Pani Weronika, matka małych dzieci, ma iść do więzienia za komentarz na zamkniętym forum na Fejsbuku.
Jakaś inna matka zapytała o opinie o ginekologu Piotrze A. z Gdańska i Starogardu Gdańskiego. Pani Weronika odpowiedziała, że go nie poleca, bo błędnie zdiagnozował Zespół Downa u jej dziecka i namawiał ją na aborcję.
Ten ginekolog był w przeszłości skazany za aborcje, fałszowanie dokumentacji medycznej, narażanie życie i zdrowia pacjentek przez samodzielne znieczulanie do zabiegów bez odpowiednich kwalifikacji, oraz wymuszenia dodatkowych opłat przy pomocy współpracownika, który miał zastraszać pacjentki. Jednak sąd nie odebrał mu prawa do wykonywania zawodu, nie przesiedział też ani dnia w więzieniu.
Za to, że napisała, że ginekolog ją źle zdiagnozował i namawiał na aborcję, sąd skazał Weronikę podwójnie:
1. Na prace społeczne - codziennie zostawia swoje dzieci pod opieką obcych ludzi i chodzi sprzątać obiekt sportowy.
2. Za odmowę przeproszenia ginekologa, Weronika ma iść DO WIĘZIENIA na kilka miesięcy.
Petycja o ułaskawienie, podpisana przez wielu z Państwa, trafiła do prezydenta Nawrockiego trzy miesiące temu, ale nie wiadomo jeszcze jaki jest jej wynik.
Jeżeli Prezydent nie pomoże w ciągu najbliższych tygodni, matka trafi do więzienia.
Chcesz pomóc? Link w komentarzu.
[red. -Personel WC]
"Ks. prof. dr hab. Waldemar Rakocy CM
Emerytowany profesor zw. KUL
ul. Św. Filipa 19
31-150 KRAKÓW
e-mail: [email protected]
Jego Eminencja
Ksiądz Kardynał Grzegorz Ryś
Kraków, 6 lutego 2026 r.
Jestem profesorem nauk biblijnych, specjalizującym się w pismach Pawłowych i pragnę po
dzielić się z Eminencją Pawłowym i biblijnym postrzeganiem kilku istotnych dla chrześcijaństwa tematów. Są to tematy – poza jednym – powiązane z judaizmem. Dotykam tych z nich, które są źle rozumiane lub występują niejasności albo uproszczenia.
1. Czy Żydzi są narodem wybranym? W zamyśle Bożym przynależność etniczna do jakiegoś ludu nigdy nie równała się wybraństwu w znaczeniu ludu Bożego. Wybraństwo jest kategorią zbawczą, a nie etniczną. W wybraństwie uczestniczy ten, kto odpowiada na Boże
wezwanie. Celem wybrania Izraela było obwieszczenie światu przyjścia Mesjasza, Chrystusa. Cel był zbawczy. I z tym celem było związane jego wybranie.
Historyczne wybranie ludu izraelskiego jako miejsca Bożego objawienia i przyjścia w nim
Chrystusa jest powodem do chluby, ale nie gwarantuje ono automatycznie wybraństwa w sensie wejścia do ludu Bożego. Fakt urodzenia się Żydem nie zapewnia z góry takiego udziału. Stwierdza to jasno apostoł Paweł w Rz 9, 6b: „Nie wszyscy, którzy pochodzą z Izraela, są Izraelem”. Innymi słowy nie wszyscy, którzy urodzili się Żydami, są Bożym Izraelem, czyli wybranym ludem Bożym. Są nimi ci, którzy odpowiedzieli na Boże wezwanie (obecna w ST koncepcja ‘wiernej reszty’). I dalej: „[…] i nie wszyscy przez to, że są potomstwem Abrahama, stają się jego dziećmi” (w. 7). Biologiczne pochodzenie od Abrahama nie decyduje o przynależności do ludu Bożego, czyli o byciu dzieckiem Boga („nie synowie co do ciała są dziećmi Bożymi” w. 8a). Decyduje ono jedynie o przynależności do etnicznego Izraela, lecz nie do ludu Bożego. Tu musi mieć miejsce odpowiedź na Boże wezwanie.
Stąd urodzenie się Żydem nie gwarantuje bycia w gronie wybranego ludu Bożego; decyduje
jedynie o przynależności do ludu, w którym został zapowiedziany i przyszedł Mesjasz. W
przeciwnym razie Bóg byłby niesprawiedliwy: Żyd apostata z racji swego urodzenia uczestniczyłby w Bożym wybraństwie, a bogobojny poganin byłby z niego wykluczony, bo nie urodził się Żydem. Takie są konsekwencje etnicznego rozumienia wybraństwa.
Niepoprawnym jest przede wszystkim określenie „naród wybrany”. Po pierwsze, Pismo św.
nie zna określenia „naród wybrany” używanego powszechnie w jęz. polskim (lecz nie w jęz.
obcych: np. the chosen people, le peuple élu, il popole eletto itd.); Pismo św. zna jedynie
pojęcie ludu wybranego. Po drugie, w tamtych czasach nie istniała jeszcze koncepcja narodu,
która jest zjawiskiem nowożytnym (na marginesie: tłumacze ksiąg Pisma św. na jęz. polski
błędnie używają w odniesieniu do tamtych czasów terminu ‘naród’; wszędzie powinno być
‘lud’, ‘plemię’ itp.). Po trzecie, Sobór Watykański II (Nostra Aetate, pkt. 4) używa w odniesieniu do Żydów określenia „lud wybrany”, a nie „naród”; naród może być izraelski, ale nie wybrany. Po czwarte, określenie „naród wybrany” jest niepoprawne teologicznie, ponieważ ma konotację etniczną, ograniczającą etnicznie dostęp do Bożej łaski, co jest sprzeczne z ekonomią zbawienia. Stąd nie mówimy ‘naród Boży’, ale ‘lud Boży’. Jedynie występującym i poprawnym określeniem jest „lud wybrany”. Wybraństwo jest kategorią zbawczą i obejmuje tych, którzy realizują zamysł Boży.
Określenie „naród wybrany” kształtuje błędne przekonanie, że z racji bycia Żydem ktoś przy
należy automatycznie do ludu wybranego. Nigdy przynależność etniczna / narodowa nie
równała się Bożemu wybraństwu (chociaż w czasach Jezusa judaizm doszedł już do takiego
przekonania). Wybraństwo jest kategorią zbawczą, a nie etniczną.
O dzisiejszym Izraelu i o Żydach na świecie można mówić jako spadkobiercach tych, wśród
których Bóg zapowiedział przyjście Mesjasza i w tym sensie ich wybrał jako miejsce Bożego
objawienia. Nie znaczy to jednak, że są ludem wybranym, że korzystają z przywileju wybraństwa, bo o tym decyduje realizacja woli Bożej związanej z ich wybraniem. Tą wolą było przyjęcie Chrystusa i Jego ogłoszenie światu, cel ich wybrania. A oni Go odrzucili. Są ludem wybranym w pewnym momencie historii jako locus divinae revelationis; następnie część z nich do momentu przyjścia Chrystusa była ludem wybranym (Bożym) w ramach etnicznego Izraela (tzw. ‘wierna Reszta’). Obecnie lud wybrany, lud Boży stanowią ci, którzy przyjęli Chrystusa, tj. Kościół Chrystusowy. Lud wybrany jako lud Boży jest jeden. Z tej racji nie można mówić o wyznawcach prawa mojżeszowego, że są nadal ludem wybranym. Jest to tworzenie dwóch równoległych porządków zbawczych, co jest obce zbawczemu planowi Boga.
Obecny stan wyznawców prawa mojżeszowego jasno obrazuje apostoł Paweł metaforą
drzewka oliwnego (Rz 11, 16b-24). Żydzi są od niego odcięci. Mogą być na powrót wszczepieni (Bóg ich miłuje [w. 28b]). Ale aktualnie są odcięci. Z tej racji są według apostoła „nieprzyjaciółmi Boga” (w. 28a), co w języku biblijnym oznacza zerwanie z Nim relacji. Nie znaczy to jednak, że Bóg ich odrzucił definitywnie. Bóg nikogo nie odrzuca definitywnie.
Żydzi są stale zaproszeni do tego, aby przyjąć Chrystusa, bo „dary łaski i wezwanie Boże są
nieodwołalne” (w. 29). Boże wezwanie jest stałe i dlatego Bóg stale wzywa ich do wkroczenia na drogę ku Chrystusowi.
2. Czy przymierze na Synaju jest stale aktualne? Przymierze na Synaju wygasło i tym
samym ustało z racji nowego przymierza zawartego w Chrystusie, do którego przygotowywało: „Ponieważ zaś mówi o nowym [przymierzu], pierwsze uznał za przestarzałe; a to, co się przedawnia i starzeje, zanika” (Hbr 8, 13). Utrzymywanie, że przymierze na Synaju nadal trwa, jest uznaniem za niepotrzebne (czy o względnej wartości) przymierza zawartego w Chrystusie. Tymczasem przymierze na Synaju jest etapem na drodze ku Chrystusowi i Jego Kościołowi. Doprowadziło ono do Chrystusa, spełniło swoją rolę i wygasa. Nie jest anulowane, odwołane, ale wygasa, ustaje. Gdyby Żydzi przyjęli Chrystusa, właśnie tak by o nim myśleli i mówili. Postrzegają je jako stale trwające, bo nie przyjęli Chrystusa.
Utrzymywanie, że przymierze na Synaju jest stale aktualne, jest tworzeniem równoległej rzeczywistości zbawczej: jednej z Chrystusem, a drugiej bez Niego. Jest to występowanie przeciwko zbawczemu planowi Boga.
3. Czy Żydzi wierzą w prawdziwego Boga? Izraelitom (Żydom) objawił się Bóg prawdziwy, ale odrzucając Chrystusa, odrzucają oni prawdziwego Boga. Nie wygląda to tak, że Izrael odrzucił Syna Bożego, a trwa przy Bogu. Kto odrzuca Syna, nie ma też Ojca (1 J 2, 23), bo Bóg jest jeden. Izrael odwołuje się do prawdziwego Boga, ale Go nie zna, bo On objawił się w Chrystusie. Dopiero Chrystus objawia Ojca i tajemnicę Trójcy Świętej. To, co o Bogu poznał biblijny Izrael, jest mglistą wiedzą w porównaniu z poznaniem Go w Synu Bożym (J 10, 30: „Ja i Ojciec jedno jesteśmy”; 14, 9: „Ten, kto widzi Mnie, widzi i Ojca”). Sytuacja obecnego Izraela jest trudna, bo zna on Boga tylko w wąskim zakresie, bo Ten objawił się w pełni w Chrystusie. Na ich oczach spoczywa zasłona (2 Kor 3, 14).
Odrzucając Syna Bożego, Izrael odrzucił Boga Jahwe, bo Jezus razem z Ojcem i Duchem
Świętym jest Bogiem Jahwe: „Jeżeli nie uwierzycie, że JA JESTEM [który jestem], pomrzecie w grzechach swoich” (J 8, 24. 58). Jezus jest Bogiem Jahwe i dlatego odrzucenie Go jest odrzuceniem prawdziwego Boga – stąd konkluzja: „[…] pomrzecie w grzechach swoich”.
Nie można trwać przy Bogu, odrzucając Syna Bożego, który poprzez jedną naturę boską jest
jednym Bogiem z Ojcem i Duchem Świętym. Odrzucenie Syna Bożego jest odrzuceniem
(całego) Boga. Żydzi wiedzą, który Bóg jest prawdziwy, ale jednocześnie Go odrzucają. Czy
w tej sytuacji wierzą w prawdziwego Boga?
Chrystus nie jest dopełnieniem wiary Żydów w Boga (obrazowo brakujące np. 30%), ale całym poznaniem Boga (obrazowo 100%). Z tej racji w nikim innym nie ma zbawienia.
4. Czy Żydzi potrzebują Chrystusa tak samo jak pozostała ludzkość? Żyd potrzebuje w
takim samym stopniu Chrystusa i nawrócenia w Nim do Boga, co wszyscy inni ludzie. Dla
czego? Bo odkupienie jest nowym stworzeniem w Chrystusie (Ga 6, 15; 2 Kor 5, 17; Ef 2,
15). Nie jest wydoskonaleniem starego porządku zbawczego, ale powołaniem go do istnienia
od początku! Właśnie dlatego, że jest to nowy porządek zbawczy (nowe stworzenie), każdy
musi do niego wejść: tak poganin, jak i Żyd, bo nikt wcześniej w nim nie trwał. Żyd był w
korzystniejszej sytuacji jedynie z tej racji, że był lepiej przygotowany na przyjęcie nowego
porządku zbawczego.
Przyjęcie Chrystusa jest według NT najwyższą formą nawrócenia, której potrzebuje każdy:
zarówno Żyd, jak i poganin. Jest odmianą człowieka, jakiej dokonuje w nim Bóg. Nic się nie
równa temu, czego Bóg dokonuje w człowieku, kiedy przyjmuje on Chrystusa – odmienia go
i wprowadza w nowe życie ze sobą. Żyd potrzebuje takiego nawrócenia tak samo jak poganin, bo porządek religijny Żydów wyznania mojżeszowego nie jest w stanie tego zapewnić. Nie jest prawdą, że przyjmując wiarę w Chrystusa, poganin się nawraca a Żyd jedynie dopełnia swoją wiarę. Skoro jest to nowy porządek zbawczy (nowe stworzenie), każdy wchodzi do niego na tych samych warunkach. Stąd Żyd bezwzględnie potrzebuje Chrystusa. Przykładem nowego stworzenia, czyli rzeczywistości nieobecnej w ST, a obecnej aktualnie, jest Kościół. Jest on nowym bytem, stworzeniem, bo jego Ciało, tj. Chrystus, jest nowe. Na etapie ST nie ma niczego, co równałoby się darowi Kościoła. Na etapie ST lud Boży był zgromadzony przy Bogu. Obecnie jest on wszczepiony w Chrystusa, Jego Ciało i stanowi z Nim jedno. W Kościele jesteśmy członkami Ciała Chrystusa. Nie jest to zatem wydoskonalenie porządku ST ani jego dopełnienie w sensie uzupełnienia brakującym elementem, ale danie czegoś nowego. Z tej racji do Kościoła jako nowego stworzenia, nieobecnego w ST, musi wejść zarówno poganin, jak i Żyd, bo żaden z nich wcześniej nie korzystał z takiego przystępu do Boga (jest on czymś nowym).
Innym przykładem jest przymierze Boga z człowiekiem. Nie jest to już przymierze, w którym każda ze stron bierze na siebie określone zobowiązania, bo tu w razie nie wywiązywania się jednej ze stron ze swych zobowiązań, przymierze zostaje zerwane. Obecna relacja z Bogiem, zawarta w Chrystusie, nie ma odpowiednika w ST. Nie jest ona przymierzem, ale testamentem, czyli jednostronnym, wspaniałomyślnym obdarowaniem ludzkości przez Boga relacją ze sobą, gdzie Bóg czyni się gwarantem tej relacji i z tej racji nie zostanie ona nigdy zerwana. Testament nie podlega zerwaniu, a jedynie wykonaniu. Określenia jak wydoskonalenie czy dopełnienie nie są tu adekwatne. Obecna relacja z Bogiem na wzór testamentu, nawiązana w Chrystusie, jest ‘nowym stworzeniem’ względem tej starotestamentowej. Daje to, czego tamta nie dawała. To nie jest tylko danie czegoś więcej. Dobrze rozumieli to u początków chrześcijanie i dlatego nazwali księgi święte Starym i Nowym Testamentem, a nie Starym i Nowym Przymierzem.
‘Nowe stworzenie’ odnosi się także do koncepcji Mesjasza, synostwa Bożego, dekalogu, kapłaństwa, ekspiacji jako modelu pojednania z Bogiem itd. Każda prawda zbawcza ST, każdy przywilej zostają przewyższone w Chrystusie (nowe stworzenie), bo Bóg dał coś nowego i większego niż na etapie ST. Między Starym a Nowym Testamentem jest ciągłość, drugie wynika z pierwszego, ale między nimi jest jednocześnie niewyobrażalny przeskok jakościowy. Różnicę wyznacza osoba Chrystusa: mówimy tu o różnicy między brakiem Chrystusa a Jego obecnością.
Między Starym a Nowym Testamentem nie ma przejścia w sensie dopełnienia pierwszego
przez jakiś element drugiego; jest to danie czegoś nowego (nowe stworzenie w Chrystusie) –
czegoś, co niewyobrażalnie przewyższa pierwsze (stan braku Chrystusa i stan Jego posiadania). Ten przeskok wyraża apostoł Paweł w 2 Kor 3, 10: „Wobec przeogromnej chwały [rzeczywistości nowotestamentowej] okazało się w ogóle bez chwały to, co miało chwałę tylko częściową [rzeczywistość starotestamentowa]. ST przy NT jest jak światło świecy przy świetle Słońca; traci całkowicie swój słaby blask.
5. Czy Żydzi są naszymi starszymi braćmi? Zdarza się nadużywać słów Jana Pawła II z 13
kwietnia 1986 r. z jego wystąpienia w synagodze w Rzymie. Przypisuje się papieżowi, że
powiedział o Żydach „nasi starsi bracia”. Papież powiedział dokładnie: „[…] i w pewnym
sensie można by powiedzieć nasi starsi bracia”. Nie powiedział, że są naszymi starszymi
braćmi, bo nie są nimi. Byliby wtedy, gdyby przyjęli Chrystusa. Przez warunkowy charakter
wypowiedzi („w pewnym sensie” i „można by powiedzieć”) papież unika znaczenia dosłownego. Jednocześnie wyznacza granicę i rozdział między judaizmem, który odrzucił Chrystusa, a chrześcijaństwem. Są to dwa porządki religijne, które rozwijają się niezależnie od siebie i nie ma między nimi braterstwa wiary w sensie dosłownym, bo występuje rozdźwięk w najistotniejszej kwestii, Mesjasza.
6. Czy Żydzi ukrzyżowali Chrystusa? Odpowiedzialni historycznie za ukrzyżowanie Jezusa byli Żydzi i Rzymianie. Ewangelie nie pozostawiają tu cienia wątpliwości. Chrześcijanie zaś są winni śmierci Chrystusa (KKK 598) w tym sensie, że nasze grzechy doprowadziły do ekspiacyjnej śmierci Chrystusa. Chrystus umarł, ponieważ zgrzeszyliśmy. W tym sensie odpowiedzialna jest cała ludzkość. Trzeba jasno rozgraniczać między historyczną odpowiedzialnością za śmierć Jezusa a winą w sensie religijnym. Nie należy wykorzystywać stwierdzenia Katechizmu Kościoła Katolickiego do wybielania Żydów z ich winy za ukrzyżowanie Jezusa. Nie rozumiem ich winy jako winy zbiorowej, ale winę tych, którzy usilnie zabiegali o wyrok śmierci dla Jezusa. To, że Drugą Wojnę Światową wywołali Niemcy, nie znaczy, że wszyscy Niemcy ponoszą za to odpowiedzialność, ale nie znaczy to też, że Niemcy nie wywołali Drugiej Wojny Światowej i nie ponoszą za nią żadnej odpowiedzialności.
7. Jaka powinna być nasza postawa względem judaizmu? 1) Należy podtrzymywać kontakty z Żydami, bo wszyscy jesteśmy dziećmi tego samego Boga, ale prawda zbawcza nie
może być wyciszana. 2) Nie należy usprawiedliwiać, wybielać odrzucenia Chrystusa przez
Żydów (wypaczanie historii zbawienia), ale trzeba pomóc im w otwarciu się na Niego.
W latach 20. XIX w. Żydzi z synagogi w Strasburgu postanowili przeczytać Nowy Testament
i przyjrzeć się jego przesłaniu. Kolejnych trzech rabinów, a z nimi kilkadziesiąt osób z synagogi, przyjęło Chrystusa. Pojawiła się dyspozycja otwartości na prawdę i łaska natychmiast zadziałała. Jest to kierunek, w jakim należy iść w kontaktach z wyznawcami prawa mojżeszowego – tak postępować, aby pojawiła się w nich dyspozycja otwartości na prawdę. Nie należy rezygnować z takich prób. Przykład mamy w apostole Pawle (Rz 11, 14). Nie wolno rezygnować z wysiłków na rzecz pozyskania Żydów dla Chrystusa. Misja ewangelizacyjna stale trwa i obejmuje wszystkich – bez wyjątku. Wymaga jednak roztropności w działaniu.
W nawiązaniu do powyższego, w kontaktach z judaizmem nie może być to dialog jednostronny, w którym my, chrześcijanie, pochylamy się stale nad ich wiarą, zgłębiamy myśl żydowską, a oni zamykają się całkowicie na myśl chrześcijańską. Nie jest to dialog, ale jednostronna rozmowa. W szczerym dialogu każda ze stron powinna wysłuchać racji drugiej strony.
Jeżeli tego nie ma, wzajemne spotkania skutkują „urabianiem” przez myśl żydowską chrześcijan biorących w nich udział, którzy przejmują żydowskie myślenie i rozumienie historii zbawienia. Chrześcijanie się judaizują, a Żydzi nie tylko się nie chrystianizują, ale jeszcze utwierdzają w swoich przekonaniach. Z takich spotkań korzyść dla siebie odnoszą jedynie wyznawcy prawa mojżeszowego.
8. Czy w modlitwie konsekracyjnej podczas Mszy św. powinny być słowa o Ciele Chrystusa wydanym i Krwi przelanej „za wielu” czy „za wszystkich”?
Ten temat nie stanowi kontrowersji z Jego Eminencją, ale przedstawiam go, bo pojawiają się próby zmiany. W tekście greckim NT (Mt, Mk, Łk i 1 Kor 11) znajdują się dwie formy: „za wielu” (hyperpollōn) i „za was” (hyper hymōn). W żadnym z czterech świadectw nie mówi się o wydanym Ciele Chrystusa i przelanej Krwi „za wszystkich”.
Według Ewangelii Mateuszowej Jezus ma na myśli tych, w których dzieło odkupienia odniesie zamierzony skutek: „Moja Krew …, która będzie wylana … na odpuszczenie grzechów”, czyli przelana za tych, w których dokona odpuszczenia grzechów, tj. którzy skorzystają z łaski odkupienia i wejdą w relację z Bogiem. Jezus nie ma na myśli tych, którzy nie skorzystają z łaski odkupienia, tj. w których przelana krew nie przyniesie zamierzonego skutku. Bóg nie działa na darmo, nie marnuje swojej łaski. Jako istota doskonała, kiedy działa, osiąga cel.
Jezus nie ma zatem na myśli wszystkich ludzi, ale tylko owych wielu, którzy odpowiedzą
pozytywnie na łaskę odkupienia i wejdą w relację z Bogiem. Zgodnie z intencją słów Jezusa
poprawną formą jest „za wielu” (w tym także „za was” – dzisiaj w odniesieniu do każdego,
kto uczestniczy w Eucharystii), co znajdujemy na kartach NT i co funkcjonuje w aktualnej
modlitwie konsekracyjnej w jęz. polskim.
Forma „za wszystkich” nie występuje w NT, bo jest niezgodna z rozumieniem dzieła odkupienia. Forma „za wielu” naprowadza na jego właściwe rozumienie. Należy porzucić myślenie, że wszyscy zostali odkupieni, czyli wprowadzeni w relację z Bogiem. Wszystkim została otwarta droga do Boga, ale odkupieni zostali ci, którzy weszli w relację z Bogiem (odpowiedzieli pozytywnie). I za nich Jezus przelewa krew (odkupienie jest stanem podobnym zbawieniu). Jezus nie przelewa krwi za tych, w których nie przynosi to zamierzonego skutku, bo byłoby to działanie daremne. Posługując się obrazem Jezusa, nie rzuca On pereł przed świnie. Zatem dzieło odkupienia swymi owocami dosięga tej części ludzkości, która odpowiada na nie pozytywnie. I to przesłanie zawiera się w wyrażeniu „za wielu”.
U początku sprawowania posługi pasterskiej w Archidiecezji Krakowskiej życzę Eminencji
Bożego błogosławieństwa i wszelkiej pomyślności.
In Christo Salvatore mundi"
za ks. prof. Waldemar Rakocy CM
Widzieliście jawny fragment posiedzenia Rady Bezpieczeństwa?
Jedno jest pewne. Oni nie odpuszczą Prezydentowi po tym, co zrobił. Boże, no to teraz będzie jatka. Bo zrobił coś, czego Uśmiechnięty Populizm nienawidzi i czego najbardziej się boi.
Prezydent po prostu pokazał, że można zadawać sensowne i kluczowe pytania. Że Polska bez wrzasku i bełkotu jest mozliwa.
A przy okazji, czarno na bialym, pokazał degrengoladę państwa za rządów Uśmiechniętego Populizmu.
Nie awanturą, ale prostymi, zwyczajnymi pytaniami, przytoczeniem faktów, czy to w sprawie programu SAFE, czy, zwłaszcza, kompletnego umoczenia Marszałka Sejmu Czarzastego w putinowskie kontakty i brak jego weryfikacji przez służby.
Nie zrozumcie mnie źle. Ja was nie przekonuję do tego, jak Nawrocki na te pytania odpowiada. Miejcie zupełnie inne poglądy niż on, proszę bardzo. Ale chodzi o to, żeby rozmawiać i te, kluczowe dla bezpieczeństwa Polski, pytania zadawać. I właśnie dlatego taka furia Uśmiechniętych.
Więc powiem wam, co będzie od jutra.
Będzie kolejne trylion tekstów, napisanych jak na Kremlu, o tym, że Prezydent lubi snusy, jest gorszy niż Al Capone oraz, jako przywódca kibicowskich hord, zaraz zniszczy Polskę. I znowu usłyszymy, że oczywiscie wybory były sfałszowane.
Imbecyle czy zwyczajnie sprzedajni celebryci pokroju Skib, Szczepkowskich, Mannów i innych Gretkowskich zaczną wyć o tym, jak się wstydzą/boją/oburzają na Nawrockiego oraz będą nam przypominać, czemu należy kochać Tuska, inaczej jesteś podczłowiekiem (a jak przekaz zdominuje Skiba, to będzie głównie o jedzeniu fekaliów, bo taki to "poziom" autorytetów Uśmiechu).
Cyngle z Wyborczej i innych TVNów będą tłumaczyć, że największym zbrodniarzem afery Epsteina jest Nawrocki. Itd itd. Kretyn Trela razem z Żurkiem będą grozić Nawrockiemu solówą albo pobiciem, hejterzy z kont z okolic Giertycha będą życzyć śmierci żonie Nawrockiego i jego dzieciom...
Dla mądrzejszych będą różne Kasie z Kultury Liberalnej w Newsweku, modlące się do Tuska, by uratował nas przed populizmem (lol), dla debili- Giertych ze Schnepfową w neoTVP.
Ale wszyscy będą mieli ten sam cel.
Byle był jak największy wrzask, jak największe szaleństwo, durnota, kłamstwo, chamstwo. Byle zagłuszyć jakakolwiek realną rozmowę o Polsce.
Naprawdę chciałbym, żeby było inaczej, ale niestety oni nie mogą. Ten tępy, tani i dziecinny populizm, który jest sednem ich politycznej egzystencji, inaczej nie przetrwa.
Jestem w stanie w tej sprawie założyć się o wszystko.
Zróbcie mi "sprawdziam" i obserwujcie to, co sie będzie działo przez następne dni.
Ale powtórzę. Chciałbym się mylić.
PS: algorytmy czesto tną zasięgi moich wpisów. Jeśli ten post wydaje Ci się ważny - proszę, podaj go dalej.
Proroctwo o św. Janie Pawle II
Nazwiskiem Dolindo Ruotolo jest podpisana prorocza wiadomość z dnia 2 lipca 1965 dotycząca obalenia komunizmu przez polskiego papieża (jej autentyczność poświadczył słowacki biskup Pavel Hnilica).
Maryja do duszy. Świat idzie ku zatracie, ale Polska, jak w czasach Sobieskiego, dzięki pobożności do Mojego serca będzie dzisiaj jak tamci w liczbie 20 tysięcy, którzy uratowali Europę i świat przed turecką tyranią. Polska uwolni świat od najstraszliwszej tyranii komunistycznej. Pojawi się nowy Jan, który w heroicznym marszu rozerwie kajdany i pokona granice narzucone przez komunistyczną tyranię. Pamiętaj o tym. Błogosławię Polskę. Błogosławię ciebie. Błogosławcie mnie. Ubogi ksiądz Dolindo Ruotolo – ulica Salvator Rosa, 58, Neapol.
FATHER DOLINDO RUOTOLO
A Prophet of our Time
Father Don Dolindo Ruotolo was a Neapolitan priest stigmatized miracle worker and “mouthpiece of the Holy Spirit”.
Father Ruotolo had extraordinary communications with Jesus throughout his heroic life, a life that was totally devoted to God and Holy Mother Mary. He referred to himself as “the Madonna’s little old man” and the Rosary was his constant companion.
Much of what our Lord wants flies in the face of normal human inclination and reason. We can only rise to this level of thinking through the grace of God and the help of the Holy Spirit.
We must let go of our problems, stop worrying, and trying to resolve them ourselves. We must believe, trust, and allow our Lord to rescue us from ourselves and supply our wants, needs and resolve our problems as only He can.
Jesus, You take care of it, should be the first words that come to mind and flow from our lips. After all, we have tried to do things our way and look where it has got us.
Just do as the prayer says, open our hearts and minds in love and close our eyes in trust, and ask Jesus to take care of it. He will.
On November 19, 1970 ,Don (Fr) Dolindo Ruotolo died at the age of 88. Padre Pio once said of this priest from Naples, Italy, The whole of paradise is in your soul. His name “Dolindo” means “Pain” and his life was rich with this pain. As a child, a teenager, a seminarian and a priest, he experienced humiliation, which was the realization of the prophetic words of a bishop who said You will be a martyr, but in your heart, not with your blood.
In his profound humility, he was able to hear the words of God. Even with his hidden life, he was one of the greatest prophets of the last century. He wrote to Bishop Hnilica in 1965 that a new John will rise out of Poland with heroic steps to break the chains beyond the boundaries imposed by the communist tyranny. On this postcard, he wrote words of consolation for Poland and all the countries suffering under the communist regime. This prophecy was realized in the papacy of John Paul II.
In his tremendous suffering, Dolindo became more and more a child who lived his self-offering to the Divine Father. I am totally poor, a poor nothing. My strength is my prayer. My leader is the will of God, which I let take me by the hand. My security over the uneven path is the heavenly mother Mary.
One of the treasures from the words that Jesus spoke to Dolindo was the teaching about total abandonment to God. In this novena, Jesus is talking to Don Dolindo and also to you.
THE SURRENDER NOVENA
Given by Jesus to Fr. Dolindo Ruotolo
O Jesus, I surrender myself to you, take care of everything! (10 times)
@D9_Michal@ZDzienniczka Nie musimy wiedzieć. Ta niewiedza też może być cierpieniem. Ważne jak je podejmiemy i czy wierzymy, że Miłosierny Bóg ze wszystkiego jest w stanie wyprowadzić dobro, nawet a może przede wszystkim wtedy,gdy nie znamy "sensu" i ofiarujemy to ufając Jemu. On pierwszy cierpiał za nas
DOŚĆ KŁAMSTW O JEDWABNYM!
są w Niemczech akta z przeprowadzonego w latach 60 procesu Hermanna Schapera które jednoznacznie wskazują, że zbrodnia w Jedwabnem była dziełem Niemców.
„za czyje pieniądze wyprodukowano kłamstwa o Jedwabnem”. Według publicysty za pisanie prawdy o Jedwabnym historycy są karani śmiercią cywilną, etykietka antysemity i negacjonisty, a prace zwierające fakty o niemieckiej odpowiedzialności są zakazane przez polityczną poprawność i antypolskie siły. https://t.co/oOGJpTVFa2...
za Robert Janiszewski
This scene from Back to the Future captures one of the greatest moral resurrections in cinema history: A man’s character back from the dead, a son finally looking up to his parents, a family’s dignity restored across time.
@MarcinMarkows18 GKS - Pog G 2:2
ŁKS - Pus 3:1
Odr - Gór 3:1
Sta M - Pog S 2:1
Ślą - Pol B 4:2
Wie - Sta R 1:2
Wis - Pol W 2:2
Zni - Chr 1:2
Ruc - Mie 3:1
:)
@MarcinMarkows18 Chr - Pol W 3:2
GKS - Wie 1:1
Gór - Zni 1:2
Mie - Pog S 2:2
Pog G - Ruc 2:2
Pol B- Odr 2:1
Pus - Wis 1:4
Sta R - ŁKS 3:1
Ślą - Sta M 3:1
:)
@MarcinMarkows18 Gór - Mie 2:1
ŁKS - GKS 2:2
Odr - Wie 1:3
Pog S - Pog G 2:1
Pol B- Pus 3:1
Pol W - Sta R 2:2
Sta M- Chr 1:2
Wis - Ruc 3:1
Zni - Ślą 1:1
:)