@sikorskiradek@NawrockiKn Różnica polega na tym, że ETS jest jednoznacznie zły i od początku wiadomo, że to wałek. Podatek od powietrza i raj dla spekulantów. Tania energia to podstawa. ETS2 pogrąży Polskę. Próbujecie ośmieszać to referendum tak samo, jak to o nielegalnych migrantach. Zdrajcy.
@GFoXar@mikeonbike23@HavryshkoMarta So you're basically trying to play victim instead of just admitting, that you yourself are putting off the most friendly and loyal war effort supporter (Poland) by glorifying UPA and it's mass murders...
@ZandbergRAZEM@a_dziemianowicz Co jest złego w pracowaniu, nabieraniu doświadczenia, szacunku do pracy i posiadaniu własnych pieniędzy? Czy lepiej nie dać takiej szansy - szczególnie ludziom, którzy jej najbardziej potrzebują? Czy szkoła to jedyne miejsce, w którym się człowiek uczy?
@RobertFicoSVK@PM_ViktorOrban You are calling for keeping the addiction, which caused the crisis in the first place. And feeding an active enemy of our countries. You're also tanking your own country by not diversifying.
@Bogdan281957@EwaZajaczkowska Niestety nie jest "najlepsza na świecie". W Brazylii wycofane z Europy antybiotyki i hormony są dostępne w handlu bez ograniczeń i kontroli. A janusze biznesu istnieją wszędzie.
@laurischreibt@RKiesewetter Strictly speaking - not yours, but owned by Russians. And you asked for it yourself by partnering with the enemies of every country nearby - including your own.
@lkwarzecha Zakładając, że on na serio wysadził. Bo możliwe, że jest przypadkowym człowiekiem i dlatego Ukraina nie zwinęła go do siebie. A Niemcy by go zjedli dla przykładu.
Zastanawiałem się, czy to pisać, bo rzadko o tym mówię, a na pewno nie publicznie.
Na poniższym zdjęciu stoję na promenadzie w jednym z podłych kurortów na Wyspach Kanaryjskich.
Wróciłem, by przekonać się, że nic tam nie ma.
Na foto jest wczesna wiosna 2024 r. Obok jest spalone dziś centrum handlowe, w którym „pracowałem” dwadzieścia lat wcześniej. Miałem wówczas nieco ponad 20 lat.
Wówczas, było to chwilę po tym jak Polska weszła do Unii, usłyszałem w od najbliższych mi ludzi, że „gdybym był w Twoim wieku, to bym się nie zastanawiał i natychmiast stąd wyjechał”. To była najlepsza z rad, jaką mogli mi wówczas dać.
No i niewiele myśląc wyjechałem. Jak setki tysięcy moich rówieśników, Pokolenia, które przecież miało odbudować Polskę.
Wyjechałem po bezskutecznych próbach znalezienia pracy, które sprowadzały się min. do starań o posadę zamiatacza klatek schodowych, czy castingach na ciecia, na które przychodziło po kilkudziesięciu mężczyzn – od zmenelonych inwalidów po zrezygnowanych ludzi z wyższym wykształceniem.
Moja praca w tym centrum handlowym polegała na naganianiu brytyjskich i niemieckich turystów do klubów ze striptizem, które otwierały się dla nich nocą. Jakby to może dziś napisano w Onecie „na sutenerstwie”.
Ja jednak nie kandyduję na Prezydenta RP, więc dowiadujecie się tego ode mnie.
Można oczywiście się zastanawiać, czy 22-letni emigrant z Europy Środkowej w ciuchach z lumpexu, rozdający bogatszym o kilka rzędów, naćpanym extasy robotnikom z Manchesteru ulotki do stripclubu jest sutenerem.
Albo czy jest sutenerem dorabiający na bramce w hotelu i studiujący jednocześnie ojciec rodziny, wskazujący luksusowej prostytutce drogę do windy.
To jednak dyskusja bez sensu. Przedstawią to tak, jak chcą.
Nie, nie jestem z tego dumny. Dało mi jednak wgląd w dość mroczne zakamarki ludzkiej duszy. I pokazało prawdę o świecie.
Także tę, że najbliżsi, którzy wypędzali mnie z Polski, robili to w dobrej wierze. Dopiero po latach zrozumiałem jednak, że nie brakowało takich, którzy tylko czekali, by moje bezużyteczne i niebezpieczne w związku z tym „pokolenie transformacji” zniknęło za horyzontem i nigdy tu nie wróciło. By przepadło.
Ci którzy zostali, mieli pełnić rolę służebną. Mieliśmy sobie reprodukować tę egzystującą na skraju „patologię” i nigdy nawet nie zbliżyć się do klasy średniej, bo to przecież już niebezpiecznie blisko do „ich” poziomu. A jeśli już, to jedynie przez hołd lenny, jaki kazali sobie składać. Przez tzw. „kooptację”.
Tymczasem jesteśmy. Niektórzy także po to, by być ich wyrzutem sumienia i dowodem na to, że się im nie udało. I by mówić takim jak my, że pod biało-czerwoną jest miejsce dla wszystkich, którzy ją kochają. Że wszystko jest w naszych rękach. I że nie wolno się poddawać.
Dziś wielu z tych ludzi, którzy odetchnęli z ulgą po naszym eksodusie drży. Drży, bo jeden z nas pomyślał dawno temu podobnie, a nawet poszedł krok dalej. I postanowił rzucić im rękawicę w najważniejszej bitwie.
Uznał, że – niczym w „Terminatorze 2” – nie ma przeznaczenia. „No fate”.
I dlatego niech furia z jaką atakują Karola Nawrockiego nie wydaje się Wam dziwna.
Są przerażeni. Przerażeni, bo przecież miało nas nie być, a w najlepszym dla nas razie mieliśmy wskazywać luksusowym prostytutkom drogę do pokoi hotelowych w których oni biesiadują. Dowozić im wódkę, narkotyki, pizzę, paczki, tyrać na ich rozwój. Łykać paszę, którą warzyli w swoich mediach, dawać się przerabiać na pulpę lub w najlepszym razie pudła rezonansowe dla ich propagandy, na wykonawców ich poleceń.
A przede wszystkim mieliśmy zamknąć mordę i trzymać ją zamkniętą.
Tymczasem jesteśmy i są nas miliony. Jesteśmy dowodem na to, że Polska to także nasz kraj. Że wiemy, czym on jest, że nie postrzegamy go jako obszar, w którym tylko przypadkiem pisany jest nam żywot robaka.
Że ta mająca 1000 lat ziemia jest też nasza. Bo to także nasza ziemia, nasz Dom, nasz kraj. I co by się nie stało – "ten kraj" nie będzie już taki sam.
Stoimy prawdopodobnie na ostatnim poziomie gry o nazwie „III RP”. Symbolem tego jest @NawrockiKn, patrzący w oczy „final bossa” tej gry – @donaldtusk.
Niezależnie od wyniku tego niedzielnego starcia, ta gra już nigdy nie będzie taka sama.
I bardzo, kurwa, dobrze.
@moritzkoerner Everybody knows by now, that so called "rule of law problems" don't exist and are merely an excuse to illegally threaten your political oponents. You're not even trying to hide it anymore. But relax - you'll achieve an opposite result. The new Polish president is the proof.
@TomaszFroelich@moritzkoerner Very accurate response, Mr Froelich. Thank you for shedding light on the issue. And yes - arrogance and double standards of Mr Koerner's circles will only cause more resistance in Poland. We also see illegality of German/EU blackmail.
@p0liniak Sednem sprawy jest to, że powódź była spodziewana już kilka miesięcy wstecz, a widoczna z satelitów na tyle wcześniej, żeby ją przynajmniej złagodzić. Tuskowa bezczynność i "prognozy nie są alarmujące", to celowa akcja. Stąd dziwne, jak powodzianie głosowali.
@donaldtusk Tusk boi się rodzin rozmawiających o polityce. Bo przy stole opinie się krystalizują. I nie ma tu cenzury, ani papki serwowanej przez kupione media.