Według IPAG w latach 2024–2025 do szarej strefy trafiło też ok. 40 mln litrów czystego alkoholu. To zagrożenie dla najmniejszych producentów, zmuszonych do konkurencji z nielegalnymi wytwórcami, którzy nie płacą podatków i działają poza jakąkolwiek kontrolą.
Instytut Prognoz i Analiz Gospodarczych szacuje, że w latach 2023-2025 budżet państwa mógł stracić ok. 4,4 mld zł z tytułu nielegalnego obrotu alkoholem. Branża spirytusowa jest jednym z sektorów najbardziej podatnych na rozwój szarej strefy.
"Małpki" stały się dyżurnym chłopcem do bicia bez poparcia w danych. Od 2020 r. ich sprzedaż spadła o ok. 27%, zawartość alkoholu zmalała do 20-30% obj., a ich dzienna sprzedaż jest ponad 10× mniejsza niż sprzedaż piwa. Jednocześnie to najbardziej opodatkowana kategoria alkoholu.
Rynek alkoholi spirytusowych w Polsce kurczy się szybciej niż rynek piwa i wina. Od 2020 r. sprzedaż wyrobów spirytusowych spadła o ok. 22%, a wódek o ok. 30%. W 2025 r. spadek wyniósł 7%. To efekt zmian konsumenckich, wyższej akcyzy, inflacji i rosnących kosztów produkcji.
Konsumpcja czystego alkoholu w Polsce spadła o ok. 10% od 2019 r., przy czym piwo nadal odpowiada za 54% jego spożycia. Wizerunek jako napoju "lekkiego” sprawia, że nie jest traktowane jak alkohol: 1/4 młodych nie wie, że zawiera etanol, a 1/3 nie postrzega go jako napoju alkoholowego.
Branża alkoholowa pod presją legislacyjnego tornada. Rosną koszty, spada sprzedaż, mnożą się regulacje. Jak zmiany wpłyną na legalny rynek? Odpowiada Karol Stec w rozmowie z @xyz_oficjalnie 🔍 https://t.co/qPEBdcEdkv
W Polsce napoje spirytusowe i wina od lat mają bardzo ograniczone możliwości komunikacji marketingowej. Jedyną kategorią alkoholu, którą można publicznie reklamować, jest piwo. #AlkoToAlko, dlatego apelujemy o równe zasady konkurencji dla wszystkich uczestników rynku.
Branża spirytusowa apeluje o równe zasady dla wszystkich kategorii alkoholu. Alkohol to alkohol i nie ma znaczenia, czy spożywamy go pod postacią piwa, wina czy wódki. 500 ml piwa 5%, 2 kieliszki 100 ml wina 12% i 2 kieliszki 30 ml wódki 40% zawierają ok. 20 g etanolu.
Propozycja rozszerzenia definicji promocji alkoholu to zapowiedź chaosu interpretacyjnego i uderzenie w relacje B2B. Branża sprzeciwia się zakazowi rabatów między producentami a dystrybutorami i zakazowi informacji dla dorosłych konsumentów. To zagrożenie dla legalnego biznesu!
Czy branża spirytusowa w Polsce ma jeszcze przestrzeń do rozwoju? O aktualnej sytuacji i nadchodzących zmianach na łamach #PrzemysłSpożywczy mówi Karol Stec, Prezes ZP PPS.:
Branża spirytusowa popiera rozwiązania wzmacniające ochronę niepełnoletnich, w tym poprzez wykorzystanie e-dowodu. Nie zgadza się jednak na przepisy dopuszczające sprzedaż alkoholu online wyłącznie z osobistym odbiorem w punkcie sprzedaży.
Zmiany w ustawie o wychowaniu w trzeźwości przewidują zakaz promocji alkoholu w miejscu sprzedaży. W praktyce oznacza to brak informacji o produkcie i brak możliwości zaprezentowania oferty. Konsument będzie wybierał „w ciemno”, a o wyborze zdecyduje wyłącznie cena.
ZP PPS jest jednym z sygnatariuszy apelu branży rolno-spożywczej o dwuletnie moratorium legislacyjne, podkreślając negatywny wpływ nadmiernych regulacji na konkurencyjność i rentowność firm.
https://t.co/POjOEstRvi
@PFPZZP
Projektowane zmiany w ustawie o wychowaniu w trzeźwości budzą obawy o warunki prowadzenia działalności gospodarczej. Karol Stec, prezes ZP PPS apeluje, by dyskusja między rządzącymi a branżą opierała się na danych.https://t.co/KWVJbWYbH9 przez @YouTube
99% producentów napojów spirytusowych to mikro-, małe i średnie firmy. 182 spośród 225 przedsiębiorstw zatrudnia mniej niż 9 osób. Dla wielu z nich sklepowa półka to jedyne miejsce, by pokazać swój produkt - prawdziwe być albo nie być.
Proponowane rozszerzenie definicji promocji alkoholu w ustawie o wychowaniu w trzeźwości uderza w legalnych producentów. W przypadku branży spirytusowej są to firmy z polskim kapitałem, stanowiące ponad 50% rynku. Walczmy z problemami, ale nie osłabiajmy legalnego biznesu.
Branża spirytusowa zatrudnia bezpośrednio ok. 4,5 tys. osób (dane GUS). Dzięki powiązaniom z handlem, gastronomią i dostawcami, jedno miejsce pracy w sektorze generuje ponad 18 kolejnych. Łącznie jest to ok. 86,8 tys. miejsc pracy w polskiej gospodarce.
ZP PPS: Rynek alkoholi mocnych spadł o 6,5% w 2025; niepokoi chaos regulacyjny – wywiad z Karolem Stecem, Prezesem ZP PPS: https://t.co/sbUD9FnSDI przez @ISBiznes.pl