@jack__sparrow5 Skoro to koniec to czas zlikwidować niefunkcjonujące obostrzenia i podatki. Niech planeta się pali, a my spłoniemy chłodzeni klimatyzacją ze szklanką whisky na kamykach w dłoni.
@Mechanizat0r Skala na onucometrze się kończy? Poczekaj chwilę, gdy tylko wojna się skończy to Putin przestanie być blee i kupowanie gazu od Rosji wróci do poziomu sprzed 2022
Polska mówi o kulcie nazistów na Ukrainie, Czechy też przymierzają się do odbioru orderów Zełenskiemu za gloryfikację nazistowskich zbrodniarzy. Chcecie powiedzieć, że Putin miał rację z „denazyfikacją” Ukrainy? Niemożliwe! Przecież Putin to zwykły zbrodniarz!
@AndrzejKosowsk Aż tak źle to nie jest. W obliczu zagrożenia zewnętrznego umiemy się zjednoczyć. Szkoda tylko że wewnętrzni wrogowie są w stanie zebrać wokół siebie akolitów na tyle przekonanych o swojej racji, że nie dostrzegają jak są rozgrywani.
Niemiecki reżyser Uwe Boll to twórca, który nie uznaje kompromisów. Zaczynał od niszowych, często miażdżonych przez krytykę ekranizacji gier wideo, ale nigdy nie przejmował się opiniami środowiska. Znany z tego, że potrafił wyzywać swoich oponentów na bokserski ring, dziś uderza w tony znacznie poważniejsze. Jego najnowszy, zbanowany w Niemczech film "Citizen Vigilante" z Armiem Hammerem w roli głównej (aktor powracający na ekrany po głośnym bojokocie w Hollywood) to bezlitosna, publicystyczna diagnoza współczesnej Europy.
Fabuła skupia się na Michaelu Sandersie, amerykańskim biznesmenie i byłym wojskowym mieszkającym w bezimiennym europejskim mieście. Po tym, jak młoda matka zostaje zasztyletowana na oczach syna przez migranta, Sanders, widząc bezsilność państwa, przeistacza się w bezwzględnego mściciela. Bierze na celownik przestępców, których chroni polityczna poprawność i skorumpowany system sądownictwa. Film, posługując się nielinearną narracją, ukazuje dramatyczne sytuacje: Sanders interweniuje, broniąc dziewczyny przed gwałtem, z którym wiązało się odurzenie pigułką, czy brutalnie wymierza sprawiedliwość gangowi migrantów, którzy uniknęli kary za zbiorowy gwałt na nastolatce, ponieważ sędzia uznał oprawców za "ofiary braku integracji".
W kontekście ogromnego oburzenia wywołanego tym obrazem, przypomnijmy, że niezwykle popularna "Uprowadzona" z 2008 roku, w której Liam Neeson walczył w Paryżu z albańskim gangiem handlarzy ludźmi, nie wywołała oskarżeń o ksenofobię. Francja faktycznie od dawna zmaga się z problemem handlu ludźmi, a albańskie grupy przestępcze mają tam ugruntowaną pozycję.
"Citizen Vigilante" uderza w bardzo podobne tony, ale odnosi się do problemów, które dziś drążą Europę Zachodnią znacznie głębiej. Film jest bezpośrednio inspirowany bulwersującą sprawą z Hamburga z 2016 roku, kiedy to sprawcy zbiorowego gwałtu na 14-latce usłyszeli zaledwie wyroki w zawieszeniu. Boll dotyka w ten sposób rzeczywistych obaw obywateli, widzących narastającą falę przestępczości i buntujących się przeciwko bezsilności organów ścigania wobec napływu imigrantów z Afryki Północnej i postępującej islamizacji Europy.
Liczby mówią same za siebie. Raporty Eurostatu z 2024 roku pokazują ciągły, niemal 95-procentowy wzrost przestępstw na tle seksualnym od 2014 roku, przy czym najsilniejsze wzrosty w liczbach bezwzględnych odnotowano https://t.co/vYbcfyFilj. w Niemczech. Jak wynika z danych niemieckiego Federalnego Urzędu Statystycznego (Destatis) i Federalnego Urzędu Kryminalnego (BKA), pomimo że obcokrajowcy stanowią około 15% populacji, są oni znacząco nadreprezentowani w statystykach dotyczących brutalnych przestępstw. Media donoszą chociażby o alarmujących danych z Niemiec, gdzie liczba gwałtów wzrosła z 8 106 w 2018 roku do 13 920 w roku ubiegłym, a w poszczególnych landach obcokrajowcy stanowią blisko połowę podejrzanych o najcięższe zbrodnie. Poważny problem widoczny jest też w Szwecji, czy w Wielkiej Brytanii, która niedawno zapłonęła gniewem po zamordowaniu w grudniu ubiegłego roku 18-letniego polskiego studenta, Henry'ego Nowaka. Został on ugodzony nożem przez 23-letniego sikha, a przybyła na miejsce policja, uwierzywszy w kłamstwa napastnika o rzekomym ataku na tle rasowym, w pierwszej kolejności skuła wykrwawiającego się i wołającego o pomoc Polaka kajdankami. Ten systemowy absurd, prowadzący do ochrony sprawcy kosztem ofiary, doprowadził w UK do fali potężnych zamieszek i publicznej debaty o kondycji brytyjskich organów ścigania.
Mimo tych faktów, lewica usiłuje wmówić społeczeństwu, że "Citizen Vigilante" to film rasistowski i skrajnie prawicowy. Zabawne, jak w 2008 roku nikt nie miał takich pretensji do "Uprowadzonej". Ten sam obłudny trend widzimy na własnym podwórku. Gazeta Wyborcza już pluje lewackim jadem, pisząc, że film Bolla to gniot odbierający człowieczeństwo. Dziennikarze ubolewają nad oprawcami, zupełnie ignorując to, że ukazywany na ekranie mściciel broni społeczeństwa przed ludźmi, którzy tego człowieczeństwa wyzbyli się sami, bezwzględnie krzywdząc niewinnych i wykorzystując słabość państwa prawa.
Trailer - https://t.co/bUP11Qv99p
Cały film można obejrzeć tutaj - https://t.co/L8sKncJomK
#CitizenVigilante #UweBoll #ArmieHammer #Kino #Film #PolitycznaPoprawność #Bezpieczeństwo #Europa #Hipokryzja #KrytykaFilmowa #Uprowadzona #Wyborcza #Społeczeństwo #PrawdaOKinach #NowyFilm
@DudekPL4 Widocznie doszli do wniosku, że kierowcy są na tyle ogarnięci by nie pakować się pod pociąg. To nie brak odpowiedzialności, to wiara w rozsądek kierowców. Jak widać uzasadniona.
@Fx1Jonny Krytykujesz film tylko dlatego, że pokazuje rzeczywistość, której Ty nie dostrzegasz. Nie mówię o ludziach dokonujących samosądów, a o powszechnym zjawisku, które doprowadziło bohatera filmu do takiego postępowania. Osądź sprawiedliwie gwałciciela, a nie będzie samosądu.
@ProfesorPingwin Bo nie ważne jest dzisiaj czy dzieło jest ładne, ale to co mówi. A że nic nie mówi i każdy dopatruje się w tym czegoś, dając sobie prawo do interpretacji to mamy schizofreniczne bohomazy krzyczące o reformę służby zdrowia z naciskiem na psychiatrię.