Panie pośle,
pan po prostu kłamie. Jest pan zwykłym kłamcą. Roman Giertych nie był obrońcą Michała Tuska w sprawie o Amber Gold, bo Michał Tusk nie był oskarżony. Był pełnomocnikiem świadka Michała Tuska przed Komisją Śledczą. Ja rozumiem intencję - ma to wytworzyć w pana fanach wrażenie, że Tusk (że rodzina Donalda Tuska) okradła Polaków w piramidzie finansowej. Panu należy się proces o zniesławienie. Ale pana to nawet nie ruszy, w końcu jest pan posłem, więc czego się spodziewać.
Żeby była jasność - większość szkół obecnie korzysta z e-dziennika. I tam już są dane naszych dzieci.
Różnica polega na tym, że dostawcami tych e-dzienników są prywatne firmy, z czego największa, Librus ma z tego tytułu 90mln złotych przychodu rocznie i, kompletnym przypadkiem, jest własnością amerykańskiej korporacji PCG.
Weto prezydenta jest de facto chronieniem interesów tych firm przed wprowadzeniem ogólnopolskiego, darmowego systemu.
Argumenty Nawrockiego przeciwko są naprawdę idiotyczne:
Argument 1:
Zarzuca np. że "ustawa nie określa szczegółowych standardów szyfrowania danych".
TAKICH RZECZY NIE WPISUJE SIĘ DO USTAW, tak by ustawa nie musiała być zmieniana za każdym razem jak wejdą jakieś nowe standardy technologiczne.
Przykładowo ustawa o mObywatel nie narzuca żadnych szczegółowych standardów tylko określa ogólne obowiązki zapewnienia "bezpieczeństwa i integralności danych przetwarzanych w systemie mObywatel".
Argument 2:
"Ogromny koszt" to kolejna bzdura - 200mln złotych dla naszego kraju to nic. Plus minus koszt budowy 7 kilometrów autostrady... Ale rozumiem - lepiej, żeby szkoły i rodzice tyle co roku płacili korporacjom.
Argument 3:
"Chaos organizacyjny" - bo system ma ruszyć od września 2027 r...
Nawrocki zapomniał, że system ma być NIEOBOWIĄZKOWY - nikt nie będzie zmuszał szkoły czy rodziców do przejścia na niego, jeśli do tego czasu nie będzie działał tak, jak powinien. Z jednej strony państwo działa za wolno, by potem krytykować, że jednak za szybko. Jak mówi przysłowie - jak się psa chce uderzyć, to kij się zawsze znajdzie.
Ogólnie to kolejne bezsensowne weto, którego jedynym celem jest wkładanie kija między szprychy, tak żeby narzekać, że rząd nic nie robi.
S&P właśnie zmienił klasyfikację Polski z "rynku rozwijającego się" na "rynek rozwinięty".
Po cichutku poinformował o tym na X minister @Domanski_Andrz.
Widzieliście jakąś dużą konferencję prasową na ten temat zorganizowaną przez ministra @adamSzlapka. Bo ja nie widziałem.
Adamie, zrobiłeś coś z tym tematem?
Pracujący przez 20 lat w globalnych organizacjach mój dobry znajomy @RusakRobert napisał do mnie tak:
"Przejscie z Emerging Markets na Developed Markets jest cywilizacyjnym skokiem w świecie globalnych organizacji.
To jest taka informacja, która powinna być na paskach 24/7. Można by ją porównać do przejścia z bycia księstwem na bycie królestwem. Ponad 20 lat spędziłem w globalnych organizacjach i Polska zawsze była tam w ramach krajów EM. Trzeba to nagłaśniać".
To jest historyczny moment w dziejach Polski, ale co tam, ważny jest jakiś śmieszny raport, który nie powinien ujrzeć światła dziennego, bo nie był jego finalną wersją.
Tym się Polki i Polacy ekscytują. Niezależnie od wykształcenia i pozycji.
Z prawej strony - to zrozumiałe, ale co robią demokraci, nie mam pojęcia.
Podasz dalej ten wpis?
200 tysięcy za śmieciowy raport napisany przez AI?
No to zapnijcie pasy.
1/ Portal https://t.co/jTEqcYpteO - 1 milion 800 tys. złotych. Po portalu nie ma śladu.
Zarabiają na Twojej wściekłości.
Dlaczego po 5 minutach w sieci krew Cię zalewa? To nie przypadek. Algorytmy i politycy celowo hakują Twój układ nerwowy, bo na gniewie zarabia się najlepiej. Zobacz, jak robią z nas pożytecznych idiotów i po co produkują chamskie fejki z moją twarzą.
Wszyscy od dawna doskonale wiedzą, po której stronie siatki gra Krzysztof Stanowski i czyje barwy reprezentuje – naprawdę nie musimy mu o tym przypominać w tysiącach oburzonych komentarzy.
Każda nasza „szlachetna” próba otwarcia mu oczu czy wypomnienia politycznych sympatii kończy się dokładnie tak samo: My się gotujemy, pisząc sążniste odpowiedzi, a Krzysztof wciska przycisk „Opublikuj”, odchyla się w fotelu i z bananem na twarzy obserwuje, jak wpadają kolejne miliony wyświetleń. Dla niego nasze oburzenie nie jest porażką – jest głównym źródłem dochodu.
Sfrustrowany tłum pod jego postami to nie są przeciwnicy, tylko darmowi pracownicy jego agencji reklamowej, którzy własnoręcznie napędzają mu algorytmy i wyceny sponsorskie.
Podsumowanie i złota zasada
Chcesz odpowiedzieć na jego kolejną prowokację i pokazać światu absurd jego wywodów? Klucz leży w higienie cyfrowej:
Zrób zrzut ekranu (screena).
Wrzuć go jako grafikę we własnym wpisie.
Nigdy nie podawaj posta dalej, nie linkuj i nie komentuj u niego na profilu.
W ten sposób obnażasz manipulację na własnych śmieciach, a prowokatorowi odcinasz to, od czego jest naprawdę uzależniony – Twoje darmowe zasięgi i Twoje kliknięcia. Największą karą dla cyfrowego cynika nie jest hejt, lecz głucha cisza w statystykach.
Z poważaniem,
redaktor AtuśMi®
Zgadzasz się, że czas przestać finansować prowokacje własnymi kliknięciami? Podaj tę zasadę dalej (albo zrób screena)!
Gorący apel! Blokujemy trolle pisowskie!
Z nimi nie ma sensu prowadzić żadnej rzeczowej rozmowy, bo po prostu nie ogarniają, czym jest dyskusja.
PROSZĘ O RT!
Hej 🙋
Jak jesteście obrażeni na Tuska i na zamierzacie pójść na wybory w 2027, to popatrzcie.
To być może przyszły minister sportu w rządzie Brauna, Konfederacji i PiSu. Jak zostaniecie w domach, to tacy jak on będą układać zasady waszego życia.
Kto uznał, że #NawrockiRU legalnie wygrał wybory?
Sąd Najwyższy, w tym sędzia Stępkowski z #OrdoIuris
A teraz sąd karny orzekł, że można pisać o rosyjskich powiązaniach sędziego S. i nie ma w tym zniesławienia.
Kochani, łączmy kropki i podawajmy dalej!
Prawdziwe „NO FUTURE” to nie był punkowy utwór. To była Polska lat 80.
Patrzę na dzisiejszych dziewiętnastolatków zapatrzonych w proste recepty spod znaku „obniżmy podatki i wyjdźmy z Unii” i bierze mnie wkurw. Chcecie wiedzieć, jak wygląda świat bez Unii, bez otwartych granic, z opodatkowaniem i gospodarką ustawianą pod dyktatorem ze Wschodu? Przenieśmy się na chwilę cztery dekady wstecz.
19 lat wtedy a 19 lat dziś: Zderzenie z ścianą
Muzyka i kultura:
Ktoś powie: „Kiedyś to było!”. I tu akurat ma rację, ale to jedyny wyjątek. W latach 80. mieliśmy SBB, Perfect, Turbo, Ziyo, Krzak czy Maanam – muzykę pełną buntu, pasji i autentycznego przekazu. Dziś na playlistach dominuje powtarzalne disco polo i przaśna tandeta. Ale kultura to jedyne, w czym tamte lata broniły się obronną ręką.
Wyjazdy za granicę:
Lata 80.: Paszport w urzędzie na łasce Służby Bezpieczeństwa, paszportowy szantaż, wielogodzinne kolejki, sprawdzanie kieszeni na granicach i upokarzające wizy. Wyjazd na Zachód był wyprawą jak na inną planetę.
Dziś: Wrzucasz dowód do kieszeni, kupujesz bilet za parę groszy i za dwie godziny lądujesz w Rzymie, Berlinie czy Madrycie. Bez pytań, bez stempli, bez tłumaczenia się komukolwiek.
Praca za granicą:
Lata 80.: Praca „na czarno”, ukrywanie się przed policją, spanie w barakach i strach przed deportacją.
Dziś: Pełne prawa pracownicze w całej Unii Europejskiej, legalna płaca, ubezpieczenie, swoboda przemieszczania się i podejmowania nauki na dowolnej uczelni od Lizbony po Helsinki.
Dobra trwałe i dorobek:
Lata 80.: Żeby kupić rdzewiejącego Fiata 126p (słynnego „Malucha”), trzeba było odkładać całą pensję przez 10 lat – o ile dostaliście talon!
Dziś: Średniej klasy używany samochód jest w zasięgu ręki po kilku miesiącach pracy uczciwie zarabiającego nastolatka.
Mieszkanie:
Lata 80.: Jedyną opcją było mieszkanie komunalne lub ze spółdzielni, na które czekało się w kolejce po 15–20 lat, mieszkając w tym czasie z rodzicami i dziadkami na 40 metrach kwadratowych.
Dziś: Rynek nieruchomości ma swoje problemy, ale jest wolny wybór, dostępność i brak konieczności czekania pół życia na decyzję urzędnika.
Do tego dochodziło wszystko inne: kartki na mięso, brak papieru toaletowego, cenzura, milicyjne pałki na ulicach i brak jakichkolwiek perspektyw. Prawdziwe, przerażające NO FUTURE to nie była piosenka Sex Pistols. To była szara, przygnębiająca i bezstresowo niszcząca ludzkie marzenia rzeczywistość Polski lat 80.
A wszystko to działo się pod czujnym, protekcjonalnym okiem „braci” ze Wschodu.
Ślepota, populistyczna utopia i lekcja z Londynu
Dlaczego część młodych ludzi masowo popiera dziś skrajną prawicę, Konfederację, Koronę Polską czy jawnych rusofilów obiecujących raj bez podatków i wyjście ze struktur unijnych?
Bo tego wszystkiego nie przeżyli. Pływają w luksusie, którego nie musieli budować, i biorą go za coś oczywistego jak tlen w powietrzu.
To jest absolutny brak wyobraźni, zero wyciągania wniosków z historii i podatność na najtańszy populizm. Przecież wystarczy spojrzeć na Wielką Brytanię! Wyszli z Unii, bo uwierzyli w bajki o „odzyskaniu suwerenności” i oszczędnościach. Wystarczy odpalić TikToka czy posłuchać młodych Brytyjczyków – dziś masowo płaczą nad konsekwencjami Brexitu, brakiem rąk do pracy, drożyzną, biurokracją na granicach i utraconymi szansami rozwojowymi.
Wyprowadzanie Polski z Unii Europejskiej i oddawanie nas w strefę wpływów Moskwy pod hasłami obniżki podatków o parę złotych to nie jest program polityczny. To geopolityczna głupota i sabotaż na własnym państwie.
Tak, wiem – było o tym pisane i mówione już tysiące razy.
Ale nie potrafię milczeć, bo zwyczajnie mnie to wkurwia. Nasze pokolenie z ogromnym trudem, poświęceniem i wyrzeczeniami wyrwało Polskę z łap Ruskich, zorganizowało ten kraj na nowo i wprowadziło go do bezpiecznej, demokratycznej Unii Europejskiej. A dzisiaj nasze dzieci i wnuki, przez zwykłą niewiedzę, naiwność i podatność na jad patoprawicy, próbują nas z powrotem przepchnąć dokładnie w to bagno, z którego myśmy ich z takim trudem wyzwolili!
Z poważaniem,
redaktor AtuśMi®
Jeśli uważasz, że wolność i obecność w Europie nie są dane raz na zawsze, podaj ten wpis dalej!
Bibliografia i źródła informacji
Dudek A., „Historia polityczna Polski 1989–2023”, Wydawnictwo Znak, Kraków 2023. (E-mail: [email protected])
GUS, „Rocznik Statystyczny Pracy i Gospodarki Gospodarczej PRL 1980–1989”. (E-mail: [email protected])
Główny Urząd Statystyczny, Wskaźniki społeczno-gospodarcze i poziom życia w Polsce po wstąpieniu do UE (2004–2026). (E-mail: [email protected])
Oficjalne dane Instytutu Polityki Społeczno-Gospodarczej ws. skutków gospodarczych Brexitu w Wielkiej Brytanii. (E-mail: [email protected])
Eksterminacja ponad 100,000 Polaków w ZSRR została wykonana na zimno, w czasach pokoju. Jakoś nie słyszę aby kremloprawica od Brauna i Korwina domagała się przeprosin.
Kochani, przejrzałem uzasadnienie projektu ustawy ws. wyjścia z ETS przygotowanego przez PiS no i powiem Wam: wywaliło mnie z kapci.
Po pierwsze: wiecie, że w uzasadnieniu posłowie PiS twierdzą, że to nie CO2 powoduje ocieplenie? I że nie ma fizycznych dowodów na CO2 ociepla?
Tym samym negują ustalenia nauki z… XIX wieku. Serio, od dwóch stuleci wiemy, że CO2 ma właściwości cieplarniane. Kwestionowanie tego to jest wyraz obskurantyzmu. Co więcej: w czasach rządów PiS na stronach Ministerstwa Klimatu i Środowiska można było znaleźć rzetelne materiały tłumaczące, jak postępuje obecna zmiana klimatu. Wtedy jakoś CO2 ocieplał. Teraz przestał ocieplać, bo.. Peter Ward napisał tak na swoim blogu.
Ale patrzcie dalej, co my tam mamy w tym uzasadnieniu:
PiS powołuje się na Craiga D. Idso, czyli szefa Center for the Study of Carbon Dioxide and Global Change, a więc organizacji finansowanej przez ExxonMobil (firmę naftową) i Peabody Energy (największy w USA koncern węglowy). Zadaniem tej organizacji jest szerzenie dezinformacji klimatycznej (co za zaskoczenie!).
Mamy też odwołanie do ustaleń Nongovernmental International Panel on Climate Change, czyli takiej karykatury IPCC, którą współtworzy… Craig D. Idso. Tutaj tylko powiem, że NIPCC od 2003 roku stara się wykazać, że klimatolodzy się mylą, a ich prognozy się nie sprawdzą. Problem polega na tym, że w tym czasie jeśli jakaś prognoza IPCC dot. klimatu się nie sprawdzała, to dlatego, że ocieplenie postępowało szybciej niż zakładano.
I wisienka na torcie: w uzasadnieniu mamy też przywołany Heartland Institute, czyli organizację, która w latach 80. dostawała pieniądze od koncernu Philip Morris za to, by podważać negatywne efekty biernego palenia. W ostatnich latach HI zajmuje się głównie kwestionowaniem globalnego ocieplenia, bo - nie uwierzycie - dostaje pieniądze od… ExxonMobil. Ale ciekawe jest również to, kogo Heartland Institute finansuje. Otóż organizacja płaciła regularnie panu… Craigowi D. Idso oraz była partnerem organizacyjnym dla Nongovernmental International Panel on Climate Change!
Mam nadzieję, że widzicie, iż ten układ powyżej to po prostu sieć dezinformacyjna, hojnie podlewana pieniędzmi od firm wydobywczych, której zadaniem jest produkować materiały kwestionujące - obojętnie od faktów - zmianę klimatu. Potem te materiały lądują np. w słabej prasie, „kontrowersyjnych” podcastach, a w Polsce: w uzasadnieniach poselskich projektów ustaw.
Ale to nie wszystko: w kilkudziesięciostronicowym dokumencie nie ma żadnej podstawy prawnej dla uchylenia ustaw implementujących w Polsce dyrektywę ETS. Nic, zero, null.
Bardzo podobał mi się również fragment o skutkach regulacji dla budżetu. Nie zostały one w ogóle wyliczone, bo posłowie PiS musieliby przyznać, że z kasy państwa wyparowałoby rocznie kilkanaście-kilkadziesiąt miliardów złotych. Dlatego rzucili tylko, że „ETS stanowi co do zasady dochód budżetu państwa”, a potem popłynęli w nieostre i ogóle sformułowania, że „likwidacja obciążeń dla gospodarki jest zawsze w sposób naturalny bardziej korzystna niż jakakolwiek redystrybucja”. Tym samym wywalili na głowę np. logikę programu 500+, który był programem redystrybucyjnym i z jakiegoś powodu przyznawał świadczenie, a nie obniżał podatki.
A najśmieszniejsze jest ostatnie zdanie projektu: „Projektu ustawy jest zgodny z prawem Unii Europejskiej”. Otóż nie, nie jest. Bo takie wyjście z ETS jest wprost sprzeczne z prawem UE.
🇵🇱🇷🇺Dzisiaj rocznica tragicznej i zapomnianej rosyjskiej zbrodni.
Zbrodni o większej skali niż Wołyń czy Katyń.
"Operacja polska NKWD (1937–1938) była zaplanowaną, masową zbrodnią o charakterze czystki etnicznej i ludobójstwa, która doprowadziła do eksterminacji co najmniej 111 tysięcy osób,szacunki historyków sięgają nawet 200 tysięcy.
Akcja ta została uruchomiona 11 sierpnia 1937 roku na mocy tajnego Rozkazu nr 00485 wydanego przez szefa NKWD Nikołaja Jeżowa za pełną zgodą Józefa Stalina. Pod pretekstem "całkowitej likwidacji polskich siatek szpiegowskich" Sowieci przeprowadzili totalną eliminację ludności polskiej zamieszkującej terytorium ZSRS.
Podstawą aresztowania było samo polskie pochodzenie, nazwisko lub wyznanie rzymskokatolickie. Sowieci szukali ofiar https://t.co/96ldKcDvHu. w książkach telefonicznych czy spisach zakładów pracy
Ofiary dzielono na dwie kategorie – pierwsza oznaczała natychmiastowe rozstrzelanie, a druga wysyłkę do łagrów na 5 do 10 lat. Ponad 80% zatrzymanych zostało zamordowanych strzałem w tył głowy.Błyskawiczne procedury: Wyroki wydawały tzw. „Trójki” (specjalne komisje NKWD) bez procesów, bez obecności oskarżonych i bez obrońców, często zatwierdzając listy masowo
Los rodzin: Żony rozstrzelanych mężczyzn zsyłano do obozów pracy (GUŁAG), a ich dzieci trafiały do specjalnych, sowieckich domów dziecka, gdzie poddawano je przymusowej rusyfikacji i indoktrynacji"
Polscy rolnicy 👇 Tzn. rolnicy mieszkający w Polsce, bo trudno mi dostrzec w tej wypowiedzi polski interes
"Jeśli Rosja wygra i zgarnie większą część Ukrainy, to jesteśmy my, jako rolnicy, uratowani"
(skrin od @koneser_misia)