Mróz-Gorgoń jest oszustką. Ale na jej oszustwa są podatni. Kto? Półinteligenci, którym mowa-trawa „strategii”, „raportów”, „analiz” brzmi słodko. Żyjemy w dyktaturze półinteligentów.
Świadectwem popularność bartosiakizmów. Mróz-Gorgoń to karykaturalna forma tego samego zjawiska.
Wiedzieliście, że przyjęcie Euro nie ma żadnych wad?
"Ludziom wciska się kłamliwe, bzdurne argumenty przeciwko przyjęciu wspólnej waluty. (...) Nie ma argumentów "przeciw"", podkreśla Marek Belka.
Co najgorsze, Pan Marek przerażony jest kosztem... utrzymania własnej waluty.
"Nikt nie zwraca uwagi na fakt, że koszty utrzymania waluty narodowej są potężne. Weźmy te wielkie rezerwy walutowe, te sztaby złota, które obecne kierownictwo NBP gromadzi z taką dumą – przecież to są miliardy wyrzucane do studni, które bardzo trudno będzie odzyskać, jeżeli w ogóle będzie można odzyskać. A przecież to jest koszt utrzymania własnej waluty. Tymczasem gdybyśmy mieli euro, pieniądze te można by wydać na pożyteczne cele."
Widzicie, po co wam, Polaczki, własna waluta którą musicie utrzymywać, skoro waszą walutę może za darmo i z miłości utrzymywać Bruksela?
Nie mówcie Panu Markowi, że utrzymanie własnego państwa to jeszcze większe koszty.
Chociaż własne państwo to nie jest chyba dla Pana Marka specjalny priorytet.
Kolejnym politykiem, którego z Prawa i Sprawiedliwości wyrzucą maślarze i suwpolowcy pod komendą Przemysława Czarnka, będzie sam Jarosław Kaczyński. On do nich nie pasuje. A oni coraz mniej go potrzebują.
Nie no ludzie kochani
Orlen wycofuje się z biznesu paczkowego, bo "koncern paliwowy powinien zajmować się paliwami", a jednocześnie pomaga zagranicznej - w tym wypadku ukraińskiej firmie - zdobywać polski rynek🤡
Gdzie tu sens? Gdzie logika?
Zamiast wybrać np @PocztaPolska, to spółka skarbu państwa wybiera firmę z Ukrainy 🤦♂️
#repolonizacja na pełnej...
Jeśli dojdzie do rozłamu w PiS, to może być to szansa na sumaryczne poszerzenie bazy i może nawet na zysk dla prawicy. Są w końcu jakieś luki i sporo niezdecydowanych wyborców. I problemy u szeroko rozumianej konkurencji, zagranicznej też.
Tyle, że do tego potrzeba pokazania wizji i naszkicowania platformy przyszłej współpracy, a nie wrogości, personalnych (długo duszonych, teraz już można) rozliczeń i przerzucania winy.
Oczywiście, etap terapeutyczny jest nieunikniony (właśnie się zaczął), ale w interesie wszystkich leży, by potrwał możliwie krótko. Kto tego nie rozumie, powinien zająć się czym innym.
W ostatnim czasie coraz częściej spotykam się z praktyką redagowania moich komentarzy dla mediów w ten sposób, że forma „na Ukrainie”, której konsekwentnie i świadomie używam, jest zmieniana na „w Ukrainie”. Wiem również, że podobnych sytuacji doświadczają inni polscy eksperci i komentatorzy.
Nie twierdzę, że forma „w Ukrainie” jest dziś niepoprawna. W 2022 r. Rada Języka Polskiego @rada_jezyka uznała ją za dopuszczalną. Sprzeciwiam się jednak zastępowaniu mojej świadomie wybranej formy inną, równie dopuszczalną, zwłaszcza po autoryzacji tekstu.
Poniżej publikuję uzasadnienie, które przesyłam redakcjom, gdy po autoryzacji przywracam formę „na Ukrainie”.
„(...) Mam jedną ważną prośbę – proszę przekazać ją również korekcie. Otóż konsekwentnie używam formy „na Ukrainie”, a nie „w Ukrainie”. Czynię tak nie tylko dlatego, że taki jest tradycyjny uzus językowy i do 2022 r. była to jedyna forma uznawana za poprawną (w 2022 r. Rada Języka Polskiego dopuściła również formę „w Ukrainie”), lecz także dlatego, że sprzeciwiam się zmianom norm języka polskiego pod wpływem oczekiwań części ukraińskich aktywistów i jednej z deputowanych Rady Najwyższej Ukrainy, którzy – być może pod wpływem semantyki lepiej znanego im języka rosyjskiego – odbierają formę „na Ukrainie” jako przejaw rzekomego polskiego kolonializmu.
Tymczasem w języku polskim przyimek „na” stosuje się wobec państw wyspiarskich oraz wielu państw sąsiednich i krain historycznych, w tym także takich, które nigdy nie były częścią polskiej państwowości – jak Słowacja czy Węgry, a historycznie również Saksonia czy Austria (por. „na Saksach”, „na Rakuziech”). Nie ma to żadnego związku z uznawaniem bądź nieuznawaniem czyjejś podmiotowości politycznej, podobnie jak stosowanie przyimka „w” przed nazwami takich krain jak Tyrol nie oznacza aprobaty dla działań miejscowych separatystów.
Szerzej uzasadniłem to stanowisko w krótkim tekście opublikowanym w „Rzeczpospolitej” kilka tygodni po pełnoskalowej agresji Rosji na Ukrainę:https://t.co/EDIOIedJb9”
Dün geceden beri Paraguay'ı destekledim ve şımarık Fransa takımını başta Mbappe olmak üzere eleştirdim diye 5-6 dilde küfür ve hakaret duyuyorum. Siz güce tapmaya devam edin.
Ama bir taraftan da Paraguay Teknik Direktörü Gustavo Alfaro'nun sözlerine kulak verin:
Size soruyorum; kalecimiz Orlando Gill'in en son ne zaman düzenli maaş alabildiğini biliyor musunuz? Kulübünden aylarca ödeme alamadığında, henüz bir bebek olan kızının hayatını kurtarabilmek, onun hastane masraflarını karşılayabilmek için elindeki tek varlığı olan antrenman kıyafetlerini, kramponlarını, hatta genç milli takım formasını bile arkasına bakmadan sattığını biliyor musunuz? Biz bugün burada sadece bir futbol maçı kaybettik. Ama bu çocukların ruhunu, aidiyetini ve neleri feda ettiklerini gördüğünüzde soruyorum size: Dünyadaki hangi takım kalbinde bu kadar büyük bir fedakarlık taşıyan, onun gibi bir oyuncuyu kadrosunda istemez? Ben oyuncularımla gurur duyuyorum. Fransa turu geçmiş olabilir ama biz buraya sadece futbol oynamaya değil, Paraguay halkının onurunu ve direnişini tüm dünyaya göstermeye geldik.
Quien critica el estilo de Paraguay no entiende la complejidadde este deporte. Uno se adapta a lo que tiene y a lo que enfrenta, y desde ahí construye su forma de competir. Si el fútbol sigue siendo apasionante es justamente por el choque de estilos y porque no existe una certeza absoluta del desenlace.
El fútbol se construye sobre asimetrías. No todos los equipos parten desde el mismo lugar, ni tienen las mismas herramientas, ni enfrentan las mismas exigencias. En ese contexto, la estrategia no es una opción estética, sino una obligación competitiva. La táctica no es una renuncia, es una forma de igualar fuerzas.
Esta mirada reduccionista de hinchas virtuales, de consolas y de espectáculos, quiere convertir al fútbol en un deporte lineal, uniforme y plano. Sin lugar para lo diferente, la incertidumbre y la verdadera emoción de las hazañas. Con la absurda idea de salir “de igual a igual” quieren ver un show hiperactivo, dejando de lado el estudio, la estrategia y la versatilidad. El fútbol no es una película ni un videojuego.
La reacción final de Mbappé siendo un tipo soberbio ignorando y no saludando al arquero de Paraguay que le ganó casi todos los duelos demuestra lo que le costó ganar este partido.
Pudo haber quedado preso de sus palabras con Sudamérica y se terminó salvando por un error del rival y no por mérito propio. Por supuesto que la victoria es justa porque Francia fue mejor y nadie discute eso. Pero lo que hizo a lo último habla de que es un pésimo ganador y se ganó aún más el repudio de la gente de Latinoamérica.
Cuando termina la pelea, los boxeadores, que se estuvieron dañando la salud durante largos minutos, se abrazan. ¿Por qué? Porque entienden que durante el combate hay que dejarlo todo, pero cuando termina, dejan de ser rivales y vuelven a ser personas. Por eso, durante el partido, cuando Mbappé se rio ante cada patada, cuando mostró la pelota o cuando tiró un lujo ya con la ventaja en el marcador, hizo lo que debía: responder con personalidad y fútbol. Pero, cuando no saludó a Gill una vez consumada la victoria y prácticamente se la gritó en la cara, pasó a ser automáticamente un estúpido, un cobarde y un deshonorado. Estúpido, por provocar a alguien recién vencido; cobarde, porque sabía bien que Paraguay no podía revertir el resultado y que el arquero guaraní no podía dormirlo de una piña; y deshonrado porque rompió con todos los códigos que rigen el fútbol y que atraviesan desde los potreros hasta la Copa del Mundo. Un crack Kylian, pero un imbécil de época
I cannot fathom the hate Paraguay is getting. Even if they are irritating and can be floppers and divers.
They beat Germany. They didn't let France, the best attack in the world, score a goal besides questionable pk.
France has 70 million people, tons of academies, tons of money, a recruiting pipeline from African countries that were once French colonies, the Ballon D'or winner, one of the best players in the world in Mbappe, and a team depth that basically only 1 other team can rival.
Yet people are clapping seals for them and ripping on how Paraguay played? A country of 7 million people, a country ranked like 100 in terms of GDP and wealth, ranked 41st in the world via FIFA rankings, and zero stars.
I think only Almiron and Encisco played in the EPL at some point lol. Yet people expect them to go toe to toe with the best team in the world? "But but but anti-football!" They're trying to win. Only people who have never played the game would have the gameplan to play an open game against the best attacking team in the world. Genius.
Well done Paraguay. You guys may have some cheap tactics too, but that's how you take it to the tournament favorites.
Terrible look for France tbh.
Hideo Kojima comments on the end of physical game production today in Italy:
"Today you can still download data. But at one point games will make into streaming services like Amazon or Netflix and companies will decide if you can play a game or not [...] At this point I won't have anything of my own [...] the data will be somewhere in a company and I will have the right to access it or not depending on how much this data tap is opened.
The fact that the initial data is not in my possession but is somewhere held by a private company means that I will always have that risk that for any reason, whether commercial or political, the company could prevent access to that data and therefore I will no longer be able to see that film, I will no longer be able to play that game.
This is what's happening next for the world of video games and I fear it will also happen for cinema."
PlayStation quand c’était dirigé par le pole japonais :
-PS1 à 4, PSP, vita
-Rétrocompatibilité
-Aide au dev
Depuis le pole américain :
-PS5
-hausse des prix
-Fin du physique
-Fermeture de Japan Studio
Si vous vouliez une raison a la mort de PlayStation, elle a eu lieu en 2016.
Myślę, że nie warto skupiać się na przekazie, że z Banderą Ukraina nie wejdzie do Unii:
- już dobitnie mówiliśmy,
- duża część Ukraińców nie wierzy w te groźby (z różnych powodów),
- elicie ukraińskiej zapewne wcale nie zależy na wejściu do UE, bo wolą status częściowy (wiemy dlaczego),
- zasłaniamy prawdziwe powody, dla których Ukraina nie wejdzie do UE (a jest ich cały szereg i to nie Polska jest tu prowodyrem),
- tysiąc razy powtarzana groźba z bardzo odległą datą szybko spowszednieje.
Zamiast (czy raczej obok tego) lepiej:
- cierpliwie promować prawdę o historii - na Ukrainie i na Zachodzie,
- cierpliwie tłumaczyć źródła sukcesu Polski,
- wyjaśniać, jak wychodzi się na pokładaniu nadziei i ufności w Niemczech (co ogólna sytuacja będzie ułatwiać),
- grzecznie i racjonalnie tłumaczyć, dlaczego kolejne "propozycje kompromisu" ze strony ukraińskiej oraz dobre rady ze strony np. niemieckiej czy litewskiej można sobie wsadzić w zadek i że interesuje nas wyłącznie stanięcie w prawdzie,
- grzecznie i racjonalnie tłumaczyć, dlaczego Polska nie zależy od Ukrainy ani od humoru zachodnich panów i na czym polega różnica między sytuacją Polski i Ukrainy (a jest ona diametralna),
- pomału uświadamiać Ukraińcom, że nie chodzi o to, że z Banderą nie wejdą do UE (bo bez spełnienia licznych warunków to i tak jest poza zasięgiem), ale o to, że teraz pracują na pozycję odległych od cywilizacji mudżahedinów oraz pariasów Europy. I w przyszłości będą w gorszej sytuacji niż Białoruś (bo ona może odwrócić się do Zachodu i zostanie przyjęta z otwartymi ramionami) i Rosja (bo Niemcy i inni będą chcieli powrotu do biznesów),
- nie palić mostów i jasno komunikować, że wprawdzie trudno będzie odbudować zaufanie, nie mówiąc o bezinteresownej miłości sprzed kilku lat, ale wciąż jest szansa na partnerskie relacje. A Polska jest jedynym większym krajem, z którym Ukraina w najbliższych dekadach może je mieć.
Powinniśmy być spokojni, cierpliwi i asertywni. Czas i wydarzenia pracują na korzyść Polski. A zdecydowanie nie na korzyść Ukrainy.
GOG shared a clear statement on digital ownership after Sony announced the end of physical discs.
They said that even if a game vanishes from the GOG storefront, it never leaves your library. This is how purchased games should work.
“Even if a game vanishes from the GOG storefront, it never leaves your library. Exactly as digital ownership ought to be.”
With GOG, if you own a game, you can download an offline installer.
You can copy this to an external drive, and whenever you want, whilst offline, you can reinstall and play that game.
You own it, it yours, no DRM.
This is ownership and whilst I mostly use Steam, I have recently started purchasing my absolute fave games on GOG.
#GOG #PCGaming
W eskalującym sporze z Ukrainą Polska musi utrzymac twarde stanowisko, bo nie możemy pozwolić na rozstawienie nas po katach przez elity w Kijowie i honorowanie zbrodniarzy z UPA.
Jednocześnie dwie rzeczy są niezmienne:
1. Rosja w przewidywalnej przeszłość będzie zagrożeniem dla naszego regionu. To upadające agresywne pseudo-imperium zdolne do desperackich działań. Rozczarowanie postawa Kijowa nie może przesłaniać tego zagrożenia.
2. Ukrainki i Ukraińcy w Polsce muszą być bezpieczni! Nie tylko dlatego, że tego wymagają kwestie etyczne, ale z przyczyn czysto praktycznych: potrzebujmy rąk do pracy, żeby utrzymać wzrost gospodarczy. A ponadto zawsze będziemy sąsiadami. Odpowiedzią na nacjonalistyczne wymachiwanie szabelką przez Kijów nie może być agresja wobec zwykłych ludzi!
Wreszcie dzisiejszy, wywołany przez administrację Zełeńskiego kryzys nie zmienia faktu, że Polska w 2022 r. podjęła zgodną z naszą racją stanu dezycję wspierając Ukrainę w obliczu rosyjskiej agresji. Sytuacja polityczna się zmieniła, ale dzięki tamtym działaniom dzisiaj Rosja jest nieporównywalnie słabsza niż 4 lata temu.
To nasz wielki sukces!