@DariuszMatecki Takie śmiecie jak wy powinni trafić na śmietnik polityki, czyli do KOnfederacji. PiS wybraliście tylko z powodu większej liczy dostępnych mandatów poselskich. Jak już całkiem zniszczycie partie to bardziej medialni z was na bank pójdą prosto do Mentzena albo do Zorro.
@zasob_ludzki ZSL to patologia na poziomie upadłych państw Afrykańskich. Partia bez żadnego programu co żeruje na systemie dzięki załatwianiu rodzinom działaczy stołków na państwowym. 73k ( liczba członków ZSLu ) pomnożona przez rodzinę i znajomych zawsze im da ten próg.
Były brytyjski minister obrony Ben Wallace: „Zalecałem rządowi Benjamina Netanjahu udzielenie pomocy Ukrainie. Izrael odmówił, tłumacząc to tym, że nie chciał drażnić Rosji. W efekcie Rosja nadal wydawała niemal miliard dolarów na irańskie drony. Dziś zwykli Izraelczycy ponoszą konsekwencje decyzji Netanjahu. Od początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę Izrael z otwartymi ramionami przyjmował brudne rosyjskie pieniądze i oszustów. To smutny upadek kraju, który kiedyś był porządnym państwem.”
@krzysztofbosak@cezarykrysztopa OK, ale również zachęcam, by Ruch Narodowy rozstał się z Nową Nadzieją, bo ciągłe udawanie, że da się pogodzić nacjonalizm ze skrajnym liberalizmem doprowadzi do tego, że ludzie zaczną uznawać prawicę za twór patchworkowo-postmodernistyczny. 😉
Secesję w Zjednoczonej Prawicy rozpoczęła Solidarna Polska, wymawiając posłuszeństwo Premierowi Mateuszowi Morawieckiemu. Po 2023 roku SP rozwiązano, a jej posłowie dołączyli do PiS. Zaraz potem rozpoczęli więc secesję w samym PiS – której już raz wcześniej dokonali (w r. 2012).
1/2 Kacprze, Twój wpis przyjąłem z dużym smutkiem nawet nie dlatego, że mam ciekawsze zajęcia na sobotni wieczór od prostowania kłamstw i manipulacji. Gorsze jest to, że na poziomie cynicznej politycznej technologii to jest skuteczny zugzwang.
Pozostawiony bez odpowiedzi spowoduje, że przez wielu kłamstwa i manipulacje zostaną potraktowane jako prawda. Zaś odpowiedź oderwiesz od własnej twórczości i polecicie z nią na Nowogrodzką z komentarzem „Panie Prezesie, Pan zobaczy jak ci z Rozwój Plus jątrzą i i atakują, to trzeba wreszcie przeciąć i ich wyrzucić”. To, że kolejna grupa czytających jeszcze bardziej się zniesmaczy do PiSu jako takiego (znów się kłócą na X i piorą publicznie brudy), to poświęcenie, na które byliście w gronie miłośników nabiału gotowi od początku tej akcji.
Dawaliśmy się tym szantażować i wiele zmilczeliśmy, ale zawsze przychodzi moment, kiedy miarka się przebiera. Jeżeli nie da się inaczej to trudno. Mam taką życiową maksymę, która mnie jak dotąd nie zawiodła: nigdy się nie zaczynać i zawsze oddawać. Jedźmy więc po kolej:
1. Kłamiesz wmawiając Mateuszowi Morawieckiemu w brzuch jakąś chorą osobistą ambicję. Był na przykład jednym z pierwszych potencjalnych kandydatów prezydenckich, który schował do kieszeni swoje osobiste ambicje i poparł kandydaturę Karola Nawrockiego. W czasach, gdy w naszej partii był w tym jeszcze w zdecydowanej mniejszości. W czasach, gdy całe Wasze środowisko popierało innych kandydatów. Wykonał tytaniczną pracę w kampanii aby Karola Nawrockiego wesprzeć. Tak samo jak np. Przemysław Czarnek. Wiesz natomiast, kto takiej pracy nie wykonał? Ty.
2. Kłamiesz twierdząc, że Mateusz Morawiecki ma jakiś swój osobisty budżet do dyspozycji w PiS. Być może mylisz to z okresowym skromnym finansowaniem konkretnych przedsięwzięć Zespołu Pracy Państwowej – kolejnych raportów i konferencji wspierających działania PiS i podporządkowanych PiS. Nawiasem mówiąc koszty takich wydarzeń są wyraźnie niższe od kwot, którymi Mateusz Morawiecki ze swoich prywatnych pieniędzy wspiera PiS. Jest prawdopodobnie największym indywidualnym darczyńcą w tym zakresie. Ale fakt, czasem drukowanie raportów Zespołu kosztuje tyle co papier i farba drukarska. Jaki w tym osobisty interes Mateusza Morawieckiego, żeby PiS miał porządne propozycje programowe? Przy okazji – gdzie mogę się zapoznać z owocami prac zespołu ds. rozliczania rządu kierowanego przez Jacka Sasina? Niewątpliwie ma bogaty dorobek, ale niestety jakoś nie mogę na niego natrafić?
3. Serio twierdzisz, że Mateusz Morawiecki zawsze mógł liczyć na Twoje wsparcie? Serio? Bo wiesz, ja np. jako szef pomorskich struktur PiS to nawet nie mogłem liczyć na Twoją obecność na żadnym z pomorskich wieców wsparcia dla Karola Nawrockiego w 2025 ani na żadnym z analogicznych wieców wsparcia kampanii Andrzeja Dudy w 2020 - a to tylko przykłady pierwsze z długiej listy. Mam przypominać, że wyborach samorządowych Twoi współpracownicy startowali pod marką „drużyna Płażyńskiego” z dyskretnie ukrywanym PiSem? I ty zarzucasz premierowi Morawickiemu osobiste ambicje? Nie daliście rady znaleźć kogoś bardziej wiarygodnego w tym dziele?
4. Dlaczego nie można zrobić „grilla” pod szyldem PiS? Bo to luźna w formie ale ważna w treści rozmowa o poważnych problemach, która w założeniu ma polegać na przekonywaniu nieprzekonanych. Ilu nieprzekonanych do PiS przychodzi na PiSowską imprezę? Jeżeli chcemy do PiS kogoś przekonać to właśnie musimy podejmować inicjatywy, rozmowy, wydarzenia na które owi nieprzekonani w jakiejś znaczącej liczbie będą chcieli przyjść.
5. Twierdzenie, że dzielimy wyborców PiS na jakichś gorszych i że to jak Tusk z moherowymi beretami to nawet trudno zakwalifikować jako manipulację lub kłamstwo. To bliżej jakiś majaków i halucynacji.
1/2 Kacprze, Twój wpis przyjąłem z dużym smutkiem nawet nie dlatego, że mam ciekawsze zajęcia na sobotni wieczór od prostowania kłamstw i manipulacji. Gorsze jest to, że na poziomie cynicznej politycznej technologii to jest skuteczny zugzwang.
Pozostawiony bez odpowiedzi spowoduje, że przez wielu kłamstwa i manipulacje zostaną potraktowane jako prawda. Zaś odpowiedź oderwiesz od własnej twórczości i polecicie z nią na Nowogrodzką z komentarzem „Panie Prezesie, Pan zobaczy jak ci z Rozwój Plus jątrzą i i atakują, to trzeba wreszcie przeciąć i ich wyrzucić”. To, że kolejna grupa czytających jeszcze bardziej się zniesmaczy do PiSu jako takiego (znów się kłócą na X i piorą publicznie brudy), to poświęcenie, na które byliście w gronie miłośników nabiału gotowi od początku tej akcji.
Dawaliśmy się tym szantażować i wiele zmilczeliśmy, ale zawsze przychodzi moment, kiedy miarka się przebiera. Jeżeli nie da się inaczej to trudno. Mam taką życiową maksymę, która mnie jak dotąd nie zawiodła: nigdy się nie zaczynać i zawsze oddawać. Jedźmy więc po kolej:
1. Kłamiesz wmawiając Mateuszowi Morawieckiemu w brzuch jakąś chorą osobistą ambicję. Był na przykład jednym z pierwszych potencjalnych kandydatów prezydenckich, który schował do kieszeni swoje osobiste ambicje i poparł kandydaturę Karola Nawrockiego. W czasach, gdy w naszej partii był w tym jeszcze w zdecydowanej mniejszości. W czasach, gdy całe Wasze środowisko popierało innych kandydatów. Wykonał tytaniczną pracę w kampanii aby Karola Nawrockiego wesprzeć. Tak samo jak np. Przemysław Czarnek. Wiesz natomiast, kto takiej pracy nie wykonał? Ty.
2. Kłamiesz twierdząc, że Mateusz Morawiecki ma jakiś swój osobisty budżet do dyspozycji w PiS. Być może mylisz to z okresowym skromnym finansowaniem konkretnych przedsięwzięć Zespołu Pracy Państwowej – kolejnych raportów i konferencji wspierających działania PiS i podporządkowanych PiS. Nawiasem mówiąc koszty takich wydarzeń są wyraźnie niższe od kwot, którymi Mateusz Morawiecki ze swoich prywatnych pieniędzy wspiera PiS. Jest prawdopodobnie największym indywidualnym darczyńcą w tym zakresie. Ale fakt, czasem drukowanie raportów Zespołu kosztuje tyle co papier i farba drukarska. Jaki w tym osobisty interes Mateusza Morawieckiego, żeby PiS miał porządne propozycje programowe? Przy okazji – gdzie mogę się zapoznać z owocami prac zespołu ds. rozliczania rządu kierowanego przez Jacka Sasina? Niewątpliwie ma bogaty dorobek, ale niestety jakoś nie mogę na niego natrafić?
3. Serio twierdzisz, że Mateusz Morawiecki zawsze mógł liczyć na Twoje wsparcie? Serio? Bo wiesz, ja np. jako szef pomorskich struktur PiS to nawet nie mogłem liczyć na Twoją obecność na żadnym z pomorskich wieców wsparcia dla Karola Nawrockiego w 2025 ani na żadnym z analogicznych wieców wsparcia kampanii Andrzeja Dudy w 2020 - a to tylko przykłady pierwsze z długiej listy. Mam przypominać, że wyborach samorządowych Twoi współpracownicy startowali pod marką „drużyna Płażyńskiego” z dyskretnie ukrywanym PiSem? I ty zarzucasz premierowi Morawickiemu osobiste ambicje? Nie daliście rady znaleźć kogoś bardziej wiarygodnego w tym dziele?
4. Dlaczego nie można zrobić „grilla” pod szyldem PiS? Bo to luźna w formie ale ważna w treści rozmowa o poważnych problemach, która w założeniu ma polegać na przekonywaniu nieprzekonanych. Ilu nieprzekonanych do PiS przychodzi na PiSowską imprezę? Jeżeli chcemy do PiS kogoś przekonać to właśnie musimy podejmować inicjatywy, rozmowy, wydarzenia na które owi nieprzekonani w jakiejś znaczącej liczbie będą chcieli przyjść.
5. Twierdzenie, że dzielimy wyborców PiS na jakichś gorszych i że to jak Tusk z moherowymi beretami to nawet trudno zakwalifikować jako manipulację lub kłamstwo. To bliżej jakiś majaków i halucynacji.
@DariuszMatecki@Lukasz_Kmita@pisorgpl@MorawieckiM Powinien Pan trafić na śmietnik polityki, czyli do KOnfederacji. Dzięki twoim działaniom za niedługo znowu urosną w sondażach kosztem PiS, więc o miejsca nie powinien się Pan martwić.
1/2 Kacprze, Twój wpis przyjąłem z dużym smutkiem nawet nie dlatego, że mam ciekawsze zajęcia na sobotni wieczór od prostowania kłamstw i manipulacji. Gorsze jest to, że na poziomie cynicznej politycznej technologii to jest skuteczny zugzwang.
Pozostawiony bez odpowiedzi spowoduje, że przez wielu kłamstwa i manipulacje zostaną potraktowane jako prawda. Zaś odpowiedź oderwiesz od własnej twórczości i polecicie z nią na Nowogrodzką z komentarzem „Panie Prezesie, Pan zobaczy jak ci z Rozwój Plus jątrzą i i atakują, to trzeba wreszcie przeciąć i ich wyrzucić”. To, że kolejna grupa czytających jeszcze bardziej się zniesmaczy do PiSu jako takiego (znów się kłócą na X i piorą publicznie brudy), to poświęcenie, na które byliście w gronie miłośników nabiału gotowi od początku tej akcji.
Dawaliśmy się tym szantażować i wiele zmilczeliśmy, ale zawsze przychodzi moment, kiedy miarka się przebiera. Jeżeli nie da się inaczej to trudno. Mam taką życiową maksymę, która mnie jak dotąd nie zawiodła: nigdy się nie zaczynać i zawsze oddawać. Jedźmy więc po kolej:
1. Kłamiesz wmawiając Mateuszowi Morawieckiemu w brzuch jakąś chorą osobistą ambicję. Był na przykład jednym z pierwszych potencjalnych kandydatów prezydenckich, który schował do kieszeni swoje osobiste ambicje i poparł kandydaturę Karola Nawrockiego. W czasach, gdy w naszej partii był w tym jeszcze w zdecydowanej mniejszości. W czasach, gdy całe Wasze środowisko popierało innych kandydatów. Wykonał tytaniczną pracę w kampanii aby Karola Nawrockiego wesprzeć. Tak samo jak np. Przemysław Czarnek. Wiesz natomiast, kto takiej pracy nie wykonał? Ty.
2. Kłamiesz twierdząc, że Mateusz Morawiecki ma jakiś swój osobisty budżet do dyspozycji w PiS. Być może mylisz to z okresowym skromnym finansowaniem konkretnych przedsięwzięć Zespołu Pracy Państwowej – kolejnych raportów i konferencji wspierających działania PiS i podporządkowanych PiS. Nawiasem mówiąc koszty takich wydarzeń są wyraźnie niższe od kwot, którymi Mateusz Morawiecki ze swoich prywatnych pieniędzy wspiera PiS. Jest prawdopodobnie największym indywidualnym darczyńcą w tym zakresie. Ale fakt, czasem drukowanie raportów Zespołu kosztuje tyle co papier i farba drukarska. Jaki w tym osobisty interes Mateusza Morawieckiego, żeby PiS miał porządne propozycje programowe? Przy okazji – gdzie mogę się zapoznać z owocami prac zespołu ds. rozliczania rządu kierowanego przez Jacka Sasina? Niewątpliwie ma bogaty dorobek, ale niestety jakoś nie mogę na niego natrafić?
3. Serio twierdzisz, że Mateusz Morawiecki zawsze mógł liczyć na Twoje wsparcie? Serio? Bo wiesz, ja np. jako szef pomorskich struktur PiS to nawet nie mogłem liczyć na Twoją obecność na żadnym z pomorskich wieców wsparcia dla Karola Nawrockiego w 2025 ani na żadnym z analogicznych wieców wsparcia kampanii Andrzeja Dudy w 2020 - a to tylko przykłady pierwsze z długiej listy. Mam przypominać, że wyborach samorządowych Twoi współpracownicy startowali pod marką „drużyna Płażyńskiego” z dyskretnie ukrywanym PiSem? I ty zarzucasz premierowi Morawickiemu osobiste ambicje? Nie daliście rady znaleźć kogoś bardziej wiarygodnego w tym dziele?
4. Dlaczego nie można zrobić „grilla” pod szyldem PiS? Bo to luźna w formie ale ważna w treści rozmowa o poważnych problemach, która w założeniu ma polegać na przekonywaniu nieprzekonanych. Ilu nieprzekonanych do PiS przychodzi na PiSowską imprezę? Jeżeli chcemy do PiS kogoś przekonać to właśnie musimy podejmować inicjatywy, rozmowy, wydarzenia na które owi nieprzekonani w jakiejś znaczącej liczbie będą chcieli przyjść.
5. Twierdzenie, że dzielimy wyborców PiS na jakichś gorszych i że to jak Tusk z moherowymi beretami to nawet trudno zakwalifikować jako manipulację lub kłamstwo. To bliżej jakiś majaków i halucynacji.
@czardam@donaldtusk Oligarchia ma się najlepiej w historii. W antyku musieli wydawać znaczną część swoich majątków na klientów, budynki publiczne ( byli do tego zobowiązani prawnie), różne wydarzenia np igrzyska itd. Dzisiaj nic nie muszą i nawet nie płacą adekwatnych do przychodu podatków.
Kilka refleksji po dramie
1. Trolle pisały, że nie piszemy o atakach Ukraińców na Polaków.
Odpowiedź: Tak samo, jak nie piszemy o atakach Polaków na Polaków. Zwykłą przestępczością zajmuje się policja. Po drugie, to nie było zwykłe przestępstwo – był to atak na tle narodowościowym. Czym jest atak na tle narodowościowym? Jest formą aktywizmu politycznego.
2. Trolle pisały, że to odizolowany incydent.
Odpowiedź: Nie. Był to efekt antyukraińskiej histerii nakręcanej przez polityków i nie był to odizolowany przypadek. To była kropla, która przelała czarę.
3. Trolle pisały, że nie wiadomo, co się stało, po czym natychmiast próbowały zrzucić winę na ukraińskie dziewczyny.
Istniało kilka fałszywych historii wymyślonych na poczekaniu, które się nie potwierdziły i miały raczej status złośliwych plotek bez konkretnego źródła. Mimo to były podawane jako prawda objawiona. Sekcje komentarzy na X były nasycone tymi fałszywymi informacjami. W praktyce kolportowano jednego screena. To konkretna taktyka stosowana w wojnie informacyjnej.
Najbardziej odrażające były sugestie, że dziewczyna sprowokowała atak, bo miała pomadkę na ustach, więc rzekomo miało to dowodzić, że jest osobą zdemoralizowaną i lekkich obyczajów. Przypominało to tłumaczenia niektórych sprawców gwałtów, którzy twierdzą, że kobiety same prowokują przemoc swoim wyglądem lub zachowaniem.
4. Trolle oskarżały nas, że publikując informacje o zdarzeniu, psujemy Polsce opinię.
Nie. Publikując informacje o tym zdarzeniu, uświadamiamy Polakom, jak głęboko sięga zgnilizna, i wzywamy do działań na rzecz oczyszczenia naszego kraju z rosyjskiego brudu.
5. Uwagi ogólne
Każdy, kto był przez te kilka dni na X, widział skalę, szybkość i intensywność reakcji przeciwnika. To, co widzieliście, było atakiem informacyjnym prowadzonym na żywo. Przeciwnik pokazał swoje możliwości i sposób działania. Należy wyciągnąć z tego wnioski.
@MNiedorozwoju@IrekRas sobie prawo do nazwy PSL. Kalają w ten sposób imię przedwojennego PSLu i tego co stanął do nierównej walki z komunistami po 1945 r.
@MNiedorozwoju@IrekRas ZSL trzeba zdelegalizować, inaczej się nie da. Zawszę się podczepią pod jakąś "nową " siłę i zdobędą te parę procent dzięki tysiącam synów, córek, wujków itd. Oni nic nie wnoszą, co tkną to zmieniają w gówno bo liczą się tylko stołki dla rodzin i znajomych. Na dodatek uzurpują