🟥 Rolling out the red carpet for Mars exploration takes a couple of hinges.
⚙️ Here's the mechanism that will allow @esa's ExoMars Rosalind Franklin rover to step onto the martian surface.
���🔗 How it works: https://t.co/QtxkVClHjo
Poland’s Astronika has successfully tested the ramp system that will allow ESA’s Rosalind Franklin rover to descend from its landing platform onto the surface of Mars.
https://t.co/WHl9I8cvTX
@KrisMr86@RobertWinnicki U nas też. Ale rzecz nie jest w zakazaniu korzystania w szkole, tylko w zobowiązaniu, że w ogóle się dziecku smartfona nie kupi.
W szkole, do której chodzą nasze dzieci dzielni rodzice, w tym przede wszystkim dzielna matka @aniaskra, rozpoczęli krucjatę antysmartfonową. Oprócz propozycji deklaracji, rzuconej w pierwszych klasach, przygotowała również cały „przewodnik” po problemie. Jest to według mnie na tyle dobre, konkretne i treściwe, że poprosiłem Annę o zgodę na opublikowanie tego co przygotowała, w sieci. Niech wywołuje kontrowersje, dyskusje, niech dotrze do kogoś więcej, niech choć jedna rodzina więcej zastanowi się nad tematem. Dziękuję Autorce za zgodę i zachęcam do lektury.
Poniżej:
1️⃣ Treść maila Anny do rodziców w klasie
2️⃣ Przewodnik po materiałach i garść wiedzy (w dwóch pierwszych obrazkach załączonych do wpisu)
3️⃣ Treść zaproponowanej deklaracji
(w trzecim obrazku załączonym do wpisu)
4️⃣ linki polecane przez Annę (w komentarzu, który zamieszczam pod wpisem)
Niemało tego ale zachęcam do „twórczej” konsumpcji 🙂
————————��
1️⃣ Wiecie, że już na pierwszym spotkaniu podnosiliśmy temat smartfonów i ich wpływu na dzieci. Chcielibyśmy wrócić do tej sprawy i zaproponować Wam pewien plan.
Znam klasy w innych szkołach, którym już udało się go wdrożyć. A więc da się! :) Pomysł jest inspirowany przez Jonathana Haidta (m. in. w jego książce "Niespokojne pokolenie"), ale spopularyzował się już dość mocno i myślę, że warto wdrożyć go i u nas. Chodzi o to, żeby zadziałać oddolnie i nie zrzucać odpowiedzialności na szkołę.
Proponuję, żebyśmy wspólnie, całą klasą, zobowiązali się, że nie kupimy naszym dzieciom smartfonów do końca szkoły podstawowej. Oczywiście, telefony bez internetu i inne narzędzia, które umożliwią Wam komunikację, są w porządku! Zwykłe telefony, zegarki z GPSem itp. Chodzi wyłącznie o to, żeby nie mieli smartfona - czyli chodzącej wszędzie z nimi możliwości dostępu do sieci. Dostęp do Whatsupa i Librusa możecie dzieciom zrobić na komputerach w domu! Nie muszą mieć do tego smartfonów.
W innych szkołach się udało, to czemu nie u nas?
A jeśli starsze rodzeństwo Waszych dzieci ma smartfony i zastanawiacie się, jak to zrobić, żeby nie dać smartfona kolejnemu, młodszemu - to właśnie jest dobry sposób - powiecie im jasno: nasza klasa zobowiązała się, że nie mamy smartfonów. Uświadomiliśmy sobie, jak bardzo szkodzą dzieciom i podjęliśmy taką decyzję wspólnie.
Drodzy, ja wiem od swojego dziecka i od innych rodziców z naszej szkoły, że dzieci ze starszych klas zamykają się w szafkach i toaletach, żeby siedzieć przed ekranem smartfona! Przecież to jest naprawdę tragiczny obraz uzależnionego małego człowieka. I to uzależnienie nie jest jego winą. Rodzice dali mu do ręki coś, na co jego młody umysł nie był gotowy.
Dlatego proszę Was, zróbmy to. Dajmy naszym dzieciom dzieciństwo bez smartfona. Idealnie byłoby gdyby udało nam się taką deklarację podpisać całą klasą. Mogę przygotować treść i wrzucić ją wcześniej do wglądu, albo możemy opracować ją wspólnie na udostępnionym dokumencie.
Żeby było bardziej uroczyście możemy zrobić nawet jakiś ładny certyfikat "Klasa bez smartfonów" i chwalić się innym, że nam się udało podjąć taką wspólną decyzję. Treść takiej deklaracji, razem z ładnym graficznie certyfikatem moglibyśmy udostępniać innym klasom i znajomym z innych szkół.
PS. Jeśli chcecie doczytać o szkodliwości wczesnego kontaktu dzieci konkretnie ze smartfonami, to podrzucam w załączniku małe podsumowanie.
@SlawomirMentzen Czy nie zagłosuje nigdy za poszerzeniem prawa do zabijania dzieci w łonach matek?
Czy doprowadzi do ograniczenia aborcji w polskich szpitalach?
Czy podejmie kroki mające na celu faktyczne ściganie przestępców aborcyjnych?
Oleśnica. Tuż przed porodem dziecko zostaje uśmiercone zastrzykiem w serce. Powód? Podejrzenie choroby.
- Nasze prawo pozwala na to, że można zabić dziecko w 9 miesiącu ciąży!
- No wiem - mówi wiceminister zdrowia @UrszulaDemkow#StudioParlament@polsat_news_pol
Jest wyrok w głośnej i wykorzystywanej przez lewicę sprawie śmierci pani Izabeli z Pszczyny. Winni okazali się lekarze, a nie prawo. Trzech z nich zostało pozbawionych przez sąd prawa do wykonywania zawodu i będą mieć także zarzuty karne. Żaden nie usprawiedliwiał się wyrokiem TK. Warto także przypomnieć, że pani Izabela słabo nadaje się na patronkę ruchu proaborcyjnego, bo chciała swoje dziecko urodzić, a nie zabić. Zaś to dyrekcja w tym ukaranym przez NFZ za nieprawidłowości szpitalu afiszowała się z piorunami.
Pełny komunikat @Magda_GNowak z fb:
„WAŻNE: ŚMIERĆ IZABELI Z PSZCZYNY - WYROKI DLA LEKARZY
Głupio napisać w tej sytuacji "A nie mówiłam?"... Decyzja Okręgowego Sądu Lekarskiego w Katowicach nie pozostawia wątpliwości – lekarze, którzy opiekowali się ciężarną Izabelą z Pszczyny, ponoszą odpowiedzialność za rażące zaniedbania. Sąd zawiesił prawo wykonywania zawodu trzem lekarzom: jednemu na pięć lat, dwóm pozostałym na dwa lata.
Czyli co?
Czyli to nie tak, że:
- "lekarze nie będą mogli ratować życia matki!"
- "lekarze mają związane ręce!"
- "wszystkiemu winien wyrok Trybunału!"
- "kobieta to tylko inkubator!"
Narracja forsowana przez środowiska proaborcyjne, które wykorzystywały tragedię matki (i całej jej rodziny) do ataków na wyrok Trybunału Konstytucyjnego, rozsypała się jak domek z kart.
Ani w postępowaniu karnym, ani w decyzji Sądu Lekarskiego nie pojawiła się teza, jakoby lekarze tłumaczyli swoje zaniedbania orzeczeniem Trybunału.
Sąd uznał, że nieprawidłowości w opiece nad Izabelą wystąpiły już od momentu jej przyjęcia do szpitala. Lekarze zlekceważyli podstawowe zasady wykonywania zawodu i nie dochowali należytej staranności. W składzie orzekającym znajdowali się doświadczeni ginekolodzy-położnicy, którzy jednoznacznie wskazali na błędy medyczne prowadzące do śmierci kobiety.
Obecnie przeciwko lekarzom toczy się także proces karny. Prokuratura oskarżyła ich o narażenie pacjentki na niebezpieczeństwo, a jednego z nich także o nieumyślne spowodowanie śmierci. Warto pami��tać, że to kolejna odsłona tej sprawy. Wcześniej wysoką karę finansową nałożył na pszczyński szpital NFZ. Jestem tylko ciekawa, czy odbiorcy lewicowych mediów usłyszą dziś o tym w głównych wydaniach wiadomości. Jak myślicie? Bo ja śmiem wątpić.
Nie zawiodło prawo pro-life. Zawiedli konkretni ludzie.
Wyrok nie jest jeszcze prawomocny – lekarze zapowiedzieli odwołanie.
W najbliższych dniach przypomnę Wam bardzo podobną historię, z zagranicy; historię, która została bezczelnie wykorzystana do zmiany prawa na proaborcyjne. Pamiętajcie: w krajach, w których obowiązuje prawo chroniące życie nienarodzonego dziecka (a tym samym jego matkę!) są najlepsze wskaźniki opieki okołoporodowej. W Polsce mamy o wiele niższy odsetek śmierci okołoporodowych niż w takich krajach jak np. Niemcy czy Francja.
Udostępniamy, uświadamiamy.”
Czy to jakiś typ helikopter cat-parenting? Czy to wina obrońców praw kotów do bycia niewolonymi, którzy w internetach krzyczą na ludzi, którzy mają "koty wychodzące"?
Sonda JUICE, która od ponad roku przemierza przestrzeń kosmiczną lecąc w kierunku Jowisza, właśnie zaliczyła tzw. asystę grawitacyjną przelatując w pobliżu Ziemi i Księżyca. Pobiła przy tym rekord prędkości i zapozowała do kilku wyjątkowych zdjęć. Gratulacje należą się Europejskiej Agencji Kosmicznej. Żadna inna agencja kosmiczna nie wykonała dotąd takiego podwójnego manewru asysty grawitacyjnej, a jest to szczególnie trudne, bo daje bardzo mało czasu na dostosowanie trajektorii w przypadku błędów nawigacyjnych.
Dwa z opublikowanych przez ESA zdjęć mają specjalne znaczenie dla polskich inżynierów, bo na malowniczym tle Ziemi i Księżyca widać tam doskonale instrumenty wykonane w całości w Polsce. To tak zwana Sonda Langmuira, przyrząd do pomiaru parametrów plazmy, skonstruowany przez naukowców z CBK PAN i inżynierów z firmy Astronika. Obserwatorzy podróży sondy JUICE oczekują na podobne ujęcia z Wenus w tle w sierpniu 2025.
Zobaczcie, jak to wygląda ⤵️
Co to znaczy być obrońcą życia❓ Chcemy się tego dowiedzieć. Debata o #prolife w epoce Tuska już kanale. Dziękujemy za dyskusję @aniaskra, @MagdaKorzekwa i @tterlikowski.
https://t.co/oICjyJVGL4
Przypominamy! Spotkanie z prof. @AndZyberto już w najbliższą środę, ALE... obowiązuje REJESTRACJA na to wydarzenie!
Więcej informacji znajdziesz na stronie organizatora Agere Contra:
https://t.co/i051T2SbAJ
Politycy PiS, który głosowali za dalszym procedowaniem aborcji eugenicznej lub się wstrzymali. "Przeciw" odrzuceniu tego projektu w pierwszym czytaniu.
Wszystkie 4 aborcyjne projekty przeszły pierwsze czytanie. Idziemy tłumnie 14 kwietnia na #NarodowyMarszŻycia
Politycy PiS, który głosowali za dalszym procedowaniem aborcji eugenicznej lub się wstrzymali. "Przeciw" odrzuceniu tego projektu w pierwszym czytaniu.
Wszystkie 4 aborcyjne projekty przeszły pierwsze czytanie. Idziemy tłumnie 14 kwietnia na #NarodowyMarszŻycia
@kuflandia75@katarynaaa@KFatalistka Nie widzę aktualnie również żadnej informacji o tym, żeby mifepriston był dostępny na polskim rynku pod jakąkolwiek nazwą handlową. No chyba, że mówiąc o rynku ma się na myśli rynek przestępczy.
@kuflandia75@katarynaaa@KFatalistka Last time I checked, zapytany w trybie dostępu do informacji publicznej, Polski Instytut Leków odpowiedział, że substancja ta nie jest dopuszczona do obrotu na polskim rynku. Proszę więc o jakąś popartą danymi informację, że jest inaczej.