@Arlukowicz Opowiedz nam o tym:
2011 rok.
Tusk sadza Arłukowicza na spreparowanym stołku "ministra ds. wykluczonych"🤣
Arłukowicz ma biuro, samochód z kierowcą, sekretarkę i 5 urzędników do dyspozycji.
Bawi się tak 7 m-cy.
Koszt tej zabawy: grubo ponad 240 tys. (na dzisiejsze 800 tys.)
‼️Wrocław wybrał 🤡
KO - 40,81%
PiS - 21,64%
Ostatnia osoba oddała swój głos w komisji na Jagodnie nieco przed 3 nad ranem💪😎
‼️ Salam alejkum Wrocławianie ‼️
#StopPATOwładzy
@donaldtusk Jak ci się wydaje,że było dowcipnie... to ci się tylko wydaje. Premier blisko 40 milionowego kraju jest obmierzłym klaunem na poziomie przedszkolaka. Tylko silnym w dupie z IQ rozwielitki może się podobać.
Marsz 12 kwietnia to marsz tożsamości narodowej, a nie partyjna eskapada. To manifestacja przywiązania do naszej historii, tradycji i suwerenności – wartości, które powinny łączyć wszystkich Polaków, niezależnie od ich poglądów politycznych. Tym bardziej dziwi fakt, że państwo nie organizuje oficjalnych obchodów tak doniosłych rocznic, jak 1000-lecie koronacji pierwszego króla Polski czy kolejna rocznica hołdu pruskiego. Czyżby lekceważenie własnej historii miało stać się nową normą?
Polska to normalność – normalność, którą buduje się na fundamencie pamięci o przeszłości i dbałości o przyszłość. Dla nas patriotyzm nie jest sezonowym hasłem, ale zobowiązaniem wobec przyszłych pokoleń.
Jeśli ktoś chce organizować marsz w maju, ma do tego prawo – ale niech pamięta, że siła Polski nie bierze się z politycznych podziałów, lecz z narodowej wspólnoty. Dziś ważniejsze od partyjnych demonstracji jest to, byśmy razem dbali o Polskę, jej suwerenność i bezpieczeństwo.
@donaldtusk Rusza #RuchObronyGranic 💪🇵🇱
📣 5 kwietnia zapraszamy na manifestację w Gubinie
📣 26 kwietnia wielki marsz w Warszawie
‼️ STOP nielegalnej migracji ‼️
@donaldtusk No wiadomo, zamiast robić ogólnopolski marsz jednoczący Polaków, na którym państwowo świętowalibyśmy 1000-lecie koronacji Bolesława Chrobrego, to Pan woli robić kolejne podziały.
Marsz partyjniaków zamiast marszu Polaków…
Albo przyjmiecie migrantów, albo stracicie pieniądze. Takie szokujące i bulwersujące ultimatum usłyszeli mieszkańcy Suwałk. To, co wydarzyło się na Podlasiu, to prawdziwy skandal. A przecież to nie jedyny region, który dziś buntuje się przed presją obecnych władz.
Katowice, Łomża, Płock, Suwałki i inne miejscowości. W nich wszystkich Polacy mówią stop tworzeniu tak zwanych centrów integracji cudzoziemców. W Suwałkach miały miejsca wydarzenia szczególnie haniebne. Tamtejszy marszałek województwa zaczął niemal wprost grozić mieszkańcom odebraniem środków unijnych.
W piśmie przesłanym do prezydenta Suwałk marszałek województwa zaznaczał, że jeżeli w tym mieście zostanie przyjęta uchwała blokująca powstanie centrum integracji, Suwałki stracą fundusze z Unii Europejskiej. Argumentacja? Władze UE odczytają to jako przejaw dyskryminacji i wyciągną konsekwencje.
Mówiąc wprost: róbcie to, czego chce Unia, czego chcą Niemcy, bo jeśli nie, będzie źle. Tak wygląda polityka obecnej władzy rządzącej Polską. Wykonywać posłusznie polecenia z Brukseli i Berlina. Bez refleksji i bez ustanku.
A jeżeli takie bulwersujące sytuacje mają miejsce dziś, to co będzie, gdy system się domknie? Jeżeli prezydentem RP zostanie Rafał Trzaskowski? To pytania, które warto sobie zadawać przez najbliższe tygodnie. Mieszkańcy Podlasia na pewno będą je zadawać.
Bodnarowcy znowu w akcji
Dziś prokurator wezwał na przesłuchanie aresztowaną urzędniczkę z Kancelarii Premiera.
Najwyraźniej coś mu wypadło, ponieważ sam... nie przyszedł.
Annę przywieziono w kajdankach krępujących nogi i ręce. To gorsze nawet niż kajdanki zespolone. Standard traktowania jak groźnych bandziorów.
Po co byla ta szopka? Tego nie wiemy. Pewnie jest natomiast, że czekający na Mamę chory synek Anny coraz gorzej znosi rozłąkę.
Prokurator który stoi za tym okrucieństwem nazywa się Karol Zok. Łatwo zapamiętać, my na pewno nie zapomnimy...
Włodku Czarzasty, to szczególnie do ciebie! Drodzy koalicjanci, wygląda na to, że Tusk zrobił was w konia – i to dosłownie, bo teraz koń ciągnie za sznurki, mszcząc się za swoje Polnordowe pralnie, a premier za torebki z Biedronki!
Czytelnicy naszego profilu pytają: jak to możliwe, że dwóch ministrów zaliczyło wpadkę z kilometrówkami i gazem, a premier jednego wysłał na wczasy, a drugiemu dał cichą zgodę na dalsze rajdy? Co prawda za jednym ministrem ciągnie się tajemnicze pobijecie, ale drugi ma arabskie przelewy na koncie. I żonę obrażającą przywódcę Stanów Zjednoczonych – to dość osobliwe, że kogoś takiego utrzymuje się w fotelu szefa MSZ!
Ludziom Tuska wolno wszystko, a waszych odstrzelają jak chcą! Wy, naiwni frajerzy, głosujecie za wszystkim, co wam Tusk z koniem podsuną – za każdym uchyleniem immunitetu opozycji, za każdą głupkowatą ustawą, jakby to był konkurs na największego barana w stadzie. A jak podpadniecie, to jeszcze zastępy trolli Brejzów i Giertychów chłoszczą was w internecie jak niewolników – jesteście frajerami jakich mało!
Tymczasem sprytny lider partii handlowałby każdym głosowaniem jak złotem, a wy? Wy właśnie za taką postawę frajera szorujecie po dnie sondaży – Lewica, PSL i Polska 2050. Wyborcy mieli dostać lepszą Polskę, a dostali polowanie na Mateckiego, Ziobrę i Kaczyńskiego. Nie wybaczą wam tego. Opamiętajcie się, bo inaczej razem z Tuskiem i jego rumakiem wylądujecie już wkrótce na śmietniku historii. A jak PiS wróci do władzy, nie będzie przebaczenia – odpowiedzcie za każdy uchylony bezprawnie immunitet!
@wlodekczarzasty@szymon_holownia@KosiniakKamysz
W dzisiejszym wydaniu SE informacja o bajecznych zarobkach Bodnarowców.
NeoPK Dariusz Korneluk zarabia prawie 50 tysięcy złotych. do tego służbowe BMW X 5 Prokurator M. Jamrogowicz neozastępca PK, znany w środowisku prokuratorskim mówiąc delikatnie z oszczędności w Prokuratorze, zarabia razem z dodatkami ponad 50 tysięcy złotych, czyli 600 tysięcy rocznie.
To jak to było z tymi "królami życia" ???
Teść wymienił sobie biodro. W prywatnym, renomowanym szpitalu ortopedycznym. Rozmawiamy z chirurgiem. "Na NFZ też robimy, ale teraz terminy mamy na 2035 rok. Po prostu przestali płacić. Trzeba przyznać, że PiS płacił". Pytam na kogo głosował. Skrzywił się tylko.
Człowiek, który chciał skręcić magisterkę na Collegium Humanum ale sprawa się rypła będzie zadawał pytania o ukończony doktorat innego kandydata.
Według mnie ktoś w sztabie robi mu to celowo a on nic z tego nie rozumie.
Oto Monika Horna-Cieślak i Marcin Wiącek- odpowiednio RPD i RPO.
Rzecznicy nie reagują na bezwzględne zachowanie prokuratury w stosunku do Anny W, która jest torturowana psychicznie i przesłuchiwana w kajdankach u rąk i nóg.
Jej syn chory na autyzm, próbował popełnić samobójstwo!