Jeszcze 7 dni.
W tym 6 w pracy.
A potem lecę na drugi koniec świata, bo życie wymaga ode mnie resetu.
Wielu znajomych mnie wspiera i odlicza ze mną, co jest zaskakujące, że nie życzą pisaku w oczach i chuja w dupie.
Zmiana otoczenia i ludzi sprawiła, że nie umiem się przyzwyczaić do tego, że ktoś potrafi cieszyć się ze mną.
Jakoś ciężko mi w to uwierzyć🤷🏼♀️🙆🏼♀️
#SpirytualAwakening