@B1TuckerCarlson It sounds like they're both weak and not worth a whole country associating with their tribes so strongly and arguing over on emotion. Time to move on.
@SternDrewCrypto Why is this video cut off before he talks about endless borrowing? I don't trust him any more than any other politician but endless borrowing is bad and I'm curious what he says. It's all coming to an end one way or another.
@Lorrain20757658@FmrRepMTG It absolutely didn't need to be done. Most historians agree that Japan was about to surrender and we probably didnt even need to invade or bomb as an alternative to invasion. Anything else is propaganda
@Jerkstore723@Partisangirl Nazis were not Christian. Hitler certainly wasn't. They used Christian rhetoric early on to appeal to people but they were more interested in the occult and intended to replace churches in Germany.
"Z raportu Komendy Armii Krajowej Lwów „Rzezie wołyńskie”, sporządzonego na przełomie lipca i sierpnia 1943 roku wynika, że akcję mordowania ludności polskiej organizowali sołtysi ukraińscy na terenach swoich miejscowości. Na cztery dni przed falą rzezi „odbyły się w budynkach szkolnych specjalne wykłady, na których mówiono o konieczności wymordowania wszystkich Polaków na Wołyniu. Operowano przy tym hasłami: Wyrżnąć Lachów aż do 7 pokoleń, nie wyłączając tych, którzy nie mówią już po polsku.
Polecam książkę (prawie 1000 stron) Kustosza Pamięci Narodowej Pana Janusza Horoszkiewicza "A Imię Nasze Wołyńskie Dzieci". Książka powstała na podstawie Jego kilkunastoletnich wyjazdów na Wołyń.
https://t.co/OM3Kib8Mvg
Agitatorami byli ludzie z Małopolski Wschodniej. Pierwszorzędną rolę propagandową pełnił kler ukraiński, nawołując do mordowania Polaków. „Dość już Lachy paśli się na ukraińskiej ziemi, wyrywajcie każdego pionka z korzeniami”. Na dwa dni przed jednoczesnym zorganizowanym napadem na wszystkie wsie w zagrodach polskich podrzucono podpisane przez OUN ulotki w języku polskim i ukraińskim, nawołując do zjednoczenia się Polaków z Ukraińcami w obliczu wspólnego wroga, jakim są Niemcy i Moskale. W rozmowach z Polakami, którzy przeczuwali już niebezpieczeństwo, sąsiedzi – Ukraińcy uspokajali ich, aby niczego się nie obawiali, gdyż nikt im krzywdy nie zrobi. Często byli to kumowie, koledzy, ludzie mówiący ze sobą po imieniu. W wielu przypadkach grozili, że gdyby który Polak uciekł ze wsi, to gospodarstwo jego puszczą z dymem. Powtarzali: gdy Polak opuszcza ukraińską wieś – jest wrogiem Ukraińców. W ten sposób do ostatniego dnia zachowywali Ukraińcy pozory solidarności, aby uśpić czujność ludności polskiej, a gdy padło hasło pogromu, na domy polskie rzucili się najbliżsi Ukraińcy – sąsiedzi, mordując Polaków, z którymi żyli często w najlepszej zgodzie i przyjaźni od dziesiątków lat./.../ Za uzbrojonymi szeregami bandy sunęła czerń miejscowych Ukraińców, mężczyzn i kobiet, których narzędzia zbrodni stanowiły: widły, kosy, motyki, piły, siekiery, młoty, noże i kije. /.../ We wszystkich, bez wyjątku wsiach, osadach, koloniach, akcję mordowania Polaków prowadzili Ukraińcy z potwornym okrucieństwem. Kobiety – nawet ciężarne – przybijali bagnetami do ziemi, dzieci rozrywali za nogi, inne nadziewali na widły i rzucali przez parkany, inteligentów wiązali kolczastym drutem i wrzucali do studzien, odrąbywali siekierami ręce, nogi, głowy, wycinali języki, obcinali uszy i nosy, wydłubywali oczy, wyrzynali przyrodzenie, rozpruwali brzuchy i wywlekali wnętrzności, młotkami rozbijali głowy, żywe dzieci rzucali do płonących domów. Szał barbarii doszedł do tego stopnia, że żywych ludzi przerzynali piłami, kobietom obrzynali piersi, inne nadziewali na pale lub uśmiercali kijami. Wielu ludzi skazywali na śmierć - z wyroku – odrąbując im ręce i nogi a dopiero potem głowę. Za uciekającymi przez pola organizowali nagonki, wyłapując lub zabijając na miejscu kogo dopadli. Do kryjówek podziemnych w zabudowaniach i do piwnic, gdzie zdołała schronić się większa ilość ludzi, wrzucali granaty lub pęki zapalonej słomy. Z wielu miejscowości ucieczka była po prostu niemożliwa, gdyż we wsiach nadrzecznych pozrywali mosty, a na drogach wylotowych postawili posterunki. Wszystkie domy polskie ulegają spaleniu, z trupów ściągają buty i ubrania, całe mienie mordowanych – inwentarz żywy i martwy – rabują” (Siemaszko..., s. 1155 – 1156).
@elywinn@unusual_whales But trust the genocidal maniacs whom are in three conflicts at once while continuously trying to drag us deeper into conflict with Iran, and if they had their way, eventually Turkey too? Fuck no. It's don't trust vs not a fucking chance in hell of trusting.
@not_zzee_dw@JulieBorowski Facepalm harder, because deflation isn't a deflationary spiral, just as inflation isn't hyperinflation. But yes, it can be bad when prolonged, which is why inflation is the *policy*. But deflation has been a policy even in the US, for better or worse.
@ZelenskyyUa You're talking about recruitment while your goons drag people out of cars and off the street for the meat grinder? Pepper spraying your own citizens and splitting people apart must really build morale. https://t.co/DAI2HAsnB4