Office clerk for a company that makes the World better! Wrestling fan and MTG player. Minis painter. I love to laugh and having fun with everything I do.
🇺🇸🧐
With a very long delay, I finally started thinking: why exactly does Trump behave this way — betraying everyone, destroying everything? And honestly… why wouldn’t he?
In 2028 he will already be 82 years old. Another term is essentially impossible for him. And even if he were ever put on trial for everything he has done, he would most likely die during the proceedings — just as Pinochet once did.
So, in reality, he has nothing left to lose. Absolutely nothing. And as one of the most powerful people in the world, he can afford to do whatever he wants.
He does not even seem to care about the future of his own party members, because he will probably never live long enough to see what happens to them afterward.
He is acting like a doomed man. A kamikaze. Someone who may enter history as a great destroyer — and perhaps he enjoys that role.
You wake up in the morning and think: “What else can I do today to make all those insects down there panic and run around?” Then you simply press a button and watch the spectacle of fear, chaos, and pain unfold.
Putin is probably the same way.
To jest jak walka z wiatrakami.Wszystko skorumpowane i zabetonowane.
"Polacy chcieli, żeby @donaldtusk posprzątał po PiS, ale zagłosowali tak, jakby bali się dać mu miotłę. To jest sedno całego problemu. Przez osiem lat PiS budował system politycznej okupacji państwa. Obsadzali sądy swoimi ludźmi, podporządkowali prokuraturę, zamienili media publiczne w ściek propagandy, rozkradali spółki i pompowali miliony do partyjnych kolegów. To nie były zwykłe rządy. To była zorganizowana dewastacja państwa pod własne interesy.
I kiedy wreszcie przyszły wybory, Polacy powiedzieli: „dość”. Ale tylko połowicznie. Tyle że dali mu do tego pół narzędzi i jeszcze doczepili do Pałacu Prezydenckiego politycznego sabotażystę gotowego blokować każdą większą zmianę. Czyli dokładnie to, czego PiS potrzebował, żeby chronić swoich przed odpowiedzialnością. A teraz ci sami ludzie jęczą, że Tusk działa za wolno. Naprawdę? Facet dostał państwo zabetonowane przez politycznych gangsterów i ma je rozbroić bez większości konstytucyjnej, z prezydentem robiącym za ochroniarza pisowskich interesów i armią nominatów poprzedniej władzy siedzących w każdej ważniejszej instytucji. To cud, że cokolwiek udało się odblokować. Węgrzy przynajmniej wyciągnęli wnioski. Zrozumieli, że jeśli chcesz rozwalić system budowany latami pod jedną partię, musisz dać nowej władzy pełnię narzędzi. Większość konstytucyjną. Bez tego stary układ zawsze będzie wracał tylnymi drzwiami i sabotował wszystko, co zagraża jego bezkarności.
W Polsce część społeczeństwa zachowuje się jak klient, który oddaje auto do mechanika po dachowaniu, ale nie pozwala otworzyć maski. Potem ma pretensje, że samochód nadal nie jeździ idealnie. Jeśli w 2027 roku Polacy znowu dadzą demokratycznej władzy tylko „trochę więcej niż PiS”, to dalej będzie bagno, wojna o każdą ustawę i niekończące się blokady. Jeśli jednak dadzą większość konstytucyjną, wtedy skończy się era politycznych pasożytów żyjących z chaosu i bezkarności.
Bo prawda jest brutalna. PiS tak zniszczył państwo, że dziś nie wystarczy wygrać wyborów. Trzeba jeszcze wyrwać ich system z korzeniami. Bo dziś Tusk nie walczy tylko z opozycją. On walczy z całym mechanizmem zabezpieczającym interesy ludzi, którzy przez osiem lat traktowali państwo jak łup wojenny."
Piotrek K.