Top Tweets for #AferaGetBack
@e_wrzosek @w_zurek Czy to jest powód dla którego śledztwo w sprawie #aferaGetback stoi w miejscu, a wręcz idzie nie tę stronę co powinno?
#AferaGetBack - fakty i liczby
🔴Czym naprawdę była afera GetBack?🔴
Daty, liczby, fakty.
Sprawa GetBack nie bez powodu nazywana jest największą w historii aferą na rynku finansowym.
Jak to możliwe, że z giełdowej spółki, będącej pod ścisłą kontrolą Komisji Nadzoru Finansowego, nagradzanej przez Prezesa Giełdy Papierów Wartościowych, wyparowało aż 2,5 miliarda złotych?
Jak to się stało, że pokrzywdzonych jest ponad 9 tysięcy osób?
W jaki sposób straty poniosło prawie 200 funduszy inwestycyjnych?
Jak w 7 miesięcy z parkietu GPW wyparowała spółka warta w momencie debiutu 1,85 miliarda złotych?
Jak przez 7,5 roku nie udało się ustalić jej majątku oraz tego jak i gdzie wytransferowano pieniądze?
To afera siedem razy większa niż Amber Gold a mimo to politycy i urzędnicy najczęściej w tej sprawie milczą.
Idźmy za wnioskiem Najwyższej Izby Kontroli, aby krok po kroku aferę wyjaśnić.
Bez skrótów, zbytnich uproszczeń, bo materia jest złożona, ale też fascynująca.
Zapraszam.
🔴Windykator – potrzeba rynkowa
Wszystkie instytucje finansowe wystawione są na ryzyko reputacyjne i mają wielopłaszczyznowy problem związany z niespłacanymi zobowiązaniami klientów, na których wcześniej te same instytucje finansowe zarobiły (prowizje, marże, odsetki, etc).
🔴1. Windykowanie własnego klienta, o ile ma być skuteczne musi być agresywne i zawsze jest:
- trudne
- kosztowne (utrzymywanie własnych działów windykacji, mnóstwo papierów, pism, opłat sądowych, komorniczych, etc.)
- negatywnie odbija się na postrzeganiu marki („najpierw sami wciskają karty kredytowe, a potem nasyłają komornika do bezrobotnej matki dwójki dzieci”).
Wielokroć może się to stać prawdziwą PR-ową katastrofą („bank wyrzuca na bruk wielodzietną rodzinę, bo zalega z 2 ratami kredytu hipotecznego”, „rencista nie daje rady spłacić chwilówki”).
🔴2. Windykowanie własnego klienta nakazuje bankowi zadawać pytania swoim pracownikom - np.:
- jak w ogóle doszło do udzielenia kredytu
- gdzie była kontrola ryzyka
- czy dokumenty były „w porządku”
Nikt tego w banku nie lubi (możliwość otwarcia u siebie puszki Pandory).
🔴3. Aspekt biznesowy
Niespłacane zobowiązania klientów najpierw są obejmowane (np. w części) rezerwą, a w momencie zaprzestania spłaty (tzw. „default”) zostają one odpisane.
Pojawia się prawdziwa gotówkowa strata.
Ona z kolei zmniejsza kapitały banku i ma on mniej środków na akcję kredytową.
W pewnym momencie bank może nie spełniać wymogów adekwatności kapitałowej, współczynników wypłacalności („ma za mało kapitału”) i tym samym wymogów nadzorcy rynku – Komisji Nadzoru Finansowego.
W skrajnym zaś przypadku, przy wielu złych kredytach albo jakiejś koncentracji złych kredytów (np. frankowe, deweloperskie) sam bank może upaść.
🔴4. Niespłacane przez klientów kredyty określa się terminem NPL (Non-Performing Loans - „niepracujące pożyczki”).
🔴5. Bank wie, że z tysięcy NPL, które ma u siebie w księgach rachunkowych zawsze coś da się odzyskać (choć są to często sytuacje moralnie dwuznaczne – np. dzieci spłacające długi odziedziczone po zmarłych rodzicach).
🔴6. Stąd pomysł, aby takie NPL:
- łączyć w pakiety (np. niezabezpieczone NPL z kart kredytowych, niezabezpieczone NPL z kredytów konsumpcyjnych, zabezpieczone NPL z kredytów inwestycyjnych osób prowadzących działalność gospodarczą)
- sprzedawać wyspecjalizowanym podmiotom.
Nabywcami są właśnie firmy windykacyjne.
Bank sprzedaje pakiet wierzytelności do „firmy odkurzacza”.
Zazwyczaj banki ogłaszają przetargi na sprzedaż pakietów NPL o jakiejś charakterystyce.
„Firmy odkurzacze” zapoznają się z informacjami o sprzedawanym portfelu kredytowym i składają oferty na jego zakup.
Po sprzedaży pakietu NPL, bank otrzymuje zastrzyk gotówki, co poprawia jego kapitały.
🔴7. Bank wie, że statystycznie z dużego pakietu wierzytelności – nawet śmieciowych, przedawnionych, pochodzących z fraudów bankowych („kredyt na słupa”) uda się zwindykować jakieś 6-10 groszy z każdej złotówki ich wartości nominalnej.
W przypadku pakietu wierzytelności hipotecznych bank wie, że ktoś sprawny jest w stanie odzyskać nawet 20 lub więcej groszy z każdej złotówki wartości nominalnej.
Raportowanych transakcji rynkowych jest mnóstwo. Raportują zarówno banki jako sprzedający oraz windykatorzy jako kupujący.
Przykładowo, w grudniu 2014 roku firma windykacyjna KRUK S.A. (jeden z liderów rynku) kupiła od banku - BZ WBK – portfel wierzytelności hipotecznych o wartości nominalnej 443 mln zł za 70,2 mln zł.
Cena nabycia to 15,8% wartości nominalnej.
Obecnie (2025) na GPW notowanych jest wiele spółek windykacyjnych (np. KRUK, Vindexus, Best, Centrum Finansowe, Kancelaria Medius, NPL Nova, Kancelaria Prawna Inkaso WEC).
🔴8. Jak finansują swoją działalność „firmy odkurzacze”?
Aby mieć środki na zakup pakietów wierzytelności od banków windykator najpierw sam musi pozyskać kapitał.
Może to zrobić na dwa sposoby – poprzez dług lub kapitał.
Popularna w branży – szczególnie przed 2015 r., w realiach „starej, liberalnej” Ustawy o obligacjach – była niepubliczna emisja obligacji (w odróżnieniu od publicznej w oparciu o Ustawę o ofercie publicznej).
Zatem po udanym wyemitowaniu oraz objęciu obligacji, windykator dysponuje kapitałem, który wykorzystuje do zakupu pakietów NPL w przetargach organizowanych przez banki.
Przeprowadzenie windykacji winno przynieść windykatorowi tyle pieniędzy, aby opłacić bieżące koszty funkcjonowania (w tym samej windykacji), spłacić obligacje z odsetkami oraz osiągnąć zysk (budując kapitały własne).
Drugi ze sposobów to emisja akcji dla inwestorów prywatnych, branżowych albo poprzez giełdę (GPW lub NewConnect).
🔴I. GetBack w latach 2012-2016
🔴1. GetBack powstaje w 2012 roku w kontrolowanej przez Leszka Czarneckiego grupie Getin Banku (Getin Bank, Noble Bank, Idea Bank).
Początkowo był to windykator na potrzeby grupy, która miała historycznie wysokie wskaźniki NPL (także ze względu na sektor, w którym działała - consumer finance).
Jego start w biznesie był organizacyjnie ułatwiony przez właściciela.
Został wyposażony w zupełnie przyzwoity kapitał zakładowy w kwocie 10 mln zł.
Skala działalności Spółki rosła, osiągając poziom 70 mln zł przychodów za I kwartał 2016 roku (wiarygodność podawanych przez spółkę danych finansowych będzie w przyszłości kwestionowana).
🔴2. Kontrowersje towarzyszyły GetBack od samego początku.
Branża postrzegała, iż jest to firma do tego, aby „pomagać” bilansom banków z grupy Leszka Czarneckiego, które od wielu lat borykały się z problemem adekwatności kapitałowej („miały za mało kapitału”).
Co prawda w dobrych latach (np. 2013-2016) Leszek Czarnecki byłby w stanie sprowadzić inwestora branżowego, aby dokapitalizował grupę, ale jednak do tego nie doszło.
🔴3. Branża wskazywała, iż teoretycznie GetBack mógł drożej kupować NPL od banków z grupy swojego właściciela niż skłonne byłyby zapłacić inne firmy.
Ale póki była to działalność na portfelach jednej tylko grupy bankowej i GetBack nie odbierał pracy innym windykatorom, to branża przyjmowała obecność takiej firmy ze spokojem.
🔴4. Ktoś powie, że jeśli GetBack będzie kupował NPL powyżej ich wartości godziwej („za drogo”), to sam będzie miał stratę i nie znajdzie finansowania.
Wtedy jednak pojawia się możliwość uplasowania ryzykownych obligacji u klientów z grupy Getin.
Drugi - często podnoszony - argument natury etycznej przeciwko samej idei zakładania windykatora przez bank to sposób jego finansowania, tzn. jedni klienci banku kupują obligacje na finansowanie windykacji innych klientów tego samego banku, którym się noga powinęła.
Faktem jest, iż żaden z wiodących banków w Polsce nie stworzył własnej firmy windykacyjnej („firmy odkurzacza bilansów”).
🔴II. Nowy właściciel, oferta publiczna, debiut na GPW (17.07.2017 r.)
🔴1. W czerwcu 2016 roku GetBack zmienia właściciela.
Windykatora należącego wtedy do Idea Banku za 825 mln zł kupuje konsorcjum funduszy private equity, któremu przewodził fundusz Abris.
Idea Bank notuje na transakcji ok. 550 mln zł zysku (Idea Bank stał się właścicielem windykatora w lipcu 2014 r. za ok. 270 mln zł w ramach transakcji wewnątrz grupy kontrolowanej przez Leszka Czarneckiego).
🔴2. Mniej więcej w tym okresie grupa Getin kończy współpracę z GetBack i powstaje z tego tytułu – co jest typowe – spór dotyczący rozliczeń.
WAŻNE! Podczas jednego z przesłuchań Leszka Czarneckiego przed Komisją Nadzoru Finansowego informuje on, iż GetBack (należący już do funduszu Abris) wykazuje w swoich przychodach kwoty, które grupa Getin kwestionuje.
To są sporne sprawy.
Ta sama Komisja Nadzoru Finansowego posiadając tę wiedzę przepuszcza przez swoje sito dwa (sic!) prospekty GetBack w 2017 roku oparte na sprawozdaniach oraz danych finansowych, w których kwoty te są prezentowane jako bezsporne przychody.
Tutaj na pewno powinna się zapalić komuś w KNF lampka, że coś jest nie tak z wiarygodnością informacji finansowych przedstawianych KNF przez GetBack.
Celowe niedopełnienie obowiązków urzędników KNF?
🔴3. Pomysł nowego właściciela GetBack na spółkę jest jasny.
Po pierwsze, zwiększenie skali działalności, po drugie wejście na giełdę, po trzecie wyjście ze spółki (sprzedaż akcji) w trakcie Pierwszej Oferty Publicznej (IPO – Initial Public Offer).
W rzeczywistości roku 2016 giełda znała i lubiła spółki windykacyjne.
🔴4. Przetarciem szlaku ma być publiczna oferta obligacji na 60 mln zł, która wymaga zatwierdzenia przez Komisję Nadzoru Finansowego.
Prospekt emisyjny zostaje zatwierdzony 9 marca 2017 roku. GetBack daje dobrze zarobić instytucjom z rynku, gdyż obligacje plasowane są przez pięć (sic!) domów maklerskich, w tym także dużych bankowych (Alior Bank BM, Millennium DM, DM Banku Handlowego).
Zbędny rozmach.
🔴5. Komentarz insidera z branży windykacyjnej z początku 2017 roku (z okresu, gdy jest to spółka jeszcze prywatna):
„To co robi GetBack zakrawa na kolejny Amber Gold. Oni zachowują się nieracjonalnie. Wygrywają przetargi i kupują pakiety NPL po tak wysokich cenach, że nie ma szans, aby na tym zarobili. Oni na tym stracą i nie spłacą swoich obligacji. Psują rynek, bo my – firmy od wielu lat na rynku – nie jesteśmy w stanie pozyskać nowych NPL do windykowania”.
🔴6. Komentarz inwestora instytucjonalnego z początku 2017 r.:
„To co robi GetBack to wycinanie mniejszych konkurentów i konsolidacja branży. Mają stabilne finansowanie od właściciela - Abris. Mogą ponosić straty w krótkim okresie”. To pokazuje jak rynki finansowe wierzyły w profesjonalizm działania Abris („mamy plan i mamy na niego pieniądze”).
🔴7. Getback kreuje się na konsolidatora i innowatora w branży windykacyjnej.
28 kwietnia 2017 r. podpisuje list intencyjny w sprawie zakupu EGB Investment - małego, bydgoskiego, windykatora od notowanej na GPW grupy ALTUS.
EGB Investment to firma z rynku NewConnect („mała giełda”), notowana od 2010 roku.
W latach 2015-2016 miała kapitał własny ok. 64-75 mln zł, sumę bilansową ok. 140-160 mln zł, przychody podatkowe 40-50 mln zł, zysk netto 7-8 mln zł i podatku dochodowego ok. 1,5 mln zł.
Spółka badana przed biegłego rewidenta, za 2015 rok opinia bez zastrzeżeń („sprawozdanie finansowe jest rzetelne, szału nie ma, duża firma z małej giełdy”).
Fundusze ALTUS kupiły spółkę 6 listopada 2015 roku od ówczesnego właściciela - funduszu private equity Concordia..
Informacja o planach zakupu przez GetBack firmy EGB Investment była dostępna na etapie postępowania prospektowego przed KNF.
🔴8. GetBack uzyskuje 19 czerwca 2017 r. zatwierdzenie przez KNF prospektu emisyjnego.
Samo postępowanie było nadzwyczaj szybkie – zaledwie dwie rundy pytań.
Jest to rzadkość.
Typowo spółki otrzymują przed zatwierdzeniem prospektu emisyjnego od KNF cztery-pięć rund pytań („jedna runda więcej, to jeden miesiąc dłużej”).
Kluczowe zagadnienie, którego KNF nie drążyła, albo (celowo) dała się prześlizgnąć Spółce: jak wygląda modelowa krzywa odzysku pieniędzy z pakietu wierzytelności?
Getback podawał takie informacje odnośnie krzywych odzysku do 2015 roku, zaś w prospekcie emisyjnym z czerwca 2017 roku nie znajdziemy informacji o kształcie krzywej z 2016 roku!
Później Spółka także nie będzie pokazywała takich informacji.
Dodajmy, że KNF ówcześnie mając pod nadzorem choćby lidera branży KRUK posiadał wiedzę jak działa biznes windykacyjny.
Druga sprawa, kwestia spornych wierzytelności od grupy Getin, na którą zwracał uwagę Leszek Czarnecki.
🔴9. Zaskoczeniem dla rynku jest struktura IPO.
Spółka wyemituje 20 mln nowych akcji przy cenie minimalnej 27 zł na sztukę (czyli do spółki ma wpłynąć minimum 540 mln zł), ale jednocześnie właściciel – Abris – sprzeda 20 mln z już istniejących akcji, przez co po debiucie zmniejszy swój udział w spółce ze 100% do 60%.
Abris liczy na co najmniej 540 mln zł ze sprzedaży swoich akcji.
A dzięki uzyskaniu wyceny giełdowej będzie miał jeszcze 60 mln akcji wartych 1,62 miliarda złotych (60 mln x 27 zł).
Na papierze super biznes – Abris kupuje spółkę za 825 mln zł, po roku wyciąga na IPO ok. 500 mln w gotówce i ma jeszcze ok. 1,6 miliarda zł w notowanych na GPW akcjach.
IPO nie poszło jednak do końca po myśli Abrisu.
5 lipca 2017 r. ustalona zostaje cena emisyjna/sprzedaży na poziomie 18,5 zł za akcje.
I to pomimo zaangażowania konsorcjum 7 (sic!) domów maklerskich i niebagatelnych kosztach emisji rzędu 60 mln zł (do spółki trafia kwota pozyskana z emisji, ale natychmiast spółka płaci domom maklerskim koszty, prowizje, etc. co zmniejsza zastrzyk gotówki do spółki).
🔴10. Na marginesie, typowe koszty IPO to 4-6% wartości emisji (rynkowa stawka domu maklerskiego to około 3-4%, a zostają do opłacenia jeszcze prawnicy, firmy inwestycyjne, doradcy oraz akcja informacyjna, tzw. roadshow).
Drogie, nieoszczędne IPO to ok. 10% wartości emisji.
W przypadku Getback było to aż ok. 16,6%.
Wartość horrendalna („Getback dawał zarobić firmom i ludziom z rynku”).
🔴11. Ostatnim z publicznie podnoszonych zarzutów (natury etycznej) dotyczącym rozliczenia kosztów IPO, to fakt, iż Abris sprzedając swój pakiet akcji GetBack nie poniósł żadnych kosztów, bo całość została poniesiona przez spółkę.
To może tłumaczyć rozmach w zatrudnianiu domów maklerskich i doradców przy emisji („ktoś wiedział, że sprzedaje kit, więc chciał wypchnąć za wszelką cenę jak najwięcej akcji”).
🔴12. Warto zobaczyć na stronie GPW komunikat z 17 lipca 2017 r. (podsumowanie emisji).
Na dzień debiutu na GPW i pozyskania do spółki ok. 310 mln zł kapitału (20 mln akcji x 18,5 zł pomniejszone o koszty emisji ok. 60 mln zł) w obrocie na rynku obligacji Catalyst było 25 serii obligacji o wartości ponad 400 mln zł.
Czyli emisja akcji znacząco oddłużyła spółkę i poprawiła jej wskaźniki.
Nowe akcje (seria E) kupiło 3.587 osób, a liczba wszystkich akcjonariuszy na debiucie wyniosła 3.982 (bo część akcjonariuszy kupiła akcje już istniejące sprzedawane przez Abris).
🔴13. Podsumowując, IPO dla samej spółki oraz głównego akcjonariusza skończyło się połowicznym sukcesem (18,5 zł zamiast 27 zł, a ambicje były zapewne jeszcze większe).
Inwestorzy rozumieją, iż na IPO dotychczasowi akcjonariusze chcą zarobić („skeszować się”), ale:
- duża skala wyjścia Abris – aż 20%,
- fakt bardzo krótkiego posiadania spółki, bo był to ledwie rok w momencie IPO,
- obciążenie reputacyjne, gdyż to jednak ex spółka Leszka Czarneckiego (a to twardy gracz),
spowodowały, iż nie uzyskano zakładanych celów.
III. 289 dni, czyli od debiutu na GPW (17.07.2017) do przyspieszonego postępowania układowego (02.05.2018).
🔴1. GetBack finalizuje przejęcie EGB Investment 7 sierpnia 2017 r. za 207,6 mln zł, a dwa miesiące później (4 października) kurs osiąga historyczne maksimum - 28,55 zł.
Czy była to cena rynkowa?
W marcu 2017 r. biegły rewident przedstawia audyt (bez uwag) sprawozdania finansowego grupy EGB Investment, w którym kapitał własny wynosi 75 mln zł (kapitał własny to są wszystkie aktywa spółki – cały majątek - od których odejmuje się wszystkie długi i zobowiązania, czyli zostaje to, „co spółka naprawdę ma”).
Cena nabycia to w przybliżeniu (kapitał własny x 3).
W tym samym okresie akcjami GetBack handluje się w przybliżeniu na poziomie (kapitał własny x 7).
Rzetelność ksiąg rachunkowych grupy EGB nigdy nie była kwestionowana.
Cena nabycia akcji windykatora z pewnością mieściła się w przedziale ceny rynkowej.
W przyszłości następca prawny GetBack (Capitea S.A.) będzie cywilnie pozywał ówczesnego doradcę finansowego GetBack (osoba fizyczna działająca w imieniu KMPG Advisory o łącznie 211 mln zł) oraz ALTUS TFI o 133 mln zł (najpewniej argumentacja będzie taka, że godziwa cena to kapitał własny).
🔴2. W okresie 25 sierpnia 2017 r. – 30 listopada 2017 r. wystawiane są rekomendacje maklerskie dla akcji spółki w przedziale (26,60 zł - 35,30 zł).
Poszkodowani bankructwem GetBack będą wskazywali na wątpliwą etycznie rekomendację „kupuj” od Haitong Bank z ceną 30 zł, który był oferującym w IPO („wiedzieli, że sprzedali ludziom kit i naganiali do dalszego kupowania”).
🔴3. Spółka z rozmachem rozpoczyna ekspansję zagraniczną – kupuje w 2017 r. pakiet NPL w Bułgarii, a w styczniu 2018 r. pakiet NPL w Hiszpanii o wartości nominalnej 637 mln EUR (taka kwota naprawdę robi wrażenie w branży; spółka pręży muskuły).
🔴4. W dniu 28 lutego 2018 r. zostaje zwycięzcą konkursu Giełdy Papierów Wartościowych w kategorii – „Optymalne wykorzystanie możliwości rynków prowadzonych przez GPW.”
🔴5. Spółka jest bardzo aktywna w działalności marketingowej, reklamowej, PR. Później dowiemy się, iż miliony złotych zostawiła u np.:
- Igora Janke (podejrzenie lewych faktur, zarzuty wrzesień 2020 r., czy ktokolwiek wie, co się z tym dzieje?),
- Dawida Jackiewicza, doradcy zarządu (były poseł trzech kadencji PiS, eurodeputowany, wiceminister (2007), a potem Minister Skarbu Państwa z PiS (2015-2016), później ważny menedżer w Orlenie prezesa D. Obajtka, np. w czeskim Unipetrolu).
To właśnie Jackiewicz miał umawiać spotkania zarządu GetBack z ludźmi premiera Morawieckiego oraz Polskim Funduszem Rozwoju (PFR).
🔴6. Zaskoczeniem jest ogłoszenie 2 marca 2018 r. planów emisji aż 70 mln nowych akcji i pozyskania dodatkowego 1 miliarda zł kapitału.
Przypomnijmy, iż notowanych było wtedy 100 mln akcji.
Kurs w dniu 1 marca 2018 r. wynosił 16,28 zł, a po ogłoszeniu planów 6 marca 2018 r. - 11,74 zł.
W ciągu kilku dni wartość giełdowa spółki (kapitalizacja) spada z 1,628 miliarda zł do 1,174 miliarda zł, czyli o blisko 30%.
Wskazana w planach wartość emisji zakładała sprzedaż nowych akcji po ok. 14,30 zł.
Inwestorzy są wkurzeni, kupowali w IPO akcje po 18,50 zł, a spółka po 7 miesiącach ogłasza plany emisji po 14,30 zł.
Nikt jednak wtedy nie mówi o upadłości, a raczej o zmniejszeniu zadłużenia i obniżeniu kosztów finansowych, co w przyszłości ma się przełożyć na lepszy wynik spółki.
🔴7. Pierwszy czerwoną kartkę wystawia GetBack-owi analityk z ERSTE Securites w rekomendacji z 23 marca 2018 roku – sprzedaj, cena docelowa 7,60 zł przy kursie ok. 8,90 zł. Szacunek za kawał dobrej analizy.
Rekomendacja ta zawiera kilkanaście uwag dotyczących biznesu oraz księgowości firmy.
Ale jedna jest jak cios nokautujący.
Powtarzająca się ujemna stopa podatkowa.
„Nie rozumiałem, z czego się u nich bierze ten ujemny podatek.
Ich tłumaczenia nie były wiarygodne.
W długim terminie, w normalnej sytuacji, nie można nie płacić podatku lub wręcz rozpoznawać zysku na ujemnym podatku.
To jest jakaś anomalia.
Raczej należy zakładać, że takie rzeczy nie powinny się powtarzać.
Gdyby było to możliwe, inne spółki również by tego podatku nie płaciły – byłoby to w ich interesie.
A jednak inne spółki płacą ten podatek.”
Z księgowego punktu widzenia - sytuacje dodatniego wyniku w połączeniu z brakiem podatku dochodowego do zapłaty są rzadkie i występują w specyficznych sytuacjach, przy jednorazowych zdarzeniach, ale nigdy w długim okresie, w powtarzających się okresach.
Wszystkie firmy z branży windykacyjnej z raportu Erste (KRUK, Encore, Hoist, Arrow, Intrum, B2H, Pragma) miały dodatnią efektywną stopę podatkową, a Getback miał ujemną i to aż na poziomie 18%.
Takich cudów w gospodarce rynkowej nie ma.
🔴8. 16 kwietnia 2018 r. Spółka publikuje raport bieżący o rozmowach w sprawie finansowania z PFR oraz PKO BP.
Obie instytucje tego samego dnia dementują informacje.
GPW zawiesza obrót akcjami.
🔴9. 17 kwietnia 2018 r. Rada Nadzorcza odwołuje Prezesa, dwoje członków zarządu składa rezygnacje.
Przewodniczący Rady Nadzorczej Kenneth Maynard (z ramienia Abris) zostaje oddelegowany do zarządu, jako p.o. Prezesa.
Pierwszy wypowiedziany przez niego komunikat do rynku wzbudza gorzki śmiech.
„Kenneth William Maynard poinformował, że nowy zarząd GetBacku chce w ciągu najbliższych tygodni zapoznać się szczegółowo z sytuacją w spółce.”
Jaka to jest jakość nadzoru korporacyjnego?
Co on w ogóle robił w Spółce?
Czym się zajmował?
🔴10. Uchwalona zostaje emisja akcji do 50 mln sztuk, która - wedle deklaracji przedstawicieli funduszu Abris – ma zostać objęta przez Abris proporcjonalnie do posiadanych akcji (czyli w 60%).
Do tego jednak nie dochodzi, a Abris nie spieszy się, aby swoimi pieniędzmi ratować spółkę, na której kilka miesięcy wcześniej sowicie zarobił.
🔴11. W piątek 20 kwietnia 2018 roku odbywa się zwołana przez Premiera narada z udziałem Prezesa GPW Marka Dietla (niespełna dwa miesiące wcześniej wręczał nagrodę Getback-owi) oraz Przewodniczącego KNF Marka Ch.
🔴12. 2 maja 2018 roku, godz. 13.55, wybucha bomba.
Zamiast nowego kapitału z emisji akcji, Spółka składa wniosek o przyspieszone postępowanie układowe.
🔴IV. Załączniki do postępowania układowego, czyli co spółka ma oraz ile jest winna wierzycielom
🔴1. Najważniejsze pytanie – co miał, czym dysponował GetBack na 2 maja 2018 roku?
Zgodnie z wnioskiem o otwarcie przyspieszonego postępowania układowego po stronie aktywów (majątku) Spółki znajdowało się:
- certyfikaty inwestycyjne funduszy windykujących wierzytelności wartości ok. 2,4 miliarda zł,
- gotówka 15 milionów zł,
- cała resztka ok. 150 milionów zł.
Pomijamy takie aktywa jak wartość firmy wyceniane na 108 mln zł czy inne wartości niematerialne i prawne wyceniane na 100 mln zł.
Spółka realnie miała 2,4-2,5 miliarda złotych majątku.
Po stronie zobowiązań wykazano długoterminowe zobowiązania na 1,93 miliarda zł oraz krótkoterminowe na 0,58 miliarda zł.
Łącznie 2,51 miliarda złotych.
Zatem wygląda, że jest to Spółka, która ma pełne pokrycie na swoje zobowiązania w swoim majątku!
Powodem zaś złożenia wniosku jest utrata płynności (przyczyna ok. 95% upadłości w Polsce).
Zakładając wiarygodność podawanych przez Spółkę informacji wierzyciele powinni zostać zaspokojeni w całości lub prawie w całości (sic!), stratni zaś będą akcjonariusze, gdyż giełdowa wartość takiej spółki (brak perspektyw na zysk, dywidendę) będzie niewielka.
🔴2. Komentarz jednego z instytucjonalnych posiadaczy obligacji Spółki: „no trochę wtopa na tych papierach, myślisz, że haircut będzie na poziomie 20-30% wartości nominalnej, bo chyba nie więcej…”.
Był zbytnim optymistą.
🔴3. Doskonale atmosferę czerwca 2018 roku oddaje artykuł adw. Marka Małeckiego „GetBack to nie Amber Gold. Konsekwencje będą znacznie poważniejsze”.
Teza (już wtedy wyrażona) „Afera pod nadzorem państwa”
https://t.co/xJhZm1xjsr
„Złożony przez spółkę GetBack 2 maja 2018 r. wniosek o otwarcie przyspieszonego postępowania układowego zawierał informacje o kapitale własnym w wysokości 256,4 mln zł, zobowiązaniach o terminie zapadalności powyżej jednego roku (1,9 mld zł) oraz zobowiązaniach krótkoterminowych (583 mln zł). Strona przychodowa wygląda niezbyt imponująco - po trzech miesiącach spółka miała 67 mln zł przychodów, 30,5 mln zł kosztów wynagrodzeń i świadczeń pracowniczych, 34 mln zł kosztów usług obcych, 9,4 mln zł kosztów niegotówkowych związanych z amortyzacją, 28 mln zł pozostałych kosztów operacyjnych, 66 mln zł kosztów finansowych i 9 mln zł przychodów finansowych, co łącznie daje stratę przed opodatkowaniem na poziomie 90 mln zł. Jak wynika z informacji przekazanych przez Polski Fundusz Rozwoju, do 31 marca 2018 r. GetBack wyemitował obligacje o łącznej wartości nominalnej 2,58 mld zł, których posiadaczami były podmioty - 9 242, w tym 9 064 osoby fizyczne i 178 instytucji finansowych”.
🔴4. Powstaje kilka pytań:
- Na co spółka wydała 2,58 miliarda złotych z obligacji?
- Ile warte są certyfikaty inwestycyjne funduszy windykujących wierzytelności wycenione na 2,4 miliarda zł?
- co Spółka uczyniła z 310 milionami złotych z IPO?
Na żadne z pytań do dzisiaj (2025) nie uzyskaliśmy odpowiedzi.
🔴5. Wiemy jednak, że skoro niezabezpieczeni obligatariusze zostaną zgodnie z zawartym układem spłaceni zaledwie w 25% w przeciągu 8 lat, to afera Getback powinna wyjaśnić co stało się z ok. 1,93 miliardem złotych (75% x 2,58 mld zł) czyli tym czego wierzyciele nie odzyskają.

Raport @NIKgovPL i materiał @SUPERWIZJERTVN sprawiły, że #aferaGetBack znów jest na ustach wszystkich. To moment, w którym musimy przypominać o skali wyrządzonych krzywd i podjąć konkretne działania! Zapraszamy do lektury naszego oświadczenia.
@PAPinformacje @PAPBiznes @onetpl
@wirtualnapolska @Int_Wydarzenia @gazetapl_news @NewsweekPolska @gazeta_wyborcza @rzeczpospolita
@DGPrawna @puls_biznesu @bankier_pl @BIPolska
@FaktyTVN @PolsatNewsPL @tvp_info @RMF24pl
@RadioZET_NEWS @TOKFM_NEWS @PolskieRadio24
@RadioWNET @GoniecPL @LatkowskiS @TropicielWP
@jacek_misztal @skowronskiwnet @MaciejDudaRed
@l_rucinski @grzegorzosiecki @tzolciak @PietrygaTomasz @BKasprzycka

Po obejrzeniu w Superwizjerze odcinka poświęconemu #AferaGetBack nie mam złudzeń, rządzili Polską przez 10 lat bardzo źli ludzie 😑
#GetBack
#AferaGetBack
#Superwizjer
Prezes NIK o aferze GetBack👇🏻
Obywatele zostali okradzeni, wielu straciło dorobek życia, część popełniła samobójstwa. To niedopuszczalne. Składamy zawiadomienie na najważniejszych urzędników państwowych odpowiedzialnych za tę aferę.
Winni muszą ponieść konsekwencje.
@LatkowskiS Barczyński, który w pierwszym okresie po wybuchu #aferaGetBack mącił w głowach na forach bankiera poszkodowanym obligatariuszom okazał się być koniem trojańskim ABRIS
Czy w zawiadomieniu NIK nt. afery GetBack jest coś o współpracy gen. Radosława Kujawy, przedstawiciela obecnego rządu w KNF, z jego synem Tomaszem Kujawą, przedstawianym jako partner w ABRIS Capital Partners Sp. z o.o. (nie wpisany do KRS)?
Może min. Siemoniak coś o tym mówił?

❗️ Najwyższa Izba Kontroli zapowiada złożenie zawiadomienia do prokuratury w związku z nieprawidłowościami wokół #aferaGetBack
Sprawa dotyczy 21 osób, w tym ważnych polityków #PiS https://t.co/0t6pwBu1Eq
Swieże dane ws. #aferaGetBack od @AlicjaDef.
Panie Ministrze Żurek, nie ma na co czekać!
#RobimyNieGadamy

Zrobiłam aktualizację zestawienia #ciekaweliczby po najnowszych doniesieniach z @NIKgovPL
#GetBack #AferaGetBack #SKOK #aferaSKOK #AmberGold #aferaAmberGold

Piramida finansowa PIS czyli #GetBack.
To musi zostać rozliczone, a winni powinni zostać skazani.
#aferaGetBack
🔴PiS potrafił ścigać swoich przeciwników politycznych, ale gdy Polacy tracili 3,5 mld zł w #aferaGetBack, udawali, że nic się nie dzieje. NIK wskazuje winnych wśród najważniejszych polityków – Morawieckiego, Ziobrę, Kamińskiego, Wąsika.
Tak wyglądało "Państwo PiS"...
🔴#AferaGetBack to symbol państwa PiS: obywatele zostają z niczym, a układ okradający Polaków pod parasolem władzy.
‼️Łącznie aż 3,5 mld zł strat Polaków, a politycy PiS nie zrobili nic, by ich ochronić. Dziś NIK mówi jasno: Morawiecki, Ziobro i inni powinni stanąć przed sądem
🔴Prezes NIK zapowiedział, że dziś do Prokuratora Generalnego, ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka, trafi oficjalne zawiadomienie w sprawie afery GetBack.
Obejmuje ono m. in. najważniejszych polityków Zjednoczonej Prawicy, w tym Mateusza Morawieckiego‼️
#aferaGetBack
Polacy tracili oszczędności życia, a PiS milczał. GetBack to 3,5 mld zł strat, których można było uniknąć.
NIK: najważniejsi ludzie tej władzy nie wykonali swoich obowiązków. Oto prawdziwe oblicze państwa PiS.
#aferaGetBack
🚨
@NIKgovPL kieruje do prokuratury zawiadomienie przeciwko 21 osobom, w tym:
Ziobrze, Święczkowskiemu, Wąsikowi, Kamińskiemu i Morawieckiemu zarzucając im niedopełnienie obowiązków i zaniechania w #aferaGetBack w której klienci stracili 3,5 mld zł. https://t.co/nY2tgt5CXk
Jeżeli Tusk zgodzi się na kandydata pchanego przez Hołownię, który ma zastąpić Banasia, to już chyba będzie wszystko jasne, prawda ❓
#aferaGetBack
Kto chroni złodziei z #AferaGetBack i kto na aferze zarabiał? „po emisji reportażu i raporcie NIK, prokuratura wszczęła śledztwo nie w sprawie osób wskazanych w raporcie, lecz w kierunku przekroczenia uprawnień przez kontrolerów NIK”https://t.co/Ig0PuJlr2n
#aferaGetBack wróci z przytupem?
Zamieszani w sprawę 👇👇👇
@SUPERWIZJERTVN @MaciejDudaRed @l_rucinski @tvn24 @tvn24plus Afera mafii @pisorgpl!!!
Umoczeni pisiory to:
1. Święczkowski (parasol ochronny nad Abris)
2. @ZiobroPL (Świeczkowski był podwładnym Ziobry)
3. Patrycja Kotecka (żona Ziobry)
4. @wipler
5. @MorawieckiM który spółce #GetBack wręczał nagrodę za najlepszy debiut na GPW!
Last Seen Hashtags on Sotwe
Trends for you
Most Popular Users

Elon Musk 
@elonmusk
240.6M followers

Barack Obama 
@barackobama
119.2M followers

Donald J. Trump 
@realdonaldtrump
111.7M followers

Cristiano Ronaldo 
@cristiano
110.7M followers

Narendra Modi 
@narendramodi
107M followers

Rihanna 
@rihanna
97.7M followers

NASA 
@nasa
92.2M followers

Justin Bieber 
@justinbieber
90.9M followers

KATY PERRY 
@katyperry
87.7M followers

Taylor Swift 
@taylorswift13
81.5M followers

Lady Gaga 
@ladygaga
73.1M followers

Virat Kohli 
@imvkohli
70M followers

Kim Kardashian 
@kimkardashian
69.8M followers

YouTube 
@youtube
68.7M followers

Bill Gates 
@billgates
63.9M followers

Neymar Jr 
@neymarjr
62.7M followers

The Ellen Show
@theellenshow
62.4M followers

CNN 
@cnn
61.9M followers

X 
@x
60.8M followers

Selena Gomez 
@selenagomez
60.8M followers























