Ten młody Szwed to Christian Zedig - ojciec i mąż. Pojechał na strefę kibica, by obejrzeć mecz Norwegia vs WKS.
Zamordowali go wściekli na meczowy rezultat, afrykańscy imigranci.
Morderstw, gwałtów, napaści i kradzieży popełnionych przez migrantów w Europie jest już tak wiele, że ciężko pisać o każdym przypadku. Milczy też prasa. Staje się to codziennością.
@GACGVEN@andyllc Widać że tielemans szuka tu faulu, niby co miał zamiar zrobić z piłką tą nogą? Nic nie mógłby z tym zrobić, ewidentnie przewidział gdzie kopnie senegalczyk i dał tam nogę. Żółta kartka dla Tielemansa
Człowiek czekał na ten mundial bo sobie myślał że jak w piłce klubowej chodzi tylko o kasę to chociaż w piłce reprezentacyjnej jest jeszcze ta pasja. Ale życie zweryfikowało - co za pasje mogą mieć kraje które nie mają swoich rdzennych obywateli?
Jaki jest dalszy sens mundiali?
@Sportowy_Kanal Cóż w tym niesamowitego.. Jak się patrzy na te mecze to Europejczycy oceniają potencjał kraju po jego pkb. W piłce chodzi też o serce-kraje afrykańskie to ludzie rdzenni którzy wyciskają ostatnie poty i mają motywację, determinacja dla kraju, a te europejskie zbieraniny.. żenada
PARAGWAJ WYELIMINOWAŁ NIEMCY.
NIE TYLKO SPORTOWO — SYMBOLICZNIE.
BO TO JUŻ NIE BYŁA DRUŻYNA NIEMIEC, TYLKO DRUŻYNA EUROPEJSKIEJ POLITYKI UPADKU.
Paragwajczycy wyrzucili z turnieju reprezentację Niemiec, która od lat jest reprezentacją Niemiec tylko z nazwy.
Skład w dużej mierze złożony z piłkarzy, którzy z niemiecką tożsamością mają tyle wspólnego, co europejscy politycy z realną troską o własne narody.
To nie jest tylko sportowa porażka.
To jest metafora upadku cywilizacyjnego Niemiec — państwa, które przez dekady było symbolem porządku, dyscypliny, organizacji, siły gospodarczej i kulturowej spójności.
Dziś jest symbolem czegoś zupełnie odwrotnego.
Upadek niemieckiej piłki to pochodna upadku niemieckiego państwa.
Bo futbol jest lustrem.
Pokazuje to, czego politycy nie chcą powiedzieć głośno:
rozpad wspólnoty, kryzys tożsamości, chaos demograficzny, ideologiczne eksperymenty, które zastąpiły zdrowy rozsądek.
Ale jest coś jeszcze — coś większego, szerszego, bardziej niebezpiecznego.
TO NIE JEST TYLKO PROBLEM NIEMIEC.
TO JEST PRODUKT KATASTROFALNEJ POLITYKI EUROPEJSKIEJ.
Upadek niemieckiej piłki jest tylko jednym z objawów choroby, która toczy całą Europę.
Choroby stworzonej przez europejskie elity polityczne, które od lat prowadzą kontynent w kierunku:
- gospodarczej stagnacji,
- demograficznego załamania,
- kulturowej dezorientacji,
- ideologicznego szaleństwa,
- polityki migracyjnej bez kontroli,
- destrukcji lokalnych tożsamości,
- rozmontowania narodowych fundamentów.
Europa, zamiast wzmacniać swoje narody, zaczęła je rozpuszczać.
Zamiast bronić własnych gospodarek, zaczęła je regulować na śmierć.
Zamiast budować siłę, buduje poczucie winy.
Zamiast wspierać rozwój, wspiera ideologiczne projekty, które nie mają nic wspólnego z realnym życiem ludzi.
Niemcy są tylko najbardziej jaskrawym przykładem — bo były największe, najbogatsze, najpotężniejsze.
A gdy upada gigant, widać to szybciej i boleśniej.
EUROPA CHCIAŁA BYĆ „POSTNARODOWA”.
DOSTAŁA POSTSPORTOWĄ, POSTGOSPODARCZĄ I POSTCYWILIZACYJNĄ RZECZYWISTOŚĆ.
Reprezentacja Niemiec jest dziś dokładnie taka, jak europejska polityka:
- bez korzeni,
- bez tożsamości,
- bez spójności,
- bez ambicji,
- bez dumy,
- bez fundamentu, który daje siłę.
A drużyna bez fundamentu przegrywa.
Tak samo jak państwo bez fundamentu się rozpada.
Tak samo jak kontynent bez fundamentu traci znaczenie.
Paragwaj nie pokonał Niemiec.
Paragwaj pokonał projekt polityczny, który od lat niszczy Europę od środka.
TO NIE BYŁ MECZ.
TO BYŁA DIAGNOZA.
Diagnoza dla Niemiec.
Diagnoza dla Europy.
Diagnoza dla elit, które od lat udają, że wszystko jest w porządku, podczas gdy wszystko się sypie.
I najważniejsze:
to dopiero początek.
Bo jeśli Europa nie odzyska rozumu, tożsamości i gospodarczej samodzielności,
to takie mecze będą tylko kolejnymi przypomnieniami, że cywilizacje nie upadają od razu.
Upadają powoli, w ciszy, w samozadowoleniu, w przekonaniu, że „jakoś to będzie”.
A potem przychodzi Paragwaj — i pokazuje prawdę.
@annabrylka Przecież Hiszpania powinna natychmiast mieć zamknięte zewnętrzne granice do wyjazdu! Jakim cudem jeden kraj może podejmować decyzje przyjęcia miliona osób niewiadomego pochodzenia do całej Europy?
Premier Hiszpanii Pedro Sanchez poinformował, że ponad milion imigrantów złożyło wniosek o zalegalizowanie pobytu w Hiszpanii.
Decyzja o ich legalizacji oznacza, że będą oni mogli nieskrępowanie poruszać się i osiedlać w dowolnym miejscu w Europie. Rządy lewicy doprowadzają do upadku strefy Schengen i kpią z bezpieczeństwa Europejczyków. Nie dość, że Hiszpania na mocy Paktu Migracyjnego w majestacie prawa ma przerzucać nielegalnych imigrantów do innych państw, to jeszcze legalizuje ich pobyt!
Skrajna lewica, sojusznicy Czarzastego i Zandberga, niszczą Europę. Trzeba zreformować strefę Schengen i zabronić swobodnego poruszania się po niej osobom bez obywatelstwa UE.
"Wczoraj w Reggio Emilia, Italia doszło do przerażającej morderstwa. Raffaele Stipa, 60-letni włoski pizzaiolo był w swojej pizzerii, gdy wszedł imigrant, którego tożsamości nie ujawniono i zażądał darmowej pizzy. Raffaele odmówił bo już dał mu trzy pizze za darmo...
Wtedy mężczyzna wyciągnął nóż i poderżnął mu gardło na oczach świadków...🤬
zanim uciekł, zranił też nożem siostrę Raffaelego…"
to opis jednego z setek wydarzeń codziennie mających miejsce w ubogaconej Zachodniej Europie, a teraz może ten miód zagościć u nas...
Quand un violeur pakistanais attaque une fille en Arabie Saoudite, ils lui tranchent la tête au sabre.
Quand il viole une fille au Royaume-Uni, on lui donne 65000 GBP pour l'aider dans ses frais de justice.
Chaque pays fait ses choix et accepte les conséquences.