Przepiękne zakończenie legendarnego już przemówienia Prezydenta Karola Nawrockiego w Radrużu.
"Niech Bóg da wieczny pokój wszystkim ofiarom ludobójstwa wołyńskiego.
NIE MYLMY NIGDY POJEDNANIA Z ZAPOMNIENIEM.
Przyszłość musi być BEZ ludobójców i ich symboli.
Niech żyje Polska!"
Odrażające - w TVP w likwidacji mowa jest dzisiaj o… ukraińskich ofiarach państwa polskiego (o tym samym wspominał wczoraj kierownik 🇵🇱 placówki dyplomatycznej w Kijowie Piotr Łukasiewicz). Dość tolerowania tej ojkofobii i antypolskiego relatywizmu!
🕯️ Po rzezi wołyńskiej diecezja łucka praktycznie przestała istnieć. W 1939 roku liczyła 167 parafii, 160 kościołów i około 370 tysięcy wiernych. Dwa lata po wojnie jej kanclerz napisał do Stolicy Apostolskiej jedno z najbardziej przejmujących zdań w historii Kościoła w Polsce: „W diecezji łuckiej nie ma już katolików”.
⛪ Z 240 kapłanów pracujących przed wojną na Wołyniu pozostał tylko jeden – kapucyn o. Serafin Kaszuba, który samotnie pełnił posługę aż do 1958 roku, wcześniej cudem unikając śmierci z rąk UPA.
11 lipca, w rocznicę Krwawej Niedzieli, pamiętamy nie tylko o dziesiątkach tysięcy zamordowanych Polaków, ale także o zniszczonym Kościele i duchownych, którzy pozostali ze swoimi wiernymi do końca. 🕯️
https://t.co/OtpHfS3M26
MGŁA WOJNY - Rosyjska jesień się zbliża
Między wrześniem, a listopadem 2026 Kreml uruchomi operację kaskadową. To termin operacyjny. Seria synchronicznych uderzeń podprogowych w krótkim oknie, wymierzona w zdolność decyzyjną NATO. Rosja nie musi jesienią przełamać frontu na Ukrainie ani ruszać czołgami na Zachód. Wystarczy, że wytworzy wrażenie, że przełamanie już następuje.
Kalendarz sprzyja Moskwie w sposób nieprzypadkowy. Wybory do Dumy, amerykański midterm, koniec reżimu New START, jesienny cykl poborowy, zamknięcie roku budżetowego. Wszystko w jednym oknie.
Dla Polski oznacza to jedno. Głównym kierunkiem nie będzie granica, będzie węzeł infrastrukturalny. Kolej, magazyny paliw, energetyka, łączość, przestrzeń informacyjna. Każdy pożar, każdy dron, każde zakłócenie, każdy nagły wysyp kont o „wciąganiu do wojny” trzeba czytać razem, nie osobno.
Nad tym wszystkim wisi drugie ryzyko - wewnętrzne przesilenie na Kremlu. Zmiana twarzy na szczycie nie musi oznaczać końca zagrożenia. Może oznaczać zmianę metody.
Pełna analiza już wkrótce na @Defence24pl.
Pozdrawiam i dziękuję.
Lecą dwa Iskandery. Jeden na siedzibę Prezydenta Ukrainy, drugi na siedzibę Prezydenta RP. Ukraińcy zestrzeliwują "swojego" Iskandera za pomocą podarowanego przez Niemców polskiego PAC-3 MSE, a Polacy nie, bo nie mają, bo oddali. Odpowiecie za to w wyborach i w sądzie.
Warto zapisać sobie te nazwiska. 16 osób twierdzi, że Kacprzyk zarobił 1,6 mln zł za tylko i wyłącznie układanie grafików, co mógł robić ratownik medyczny lub pielęgniarka.
Nie dość, że kłamią, to dodatkowo robią to z całkowitym brakiem szacunku do inteligencji ludzi.
Tak zamyka sędzia Rafał Janiszowski-Downarowicz.
Na trzy miechy. Wrzuca do celi z pluskwami bez żadnego zmiłuj.
Pozwolił mi mówić kilka minut. Bez adwokata, bo adwokat tylko utrudniałby sprawne procedowanie. Nawet bez adwokata z urzędu, nazywanego "paprotką", który tylko by słuchał i by się przyglądał, ale przynajmniej proceduralne wszystko by się zgadzało.
W dokumencie autorstwa sędziego Downarowicza nie ma imienia i nazwiska pani prokurator, z którą pan sędzia się zgadza. "Jak słusznie zauważyła Pani Prokurator...". Nie wiadomo kto mnie oskarżał.
Nie ma również obligatoryjnego (!!!) pouczenia, że postanowienie o areszcie można zaskarżyć, w jakim terminie i do którego sądu. Porównywałem ten kwit z kwitami innych osadzonych w mojej celi. Wszyscy mieli pouczenie. Wiedzieli do jakiego sądu i do jakiego wydziału należy złożyć apelację. I że termin jest zawity, czyli nieprzekraczalny i wynosi 7 dni.
Ja oczywiście domyślałem się, że powinienem złożyć do Sądu Okręgowego w Warszawie. Ale bezpośrednio do tego sądu czy za pośrednictwem sądu w Piasecznie? Do jakiego wydziału? Nie miałem adwokata. Sędzia Downarowicz go nie dopuścił.
W postanowieniu Downarowicza jest mowa o tym, że pozostając na wolności mógłbym wpływać na postawę świadków "w celu tworzenia alibi lub innego zakłócenia prawidłowego toku postępowania" w policyjnym dochodzeniu SWD-14834/26 (zostałem zaatakowany przez nożownika, złożyłem doniesienie o popełnieniu przestępstwa), w którym mam status POKRZYWDZONEGO!!!
"Podejrzany posiada wprawdzie miejsce stałego pobytu w Polsce to jednak, jak słusznie zauważyła Pani Prokurator, bardzo często przebywa za granicą (...). Istnieje zatem uzasadniona obawa, że będzie on w sposób bezprawny utrudniać postępowanie karne, poprzez ukrywanie się przed organami ścigania".
W ciągu ostatnich pięciu lat trzy razy byłem za granicą. To "bardzo często".
W 2025 roku tydzień spędziłem w Chorwacji podczas świąt wielkanocnych i trzy miesiące w Sarandzie (#Albania) - od 24 września do 23 grudnia 2025 r.
W tym roku byłem dwa tygodnie w mojej ukochanej Sarandzie - od 14 do 28 kwietnia 2026 r.
To wszystko to nie jest efekt mojej wybujałej fantazji.
To wydarzyło się naprawdę.
I może spotkać każdego z nas.
To jest Polska Anno Domini 2026.
#kasta @wina_Mazurka@K__Stanowski@TomaszSakiewicz@GPtygodnik@rzeczpospolita@RPPrawo@BiuroRPO@RMF24pl@se_pl@RMF24pl@faktypofaktach@szczerze_kuzwa_@Maciej824635@cezarygmyz@w_sumlinski@gazetapl_news@DziennikPL@pisorgpl@polska_kasia@Oszukani_PL
Jeżeli potwierdzą się informację, że Polska miała przekazać rakiety Patriot Ukraińcom, to jest to kolejny dowód, jak ten antypolski rząd nie myśli o Polakach.
Tu powinny pójść od razu dymisję.
Obrzydliwe
Wychodzi, że w marcu, w tajemnicy przed Sejmem, rząd oddał Ukrainie drogie i trudne do kupienia pociski przechwytujące do systemów Patriot.
Były one zakupione przez Polskę od USA w celu budowy wielowarstwowego systemu obrony przeciwlotniczej, o którym od lat słyszycie w mediach, a który do dziś nie jest ukończony.
Nie mamy innych rozwiązań do obrony. Jesli to się potwierdzi co za debil szafuje naszym bezpieczeństwem