Premier polskiego rządu przyznaje publicznie, że nasza dyplomacja nie działa skutecznie wobec państwa, które bez polskiej pomocy by już nie istniało. I w dodatku próbuje pośredniczyć między Prezydentem RP a prezydentem obcego państwa.
Wstyd i hańba❗️
@Vimis23@JacekJaworskiGd Edytor może odrzucić pracę od razu, ale decydując o przyjęciu, decyduje o przyjęciu do recenzji, nie do druku. Recenzenci przedstawiają następnie swoje opinie w recenzjach i dopiero na tym etapie edytor podejmuje decyzję co dalej: druk, poprawa, odrzucenie.
@donaldtusk@NawrockiKn@ZelenskyyUa Czyli mówi Pan, że kraj, którym Pan zarządza, i od którego zależy pomoc wysyłana na Ukrainę, jest wobec nich bezsilny dyplomatycznie?
Kto z jakim krajem Wy musicie prowadzić dyplomację, by móc wywrzeć na nim presję?
@Vimis23@JacekJaworskiGd To nie jest recenzja, raczej sprawdzenie czy publikacja pasuje tematem do profilu czasopisma i nie ma w niej oczywistych bzdur. Można to porównać oceny formalnej. Oczywiście, edytor w pewnych przypadkach może też dokonać recenzji, jeżeli np. jest ekspertem w danej dziedzinie.
"Mnie nikt nie ogra w UE"
Donald Tusk, 12 grudnia 2023
Ogłoszono listę nominacji 33 ambasadorów Unii Europejskiej i 7 zastępców szefów misji. Na liście nie ma ani jednego Polaka.
Rząd Donalda Tuska pod fasadą bufonady i przekonania o własnej wielkości ukrywa głęboką niekompetencję w polityce unijnej.
W Europejskiej Służbie Działań Zewnętrznych swoje pozycje wzmacniają nie tylko Niemcy i Francuzi, ale także Czesi i Maltańczycy. Brak naszych przedstawicieli w takim pakiecie nominacji oznacza, że przegrywamy rywalizację o wpływy wewnątrz unijnych struktur i tracimy okazję do oddziaływania na unijną politykę wobec państw trzecich.
Pan @mblaszczak opowiada o niesamowitej skuteczności swojego rządu
Przypomnę tylko, że każdemu krytykującemu wtedy to wydarzenie Polakowi, przypisywano wpisywanie się w rosyjską narrację
Gdy Maja Chwalińska miała 7 lat i pierwszy raz w życiu trzymała rakietę do tenisa, była już kilka lat w plecy za większością zawodowych tenisistów. Poza tym doskonale wiadomo, że szanse na utrzymanie się z tenisa osoby bez backgroundu genetycznego (rodzice sportowcy) i finansowego (rodzice bardzo bogaci) wynoszą mniej więcej zero. Jedyną rozsądną opcją było dać sobie z tym spokój.
Gdy Maja miała 17 lat jej przyjaciółka i rówieśniczka była już juniorską mistrzynią Wimbledonu, a ona w juniorskich szlemach nie mogła przebić się dalej niż do 3. rundy. Grała tenis z poprzedniej epoki, odstawała od rywalek fizycznością i mimo, że jej szanse na zawodową karierę były już większe niż 10 lat temu, to nadal pozostawały bardzo małe. Gdyby tylko posłuchała mądrzejszych od siebie to zrozumiałaby, że koszty utopione nigdy nie powinny wpływać na obecne decyzje. Jedyną rozsądną opcją było zawrócić z tej drogi.
Gdy Maja miała 24 lata jej dorobek w wielkim szlemie to jedno zwycięstwo w pierwszej rundzie Wimbledonu 2022. Jeśli miałaby zrobić karierę, to już dawno byłoby to widoczne w wynikach. Wyników nie było, były za to kontuzje, depresja i proszenie się o nocleg na turnieju, bo brakowało pieniędzy na hotel. Jej przyjaciółka i rówieśniczka weszła w międzyczasie na szczyt światowego tenisa, co przełożyło się na ogromny wzrost popularności tej dyscypliny w Polsce. Zakończenie kariery i trenowanie dzieciaków z bogatych domów albo otworzenie jakiejś szkółki byłoby strzałem w dziesiątkę - nie dość, że zyska zdrowie fizyczne i psychiczne to nie trzeba się będzie martwić czy starczy pieniędzy na kontynuację kariery. Jedyną rozsądną opcją było dać sobie z tym spokój.
Wiele praw się dezaktualizuje, ale jedno zawsze pozostanie niezmienne - jeśli chcesz dobrego życia, słuchaj ludzi mądrych i znających Cię najlepiej. Jeśli chcesz sięgać gwiazd i pisać naprawdę piękne historie - nie słuchaj nikogo i podejmuj niemądre decyzje.
PS Na 99,9% Ci się nie uda.
Nie wiem, czy Państwo zauważyli, ale Maja Chwalińska, o której osiągnięciach myślę z autentycznym podziwem, traktuje swoje rywalki z Rosji NORMALNIE. Gratuluje, docenia, ściska dłoń. Tylko tyle i aż tyle w świecie, gdzie za wszelką cenę chciano rozciągnąć politykę na sferę sportu.