🔭 Raport obserwatora, miesiąc po lądowaniu na twitterowej ziemi - Gala boksu czy klatka freak fighterów? Moje pierwsze 30 dni w internetowym gulaszu.
Przeprowadziłem się tu spodziewając się cyfrowego Koloseum pełnego błyskotliwej elokwencji, miejsca, gdzie idee ścierają się jak wytrawni bokserzy na ringu o wysoką stawkę (naiwny ja). Zamiast tego potknąłem się o klatkę pełną freak fighterów, gdzie jedyne ciosy to salwy wulgaryzmów i okazjonalne „XDDD” wystukane przez kogoś, kto najwyraźniej pomylił klawiaturę z workiem treningowym. Moja wizja intelektualnego dyskursu? Rozpadła się szybciej niż szczęka amatora w starciu z mistrzem wagi ciężkiej.
1️⃣ Pierwsza runda przegrana. Dziewicze, nieprzefiltrowane starcie z X to chaotyczny gulasz wulgarności, gdzie anonimowe trolle z fejkowymi awatarami miotają obelgami, jakby startowały w castingu na naczelnego błazna internetowej wioski. Nawigacja w tym szambie przypominała szukanie złota na wysypisku – wyczerpująca i bezsensowna.
2️⃣ Druga runda na remis. Jestem zdeterminowany, by wykopać swoją niszę w tej ziemi, która nie trąci cyfrowym gimnazjum. Spędziłem miesiąc na przesiewaniu tego hałasu, wyciszając niezrównoważonych i blokując bezmózgich, tylko po to, by stworzyć feed, który nie obniża mi na co dzień ilorazu inteligencji jak pierwszy, lepszy brukowiec.
3️⃣ Trzecia runda zaczyna się teraz i tu prośba do Ciebie, mój drogi, przypadkowy gościu: jeśli należysz do 90% tubylców, którzy myślą, że caps lock to cecha osobowości, trolling to sport olimpijski, a k**** to przecinek, proszę, przewiń dalej, wyjdź, nie obserwuj, zniknij. Nie chcę być częścią takiego chaosu. Rzeźbię swoją tutejszą przestrzeń tworząc uniwersum dla ciekawych osobowości, błyskotliwych dyskusji i angażujących treści - Po miesiącu content zaczyna nabierać oczekiwanej formy. Rozgrzałem się, zatem kopię i przesiewam grunt dalej ku zwycięstwu. Do usłyszenia. Koniec raportu. 🧠
A ja nie rozumiem czepiania się dziennikarzy, którzy zadają tego typu pytania. Pytanie, na które odpowiedź interesuje wszystkich, więc ma swoje zastosowanie i jest zadawane. Proste. Sportowiec może odpowiedzieć jak mu się podoba i okej. To internet robi z tego gównoburzę najwidoczniej jest jeszcze za mało meczów w TV, że ludziom się chce szukać atrakcji wszędzie poza nimi.
1. Ma prawo odpowiadać adekwatnie do swoich aktualnych odczuć. 2. Dziennikarz również ma prawo tego typu pytanie zadać. 1+2. Łącząc oba te aspekty, konferencja przynajmniej nabiera smaku i nie jest kolejnym poprawnym politycznie, kurtuazyjnym bełkotem. Co mnie jedynie bawi w tej sytuacji? Agresywna reakcja niedojrzałych (przepraszam za generalizowanie) fanów, którzy w tego typu pytaniu od razu odnajdują atak i agresję. W dziwnych światach ludzie żyją. W moim nie ma problemu z tego typu konwersacjami.
A co Ty wiesz, czego nie wie Andrzej w tej kwestii, że poczuwasz się do wypowiedzi, jednocześnie krytykując taki czyn u niego? Tylko nie odpowiadaj na zasadzie argumentacji o odmiennym zdaniu, bo to nie usprawiedliwia krytyki wypowiedzi innych osób. Wówczas pozwolę sobie sam zabrać zdanie, o ile udzielisz zgody.
Isak? Na chłodno — cieszy mnie jego przyjście do @LFC i koniec męczącej sagi. Przykro patrzy się na to co dzieje się w związku z tym w Newcastle. Wróg publiczny nr 1. Oby przez rok temperatura ostygła. Od kilku dni układam sobie w głowie warianty gry ofensywnej LFC i z niecierpliwością czekam na koniec przerwy reprezentacyjnej, aby zobaczyć jak to będzie funkcjonować i jaki plan na Ekitike ma Slot. Premier League wracaj! #Isak #LFC
@Johan722539 Jak widzisz kwestię wprowadzania Isaka do składu? Teoretycznie są 2 tygodnie, by mógł następną kolejkę zaczynać w pierwszym składzie. Czy jednak będzie to wolniejszy proces? Co z rolą Ekitike? Minuty Gakpo? Jestem ciekawy Twoich przemyśleń.
@SakaLover19 Trudno porównywać ich pod kątem liczb. Jedyne co mają wspólnego to numer na koszulce. Zupełnie inne profile zawodników, inne czasy, inna specyfika gry, inna formacja.
@DariuszMaruszc1 Świetny zawodnik, ale każdy ma swoją cenę. 90m to już kwota, która zaczyna przewyższać zalety pojedynczej jednostki. Z ekonomicznego punktu widzenia warto.