Zbigniew Bartuś zadaje dobre pytania Prezydentowi @NawrockiKn w sprawie jego weta👇. Idąc tokiem myślenia Prezydenta, Polska byłaby rozwojową pustynią, bo zawsze coś komuś się nie spodoba, ze szkodą dla całego narodu i naszej przyszłości. Tak to liderem Europy nigdy nie zostaniemy. #TakDlaRozwoju
“Podobno "Polacy nie chcą mieszkać obok 150-metrowych #wiatraków".
Mam w związku z tym szereg bezczelnie prostych pytań:
Czy Polacy (i Polki!) chcą mieszkać koło odkrywkowych kopalń węgla brunatnego?
Czy Polacy (i Polki!) chcą mieszkać w sąsiedztwie elektrowni węglowych i ich hałd?
Czy Polacy (i Polki!) chcą mieszkać na terenach szkód górniczych, gdzie wybudowanie czegokolwiek kosztuje cztery razy więcej niż normalnie, a i tak bez gwarancji zapadnięcia się pod ziemię - i to nawet po 200 latach?
Czy Polacy (i Polki!) chcą mieszkać w sąsiedztwie elektrowni jądrowych?
Czy Polacy (i Polki!) chcą mieszkać w sąsiedztwie oczyszczalni ścieków?
Czy Polacy (i Polki!) chcą mieszkać w sąsiedztwie wysypisk odpadów?
Czy Polacy (i Polki!) chcą mieszkać w sąsiedztwie hut?
Czy Polacy (i Polki!) chcą mieszkać w sąsiedztwie zakładów przemysłowych?
Czy Polacy (i Polki!) chcą mieszkać w sąsiedztwie ferm kurzych?
Czy Polacy (i Polki!) chcą mieszkać w sąsiedztwie hodowli świń?
Czy Polacy (i Polki!) chcą mieszkać w sąsiedztwie autostrad?
Czy Polacy (i Polki!) chcą mieszkać w sąsiedztwie lotnisk?
Czy Polacy (i Polki!) chcą mieszkać w sąsiedztwie szybkiej kolei?
Czy Polacy (i Polki!) chcą mieszkać w sąsiedztwie dróg ekspresowych?
Czy Polacy (i Polki!) chcą mieszkać w sąsiedztwie ruchliwych ulic?
Czy Polacy (i Polki!) chcą mieszkać w sąsiedztwie bezbrzeżnie głupich współobywateli, w tym polityków i ich równie wszechwiedzących doradców?
Czy Polacy (i Polki!) chcą mieszkać w sąsiedztwie stacji benzynowych?
Czy Polacy (i Polki!) chcą mieszkać w sąsiedztwie dyskotek?
Czy Polacy (i Polki!) chcą mieszkać w sąsiedztwie sklepów monopolowych?
Czy Polacy (i Polki!) chcą mieszkać w sąsiedztwie zbyt głośno szumiących lasów?
Czy Polacy (i Polki!) chcą mieszkać w sąsiedztwie zbyt głośno szumiących wód Bałtyku?
..... (każdy może tu sobie dopisać cokolwiek).
Mogę łatwo udowodnić, że NIE.
To co, wetujemy i burzymy!!!
Już.
Bądźmy, kurteczka, konsekwentni.
....
Teraz jeszcze uświadomiłem sobie, że w zestawieniach tego, obok czego "Polacy (i Polki!) nie chcą mieszkać", wiatraki wcale nie muszą być na czele!”
Jest w akademii takie myślenie, że na ujawnienie się talentu naukowego czasem trzeba poczekać. Że jak ktoś jest słabym badaczem, to trzeba dać czas i ciepły etacik, bo może za 15 lat talent eksploduje.
No więc najnowsze badania M. Kwieka i Ł. Szymuli pokazują, że to bajki. Autorzy przeanalizowali 320 tys. karier (38 państw, 16 dyscyplin), badając produktywność naukowców wg Scopus. Efekty? Zarówno najbardziej, jak i najmniej produktywni młodzi naukowcy zwykle tacy pozostają do końca swojej kariery. Przeskoki naukowców z krańcowych klas produktywności zdarzają się skrajnie rzadko albo wcale.
Badanie zawiera też komponent polski: „Tylko 1,2% najbardziej produktywnych dr. spadło do klasy najmniej produktywnych dr. hab. i żaden najmniej produktywny dr nie dostał się do klasy najbardziej produktywnych dr. hab.”. Jak zauważają autorzy, polscy dr. hab. „zazwyczaj są osadzeni w swoich klasach produktywności przez wiele lat, a często – dekad: najbardziej produktywni pozostają najbardziej produktywni, a najmniej produktywni – pozostają najmniej produktywni.[…] Istnieje zerowe prawdopodobieństwo, że naukowcy będą radykalnie bardziej (i znikome prawdopodobieństwo, że będą radykalnie mniej) produktywni, wspinając się po szczeblach kariery akademickiej. […] Skoczkowie w polskim kontekście –praca po dr/praca po hab.– nie istnieją”.
Ciekawe wnioski płyną też w kontekście habilitacji. Autorzy wykazali, że „Najbardziej produktywni dr. hab. byli w przeszłości przede wszystkim najbardziej produktywnymi dr., a najmniej produktywni dr. hab. byli w przeszłości przede wszystkim najmniej produktywnymi dr”. Okazuje się więc, że istnienie habilitacji ani nie jest sitem dla słabych naukowców, ani nie wymusza znaczącej zmiany produktywności naukowej. Nasuwa się zatem pytanie – po co istnieje habilitacja?
Wyniki badań są ważne dla osób kształtujących politykę kadrową w nauce, bo ich decyzje mają długofalowe skutki. Podkreślają to też autorzy: „zatrudnianie i promowanie naukowców o niskiej produktywności w praktyce oznacza milczącą zgodę instytucji na ich utrzymywanie przez wiele lat, co niesie z sobą konsekwencje instytucjonalne odczuwane przez dekady (zwłaszcza w takich systemach jak polski czy włoski, w których nawet na najlepszych uczelniach nie działają systemy zabezpieczeń przed niską produktywnością).[…] Wniosek […] jest prosty: identyfikacja, zatrudnianie i promowanie naukowców o dużym potencjale publikacyjnym przed 40. rokiem życia (i równoległa rezygnacja z młodych naukowców o niskim potencjale) jest rozsądnym kierunkiem rozwoju dla instytucji, które mają aspiracje badawcze”.
Jak tymczasem wygląda polityka kadrowa w polskich uczelniach? Bezkarni słabeusze, fikcyjność ocen pracowniczych, nietransparentne nabory, duży wpływ relacji osobistych. Perspektywicznych młodych osób często nie ma w nauce nie z powodu płac, lecz braku rotacji kadr. Słabi nie zwalniają etatów, tkwiąc w systemie przez dekady. Badanie sugeruje, że gdyby było inaczej, byłyby tego pozytywne efekty.
📢 The EUAA is now accredited to award internationally recognised qualifications to asylum and reception officials.
🔗 https://t.co/kgtx9ekNsJ
As asylum and migration challenges become increasingly complex, equipping professionals with the right skills and knowledge is critical.
Through tailored training, and now the ability to award ECTS credits, the EUAA equips officials to uphold efficient, fair, and high-quality standards in asylum and reception management.
🎓Looking ahead, we are proud to announce the development of a European Master’s in Asylum and Reception Management available to eligible officials in Member States’ national authorities.
A brilliant response by Timothy Snyder to Marjorie Taylor Greene’s accusation of Nazis in Ukraine. As a leading scholar on the subject of nationalism, Snyder makes three points:
1/n
Watch an excellent speech by Poland's FM @radeksikorski at the UN Security Council meeting on Ukraine, rebutting the Russian diplomacy propaganda against Ukraine and the West.
Poland's continuous diplomatic support for Ukraine has played a crucial role in shaping the free world coalition supporting Ukraine since the first days of Russian-renewed aggression. A must-watch! #StandWithUkraine.
Russian occupation means mass arrests, kidnapped children, the banning of Ukrainian language and culture. If Russia wins, the violence gets much worse.
📣 Wiele razy opieraliśmy swoje spostrzeżenia albo obawy o edukację przyszłych medyków o opinie Polskiej Komisji Akredytacyjnej (dalej PKA). Nie mogło to umknąć https://t.co/OpmyxIwjOQ. byłemu ministrowi Edukacji i Nauki Przemysławowi Czarnkowi, który pod kres swoich rządów w resorcie zdecydował się na „zabetonowanie wstrętnej komisji akredytacyjnej”. Ale po kolei.
‼️ 7 na 14 osób w nowym składzie zespołu ds. nauk medycznych i nauk o zdrowiu reprezentuje placówki, które otworzyły kierunek lekarski w przeciągu ostatnich dwóch lat. Znamienny jest fakt, że w poprzedniej kadencji jedyną ich reprezentantką była tylko jedna osoba: Pani Prorektor ds. Collegium Medicum z Akademii Mazowieckiej w Płocku, której kierunek lekarski otrzymał pozytywną opinię PKA. W nowej kadencji będzie to połowa zespołu! Kilka słów o tych placówkach:
- Katolicki Uniwersytet Lubelski – 2 osoby – brak zajęć w prosektorium, powołano się na prosektorium UM w Lublinie, lecz jak potwierdziliśmy to nawet w rozmowie telefonicznej KUL nie ma tam zajęć, a sam przedmiot został rozpisany na trzy semestry, co jest obecnie ewenementem n uczelniach z kierunkiem lekarskim oraz także brak obsady zajęć (podstawowe przedmioty są nieobsadzone);
- Akademia Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu – 2 osoby – na tzw. „Uczelni Ojca Rydzyka” znowu brak prosektorium, a wniosek o utworzenie kierunku jest wręcz bliźniaczo podobny do takiego samego wniosku z KULu (różnią się tylko nazwy własne i adresy);
- Akademia Medycznych i Społecznych Nauk Stosowanych w Elblągu – nadal nie ma infrastruktury do prowadzenia kierunku, korzystają z dostępnej dopiero w Bydgoszczy prawie 220 km dalej;
- Akademia Mazowiecka w Płocku – dalej nie ma prosektorium, mikroskopów oraz innego zaplecza dydaktycznego, a istotna część kadry dydaktycznej jest z Łodzi;
- Politechnika Wrocławska – posiada nadal negatywną opinię PKA do prowadzenia kierunku lekarskiego, mimo to jej reprezentant miałby oceniać jakość kształcenia na innych kierunkach.
‼️ Dodatkowo udział uniwersytetów medycznych w zespole zmniejszono z 66% (8/12 członków) do niespełna 29% (4/14 członków)! To mniej niż uczelnie z nowym kierunkiem lekarskim!
‼️ Dramatyczna jest też liczba ekspertów w zespole - aż 10 z 14 członków nie było ekspertami PKA i nie ma doświadczenia w przeprowadzaniu kontroli oraz ewaluacji jakości kształcenia. Przywołując pewny znany cytat: „nie zatrudniamy ekspertów, bo jak zatrudnialiśmy ekspertów to nie chcieli oni realizować naszego programu”.
⛔️ Ale mówiąc poważnie, skład powołanego zespołu Polskiej Komisji akredytacyjnej dot. nauk medycznych i nauk o zdrowiu tworzy uzasadnione i realne wątpliwości, co do obiektywności i bezstronności w ocenach kierunków lekarskich.
‼️ Chcemy także dodać, że wszystkie kierunki lekarskie na w/w uczelniach powinny mieć wykonane od przyszłego roku kontrole jakości kształcenia na prowadzonych przez nie kierunkach. I znowu niestety przy takiej mnogości przedstawicieli nowootwartych kierunków w zespole oceniającym, powstaje pytanie na ile te kontrole będą bezstronne.
💬Mówiliśmy o tym 01.12 na naszej konferencji prasowej dot. degradacji kształcenia w analizach i liczbach. Zachęcamy do obejrzenia całości!
Zaskakujący wzrost liczby uczelni uprawnionych do prowadzenia studiów lekarskich z 12 do 39 zainteresował i zaniepokoił nie tylko polskich, ale i europejskich lekarzy.
The planned EUAA Academy will provide quality training to officials, equipping them w/ necessary expertise & skills.
In Helsinki, 🇪🇺 Member States discussed & exchanged best practices for quality assurance in EUAA training to enable accredited learning through Asylum Curriculum.