Żabka wyliczyła, że jej sprzedaż rośnie wraz ze wzrostem temperatury powietrza. Mamy więc pierwszą spółkę z wyraźnie zaznaczoną, pozytywną ekspozycją na globalne ocieplenie.
‼️Słabe nastroje w przetwórstwie europejskich gigantów. PMI dla Niemiec w dół do 42,1 pkt z 43,2; dla Francji również 42,1 z 44 w lipcu. Przy takim otoczeniu polski eksport będzie miał raczej wyboistą drogę do ożywienia📉
DLACZEGO UMIERA POLSKA GASTRONOMIA?
Zajeżdżasz do małego miasta powiatowego na jedzenie. Marzy Ci się jakiś domowy obiad, odpalasz mapę i w okolicy widzisz: pizza, kebab, zapiekanki i Żabka. Czasem jeszcze zostanie jakiś niedobitek w postaci baru mlecznego, ale coraz więcej lokali stoi pusta do wynajęcia. Przez gastronomię przechodzi prawdziwy huragan, który raczej nie zakończy się prędko wyjściem słońca.
Gastronomia jest prawie najgorszym biznesem, jaki można prowadzić w Polsce. Nie dość, że prawdopodobnie oznacza tyranie właściciela po 300 godzin miesięcznie przez siedem dni w tygodniu i święta, to jeszcze obarczona jest szerokim wachlarzem zmienności rynku.
Znaczna część restauracji funkcjonuje i zarabia głównie dzięki optymalizacjom podatkowym związanym z zatrudnianiem studentów lub (co nielegalne) zatrudnianiem w części etatu „na czarno”. Efekt jest taki, że panuje w pracy niesamowita rotacja, kelnerzy są wiecznie niezadowoleni z życia, a grafik jest kwestią umowną i normalne jest chodzenie w kratkę, bo: „Co mi zrobicie? Zwolnisz mnie?”
Inaczej trudno jest uzyskać jakąkolwiek rentowność przekraczającą jeżdżenie wózkiem widłowym po magazynie. Panuje więc pewnego rodzaju pracownicza anarchia. W branży wiecznie niezadowolonych pracowników i pracodawców.
Statystyki są druzgocące, aż 60 proc. restauracji zamyka się w pierwszych dwóch latach swojego funkcjonowania. Restauracje nie mają przed sobą najlepszej przyszłości, bo rynek coraz śmielej przejmuje segment dań gotowych (rośnie średnio o ok. 7 proc. rocznie), a także z powodu zwiększonego zamiłowania do fast foodów (wzrost w rok o 4.7 proc. w I kwartale 2024 r.).
Tradycyjne lokale mają problem, bo przy tak szybkim wzroście płacy minimalnej i kosztów energii trudno jest jakkolwiek zachować rentowność. Jeżeli nie masz albo bardzo wysokich cen albo bardzo zautomatyzowanego procesu od logistyki po kotleta na talerzu, to powyższe dwa czynniki zmiatają cię z planszy.
Dobitnie widać to po barach mlecznych. O ile da się jeszcze utrafić dania dnia, tak jaki jest sens pójścia do baru mlecznego na dwudaniowy obiad za 50-siąt złotych? Nie ma to sensu. Bary Mleczne są na krawędzi przetrwania (te niedotowane przez miasta), bo ich ceny coraz bardziej zbliżają się do tych restauracyjnych. Ceny muszą takie być, więc koło się zamyka.
W długim terminie zostaną albo fast foody albo bardzo drogie restauracje, podobnie wygląda to obecnie w Stanach Zjednoczonych. Polacy nie są typem Włochów, że będą jadali pięciodaniowy posiłek w knajpie. Jedna czwarta Polaków w ogóle nie je „na mieście”. Jemy za to dziennie pięć milionów kebabów (!). Taką mamy kulturę bycia i nic z tym nie zrobimy.
Docelowo gastronomia przeniesie się jeszcze bardziej w cateringi (w tym dietetyczne), a także w szybkie jedzenie. Sens istnienia będą miały lokale w ośrodkach turystycznych, a nie w mieście powiatowym, gdzie największą atrakcją jest ratusz i pobliska stacja benzynowa. Niestety.
NVIDIA jest już na giełdzie warta tyle co 30 razy wycena rynkowa Intela. Pierwsza rozkwita, a druga pogrąża się w coraz większym kryzysie. #PięknoGiełdy
=>https://t.co/AVQWXsgv8l
Z nowego cyklu - "OCZAMI ROSJAN"
GŁÓWNE SIŁY LĄDOWE NA WSCHODNIEJ FLANCE NATO
Czym jest Wojsko Polskie w najnowszych analizach Rosjan (2024 rok).
Rosjanie wskazują, iż rozbudowa Polskiej Armii odbywa się zgodnie z planem zwiększenia liczby personelu wojskowego do 220 000 do końca 2024 roku.
Ponadto Polska, będąca jednym z głównych partnerów Kijowa i planuje zwiększyć wydatki na obronę do 3-4% PKB oraz w najbliższym czasie może stać się najpotężniejszą siłą lądową w Europie, tuż przy granicy z OUBZ - Organizacja Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym.
Co Rosjanie piszą o Wojsku Polskim:
"[...] Siły lądowe Polski mogą potencjalnie stać się najpotężniejszą armią wśród krajów NATO w Europie, ale tylko w perspektywie długoterminowej".
"[...] Aby stać się najsilniejszym, ważne są wskaźniki ilościowe i jakościowe, a także doświadczenie bojowe, infrastruktura i organizacja dowodzenia [...] Jest to możliwe, jeśli chcą to zrobić w perspektywie długoterminowej".
"[...] Jeśli nie weźmiemy pod uwagę broni nuklearnej Wielkiej Brytanii i Francji i nie uznamy Turcji za część Europy, Polska już ma najsilniejszą armię w Europie."
Rosjanie wskazują, że rozbudowa potencjału militarnego stanowi ważny czynnik w podnoszeniu relacji z bliskimi sojusznikami Polski.
"[...] Podczas gdy wydatki wojskowe znacznie przewyższają wzrost PKB Polski, istnieją również potencjalne korzyści dla Warszawy pod względem politycznym - w stosunkach w ramach UE i NATO oraz w stosunkach z USA"
"[...] Co więcej, pod pretekstem rozwoju militarnego Polska może wzmocnić swoje projekty integracyjne w Europie Wschodniej."
Przesłanki, które mogą zakłócić osiąganie przez Wojsko Polskie zakładanych zdolności bojowych w analizach Rosyjskich, są to miedzy innymi:
"[...] Główną przeszkodą w rozwoju polskich sił lądowych jest niemal całkowity brak własnego kompleksu obronno-przemysłowego [...] Będą musieli albo go stworzyć, co jest nierealne, albo kupić broń od innych krajów UE oraz spoza niej."
"[...] Co więcej, wiele zależy od wsparcia USA i gotowości dostawców do udzielenia wygodnych kredytów".
" [...] Inne palące problemy gospodarcze obejmują inflację, potrzebę rozwoju energii, technologii i innowacji, a wyzwania społeczno-gospodarcze mogą zacząć odwracać uwagę od rozwoju armii i marynarki wojennej. Z tego powodu wydatki na obronność mogą zostać przyćmione przez wewnętrzne walki polityczne..."
Jednak najtrudniejszym zadaniem dla Polski według Rosjan: "[...] jest nie tylko zwiększenie sił lądowych, ale dostosowanie ich do nowego poziomu działań bojowych w perspektywie 2035-2040".
Szczególnie, że to zadanie wymaga: "[...] zupełnie innej skali, wymagające wprowadzenia nowego podejścia w współdziałaniu między służbami, informatyzacji, nowego poziomu, a także wymagań w zakresie łączności, systemów świadomości sytuacyjnej, szybkości przetwarzania informacji i podejmowania decyzji"
Rosjanie są zadania, że Polsce brakuje samodzielnie kompetencji do realizacji tego zadania...
Posumowanie:
Rosjanie uważają, iż obecnie Wojsko Polskie "[...] nie stanowi poważnego zagrożenia militarnego dla Rosji, ale zwiększa napięcie na granicy z Kaliningradem i Białorusią".
Poza tym porównując stosunek sił we wszystkich rodzajach wojsk pomiędzy Rosją i Polską wskakują, iż:
"[...] Polacy nie będą w stanie tego (zagrożenia) zrobić samodzielnie".
Rosjanie podsumowując obecny stan Wojska Polskiego i doktryny jego użycia, a także plany polskiego Ministerstwa Obrony Narodowej dotyczące zwiększenia liczebności armii i ponownego wyposażenia jej w nowocześniejsze uzbrojenie, to oceniają, iż w ciągu najbliższych 10 lat polska armia będzie dysponować większymi i bardziej zdolnymi siłami lądowymi niż Bundeswehra w Niemczech.
Źródło: RTVI, Prokhor Tebin, Alexander Khramchikhin
Komentarz:
Rozwój potencjału militarnego Polski w ocenie Rosjan może stanowić poważne zagrożenie dla "strefy bezpieczeństwa" Federacji Rosyjskiej.
Oceniają, że Rosja powinna w tym przypadku angażować swoje siły w pogłębienie deficytów, które wpływają na skuteczność rozwoju potencjału Wojska Polskiego, a także wspierać erozję wzajemnych relacji sojuszniczych, zarówno w ramach NATO jak i bilateralnych.
Oddzielna kwestią są działania w przestrzeni społecznej zniechęcająca Polaków do służby wojskowej.
Kolejnym obszarem jest ograniczenie potencjału polskiego przemysłu obronnego, poprzez wykup kompetencji lub sabotaż produkcyjny. Tak by potencjał polskiej armii zależał od dostawców zewnętrznych.
Rosja liczy, że powyższe działania mogą wpłynąć na podniesienie kosztów i zmniejszenia wydajności przedsięwzięć modernizacyjnych Wojska Polskiego.
PS.
Rosyjskie opisy liczebności, rodzajów uzbrojenia, a także kształtu obecnych i przyszłych struktur wojskowych - pominąłem.
Nie podejmuje się publicznej oceny ich trafności z wiadomych względów.
Pozdrawiam i dziękuję.
Problemy niemieckiej gospodarki w jednym obrazku.
1. Tania energia z Rosji? Puf nie ma
2. Spokojny eksport do Chin? Puf nie ma
3. Tani podwykonawcy z Europy Wschodniej? Puf nie ma
4. Olewanie wydatków wojskowych? Puf nie ma
Wszystkie punkty zniknęły w ciągu ostatnich 5 lat. Efekty dla niemieckiej produkcji przemysłowej widoczne gołym okiem.
W poniedziałek (27.05 br.) o godz. 09.30 w siedzibie Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, pan Władysław Kosiniak-Kamysz, wicepremier - minister obrony narodowej wraz z Cezarym Tomczykiem, wiceministrem obrony narodowej i generałem Wiesławem Kukułą, szefem SGWP przedstawią informację na temat programu Tarcza Wschód.
Zapraszamy do udziału przedstawicieli mediów.
Więcej: https://t.co/8K8wSvYdKy
Drugi z rzędu kwartał z lekkim spadkiem sprzedaży u deweloperów na 7R. Powody? Wg mnie głównie wyczekiwanie na nowy program wsparcia kredytobiorców oraz wysokie ceny. Co dalej? :)
Więcej: https://t.co/oov7lj8tUF
7⃣ najciekawszych wykresów ekonomicznych/ rynkowych z ostatniego tygodnia.
1⃣ Produkcja przemysłowa w Polsce 🇵🇱 wygląda iście imponująco na tle UE 🇪🇺. Warto wspomnieć, że w przypadku Danii 🇩🇰 indeks ciągnięty jest przez sektor farmaceutyczny.