Podczas gdy topowi twórcy operują na ryczałtach i optymalizacjach podatkowych, realnie obniżając wpływy do NFZ, ich widownia to często ludzie zarabiający średnią krajową lub mniej tak naprawdę wykonuje podwójne opodatkowanie. Najpierw oddają składki w pensji, a potem dobrowolnie oddają resztki oszczędności na zbiórkę, którą ich idol firmuje swoją twarzą. To genialny PR: celebryta nie płaci systemowo, ale błyszczy jako zbawca, używając do tego cudzych pieniędzy. Każdy milion zebrany w ten sposób to dla decydentów dowód, że budżetu nie trzeba łatać. Społeczeństwo, które samo finansuje najdroższe terapie, zdejmuje z polityków ciężar moralny i polityczny. Mamy do czynienia z patologicznym handlem emocjami. Influencer nie jest lekarzem ani etykiem. Jest handlarzem uwagi. Wykorzystuje fakt, że ludzki mózg szybciej reaguje na płacz na ekranie niż na tabelkę w excelu pokazującą braki w onkologii. To brutalne wykorzystanie lęku i empatii do budowania własnego „engagementu”. To nie jest pomaganie. To prywatyzacja litości w państwie, które skapitulowało. Kupujemy sobie poczucie bycia „dobrym człowiekiem” za 20 złotych, podczas gdy system, który powinien nas chronić, jest rozkradany i niedofinansowany przy naszej pełnej, wzruszonej aprobacie. Wrzucając pieniądze do puszki #latwogang, kupujesz dziecku lek, ale jednocześnie kupujesz systemowi kolejny rok spokoju. Pomagasz jednostce, ale dobijasz ogół, legitymizując państwo, które przestało pełnić swoją podstawową funkcję, jaką jest ochrona życia swoich obywateli. To nie jest triumf serca, to ostateczny dowód na upadek państwa.
Świetny pomysł, pani Kaju. Rozczłonkowane zwloki, ztraumatyzowany maszynista, zszokowana rodzina, poczucie samotności i przerażenia podczas umierania, to na pewno bardziej humanitarny sposób na samobójstwo, niż eutanazja w asyście bliskich, w spokoju i godnych warunkach 🙏
@odbycikpl@piwniczanpotasu Ale można mieć szczęśliwy związek a jednocześnie wyprany mózg przez trend “princess treatment” przez który każdy gest partnera wydaje się ludziom za mały bo się naoglądali bukietów, biżuterii i wyjazdów za miliony
@JakubKubunio Co katolicy (i nie tylko) mają kurwa z tym romantyzowaniem cierpienia. Niczym się nie różnią od tych idiotek romantyzujących depresje i zaburzenia psychiczne
@PSKrrrr@avlana03@ilovemycatyay My jak robimy grupowo i ktoś z nas nie ma tableta to po prostu się wymieniamy - mi tego nie ubędzie jak dam komuś poczytać 5 min
@tigerbonzo1488 @kaja_synku@ABrabowy@facecikpatrol@slabosc Znormalizujmy fakt, że nie każdy marzy o tym samym. Dla kogoś studniówka może być niepowtarzalnym momentem i ma do tego pełne prawo. Myślę, że w tym kontekście najważniejsze jest żeby dziewczyna nie zepsuła sobie tego przez chłopaka który za pół roku może nie mieć już znaczenia
@lesiapiesia@slabosc Jako osoba 22 letnia częściej słyszę od znajomych że żałują że nie byli/ nie mieli studniówki niż że odpuścili jakiś koncert, imo facet do wyjebania zabierz ze soba kogoś z kim będziesz się super bawić
Zabawne, jak często ci, co śmieją się z młodych, dzwonią potem do nich po pomoc, bo nie wiedzą, jak włączyć np. hotspot czy inne funkcje urządzeń xdddd.
Niech przydzwonią łopatą i zadziała
@mygsaww Przypomniałaś mi jak mój ex pierwszy raz zobaczył rozstępy na udzie i z pełną powagą zapytał co mi się stało ☠️☠️☠️ I wish żeby to byli tylko Amerykanie
Żyjemy w państwie, gdzie rodziny niepełnosprawnych muszą żebrać na rehabilitację na zbiórkach a ludzie bogaci dostają pieniądze z KPO na wyimaginowane rzeczy. Odechciewa się wszystkiego 🫣 Miłego dnia 🫡