Iceland’s Power Lines Reimagined as 150-Foot Steel Giants
Architects turned ordinary pylons into monumental works of art.
What if power lines weren’t eyesores—but icons?
That was the vision behind The Land of Giants™, a breathtaking concept by Choi+Shine Architects that reimagined Iceland’s power infrastructure as towering steel figures striding across the landscape.
Instead of rows of plain gray pylons, these 150-foot (45-meter) giants would stand like monumental sculptures—walking, crouching, or bowing as they carried high-voltage lines through mountains and valleys. With only minor adjustments to traditional steel tower design, the team transformed practical infrastructure into public art.
Wyższy Sąd Dyscyplinarny prawomocnie uniewinnił mnie od zarzutu dyscyplinarnego, że nie chciałem przeprosić sędziego Wytrykowskiego -kumpla Szmydta, którego reprezentował mec. Lewandowski - (również prawnik Szmydta) za rzekome pomówienie, że brał udział w aferze hejterskiej.
Zarzut w tej sprawie postawiła mi mec. Anna Mika-Kozak rzecznik dyscyplinarny w Warszawie. Wcześniej postawiła mi zarzuty za rzekome znieważenie Patryka Jakiego, a także za rzekome znieważenie Pawła Kukiza. I też te sprawy przegrała.
Oczekuję od pionu dyscyplinarnego ORA w Warszawie oficjalnych przeprosin. To były jedyne zarzuty dyscyplinarne w moim życiu. Nigdy nie miałem zarzutów za złe reprezentowanie klientów. Zarzuty w obronie pisowskich dygnitarzy stawiane były w szczycie pisowskiej potęgi. Traktowałem je jako przymilanie się części adwokatury do władzy. Brak przeprosin będzie stanowił podstawę do dalszych kroków prawnych.
The man who reimagined the city: farewell to Léon Krier... a brief note from @boys_nicholas "I am very saddened to learn of Léon Krier’s death. He is probably the most consequential urban & architectural thinker of our era. Only Jane Jacobs & Christopher Alexander can compete...
W krakowskich Czyżynach stoi polski zamek, który majestatycznie góruje nad prusackim spichlerzem.
Skąd wziął się tam ten "Wawel" z wielkiej płyty?
I to jest piękna historia.
Otóż zaprojektował go architekt Leszek Filar, który w swojej karierze brał między innymi udział w tworzeniu planu ogólnego dla Bagdadu. A w PRL był znany między innymi z tego, że do komunistycznej szarości, zawsze udało mu się dołożyć coś oryginalnego.
Nie inaczej było i tutaj, o czym wiemy sporo, bo w 1989 roku udzielił obszernego wywiadu magazynowi "Architektura" i wyłożył w nim swój ciekawy zamysł.
Dziennikarka zapytała na przykład, czy ten projekt to inspiracja Bagdadem, w którym Filar pracował.
Architekt oburzył się lekko i powiedział, że skąd.
A pytanie odbił pytaniem.
O to, czy ta nie dostrzega w formie tych budynków echa sylwety wież kościoła Mariackiego?
Wyjaśniając dalej, że transpozycje wież kościoła na rynku to stały motyw szopek krakowskich i to właśnie były jego inspiracje. A piękno proporcji Wawelu opiera się na naszym północnym barbarzyństwie.
Autorka wywiadu zapytała też, czy nie przegiął i czy blok na pewno pasuje do otoczenia.
Filar odpowiedział, że Wawel też jest kompozycją różnych stylów, a przecież tworzy spójną i romantyczną całość.
Dodał też, że zespół budynków dla AWF jest budowany przez dwadzieścia lat i różne architektury, które tam powstają, tworzą coś w rodzaju alei w czasie.
A poza tym ten blok - wyjaśniał - miał być bardziej w Krakowie i w Polsce niż obok istniejących budynków.
Projekt był przede wszystkim próbą znalezienia charakteru krakowskiej architektury. Charakteru, w którym jest miejsce zarówno dla wiedeńskiej secesji, jak i dla nieuchwytnego powiewu ze wschodu.
Wyszło wprawdzie tak, że nieuchwytna jest wiedeńska secesja, a powiew ze wschodu widać bardzo dobrze, ale dzięki temu powstał budynek-legenda.
Który tak w ogóle miał być znacznie wyższy, bo oryginalny projekt - jeszcze z PRL - zakładał, że najwyższa, środkowa wieża wyrośnie na 17 kondygnacji. Zmieniono go dopiero w pierwszych latach transformacji ustrojowej, kiedy załamanie gospodarcze kazało szukać oszczędności.
Może i szkoda, że nie wyszło. 🙃
Dworzec Główny w Warszawie - zapomniana perła polskiego modernizmu
Nieistniejący dziś monumentalny budynek, budowany w latach 1933-1939, wciąż pozostaje mało znany mimo iż była to jedna z największych inwestycji II RP oraz peak stylu art deco
(Wątek🧵)
In Czechia beavers built a dam in 2 days, which local authorities had been planning for 7 years
The animals saved the administration $1.2 million.
A project to restore wetlands in the Brdy Landscape Park had been in development since 2018. Over the years, the administration gathered all the necessary permits and was ready to begin construction.
But it turned out to be unnecessary—local beavers, which have lived in the park since 2020, took matters into their own hands, building dams in the required locations.
"The beavers saved us 30 million Czech korunas. They built the dams without any project documentation—and for free," said the head of the nature reserve administration.