Jedno z tych nagrań, które zmieniło moje postrzeganie świata. Mam gęsią skórkę, gdy go słucham. Russell A. Barkley jest psychologiem klinicznym i czołowym ekspertem na świecie w dziedzinie neuropsychologii.
"Musicie zrozumieć coś, o czym współcześni rodzice dawno zapomnieli i czego będą musieli nauczyć się na nowo. Wasi dziadkowie doskonale to rozumieli. Otóż nie możecie zaprojektować sobie dziecka. Natura nigdy by na to nie pozwoliła. Ewolucja nie dopuściłaby do tego, aby pokolenie poprzedzające wywierało aż tak silny wpływ na pokolenie następujące po nim. A jednak wciąż wierzymy w efekt Mozarta, czyli przekonanie, że wystarczy puszczać muzykę klasyczną jeszcze w okresie ciąży, by urodzić małego geniusza. Albo że jeśli zawiesimy nad łóżeczkiem odpowiednio dużo zabawek, w mózgu dziecka dojdzie do eksplozji neuronów i połączeń synaptycznych, dzięki czemu wyrośnie ono na wybitnego matematyka. Nie macie na to wpływu.
(...)
Wnioski płynące z dwóch dekad badań z zakresu neuroobrazowania, genetyki behawioralnej i psychologii rozwojowej można sprowadzić do jednego zdania: wasze dziecko przychodzi na świat z ponad czterystoma cechami psychologicznymi, które będą stopniowo ujawniać się w miarę jego dojrzewania i które nie mają z wami nic wspólnego. Dlatego przekonanie, że możecie samodzielnie ukształtować jego osobowość, poziom inteligencji, zdolności szkolne i wszystkie pozostałe cechy, jest po prostu błędne. Dziecko nie jest czystą kartą, na której możecie zapisać wszystko, co tylko zechcecie."
1. Jest sobie Areczek i Julka, żyją sobie spokojnie i zarabiają standardowo
2. Kupują wymarzone 38 metrów od dewelopera. Zdążyli przed dopłatami do kredytów, wakajami, stopami 0% i całą demolką rynku. Za 400k.
3. Ceny mieszkań wywaliło. Areczek codziennie odświeża olx i cieszy się z tego "ile stoją". To oznacza, że jest zamożny.
4. Julka chce dzieci, ale na 38 metrach to no nie.
5. Areczek, że luz i kupią te 78 metrów, co pamięta, że było za 800k.
6. Co XD Już, 1,2 mln.
7. Szybka kalkulacja. Jak sprzedamy za 600k ("tyle stoją"), spłacimy 400k kredytu to już potrzebujemy tylko okrągłe 1 mln PLN.
8. "Ej, Julka, no mi wychodzi, że na razie to trzeba poczekać"
W ten sposób z grubsza Polska doszła do najniższej dzietoność w UE. Bo przypadkowo ma też najgroszą dostępność mieszkaniową.
No i rynek w końcu się skorekci, ale dzieci co się nie urodziły już się nie urodzą.
Za to za chwilkę jakiś rząd się zorientuje, że jak nie wpuścimy tych 2-3 mln imigrantów to cały system nam się rypnie. I będziemy mieli ten obiecany Paryż w Warszawie.
Papież Leon "nie bójcie się islamu, zachęcam do dialogu"
Cesarz miał być po to, by czasami robić papieżowi wjazd na chatę i przypomnieć mu kontakt z trawą. Kler ma tendencje do bycia odrealnionym.
Kiedy są dwa ośrodki broniące ortodoksji, jeden szachuje drugiego. Papież przypomina, że moralność obowiązuje władców, cesarz przypomina, że praktyka polityczna to nie durny idealizm.
Kiedy zostaje tylko jeden, to robi się to, co z Watykanem obecnie.
"Twoja prababcia nie próbowała manifestować wakacji na plaży. Nie dbała o estetykę. Nie optymalizowała niczego. Miała listę, która była krótka i święta:
· Pełna spiżarnia.
· Zdrowe dzieci.
· Dach, który nie przecieka.
· Mąż, który wraca do domu.
· Ogród, który daje plony.
· Kilka ładnych sukienek.
· Niezawodna kuchenka.
· Niedzielny obiad z ludźmi, których kocha.
· Wystarczająca ilość mąki na tydzień.
· I wystarczająca ilość życzliwości dla sąsiadów.
To było całe marzenie. To było całe życie. A według standardów przeważającej historii ludzkości zrealizowanie tej listy było ogromnym sukcesem.
Potem nastał XX wiek i ktoś zorientował się, że zadowolona kobieta to zmora dla biznesu. Kobieta z pełną spiżarnią nie biegnie do sklepu. Kobieta zadowolona ze swojej kuchni nie przebuduje jej co cztery lata. Kobieta, która wie, jak wygląda „wystarczająco”, nie da się namówić na kolejną nowinkę.
Więc zabrali się do roboty:
Sprawili, że mały domek stał się powodem do wstydu.
Sprawili, że stary samochód stał się powodem do wstydu.
Sprawili, że domowy posiłek stał się powodem do wstydu, a kiedy już nikt nie umiał gotować, sprzedali go z powrotem jako zestaw do przygotowania posiłku z wizerunkiem znanego szefa kuchni na opakowaniu.
Podnieśli koszty życia tak bardzo, że oboje rodzice musieli pracować, a potem sprzedali im opiekę nad dziećmi, gotowe dania i weekendową terapię, by zaradzić wyczerpaniu, które od początku wynikało właśnie z konieczności wykonywania dwóch prac.
Wzięli listę twojej Babci i nazwali ją ubóstwem.
Wzięli jej życie i nazwali je ograniczonym.
Wzięli jej zadowolenie i nazwali je brakiem ambicji.
A potem… Sprzedali ci ambicję.
Sprzedali ci większy dom, którego nie jesteś w stanie posprzątać, samochód, którego nie jesteś w stanie spłacić, garderobę, której nie nosisz, kalendarz, z którym nie jesteś w stanie sobie poradzić, oraz niejasne, nieustanne poczucie, że wciąż pozostajesz w tyle.
Nie pozostajesz w tyle. Biegniesz w wyścigu, który został zaprojektowany tak, by nie miał linii mety. Sam wyścig jest produktem!
Wróć i przeczytaj listę Babci.”
(autor nieznany)
@JacekPiekara jestem wiernym z diecezji bielsko zywiwckiej. Ten biskup jest raczej w porządku, takich księży mamy dużo, u nas jest taki proboszcz. Nikt się go nie czepia. W Grojcu musiało być coś więcej.
@coolfonpl Załóż jako szary obywatel kominiarkę, powieś blachę i udawaj agenta na ulicy Policja zawija cię na dołek w 5 minut. Te dziewczyny noszą odznaki stylizowane na Policyjne, udając formację a @PolskaPolicja@MKierwinski udaje, że nie widzi łamania przepisów.
https://t.co/2CKorDSRIz