@ontheBych@luvmycruush właśnie z tym nie zgadzam się w twojej argumentacji.najpierw piszesz, że ktoś może nie mieć wyboru, a później sam przyznajesz, że zdrada jest wyborem. to, że ktoś miał powody, żeby być nieszczęśliwym w związku, nie oznacza, że nie miał wyboru, jak na to nieszczęście zareagować.
@ontheBych@luvmycruush ^w związku. tylko nadal nie rozumiem, dlaczego miałoby to oznaczać, że zdrada nie była wyborem albo że odpowiedzialność za samą zdradę ponoszą obie strony. można być współodpowiedzialnym za problemy w związku, ale to nie jest to samo co współodpowiedzialność za decyzję o zdradzie