QR-kody na partię i halucynacje Stanowskiego.
PiS montuje filmik o chorych dzieciach z kodem QR prowadzącym do własnej partyjnej kasy, a Krzysztof Stanowski zamiast sprawdzić fakty, broni ich zacieklej niż rzecznik prasowy partii. Krótka i złośliwa lekcja o tym, jak cyniczna manipulacja spotyka się z brakiem dziennikarskiej pokory. Sprawdzamy, kto tu naprawdę ma urojenia.
#PiS #Stanowski #KanalZero #Czarnek #FactCheck
Nawrocki namaszczony na prezydenta czyli swój człowiek żeby pilnował interesów mafii, i pilnuje. I Pucia Nawrocka która z KAS ma doświadczenie w tuszowaniu szwindli. I jeszcze ten rachunek Nawrockiej w NBP który nie podlega żadnej kontroli. Dzieje się ..
I tak oto Polska stała się niechlubnym wyjątkiem, jedynym krajem europejskim gdzie politykom nie zależało. W Rumunii wybory unieważniono ze względu na nieprawidłowości i ingerencje zewnętrzne. Na Węgrzech do oszustw nie dopuszczono. Tylko w Polsce machnięto na demokrację ręką, wyborów nie zabezpieczono, nieprawidłowości nie wyjaśniono, winnych nie ukarano, a władzę oddano ruskim bez mrugnięcia okiem. Wybory na Węgrzech dla mnie były testem na sprawdzenie mocy korupcji, demoralizacji, patologii. I Węgrzy pokazali, że gdy jest wola, odpowiedzialność i patriotyzm, to można z tym całym złem wygrać, ta moc jest pozorna. Po prostu! Trzeba tylko chcieć, zaangażować się i mieć odwagę. Niestety polskim politykom tego brakuje, a najbardziej mnie wqrwia to ich udawanie. Że nic się nie stało, że nic nie można było, bądźmy poważni, zostawmy przeszłość i pędźmy do przodu. Otóż nie da się tej przeszłości zostawić, wyprzeć, bo to droga donikąd. Droga prosto w przepaść. Łamanie prawa MUSI zostać rozliczone. Oszustwa MUSZĄ być karane. Prawda MUSI być broniona. Prawa obywatela MUSZĄ być szanowane i chronione. Nic z tych rzeczy się nie dzieje. Przestępstwa są nierozliczone, kłamstwa - jak choćby wynik wyborów - są prezentowane jako fakty, prawa obywatela są zadeptane. W Polsce rządzi anarchia.
Gratuluję Węgrom dobrego wyboru. A w głębi duszy zwyczajnie im zazdroszczę. Tego, że mają polityków odważnych. Takich, którzy ich chronią, szanują i dbają. Bo Polacy najprawdopodobniej, naprawdę wiele na to wskazuje, też wybrali dobrze. Tylko nie po myśli polityków i ich układzików.
Nie będę się tu już udzielać zbyt intensywnie, nie ma to sensu. Wstyd mi za Polskę. Nie za naród. Za tych, którzy dostali od nas zaufanie, że zrobią co się da by nas chronić. A chronią tylko własne tyłki. I ich tyłki są ważniejsze od przyszłości nawet ich własnych dzieci i wnuków. Cuda same się nie zdarzają, ktoś im musi nadać bieg. W Rumunii, na Węgrzech tacy ludzie są. W Polsce nie ma ani jednego.
Mecenas Kalisz:
– panie Bogucki, prezydent nie składa "ślubowania", składa PRZYSIĘGĘ – niech pan doczyta!
– panie Święczkowski, prezydent nie ma obowiązku informowania prezesa TK w sprawie ślubowania sędziów, nie ma takiego przepisu.
Pan popełnia przestępstwo z art. 228 §1. kk.
Bum 💥
Sędzia Sądu Najwyższego prof. Włodzimierz Wróbel o idiotyzmach wygadywanych/wypisywanych przez @BoguckiZbigniew i Święczkowskiego:
"Jeszcze o warunku złożenia przez sędziego Trybunału Konstytucyjnego ślubowania przed objęciem urzędu.
Problemem nie jest brak fizycznej obecności Prezydenta na uroczystości złożenia przez sędziów Trybunału Konstytucyjnego przysięgi adresowanej do Prezydenta. Problemem nie jest też odmowa zorganizowania tej uroczystości przez kancelarię Prezydenta. Nie ma takiego ustawowego obowiązku, tak jak nie ma ustawowego obowiązku Prezydenta "zaprzysiężenia", czy "przyjęcia" przysięgi sędziów TK, sporządzania jakichś dokumentów potwierdzających jej złożenie, czy przekazania im gratulacji z okazji objęcia urzędu. Takich ustawowych kompetencji Prezydent nie ma, nie ma też więc i obowiązku ich wykonywania. Nieobecność Prezydenta jest utrudnieniem (bo pewnie trzeba będzie dodatkowo przekazać Prezydentowi dokument ślubowania), ale nie przeszkodą w złożeniu ślubowania przez sędziów TK. Nie ma też żadnych przepisów prawnych określających szczegółowo miejsce, sposób organizacji i przebieg składania przez sędziów TK ślubowania.
Problemem są groźby urzędników Kancelarii Prezydenta skierowane do sędziów Trybunału Konstytucyjnego, zapowiedź ich nie uznawania i publiczne rozgłaszanie nieprawdy o wymyślonych kompetencjach Prezydenta RP w zakresie wyboru i objęcia urzędu przez sędziów Trybunału Konstytucyjnego.
PS. Mało kto zwraca uwagę na treść art. 195 Konstytucji RP, zgodnie z którym sędziowie Trybunału Konstytucyjnego podlegają w sprawowaniu swojego urzędu tylko Konstytucji.
Ustawa nie może więc przeszkodzić im w sprawowaniu urzędu. Tym bardziej nie mogą uczynić zaniechania Prezydenta czy jego kancelarii.
Edit:
Nieprawdziwe jest twierdzenie, że warunkiem dopuszczenia sędziego Trybunału Konstytucyjnego do sprawowania urzędu jest jakieś "poinformowanie" Prezesa Trybunału Konstytucyjnego przez Prezydenta o złożeniu ślubowania przez tego sędziego. Brak jest jakiejkolwiek podstawy prawnej dla twierdzenia, że Prezydent ma wydawać jakikolwiek dokument (poinformowanie) potwierdzający złożenie ślubowania i jeszcze wysyłać to potwierdzenie do Prezesa TK. Zresztą gdyby Prezydent miał takie uprawnienie, to byłby to jakiś akt urzędowy dla którego ważności potrzebna byłaby kontrasygnata (zgoda) premiera. Niedopuszczenie sędziów do sprawowania urzędu jest naruszeniem prawa."
Link w komentarzu 👇
NATO IS NEVER THERE WHEN WE NEED THEM. TRUMP WANTED TO STEAL GREENLAND, DID NATO HELP? NO! TRUMP WANTED TO WIPE OUT AN ENTIRE CIVILIZATION, DID NATO HELP? NO! TRUMP DECLARED WAR ON BRUCE SPRINGSTEEN, DID NATO HELP? NO!
IF NATO DOESN'T PAY ITS SHARE FOR THE BALLROOM, IT'S OVER.
Nie ma żadnego przepisu prawa, który mówi, że ślubowanie sędziów TK powinno odbywać się w Pałacu Prezydenckim czy w Belwederze.
Nie ma żadnego przepisu prawa, który mówi, że ślubowanie ma organizować Prezydent czy jego kancelaria.
Nie ma żadnego przepisu prawa, który pozwala Prezydentowi blokować objęcie funkcji przez sędziego TK, odmawiając mu/jej ślubowania.
Jest wyrok TK, który w swojej sentencji, mającej zgodnie z Konstytucją RP, moc powszechnie obowiązującą, mówi, że Prezydent ma konstytucyjny obowiązek przyjąć ślubowanie i to niezwłocznie.
Jutro sędziowie TK i Sejm powinni poczekać na zaproszonego Prezydenta w ciszy. Jeśli nie przybędzie na ślubowanie, na które został zaproszony, to pokaże całej Polsce, że to on nie wypełnia swoich konstytucyjnych obowiązków, lekceważąc Sejm, Trybunał Konstytucyjny, a ostatecznie Naród, który w Konstytucji nałożył na niego konkretne obowiązki
To oczekiwanie w ciszy jest potrzebne - obraz mówi więcej niż tysiąc słów.
Kto jutro złamie prawo?
Jutrzejsze ślubowanie sędziów TK powinno
odbyć się z udziałem Prezydenta. Tak byłoby dla wszystkich najlepiej.
Ale Prezydent odmawia przyjęcia ślubowania - robi to, mimo że żaden przepis nie daje mu do tego kompetencji.
Konstytucja pozwala mu powoływać i w uzasadnionych przypadkach odmówić powołania tylko sędziów sądów powszechnych, nie sędziów TK, których wybiera sejm. W ich wyborze i powołaniu prezydent nie uczestniczy - Konstytucja nic o nim nie wspomina.
Powołując się na przepis USTAWY o składaniu ślubowania „wobec prezydenta” Karol Nawrocki uniemożliwia objęcie konstytucyjnej funkcji sędziom TK, którzy w sprawowaniu swojego urzędu podlegają tylko KONSTYTUCJI (art. 195 Konstytucji). Nie można wykorzystywać ustawy do zablokowania funkcji konstytucyjnej.
W tej sytuacji sędziowie TK są zmuszeni interpretować termin „wobec prezydenta” tak, aby nie niweczyło ich konstytucyjnego statusu - mamy wiele przykładów w prawie, gdzie „wobec kogoś” nie znaczy „w obecności”. Chcą złożyć ślubowanie w obecności prezydenta, ale ten to uniemożliwia - więc muszą złożyć „wobec prezydenta”, przesyłając mu ślubowanie.
Sprawa jest prosta - prezydencka interpretacja USTAWY (niższe miejsce w hierarchii prawa) jest niezgodne z KONSTYTUCJĄ (wyższe miejsce w hierarchii prawa). Ale interpretacja przepisów o ślubowaniu, a więc USTAWY przez sędziów TK nie narusza KONSTYTUCJI, tylko ją realizuje.
Jutro więc to nie sędziowie TK naruszą prawo. Jeśli ktoś je naruszy, to będzie to
Prezydent, który wbrew obowiązkowi potwierdzonemu powszechnie obowiązującym wyrokiem TK z 2015 roku nie przyjmie od nich ślubowania w zwyczajowym trybie.
I predicted someone like Trump many years ago, in THE DEAD ZONE. So now I'm saying this--in the next 12-16 months, we're going to find out if the two machines for the removal of a man unable to fulfill his duties actually work. They are impeachment and the 25th amendment. He is deeply unwell .
Państwa zachodnie, które posiadają marynarkę, powinny wesprzeć Amerykanów - mówi Przydacz, minister Nawrockiego.
Chcą wciągnąć Polskę w konflikt na Bliskim Wschodzie. Już się nawet z tym nie kryją.
Gdy prezydent łamie Konstytucję, pokazuje Narodowi, że nim gardzi - bo gardzi jego wolą, w tej Konstytucji wyrażoną. Gardzi, ale cały czas mówi, że Narodowi służy.
Let me explain something to the MAGA crowd, because clearly someone needs to.
They seem to think NATO is cosmic room service. You pick up the phone, say “hello, we’re having a bit of a war here,” and thirty-one countries march to your rescue. A continental Uber for military adventures.
That is not how it works.
Article 5 is a mutual defense clause. The clue is in the word mutual. And it has been triggered exactly once in NATO’s entire history. After September 11. When America was attacked. Not Europe. America.
Every NATO member showed up. They went to Afghanistan. They fought. They bled. They died. In America’s war. On America’s behalf.
Now imagine they hadn’t.
Over 1,100 allied soldiers died in Afghanistan. British, Canadian, German, Danish, Polish. And yes, even Ukrainian soldiers, who had no NATO obligation whatsoever. Gone. Without them, those are American names on those graves. Sons from Ohio. Fathers from Georgia. Kids from Nebraska who never came home.
Then there is the money. NATO allies spent over 100 billion dollars on a war that started on American soil. Without that, Washington pays every cent. On top of the 2 to 3 trillion the war already cost.
And without allied bases across Europe and Central Asia, American supply lines collapse entirely. Without British forces in Helmand and Canadians in Kandahar, the Taliban reconstitutes in three years instead of ten. The gaps get filled one way. More American deployments. More American coffins arriving at Dover.
Afghanistan was bloody. But NATO took the hit. Without them, every single one of those casualties would have had an American name.
Trump called allies like these losers. Suckers.
If you are a certain kind of broken person, that probably makes sense to you. But for the rest of us, what those soldiers did has a different name. Honor. The bond between men who have been in the same dirt, under the same fire. Between Brits and Americans, Frenchmen and Norwegians, Canadians and Danes. Not a diplomatic relationship. A blood bond. Brotherhood forged in places most people will never see and cannot imagine.
In that culture, you do not mock a fallen ally. You do not sneer at the dead. It is the lowest thing a human being can do. Trump did it to a standing ovation.
If you are a MAGA supporter travelling to NATO countries, understand this. There are no friendly pats on the back waiting for you. No one will buy you a beer. The governments who share your worldview sit in Minsk, Moscow and Pyongyang. Brutal dictatorships where journalists disappear, elections are theatre and dissent is a medical condition treated in basements. Not London. Not Paris. Not Rome, Stockholm, Copenhagen, Berlin or Ottawa.
You have abandoned the open societies, the free press, the rule of law, the places where people actually want to live. You traded the best of civilization for a very small, very dark room. Frankly, it serves you right.
Gandalv / @Microinteracti1
Cala prawda o dlugu publicznym, ktory Morawiecki podwoil a teraz bezczelnie klamie o "drozyznie Tuska"‼️
"Panie Morawiecki, pan nie ma moralnego prawa do tego, zeby rozliczac Rzad Tuska" - Dr. Boguslaw Grabowski w "Niebezpiecznych zwiazkach"
📹tvpinfo
A panie Bogucki jak ma Pan dług WOBEC banku, to musi Pan fizycznie przynieść gotówkę do kasy, czy może Pan ten dług WOBEC banku spłacić przelewem?
Skoro WOBEC banku można dług spłacić przelewem, to dlaczego WOBEC Prezydenta miałby sędzia TK nie móc złożyć przysięgi listownie?
Panie Bogucki, proszę przestać robić z ludzi idiotów. Słowo "wobec" w przepisach wcale nie wymusza fizycznego stania na baczność w Pałacu Prezydenckim.
- Jak ma pan dług "wobec banku", to nie musi pan stać przed dyrektorem oddziału.
- Kiedy jesteśmy równi "wobec prawa", nikt nie kłania się fizycznej książce z kodeksem.
- Obowiązki "wobec państwa" załatwia pan przelewem do skarbówki, zamiast nosić gotówkę w zębach do premiera.
Ślubowanie składa się wobec prezydenta, czyli on jest po prostu urzędowym adresatem. Ma to przyjąć do wiadomości. Sędziowie zrobią swoje, wypowiedzą rotę i wyślą dokument od notariusza. Skoro Nawrocki stchórzył i zablokował drzwi, to papier dotarze pocztą.
#TK #Nawrocki
Zamach stanu.
W Polsce rzeczywiście doszło do zamachu stanu. PiS i Duda zmienili Konstytucję bez większości do jej zmiany.
Najpierw PAD odmówił zaprzysiężenia sędziów TK i zlikwidował w ten sposób strażnika Konstytucji. Następnie zwykłymi ustawami doprowadzili do zmiany Krajowej Rady Sądownictwa, Sądu Najwyższego, PKW i sądów powszechnych. Przewodniczący PKW, osoby podające się I prezesa SN i prezesa TK, Prezydent RP, Izba Spraw Nadzwyczajnych, większość w SN, neoKRS to wszystko były instytucje, które stanowiły element pilnujący realizacji tego zamachu na naszą Ustawę Zasadniczą.
Zmiany PiS zostały ocenione jako sprzeczne z polską Konstytucją w słynnej uchwale SN ze stycznia 2020 roku, w licznych orzeczeniach TSUE i ETPCz, oraz w licznych orzeczeniach sądów powszechnych. To był realny zamach stanu.
Frustracja elektoratu demokratycznego, która pojawiła się po wyborach w 2025 nie wynika z poczucia porażki wyborczej ale z tego, że mimo dowodów na liczne fałszerstwa, mimo tego, że nikt (nawet PKW) nie wie jaki był wynik wyborów, mimo tego, że nie ma uchwały SN o ważności wyborów, Marszałek Sejmu jak gdyby nigdy nic nawet nie próbuje wyjaśnić wątpliwości z PKW tylko od razu zwołuje Zgromadzenie Narodowe. Kolacja u Bielana, pomysły rządu bez Tuska, dziecinne oskarżenia o zamach stanu (ale bez znamion) te wszystkie manewry miały na celu jedno: ukrycie faktu, że w Marszałek Sejmu, w wyniku dziecięcej frustracji po uzyskaniu 4.99%, de facto uznał pisowski zamach stanu na instytucje państwa za skutecznie dokonany. I nie zamierza już z nim więcej walczyć. Taka jest bowiem istota tych ruchów Szymona Hołowni.
Ma racje premier Donald Tusk, że w tej sytuacji nie ma komu przeliczyć głosy. Nawet gdyby zrobiła to prokuratura to przecież nie zmieni to zaprzysiężenia Nawrockiego. Zaakceptowanie przez Marszałka Sejmu orzeczenia nielegalnej izby SN (której sam nie uznawał) kończy taką możliwość. Przeliczenie głosów przez organy ścigania może mieć miejsce na użytek postępowań i będzie służyć ukaraniu winnych, ale nie jest to ścieżka do zakwestionowania wyniku wyborów.
Bardzo proszę wszystkich obywateli, którzy tak licznie zaangażowali się w wywieranie presji na policzenie głosów: nie atakujcie premiera! Nic on tutaj nie zawinił. Donald Tusk jest jedyną osobą, która może dokończyć naszą walkę i pokonać PiS w 2027. Pod jego przywództwem wygraliśmy w 2023.
Jeszcze raz powtarzam: bez Tuska w wyborach za dwa lata jesteśmy skazani na porażkę. Tym wszystkim, którzy się na nas obrażają chciałbym zaproponować coś konstruktywnego: już dzisiaj zapisujcie się jako kandydaci do pilnowania głosów w następnych wyborach. W tym roku w wielu miejscach nas oszukano, bo PiS wystawił wielu oszustów do obwodowych komisji wyborczych. Skala tych oszustw nas absolutnie zaskoczyła. Za dwa lata to się już nie powtórzy. Nie powtórzy się już też naiwna nadzieja, że PiS może powstrzymać jakaś trzecia droga. Jak widać każda trzecia droga prędzej czy później prowadzi na kolację do Adama Bielana. Dlatego musimy się zjednoczyć pod przywództwem Donalda Tuska i stoczyć o Polskę zwycięską bitwę tak aby w wyborach dostać większość 3/5 miejsc w Sejmie aby przełamywać veto Prezydenta. Tylko w szerokim obozie Donalda Tuska takie zwycięstwo jest możliwe. Ja głęboko w nie wierzę.
I na koniec. Niektórzy mówią, że w ogóle zniechęcili się do głosowania. Pamiętajcie, że to jest marzenie PiS. I takim gadaniem spełniacie te ich marzenia. Chcecie być bohaterami Kaczyńskiego, tak jak dzisiaj Szymon Hołownia? To opowiadajcie tak dalej. Polska jednak wymaga od nas zjednoczenia wokół idei i wokół przywództwa. Ja, tak jak premier, nigdy się nie poddam. Nigdy nie uznam zamachu stanu, którego dokonał PiS. Już dawno spaliłem wszystkie statki. Przed nami najważniejsza bitwa. Albo ją wygramy albo Polska na dekady wpadnie w otchłań brunatnego autorytaryzmu. Musimy tę wojnę wygrać i wygramy ją. Zobaczycie.
Roman Giertych
Proponuję, aby idąc za światłym przykładem prezydenta Nawrockiego, który wybiera sobie sędziów TK, od których przyjmie ślubowanie, następny marszałek-senior zrobił to samo po wyborach do sejmu.
Niech też wybierze sobie posłów, od których przyjmie ślubowanie. Niech na przykład przyjmie ślubowanie tylko od posłów PSL, a nie przyjmie go od posłów PiS, wspominając coś ogólnie o tym, że ma wątpliwości co do ich wyboru albo charakteru. I niech przez to nie mogą oni pełnić swojej funkcji.
Skoro prezydent może z przepisu o ślubowaniu wyprowadzać prawo do kontroli tego, kto ma pełnić funkcję publiczną, dlaczego tylko on? W końcu jest równość, prawda? I będziemy sobie w ten sposób niszczyć państwo, aż całkiem się rozpadnie.
Rokosz Nawrockiego.
Rokosz w I RP była to wojna domowa wszczynana przez magnata (często hetmana) niezadowolonego z władzy, który to bunt kwestionował ustrój Państwa i domaga się zmiany jego polityki.
W dniu 31 marca 2026 roku Karol Nawrocki pełniący funkcję Prezydenta RP obwieścił rokosz. Odmowa zaprzysiężenia 4 sędziów nie jest w żaden sposób uzasadniona. Stanowi zwykłą zbrodnię stanu polegającą na uzurpowaniu sobie władzy, której się nie posiada. Prezydent RP i osoba pełniąca taką funkcję, ma w Konstytucji i w ustawach wpisany cały szereg obowiązków, które nie podlegają jego arbitralnej decyzji.
Prezydent powołuje rząd, ale jeżeli rząd nie ma większości (tak było z Morawieckim w rządzie 14 dniowym) to MUSI zaprzysiąc premiera, którego powołał Sejm. Prezydent MUSI powołać i odwołać ministra na wniosek premiera. Prezydent MUSI powołać sędziego na wniosek KRS, Prezydent MUSI powołać ambasadora, Prezydent MUSI po wyborach zwołać Sejm. Taka jest nasza Konstytucja. Odmowa zaprzysiężenia sędziów TK, jest buntem wobec praw RP. Nawrocki doskonale wie, że KO i koalicjanci są na prostej ścieżce do wygrania przyszłorocznych wyborów i chce w drodze faktów dokonanych zamienić system parlamentarno-gabinetowy w prezydencki. Już teraz widać, że nie cofnie się przed niczym.
Wiem, że większości parlamentarzystów koncepcja dokończenia Zgromadzenia Narodowego, które miało miejsce 6.08.2025 wydaje się na tę chwilę pomysłem egzotycznym. Zobaczycie jednak Drodzy Przyjaciele, że bez powrotu do kwestii prawidłowości zaprzysiężenia nie opanujemy rokoszu. Tym bardziej, że Nawrocki czyniąc się władnym oceniać, który sędzia został prawidłowo wybrany przez Sejm, niechcący potwierdza kompetencję Zgromadzenia Narodowego do oceny, czy on sam został prawidłowo wybrany. No bo skoro organ niższej rangi (Prezydent RP) może przyjąć przysięgę lub nie, to taką kompetencję ma z pewnością Zgromadzenie Narodowe, które jest nad Prezydentem bo go zaprzysięga, a czasem odwołuje.
Procedura przyjęcia przysięgi od Karola Nawrockiego nie została zakończona. Zostało wprawdzie prawidłowo zwołane ZN, ale przysięgę złożył Nawrocki na ręce Marszałka Sejmu. Konstytucja zaś stanowi, że musi ją złożyć przed Zgromadzeniem Narodowym. ZN potwierdza przyjęcie tej przysięgi poprzez przyjęcie protokołu. Dotychczas zawsze takie przyjęcie protokołu odbywało się to poprzez aklamację. Tym razem jednak jako członek ZN pisemnie, ustnie, na ręce Marszałka i do sekretarza ZN, a także poprzez oświadczenie publiczne, złożyłem sprzeciw wobec przyjęcia tej przysięgi. W takiej sytuacji, aby przyjąć protokół nie wystarczy aklamacja, bo zgodnie z Regulaminem Sejmu, który stosuje się pomocniczo przy milczeniu przepisów Regulaminu ZN, aklamacja jest możliwa wyłącznie przy braku sprzeciwu. Ja ten sprzeciw złożyłem. W tej sytuacji Marszałek Sejmu jako przewodniczący ZN powinien przyjęcie protokołu z przysięgi Prezydenta przegłosować. Tego nie zrobił. Stąd procedura przyjęcia przysięgi nie została zakończona. Nic nie stoi na przeszkodzie, o ile większość ZN tak uzna, aby zwołać ponownie ZN i te głosowanie przeprowadzić. W przypadku odmowy przyjęcia przysięgi przez ZN, Karol Nawrocki powróci do statusu Prezydenta-elekta, a zgodnie z wyraźnymi zapisami Konstytucji, przy przeszkodach związanych ze złożeniem przysięgi, funkcję p.o. Prezydenta przejmuje Marszałek Sejmu. Przypominam, że główną przeszkodą jest brak uchwały SN o ważności wyborów, a brak ten wynika z niekonstytucyjnych działań PiS i Andrzeja Dudy. Złoczyńca, zgodnie ze starą zasadą rzymską, nie może czerpać korzyści ze swej zbrodni. Zgodnie z zapisem Konstytucji uchwała SN warunkuje złożenie przysięgi. Do takiej uchwały nawiązywała zresztą PKW pisząc o nieprawidłowościach wyborczych.
Czasem niektóre rozwiązania muszą dojrzeć do swojej realizacji. Jestem przekonany, że taki sposób złamania rokoszu Nawrockiego z czasem zostanie zrealizowany, bo ten jego bunt przeciwko Polsce będzie eskalował.