Reasumując wczorajszy program w którym prof @MalechaZiemowit odpowiadał na pytania redaktora @BogRymanowski.
UE zmusza Polskę do przyjęcia ETS, które służą do zamordowania naszej energetyki. Polskie rządy opierały się temu przez całe lata i są za to karane coraz bardziej ekstremalnymi normami ETS.
Lobbyści określają ten stan mianem zaniedbań, które jak najszybciej trzeba zlikwidować pod groźbą kar z UE.
W finale staniemy się kompletnie uzależnieni od energii z UE, która podniesie wtedy ceny energii tak, że dzisiejsze będziemy uznawać za zabawnie niskie.
Przy okazji daliśmy się wpuścić w kanał z wiatrakami i solarami, które już dziś destabilizują nasza energetykę, będąc jednocześnie kompletnie zbędnymi w polskich warunkach.
A wszystko to pod przykrywką łapiących za serce opowieści o płonącej planecie.
Cały świat patrzy zaś na to co się dzieje w Europie z uśmiechem widząc jak ta wykrwawia się finansowo przestając być ekonomicznym rywalem.
Coś pominąłem? https://t.co/sfDWKz2AWs
To ja tylko przypomnę, że konował i ex radny KO Dawid Kacprzyk ma starych kolejno w deweloperce i prokuraturze. Temu człowiekowi w tym państwie włos z głowy spaść nie ma prawa - to jest uśmiechnięta, platformiana szlachta.
❌ TO JEST NIENORMALNE! Otrzymałem odpowiedź na moją interwencję poselską skierowaną do Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego (sygn. 2026/IW267).
Z przekazanych mi danych wynika, że spośród zagranicznych studentów przyjętych na pierwszy rok studiów w Polsce w roku akademickim 2022/2023 zadziwiająco duża część już w trakcie tego pierwszego roku zakończyła swoją „przygodę edukacyjną” - kończąc lub przerywając naukę. Czy to możliwe, że polskie uczelnie były - i nadal są - wykorzystywane przez część „zagranicznych studentów” nie do studiowania w naszym kraju, lecz jako sposób na uzyskanie możliwości legalnego wjazdu i pobytu w Polsce? To pytanie jest zasadne, ponieważ dla cudzoziemca spoza UE przyjęcie na studia w Polsce może otworzyć konkretną ścieżkę legalnego wjazdu i pobytu w naszym kraju. A liczby wyrywają z butów.
Oto kilka przykładów pokazujących, jaki odsetek zagranicznych studentów przyjętych na pierwszy rok studiów w Polsce - z podziałem na kraj pochodzenia i kierunek - w roku akademickim 2022/2023 już pod koniec tego samego roku akademickiego NIE KONTYNUOWAŁ nauki:
🇸🇾Syria 100% - Zarządzanie i inżynieria
🇳🇬Nigeria 92% - English in Public Communication
🇺🇦Ukraina 80% - Handel międzynarodowy
🇿🇼Zimbabwe 100% - Bezpieczeństwo wewnętrzne
🇧🇾Białoruś 50% - Filologia
🇪🇹Etiopia 59% - Zarządzanie
🇵🇭Filipiny 51% - Zarządzanie
🇬🇭Ghana 78% - Ekonomia i handel rolno-spożywczy
🇮🇶Irak 75% - Zarządzanie
🇾🇪Jemen 84% - Zarządzanie
🇰🇬Kirgistan 64% - Stosunki międzynarodowe
🇳🇵Nepal 81% - Zarządzanie
🇹🇷Turcja 78% - Filologia.
Oczywiście - ktoś mógł ostatecznie nie dojechać, ktoś mógł ostatecznie zrezygnować, ktoś mógł zabłądzić... Jednak przy takiej skali zjawiska nasuwa się fundamentalne pytanie: ilu spośród tych cudzoziemców faktycznie przyjechało do Polski dzięki przyjęciu na studia, gdzie dziś znajdują się byli „studenci” i ilu z nich nadal przebywa w Polsce? Obawiam się, że odpowiedź jest zaskakująco prosta: nikt tego nie wie. Jesteśmy państwem z kartonu - państwem, którego bramy otworzyliśmy patologicznie szeroko.
❗️ Szpitale i przychodnie masowo oszukują państwo na pieniądze. Wykazują, że pracują w nich lekarze, którzy w rzeczywistości nie są nijak z nimi związani – ustalił portal https://t.co/6O0c2Wo8Gt. Potwierdzają to nam Narodowy Fundusz Zdrowia oraz samorząd lekarski.
1️⃣ Lekarze skarżą się, że są wzywani przez NFZ do wyjaśniania, jak mogli być w kilku miejscach jednocześnie. Mają tłumaczyć się z obecności w szpitalach i przychodniach, w których albo nigdy nie pracowali, albo zakończyli pracę lata temu.
2️⃣ Działalność NFZ to efekt wzmożonych kontroli. Kontrolerzy sprawdzają, czy polskie państwo nie płaci za oszustwa.
3️⃣ Oszukują szpitale i przychodnie. Wiele z nich ma braki kadrowe. Aby nie stracić publicznych środków, w sprawozdaniach do NFZ wykazują więcej personelu, niż naprawdę w nich pracuje. Umowy między państwem a placówkami przewidują bowiem określoną obsadę medyków.
4️⃣ – Wczoraj sprawdziłem i okazało się, że od siedmiu lat jestem wykazywany do NFZ jako pracujący 62 godziny tygodniowo na SOR-ze, na którym nigdy nie byłem – mówi https://t.co/6O0c2Wo8Gt Artur Drobniak, prezes Okręgowej Izby Lekarskiej w Warszawie.
5️⃣ – Będziemy współpracować w tej sprawie z NFZ i Ministerstwem Zdrowia, bo widzimy, że ta sytuacja może stanowić zagrożenie nie tylko finansowe dla systemu, lecz także dla lekarzy i dla pacjentów. Skala problemu na pewno jest ogólnopolska – wskazuje nam Łukasz Jankowski, prezes Naczelnej Izby Lekarskiej.
Tekst @JakubStyczynski i mój.
Ktoś tu mi zarzucał, że Sakiewicz nie promował Panczenko
No to łapcie: Sakiewicz, Borowski i ... Panczenko w objęciach Anity Czerwińskiej.
Przemówienie Panczenko od 1:28
Ukraiński rząd chce tajnej umowy w sprawie tranzytu zboża! Interweniuję w ministerstwie!
Szef ukraińskiej dyplomacji poinformował, że Ukraina prowadzi konsultacje z Polską w sprawie możliwości kolejnego tranzytu zboża. Ambasador Bodnar uważa, że „kwestia tranzytu ukraińskiego zboża przez Polskę nie powinna być publiczna”.
Doświadczenie Polski z lat 2022–2023, kiedy mechanizmy ustanowione pierwotnie w celu ułatwienia tranzytu ukraińskich produktów rolnych doprowadziły do znaczącego zwiększenia ich obecności na polskim rynku. Do Polski od marca 2022 do marca 2023 wjechało ponad 4 mln ton zboża i nasion roślin oleistych, z tego tranzytem objęto 0,7 mln ton, a 3,4 mln ton zostało w kraju - co zrujnowało polski rynek rolny.
W związku z brakiem oficjalnych informacji ze strony polskiego rządu, skierowałam pismo do ministra Andrzeja Domańskiego i wnoszę o pilne wyjaśnienie tej sprawy. Rolnik i konsument nie może dowiadywać się na końcu!
„Co jest dla polityków w aferach zabójcze? Zabójczy jest czas trwania i właśnie wzniecanie tego ognia.”
🗣️@PatrykSlowik: „Do mnie politycy Koalicji Obywatelskiej dzwonili i się mnie pytali: „Panie redaktorze, ile odcinków jeszcze i co jeszcze będzie?”.”⤵️
Ważną rzecz porusza @K_Izdebski. Przekrętów i złodziejstwa jest mniej tam, gdzie jest większą transparentność życia publicznego, a obywatele mają swobodny dostęp do informacji.
Ale u nas dostęp do informacji się ogranicza, a rząd Tuska bezczelnie ukrywa wiele kluczowych danych.
https://t.co/Ue6z9E6WPw
Patryk Słowik ujawnia:
Politycy Koalicji Obywatelskiej podczas afery Szpitala Południowego wydzwaniali, by wyciągnąć od niego informacje na temat niewygodnej wiedzy.
Była to prawdopodobnie jedna ze strategii poradzenia sobie z tak olbrzymim kryzysem.
Wygląda to niepokojąco.
❌ dyrektor zawiesza oddział chirurgii w publicznym szpitalu
❌ pacjenci są rozwożeni do innych publicznych szpitali
❌na zamknięty oddział wchodzi prywatna spółka neurochirurgów i na publicznym sprzęcie operuje kilkaset osób na teoretycznie zamkniętym oddziale.
🤯🤯 👇👇