Os terroristas russos atacaram um shopping cheio de civis em Kryvyi Rih.
15 mortos até ao momento.
130 pessoas feridas, incluindo 23 crianças. 29 em estado grave, incluindo 5 crianças. Muitas pessoas continuam desaparecidas.
Que tipo de gente defende estes monstros?
Mi nombre es Shani Louk, soy una joven judía de 23 años, fui asesinada por terroristas palestinos el 7 de octubre — mi cuerpo sin vida fue paseado por Gaza en la parte trasera de una camioneta de Hamás.
Los civiles inocentes de Gaza me ultrajaron con escupitajos, palazos, insultos y maldiciones. Yo les aseguro que no hay inocentes allí.
Me convertí en un símbolo internacional del terror que azotó ese día, pero yo hubiera preferido estar viva y continuar con mis sueños, como los de todos Uds.
No me olviden, soy Shani Louk.
@maria11terra Eu já desisti dos bolinhos de bacalhau (mas tentei muitas e muitas vezes e difetentes metodos), acontece-me sempre isso quando sou eu que os faço, se os comprar congelados numa padaria, ficam sempre bem.
A propósito da verdade nua e crua espelhada no relatório da Segurança Social, o Miguel Morgado foi demolidor com todos aqueles que nos esconderam a verdade durante anos a fio. A comunicação social também não escapou.
Pelo meio, ainda ofereceu umas orelhas muito compridas à pivôt da SiC Notícias.
Rei!👑
To teraz Wam opowiem o tym, jak jest dzisiaj na Ukrainie, jak ja ją zobaczyłem, moimi oczami. Ukrainę, o której ignoranci mówią, że „nie ma tam wojny”.
Pierwszy szok:
Przejeżdżam granicę polsko-ukraińską i już na pierwszym mijanym cmentarzu widzę las powiewających ukraińskich flag, zatkniętych przy nagrobnych krzyżach żołnierzy, którzy oddali życie w walce z ruskim okupantem. Ten widok powtarza sie na każdym mijanym cmentarzu.
Cala masa grobów ludzi, którzy zginęli, zatrzymując rosyjską armię wiele kilometrów od polskiej granicy.
Drugi szok:
Ukraina jest jak ul. Wszędzie trwają prace. Tu budują nowe drogi, tam prace w polu, gdzie indziej z ciężarówek sprzedawane są wielkie arbuzy.
Jakże inny jest to kraj od tego, który odwiedzałem przed wojną. Jakby wszyscy byli w ciągłym ruchu i jakby wszyscy wiedzieli, że mimo wojny trzeba żyć dalej.
Trzeci szok:
Zameldowałem się w hotelu, odebrałem kartę do pokoju, rozpakowałem się i zorientowałem się, że nie mam kabla do telefonu.
Wróciłem więc do recepcji zapytać, czy może mają jakiś kabel, który mogliby mi pożyczyć?
Pani z recepcji oddała mi swój.
Chwilę porozmawialiśmy. O tym, jak teraz jest z gośćmi, że mają głównie Ukraińców, że Polaków jest jak na lekarstwo itd.
I na koniec powiedziała coś, co mnie zwyczajnie zawstydziło.
Zaczęła mi dziękować.
Za to, co Polacy zrobili w 2022 roku. Za to, jak przyjęliśmy Ukraińców uciekających przed wojną. Powiedziała, że nigdy nam tego nie zapomną. Że zawsze będą pamiętać dobro, które wtedy od nas dostali. I że to nieprawda, że Ukraińcy nie są Polakom wdzięczni.
Serio, zrobiło mi się głupio.
Bo nie trzeba być geniuszem, żeby wiedzieć, dlaczego czuła potrzebę powiedzenia mi właśnie tego. To efekt tego, co dzieje się dzisiaj w Polsce.
Czwarty szok:
Poszedłem wieczorem coś zjeść i napić się piwa. Naprawdę tego potrzebowałem.
Usiadłem przy stoliku w jednej z restauracji i po prawej zobaczyłem dwóch młodych chłopaków.
Jeden bez prawej ręki.
Drugi z protezą lewej nogi.
Weterani.
Siedzą, piją piwo, rozmawiają.
Dwa stoliki dalej podobna sytuacja. Tylko tamten facet stracił rękę nie przy łokciu, ale znacznie wyżej, przy ramieniu.
Przyszła kelnerka odebrać moje zamówienie, więc zapytałem chłopaków obok czy mogę postawić im piwo?
Popatrzyli na mnie zdziwieni i zapytali skąd jestem?
Odpowiedziałem, że Polski.
No i usłyszałem, że to oni postawią piwo mnie.
Przysiadłem się bliżej i pytam: dlaczego? Przecież to ja jestem wdzięczny im. Za to, co robią. Za to, co poświęcili.
I wtedy usłyszałem, że oni nigdy nie przestaną być wdzięczni Polakom za 2022 rok.
Bo żona jednego z nich i narzeczona drugiego mogły znaleźć schronienie w Polsce.
I znowu zrobiło mi się wstyd.
Nie za nich.
Za to, co dzieje się teraz u nas.
W ciągu jednej doby usłyszałem podobne podziękowania cztery razy.
I powiem Wam, żże to wszystko nie świadczy o nas dzisiaj najlepiej.
Bo przyzwoici ludzie nie pomagają po to, żeby później wystawić rachunek i domagać się wdzięczności.
Pomagają dlatego, że ktoś potrzebuje pomocy.
Pomagają, bo tak trzeba.
A ci, którzy dzisiaj najgłośniej domagają się wdzięczności od Ukrainek i Ukraińców, zapewne w 2022 roku nie pomogli żadnemu z nich.
Ja po tej podróży wiem jedno jeszcze mocniej niż wcześniej.
Byłem, jestem i będę po stronie Ukrainy i Ukraińców.
☢️ Reflexão da Cooperativa: a geração mais bem preparada de sempre. Sabem explicar a fotossíntese, resolver integrais, citar meia dúzia de estudos sobre asaúde mental e, ao mesmo tempo, entram em colapso mental porque as notas demoraram mais uns dias a sair.
Os testemunhos sucedem-se. Ansiedade. Férias adiadas. Incapacidade de desligar. Dias de sofrimento. Parece que estivemos mesmo à beira de uma catástrofe humanitária e, afinal, estamos a falar de jovens que tiveram de esperar mais 3 dias para saber uma nota, outros, vá, uns quantos, demais é certo, com nota suspensa.
➡️➡️É pois esta a geração que nos vendem como a mais bem preparada de sempre. E talvez seja. A mais bem preparada para responder a testes. A encornar matéria. A dominar os Tik Toks desta vida. A repetir conceitos. Mas a vida, essa, é uma disciplina sem manual, e chumbam em toda a linha, do que me é dado a ver.
Porque a escola ensina, mas não ensina a esperar. Ensina conteúdos, mas não ensina resiliência. Ensina competências, mas não ensina a lidar com a frustração. Ensina direitos, mas quase nunca fala de deveres. Ensina a exigir, mas raramente a aguentar. E bem, porque a essa outra tarefa, que encaixa noutro segmento mais abrangente, a educação, cabe aos pais. Percebem, papás?
Criou-se uma geração convencida de que qualquer desconforto merece uma declaração pública, qualquer contratempo justifica uma crise existencial e qualquer obstáculo exige que alguém peça desculpa. O problema nunca é a forma como reagimos; é sempre o mundo que insiste em não corresponder às nossas expectativas.⬅️⬅️
E depois perguntamo-nos porque é que tantos continuam dependentes dos papás até bem depois da idade adulta. Porque é que tantos precisam que alguém lhes resolva cada problema, cada papelinho, cada decisão. Porque nunca saem de casa a pretexto de que a habitação está cara, e está, mas não é preciso começar pelo rooftop no Chiado.
Façamos em conjunto, camaradas, um exercício de imaginação. Se amanhã Portugal tivesse de mobilizar cidadãos para defender o país perante uma ameaça real, como aconteceu e continua a acontecer em tantas partes do mundo, que sociedade apresentaríamos? Uma que sabe distinguir um pronome relativo de um complemento oblíquo, mas entra em ansiedade porque um calendário administrativo escorregou uns diazitos. Uma sociedade que teima em confundir desconforto com trauma.
Não é uma crítica aos jovens por serem jovens. É uma crítica aos adultos que lhes venderam a ilusão de que crescer podia ser feito sem dor, sem espera, sem responsabilidade e sem fracassos. Pais que lhes limaram todos os obstáculos. Escolas que trocaram exigência por conforto. Uma cultura que transformou a vulnerabilidade numa identidade permanente e protegida, quando devia ser só uma condição passageira que se ultrapassa com querer e luta.
⚠️Talvez o verdadeiro exame não fosse bem o de matemática nem o de português. Talvez fosse mesmo este. O esperar. Aceitar que nem tudo depende da nossa vontade. Perceber que um atraso não é o fim do mundo. Chumbaram em toda a linha, pelo menos aqueles que os OCS insistem em nos mostrar pela conveniência da narrativa.
Quem não consegue lidar com alguns dias de incerteza dificilmente estará preparado para enfrentar as décadas de incerteza que a vida inevitavelmente traz.
Há mais conhecimento nesta geração. Disso ninguém duvida. O problema é que conhecimento não é sinónimo de maturidade. E um país que produz CV's bonzinhos de malta que encornou matéria, mas adultos frágeis, está, na verdade, a confundir educação com instrução.
Isto para mim é muito mais preocupante do que qualquer nota de um exame nacional.
Para vossa eventual reflexão.
o dono da cooperativa
Aline Beuvink afirma que não pode levar a sério um barómetro que indica que a segunda personagem política com a melhor atuação no país é o Rui Tavares.
Que estouro!
👑