Drodzy Państwo
Sytuacja dojrzała do tego, bym jednak przeciął ten strumień bzdur i manipulacji. Rozumiem, że pani Olga jest osobą - z racji sytuacji, jaka ją spotkała - roztrzęsioną, ale wszystko ma swoje granice. Poprosiliśmy Olgę Malinkiewicz o faktury / dokumenty, na co mają być przeznaczone pieniądze ze zbiórki. Po długim oporze - także publicznym - dostosowała się do tego wymogu i przyniosła coś w rodzaju kosztorysu. Przy czym okazało się, że zamierza skonsumować te środki w stopniu - hmm - zdumiewającym.
Kiedy z nią wcześniej rozmawiałem, zasugerowałem, aby założyła fundację, z której przez lata korzystać mogliby polscy naukowcy, w tym ona. Zaproponowałem aby zdeponować pieniądze i ogłosić, w jakich przypadkach ci naukowcy będą mogli się zgłosić po wsparcie. Natomiast teraz wychodzi na to, że to nie mieliby być polscy naukowcy, tylko jeden konkretny naukowiec - Olga Malinkiewicz. Na dzień dobry w jej scenariuszu marzeń jej rachunek za obsługę prawną to ponad dwa miliony złotych, a to dopiero początek. Dodatkowo widać, że są to koszty prawne także za sprawy niezwiązane w ogóle z nauką. Nie wyobrażam sobie, żeby z zebranych pieniędzy płacić za to, że pani Olga skonfliktowała się z kimś w internecie. Zresztą widzę - po swoim przypadku - że ma do tego niezwykłą zdolność.
Spośród przedstawionych kosztów, zaakceptowaliśmy te, które mają związek z celem zbiórki. Nasz mecenas Piotr Leonarski odpisał następująco:
"Szanowna Pani,
dziękuję za spotkanie oraz przekazane informacje. Po rozmowie z Krzysztofem przedstawiam aktualne stanowisko w sprawie rozdysponowania środków pochodzących ze zbiórki.
Zgodnie z deklarowanym celem zbiórki, tj. wsparciem działalności naukowej, w tym w szczególności ochrony wynalazków, możliwe jest przeznaczenie środków wyłącznie na wydatki pozostające w bezpośrednim związku z tym celem.
W tym zakresie deklarujemy gotowość sfinansowania ze środków zbiórki następujących kategorii wydatków:
– kosztów usług polskiego rzecznika patentowego (orientacyjnie do kwoty ok. 40 tys. zł),
– kosztów usług zagranicznych rzeczników patentowych, w szczególności w Niemczech i w Holandii (orientacyjnie do kwoty ok. 60 tys. EUR za każdego),
– Czekamy również wciąż na informacje dotyczące postępowań prowadzonych przez mec. Paduszyńskiego (szczególnie dotyczących możliwego nabycia praw własności intelektualnej i Pani zakazu konkurencji) W zależności od dostępności środków i informacji na temat tych postępowań może zostać podjęta decyzja dotycząca częściowej lub pełnej partycypacji w kosztach tych postępowań.
Warunkiem poniesienia powyższych wydatków jest każdorazowo przedstawienie faktur pro forma, umożliwiających ich bezpośrednie opłacenie z rachunku prowadzonego przez https://t.co/4ogOQgcdZa (lub innych dokumentów, które wskażą rachunek bankowy zaangażowanych kancelarii).
Jednocześnie informujemy, że pozostałe wskazywane przez Panią wydatki nie mogą zostać sfinansowane ze środków zbiórki, ponieważ:
– przekraczają łączną wartość zgromadzonych środków oraz
– nie pozostają w bezpośrednim związku z celem zbiórki, jakim jest ochrona i wsparcie działalności naukowej.
W razie pytań lub potrzeby doprecyzowania powyższego stanowiska pozostaję do dyspozycji”
Jak widać, napisaliśmy wprost, że wystarczy dostarczyć faktury pro-forma, by od razu aktywować około 550 000 złotych, a dodatkowo jeszcze postępowania prowadzone przez kolejną kancelarię zostały wstępnie zakwalifikowane jako podchodzące pod cel zbiórki (tu brakowało szczegółów). Myślę więc, że mówimy o zaakceptowanej przez nas kwocie nawet w okolicach 700 000 złotych. To daleko więcej niż w ogóle wyobrażałem sobie, gdy zakładałem zbiórkę na… 1000 złotych. Ale jak widać - dalece za mało, by zaspokoić apetyt pani Olgi. Skoro jednak nie chce podjąć tak wielkiej kwoty to nos mi podpowiada, że to nie z kwotą jest problemem, ale z przyporządkowaniem przelewów do konkretnych świadczeń i faktur pro-forma. Mówiąc krótko - problemem jest to, że nie pozwalam pani Oldze tej kwoty sobie puścić w dowolnym kierunku.
Naprawdę staram się bardzo hamować w języku, jakiego używam w tej specyficznej sytuacji, więc napiszę tak: jako że moim obowiązkiem jest zadbanie o to, by środki zebrane przez moich widzów nie zostały roztrwonione, to na ten moment trudno mi sobie wyobrazić wypłacenie Oldze Malinkiewicz chociażby złotówki. Sposób komunikacji przez nią prowadzony nie mieści się w moich standardach, ale to jestem w stanie przełknąć. Natomiast nie jest w stanie przełknąć tego, że wyczuwam tutaj chęć zmanipulowania opinii publicznej i dorwania się do pieniędzy na rympał. W związku z tym pieniądze ze zbiórki trafią do innych polskich naukowców, w najbliższym czasie będziemy podawać konkretne cele, a widzowie Kanału Zero za każdym razem będą mieli możliwość wyrażenia opinii, czy cel im odpowiada, czy nie.
@MarekLangalis@FinansowyUmysl To kolejna kalka mentalna, ludzie przyjmują, że mi się powiodło bo ciężka praca, ale inni, to skąd mają? Pewnie ukradli. Starsze roczniki gadają tak na okrągło.
@MarekLangalis@FinansowyUmysl Kiedyś RAZ słusznie mówił, że w Polsce nie jesteśmy w stanie zauważyć jak bardzo nam się polepszyło bo... Każdemu się polepszyło dość podobnie i nie widać różnicy na tle sąsiada. To też podobna zasada. Nie widzę bym stał się bogatszy bo sąsiad urósł tyle samo, pewnie kradnie😉
"Mnie nikt nie ogra w UE"
Donald Tusk, 12 grudnia 2023
Ogłoszono listę nominacji 33 ambasadorów Unii Europejskiej i 7 zastępców szefów misji. Na liście nie ma ani jednego Polaka.
Rząd Donalda Tuska pod fasadą bufonady i przekonania o własnej wielkości ukrywa głęboką niekompetencję w polityce unijnej.
W Europejskiej Służbie Działań Zewnętrznych swoje pozycje wzmacniają nie tylko Niemcy i Francuzi, ale także Czesi i Maltańczycy. Brak naszych przedstawicieli w takim pakiecie nominacji oznacza, że przegrywamy rywalizację o wpływy wewnątrz unijnych struktur i tracimy okazję do oddziaływania na unijną politykę wobec państw trzecich.
.@sikorskiradek: "Dzięki odbudowie relacji z partnerami europejskimi (np. w formacie Trójkąta Weimarskiego) oraz zaangażowaniu w pomoc Ukrainie, Warszawa stała się jednym z głównych ośrodków decyzyjnych w Europie"
Po raz pierwszy od 7 lat spotykają się przywódcy Chin i Korei Północnej. Polskie portale informacyjne relacjonują występy Dawida Podsiadło i Neo-nówki.
Papież Leon XIV w Madrycie: „Zachęcam was do pielęgnowania procesu Unii Europejskiej, która nie jest jedynie przeciwwagą dla innych mocarstw, ale darem dla ludzkości.”
🇪🇺🇻🇦