w domach. Berlin był pod ścianą.
3) USA były święcie przekonane, że los Ukrainy jest przesądzony, a Rosjanie zajmą Kijów w kilka dni. Oferowali Zełeńskiemu ucieczkę i azyl. Amerykanie byli pewni, że nadchodzi druga zimna wojna wzdłuż całej granicy NATO.
4) W Polsce mieliśmy dość ograniczoną liczebnie i pełną braków armię, a także brak stacjonowania konkretnych wojsk NATO (ograniczona ob. rotacyjna). Państwa bałtyckie z kolei stanowiły dość słaby i zupełnie odsłonięty punkt.
W TAK KRYTYCZNEJ SYTUACJI ŻĄDANIA PUTINA ZOSTAŁY KATEGORYCZNIE ODRZUCONE.
Co się zmieniło przez ostatnie 4 lata?
5) Putin nie tylko nie zajął Ukrainy, ale nie zajął w pełni choćby jednego jej regionu. Rosyjska armia została przetrzebiona ze sprzętu ciężkiego, środków artyleryjskich, obrony powietrznej, a nawet części lotnictwa bombowego. Wyzerowano wszelkie zapasy magazynowe. Flota Czarnomorska została zdewastowana.
6) Gospodarka Rosji jest słabsza niż 12 lat temu, a Zachodu - w tym Polski - o wiele mocniejsza.
7) Niemcy błyskawicznie zbudowały terminale LNG na wybrzeżu i mogą ściągać gaz skądkolwiek inąd niż z Rosji.
8) Trump zmusił UE do kupowania amerykańskich: gazu i ropy.
9) Polska zbudowała Baltic Pipe, terminal w Świnoujściu i jest całkowicie niezależna od rosyjskich surowców energetycznych.
10) Polska armia przechodzi gruntowną rozbudowę i modernizację, a na naszym terenie stacjonuje ok. 20 tysięcy żołnierzy sojuszniczych (głównie amerykańskich). Zwiększono także obecność w p. bałtyckich.
11) Rosja zyskała kolejnego potencjalnego wroga na granicy - Finlandię, a ponadto Szwedzi również dołączyli do NATO.
12) Zaangażowana na Ukrainie Rosja, dała się ograć Azerbejdżanowi w sprawie Armenii, a ostatnio Trump postawił swój stempel na strategicznie ważnym dla Rosji Kaukazie. Armenia nie jest już w zasadzie sojusznikiem Rosji.
13) Assad upadł, Syria nie jest już sojusznikiem Rosji.
14) Sojuszniczy Iran dostał baty od Izraela i USA. Teheran musi mocniej stawiać na Pekin, co grozi tym, że przestanie być... sojusznikiem Rosji.
15) W Azji Centralnej pozycja Rosji także spada na rzecz Chin.
NIE DOŚĆ ŻE NIE MA ŻADNYCH PRZESŁANEK BY TWIERDZIĆ, ŻE PODZIAŁ WPŁYWÓW W EUROPIE ŚRODKOWEJ JEST NA STOLE DO NEGOCJACJI LUB MOŻE BYĆ W NAJBLIŻSZEJ PRZYSZŁOŚCI, TO JESZCZE ROSJA MA W TEJ CHWILI ZEROWY WPŁYW NA WYWIERANIE PRESJI CHOĆBY TYLKO NA SAMĄ EUROPĘ.
Straszenie jakąś nową Jałtą, w której Polska miałaby być przedmiotem targów jest niczym innym, jak powielaniem rosyjskich żądań - kompletnie oderwanych od rzeczywistości. Straszeniem zupełnie bez pokrycia i uzasadnienia.
Tak, Rosja ma przewagę w wojnie na Ukrainie. Ale równocześnie Rosja - w rywalizacji z Zachodem - jest w tej chwili najsłabsza od czasów Jelcyna. Stracili wszystkie karty.
Nawet po ewentualnej wygranej na Ukrainie, będą potrzebowali czasu na odbudowę, by móc nas czymkolwiek straszyć.
Z tych wszystkich powodów już nawet Niemcy poddały się woli USA i widzą, że Rosję trzeba dociskać bo jest słaba. A im Moskwa słabsza, tym Berlin i Paryż będą mogły później narzucić lepsze dla siebie warunki resetu, gdyby zapadł ewentualny pokój.
Ponadto z perspektywy niemieckiej, poddawanie Polski pod rosyjskie wpływy byłoby kompletnym idiotyzmem. Kto by ich wówczas bronił? Niemiecka armia lądowa to żart, a rosyjskich soldatów nie da się przerzucać z powrotem przez Odrę, jak to robi Polizei z migrantami.
Zachowajmy spokój, rozsądek i dalej róbmy swoje. Sytuacja Ukrainy jest trudna, ale Zachód zwiększył odporność względem Rosji, a proces nadal trwa.
Można oczywiście oceniać cały "Zachód" przez pryzmat Hiszpanii, ale też można to robić w kontekście działań: Szwecji, Finlandii, Danii, Norwegii, p. bałtyckich, Polski, Rumunii, Wielkiej Brytanii, a wreszcie także Francji. Budzą się Włosi i Niemcy.
Oczywiście, że NATO czy UE to nie kolektyw tak jak Rosja. Ale przypomnijmy, że PKB Rosji nie jest wiele większe niż Hiszpanii i dwa razy mniejsze od niemieckiego. Rosjanie importują mniej niż Polska.
Rosja liczy 130 mln mieszkańców przy 550 populacji w UE+W.Bryt+Ukraina. Rosyjska armia nie może pokonać ukraińskiej liczącej 800-900(?) tys. żołnierzy walczących bez nowoczesnego sprzętu i bez przewagi w powietrzu.
Gdyby Rosjanie walczyli z NATO w taki sam sposób jak z Ukrainą, to nie doszłoby nawet do bitwy lądowej, bo masy rosyjskiej tłuszczy zginęłyby od bombardowania lotniczo-artyleryjskiego, a strategiczne cele na rosyjskim zapleczu zostałyby zrównane z glebą w pierwszych godzinach wojny.
Gra toczy się w tej chwili wyłącznie o Ukrainę, a w dalszej perspektywie o powstrzymanie ekspansji Rosji na inne neutralne i słabsze państwa jak: Mołdawia, Azebejdżan czy p. Azji Centralnej. Na nic więcej współczesna Rosja nie będzie mogła sobie pozwolić przez jeszcze kilka lat po ew. wygranej na Ukrainie.
Trzeba oceniać nasze przewagi i potencjał realnie, bez lamentów i katastrofizmu. Po to, by móc odpowiednio wykorzystać okazję do zadania Rosji nokautu (takim byłoby powstrzymanie jej na Ukrainie).
Trzeba myśleć szeroko, osłabiać Rosję w innych częściach świata. I to robią Amerykanie, bo w Europie za bardzo skupiono się na wąskiej perspektywie i strachu. Przedstawianie sytuacji tylko w czarnych kolorach to nie objaw realizmu i profesjonalizmu, tylko strachu przed myśleniem ofensywnym, proaktywnym, z nastawieniem na optymalne wykorzystanie okazji oraz przewag bez strachu przed rzekomą wszechpotęgą wroga, która skazuje nas na porażkę. Realizm to nie czarnowidztwo, na którym nie da się zbudować żadnego sukcesu.
Gdyby wszystkie czarne i negatywne wizje dot. Polski - roztaczane przez ostatnie 3 dekady - były realistyczne, to dziś bylibyśmy Białorusią Bis, a nie zastanawiali się jak pokonać Moskala na Ukrainie.
https://t.co/4nNPaT11yb
Poza cyklem, dziś dodatkowy bonus. Nie wiem, jak wy, ale wczorajsza pogoda mnie dobiła. Musiałam pracować w środku miasta i jeszcze wyjść załatwić kilka rzeczy. Rezultat? Było mi gorąco, duszno, mało co udało się zrobić. Dzisiejsza pogoda bardziej sprzyja pracy, a przy okazji mam zamiar zastosować się do porad z własnego artykułu :)
🌱 Czujesz, że radość gdzieś Ci uciekła?
Można ją… wyćwiczyć! 💛 Tak jak mięśnie potrzebują regularnego treningu, tak samo nasza zdolność do cieszenia się życiem wymaga świadomej praktyki.
👉 W tym artykule pokazuję proste kroki, które pomogą Ci na nowo odkryć małe źródła szczęścia i stopniowo wypełnić nimi każdy dzień.. ✨
➡️ https://t.co/qq91D5m2Pv
4 rules to consider for introducing smartphones to your kids
Consider that when kids get a smartphone, they have access to everything online
Gore
P0rn
Violence
Kids young brains aren’t mature enough to see this stuff
This is why parents need to approach this topic with intention
Kids need to grow, learn & develop in the real world before they can handle the online world
Can anyone find a school, state, or country that went phone free (bell to bell) and regrets it, or reversed it?
The Netherlands went phone free in most schools in 2024. Their first major survey of schools finds very positive results:
https://t.co/VNYgdlWg13
Self-regulation, in its simplest form, is the ability to manage your emotions, thoughts, and actions–especially when things go sideways. Here's how to develop it. https://t.co/gtZLcq3FGQ
Pokazywałam już badania z innych krajów, pokazujące w jaki sposób bezpieczeństwo mieszkaniowe lub jego brak wpływają na dzietność. Dziś odpowiadam na zapotrzebowanie i dostarczam wyciąg z polskich analiz, które dostarczają nam wiedzy w tym temacie.
Dla dociekliwych - w komentarzu lista tych analiz z linkami, zachęcam do poczytania!
Badania naukowe dotyczące Polski wskazują, że sytuacja mieszkaniowa jest jednym z istotnych (oczywiście nie jedynym!) czynników wpływających na decyzje prokreacyjne. Wśród najczęściej wymienianych barier dla posiadania dzieci pojawiają się:
- brak stabilności mieszkaniowej,
- wysoki koszt zakupu lub wynajmu mieszkań,
- niepewność ekonomiczna związana z rynkiem mieszkaniowym.
Najważniejsze ustalenia z badań:
- Suwada (2019), na podstawie wywiadów pogłębionych, pokazuje, że ograniczona dostępność mieszkań, wysokie ceny i niepewność co do możliwości samodzielnego zamieszkania są istotnymi barierami realizacji planów prokreacyjnych w Polsce.
- Bryx et al. (2021) analizy dotyczące preferencji mieszkaniowych młodych Polaków podkreślają, że długość okresu najmu i niepewność mieszkaniowa wpływają na decyzje o zakładaniu rodziny.
- Magda, Kiełczewska, Brandt (2018), badając wpływ programu „Rodzina 500+”, podkreślają, że wsparcie finansowe jest istotne, ale bez poprawy sytuacji mieszkaniowej nie rozwiąże problemu niskiej dzietności.
- Brzozowska i Mynarska (2018) pokazują, że realizacja intencji prokreacyjnych jest silnie związana z warunkami materialnymi, w tym mieszkaniowymi.
@MateuszLakomy@PacynaAdrian
Neuroscientists have found that the brains of men can be "rewired" by becoming fathers—much to their benefit. Here's how it works. https://t.co/DmNoFKygjM
UPenn's Angela Duckworth discusses the question, "Why are we so pessimistic?" Listen to the Freakonomics episode below to hear her take on this increasingly prevalent topic and why the PPC's Martin Seligman is a self-declared lifelong pessimist.
https://t.co/2GNvPcYDvl