Jeżeli mamy do czynienia z neosędzią, czyli niesędzią, nie należy składać zażalenia, bo orzeczenie jest nieistniejące.
Przecież latami tak nas edukowano. Po co żalić coś, czego nie ma?
Co tu się odstawia 🤡
Wczoraj 3.5 godziny przesłuchiwała mnie prokuratura i to nie byle jaka, a regionalna. Jako świadka. Ale wszystkie (dosłownie wszystkie) pytania dotyczyły tylko mnie i mojej rodziny. Najwyraźniej jestem świadkiem w swojej własnej sprawie.
A czego dotyczy sprawa? Rzekomego zwrotu 770 zł VAT z czasów mojego ambasadorowania w Moskwie ( nadmieniam, że osoby mieszkające poza UE, w tym polscy dyplomaci, mają prawo do takiego zwrotu). I teraz hit - istota wątpliwości jest wokół tego czy ja aby na pewno w tym czasie mieszkałam w Rosji. Czy mam na to dowody?! Bo jak rozumiem sam fakt bycia ambasadorem takim dowodem nie jest.
Jak widać sprawa naprawdę gruba. Zondakrypto czy Pan Kacprzyk ( nomen omen ciągle nieprzesłuchany) mogą się przy tym schować.
Cała rzecz miała miejsce ponad 10 lat temu. Ale na pewno nikt tu nikogo nie próbuje zastraszyć. Na 100% nie ma w tym żadnej polityki.
Życzę wszystkim miłego dnia
Wchodziłeś na badanie, wychodziłeś z ostrym zawałem serca wpisanym do dokumentacji. W ten sposób szpital w Nowej Soli otrzymał z NFZ dodatkowe miliony złotych, a lekarze zarobili więcej. Za wszystko zapłaciło polskie państwo. W statystykach zaś widać, że w województwie lubuskim rzekomo jest trzy razy więcej ostrych zawałów niż w innych województwach.
✍🏻 @PatrykSlowik, @JakubStyczynski
Jednego dnia dowiadujemy się, że brakuje pieniędzy na przyjmowanie chorych na raka do hospicjów.
Drugiego, że Dawid Kacprzyk jeździ sobie uśmiechnięty porszawką po Warszawie, przekraczając przy tym prędkość.
Bez związku? Ano ma związek. Publiczny system opieki zdrowotnej opiera się na społecznej solidarności. Nie ma możliwości, by funkcjonował właściwie, gdy ludzie dostrzegają tak elementarne nierówności i niesprawiedliwości.
Na majówce człowiek zastanawiał się o co z tym wszystkim chodzi, że w Dolinie Kłodzkiej mapy Google prowadzą cię samymi objazdami, bo 2 lata po powodzi nie odbudowano wszystkich mostów.
A most po prostu nie należał do rodziny polityka PO.
Ciekawostka. 16 września 2024 roku Alert RCB informował, że "przypominamy, że prawdziwe Alerty RCB nie zawierają linków ani prośby o kliknięcie w odnośnik. Jeśli otrzymasz wiadomość, która wygląda jak Alert RCB, ale zawiera link lub budzi Twoje wątpliwości, prosimy, abyś nie klikał w odnośnik i nie odpowiadał na wiadomość".
‼️WAŻNE‼️
❌ Minister Ireneusz Raś, który pisze ustawę o najmie krótkoterminowym, do niedawna miał umowę z firmą, która zajmuje się m. in. najmem krótkoterminowym.
❌Ireneusz Raś kupił w 2020 r. trzy mikrokawalerki w kamienicy pociętej na 55 lokali pod wynajem krótko- i długo- terminowy. Lokale polityka miały po 12 i 13 mkw.
❌ Raś podpisał umowę z firmą, która zajmowała się wynajmowaniem jego mieszkań. PISANA PRZEZ NIEGO USTAWA OBEJMUJE TE FIRMĘ.
❌ IRENEUSZ RAŚ twierdzi, że chce walczyć z szarą strefą. ALE SAM DZIAŁAŁ W SZAREJ STREFIE‼️BO FIRMA KTÓRA WYNAJMUJE LOKALE W ŁÓDZKIEJ KAMIENICY NIE ZGŁOSIŁA ICH DO REJESTRU W URZĘDZIE MIASTA.
❌Dwie mikrokawalerki Raś sprzedał tuż przed wejściem do rządu Donalda Tuska bratu - księdzu Dariuszowi Rasiowi. Jeden lokal trafił do byłej żony po rozwodzie.
❌Sprawdziliśmy - lokale Rasia można dziś wynająć krótkoterminowo.
❌ Sam Raś nie widzi w tym konfliktu interesu.
https://t.co/1UYDOeEKZE
❗️ 61-letnia pani Grażyna zmarła w Mazowieckim Szpitalu Bródnowskim. Dosłownie pękło jej serce. Przez ponad pięć godzin nie rozpoznano u niej ostrego zawału serca, choć ten był widoczny już w pierwszych badaniach. Lekarzem, który przyjął kobietę na SOR-ze, był Dawid Kacprzyk.
1️⃣ 14 maja 2026 r. po godz. 9 pani Grażyna źle się poczuła – ciśnienie 220/147 i silny ból w klatce piersiowej. Przypadkowo była na przystanku autobusowym tuż obok Szpitala Bródnowskiego.
2️⃣ O 10:30 do szpitala oddalonego o niecałe 200 metrów kobietę przywiozła karetka. Na szpitalnym oddziale ratunkowym przyznano jej „żółty” kolor w triażu (trzeci z pięciu). Na EKG wykonanym o godz. 11:10 widoczne są duże odstępstwa od normy sugerujące wystąpienie zawału.
3️⃣ Przyjmujący na SOR-ze lekarz Dawid Kacprzyk nie dostrzegł zawału, podobnie jak dwaj inni lekarze SOR-u. Kacprzyk zlecił m. in. nieistotną w tym wypadku medycznie tomografię komputerową bez kontrastu.
4️⃣ Niezależnie od EKG poziom troponiny – wskaźnik istotny w diagnostyce sercowej – sugerował zawał. Norma jest do 16 jednostek. U pani Grażyny pierwszy pomiar wyniósł 94. Drugi – już ponad 2200.
5️⃣ Ostry zawał serca do godz. 15 był „leczony” paracetamolem. Po godz. 15 stan pacjentki drastycznie się pogorszył. Kobieta zmarła o godz. 16:50, krótko po przekazaniu jej na oddział kardiologii.
6️⃣ Dysponujemy dokumentacją medyczną pani Grażyny. Pokazaliśmy ją dwóm lekarzom: kardiologowi i specjaliście medycyny ratunkowej. Obaj stwierdzili, że personel medyczny na SOR-ze przegapił ostry zawał.
7️⃣ Kardiolog ze Szpitala Bródnowskiego w karcie informacyjnej wpisała, że przyczyną zgonu był ostry zawał serca. I podała, że do zawału doszło ok. siedmiu godzin przed śmiercią, czyli przed godz. 10 rano.
8️⃣ Najbliższa rodzina kobiety poinformowała o sprawie prokuraturę, wskazując z imienia i nazwiska Dawida Kacprzyka. Śledczy od połowy lipca prowadzą postępowanie w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci.
9️⃣ Joanna Łukomska, siostra cioteczna zmarłej pacjentki: – Życia Grażynki nic nie wróci, ale chcę wierzyć, że może nasza rodzinna tragedia uratuje życie komuś innemu. Może spowoduje przyjrzenie się standardom, procedurom?
Tekst Filipa Baczkury, @JakubStyczynski i mój.
Dyrektor ZDM zorganizował konferencję i znów kłamał. Przekonywał, że pracownica była zestresowana i mogła nie dojrzeć, co jej przedstawia sygnalista.
A zwolnienie nie miało jakiegokolwiek związku ze zgłaszaniem nieprawidłowości w ZDM.
Sami zobaczcie drugą stronę wypowiedzenia…
Z tysięcy Polaków w Londynie Bartosz Arłukowicz spotkał się akurat z człowiekiem, który wyłudził od Senatu dotacje na spotkania literackie, które nigdy się nie odbyły i po naszej interwencji musiał oddać kasę.
Dokładnie jak doktor Kacprzyk.
Przypadek?
https://t.co/IrArE3wkXC
❗️ Sygnalista z warszawskiego Zarządu Dróg Miejskich został zwolniony z pracy, mimo że prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski zapewnił mu ochronę na piśmie. Jako jeden z powodów wskazano utratę zaufania wynikającą ze złożenia skargi na władze ZDM do Trzaskowskiego. Współpracownicy prezydenta udostępnili zarzuty sygnalisty osobom, na które ten się skarżył.
1️⃣ Pan Piotr, specjalista w należącym do m. st. Warszawy Zarządzie Dróg Miejskich, 17 listopada 2025 r. został sygnalistą w rozumieniu ustawy o ochronie sygnalistów. 16 stycznia 2026 r. zwolniono go z pracy.
2️⃣ W uzasadnieniu wypowiedzenia umowy o pracę zacytowano fragment skargi przesłanej przez pana Piotra prezydentowi miasta Rafałowi Trzaskowskiemu.
3️⃣ ZDM przyznał w korespondencji z @portalzeropl, że skargę na swoje kierownictwo otrzymał z warszawskiego ratusza.
4️⃣ – Byłem głupi. Trzeba było siedzieć cicho. Uwierzyłem, że w Polsce można być sygnalistą – mówi pan Piotr.
5️⃣ Rafał Trzaskowski podczas wczorajszej sesji Rady m. st. Warszawy zachęcał do zgłaszania nieprawidłowości oficjalną drogą. Dzięki temu – jak wskazał – można wyjaśniać poważne sprawy, a sygnaliści mogą liczyć na ochronę.
Szokujące informacje, ale nie dla wszystkich - np. na Onecie ważniejszy jest mundial, to że Duda kupił Porsche czy nagranie z pijanym Miszalskim.
Gdyby nie powstał Kanał Zero to ten temat nigdy nie zostałby tak poprowadzony i nie byłby wałkowany jak widzimy to obecnie.
Biorąc pod uwagę, że politycy KO wściekle atakują @PatrykSlowik, mnie oraz byłego ordynatora chirurgii to wydaje mi się, że jednak nie byli z nami szczerzy, gdy mówili, że są zdeterminowani, by rozliczyć tę aferę. Albo inaczej rozumieją rozliczenie afery.
Nie ma takiego dowodu, powtarzam jeszcze raz. Jest nagroda 1.6 mln zł, dla człowieka który wskaże cień dowodu że prezydent Trzaskowski wiedział o nieprawidłowościach w szpitalu południowym. Po prostu nie wiedział, proszę sobie wyobrazić. Znaczy - wiedział, albo nie wiedział, ja nie wiem czy wiedział - ale istnieje ogromna możliwość że nie wiedział.
Przepraszam za złośliwość, ale jak funkcjonuje SOR Szpitala Południowego, skoro z dnia na dzień wypadł tytan pracy ratujący „podstawowe zabezpieczenie medyczne”?
Czy życiu pacjentów nic nie zagraża?
Bardzo dobrze. Deklaruję - przy pełnym zastrzeżeniu źródła informacji - przekazanie prokuraturze nazwisk, dat i szczegółów wykonanych świadczeń medycznych.
Prokuratura oczywiście będzie miała do tego dostęp bezpośrednio w szpitalu, ale gdyby była potrzebna pomoc w odnalezieniu się w gąszczu dokumentów - pomogę. Żeby przypadkiem nie okazało się, że nie udało się znaleźć 🙂