Od dwóch lat w Polsce działa państwowa spółka kolejowa z Ukrainy, czy spełnia te same przepisy co polskie PKP Cargo❓
Złożyłam w tej sprawie pytanie pisemne do Komisji Europejskiej❗
Czy wiecie, że PKP musi przestrzegać wiele przepisów prawa Unii Europejskiej, które mocno ograniczają efektywność zarządzania koleją w naszym kraju? To unijne regulacje wymuszają podział polskich kolei na wiele spółek, na przykład rozdział formalny zarządcy infrastruktury i przewoźnika. Nie możemy też jako państwo w prosty sposób dotować czy wspierać spółek przewoźników osobowych i towarowych.
Unijny sektor kolejowych przewozów towarowych znajduje się od kilku lat w bardzo trudnej sytuacji ekonomicznej. PKP Cargo w ostatnich latach zanotowało kilka miliardów złotych straty łącznie!
A tymczasem ukraińskie koleje państwowe Ukrzaliznycia powołały w 2024 roku spółkę Ukrainian Railways Cargo Poland, która realizuje przewozy towarowe na rynkach europejskich.
W związku z powyższym pytam formalnie Komisję Europejską:
👉 Czy ukraińska spółka córka spełniała te same wymogi co unijne spółki kolejowe?
👉 Jak Komisja Europejska przeciwdziała pomocy publicznej od państwa ukraińskiego dla swojej spółki kolejowej?
👉 Czy unijne spółki kolejowe i ukraińskie spółki kolejowe są równo traktowane w Unii Europejskiej?
Your “fresh” produce is now coated in a Bill Gates-funded toxic film you CAN’T wash off.
Apeel Sciences — bankrolled by Bill Gates and the WEF — is spraying fruits and vegetables with a synthetic preservative that turns your grocery store haul into a chemical experiment.
This invisible coating contains dangerous industrial solvents like ethyl acetate and heptane, both linked to serious organ damage and brain harm. It also hides “citric acid” derived from genetically modified mold that’s been tied to cancer risks. Shockingly, 99.34% of the ingredients are kept completely secret from the public.
Independent tests have even detected dangerous levels of heavy metals — lead, arsenic, cadmium, and mercury — embedded in the coating.
Worst part? It’s been quietly approved for organic produce and requires ZERO labeling.
You may be swallowing this poison every single day without knowing it.
Your family’s health is being gambled with for longer shelf life.
Seek out local farmers' markets, small independent family grocers, garden co-ops or grow your own to assure that your vegetables and fruits are toxin free.
@JanJaczewski@AnitaSchelde Braun wie, że plan "klubu globalistów" ukryty pod szyldem ONZ zamierza odebrać wszystkim państwom ich suwerenność, nie tylko Polsce.
Ale geopolitycznie jesteśmy na pierwszej linii frontu.
@xmbwqh@goddek@Haintz_MediaLaw It is correct.
Ukrainians are not an ethnic group.They're Russian.
Until the emergence of Kievan Rus’, the regions of west Ukraine were inhabited by the Baltic tribes (Lithuanians) and in the south,by the Gallen(Celtic tribe)
@CsabaAttilaNag@HavryshkoMarta Es handelt sich um einen künstlichen Staat, der seit dem Ersten Weltkrieg als Instrument gegen Russland geschaffen wurde.
Dies bestätigen auch deutsche Historiker.
https://t.co/rNBN9uj2ls
@LadybugMaciej@AnitaSchelde Tak jest i trudno to zmienić.
Miliony Polaków są patriotami, ale nie doceniają tego, że im więcej wiedzy historycznej tym lepiej mogliby przekonywać nieuków, których najwięcej jest wśród młodego pokolenia.
Najpierw Poznań, a teraz Kraków. Przy ulicy Orlińskiego kwitnie otwarty, bezczelny handel dostępem do polskiego terytorium. Ukraińscy pośrednicy sprzedają cudzoziemcom „zaproszenia do pracy bez przywiązania” i karty pobytu niczym bułki w piekarni. Firma Global Consulting Group nie kryje się z niczym – wręcz bezczelnie chwali się, że polski pracodawca od początku wie, że Ukrainiec nigdy u niego nie stanie. Dokument ma tylko jedno zadanie: otworzyć drzwi do Polski. Potem już można robić co się chce.
To zorganizowany, publicznie reklamowany proceder handlu legalizacją pobytu, prowadzony z ukraińskich numerów telefonów i darmowych Gmaili, bez polskiego NIP-u, bez KRS-u, bez jakiejkolwiek odpowiedzialności. Polska stała się dyspozytornią migracyjnych fal, a nasze służby i prawo stoją bezradne wobec czegoś, co podkopuje bezpieczeństwo państwa.
To hańba. Rząd woli ścigać lekarza, który ujawnił patologię w szpitalach, albo żołnierza, który bronił granicy. Zamiast chronić interesy własnych obywateli, pozwala, by ukraińskie agencje otwarcie legalizowały fikcyjne zatrudnienie i nielegalny tranzyt. I jeszcze się tym chwalą. Jesteśmy państwem z dykty.
@z_lisiecki@DariuszMatecki Podział na lewicę i prawicę nie jest taki jak w przeszłości niemniej istnieje . Wszystkie partie "nie prawicowe" stają się lewicowymi, a w parlamencie EU występują pod nazwą "ludowe".
"Lud pracujący " w PRL - ideologiczna ciągłość
@WszoTomasz@DariuszMatecki Pakt migracyjny jak i zielona Agenda UE była przegłosowana przez frakcję niemiecka EPL do której należą polscy posłowie PO/ KO.
Cała zbrodnia UPA miała charakter ekstremalnie poniżający i dehumanizujący. Mordowano narzędziami gospodarskimi – siekierami, maczugami, młotami do uboju bydła. Kobiety, dzieci, starcy. Często na oczach bliskich. Ofiarom odbierano człowieczeństwo nie tylko w chwili śmierci, ale też w traktowaniu ciał.
Ułożenie ciał twarzą do ziemi było częścią tej pogardy.
Najpierw zmuszano ofiary, żeby położyły się twarzą w dół. Potem zabijano ciosem w tył głowy. Potem wrzucano do zbiorowych dołów byle jak, bez trumien, bez żadnego szacunku. Ciała zostawały na brzuchu, w nieładzie, splątane.
W europejskiej tradycji pochówek twarzą do ziemi był gestem poniżenia zmarłego. Oznaczał odmowę godnego spoczynku. Zmuszanie do leżenia twarzą w dół, zabijanie w tej pozycji i zostawianie ciał w dołach właśnie tak ułożonych było jawnym wyrazem pogardy.
Odmawiano ofiarom godności za życia i po śmierci.
A władze niepodległej Ukrainy przez dziesięciolecia tę pogardę kontynuowały.
Bez problemu pozwalały Niemcom ekshumować i godnie chować żołnierzy Wehrmachtu. Tysiące niemieckich szczątków wykopano i pochowano.
Jednocześnie systematycznie blokowały polskie poszukiwania i ekshumacje ofiar UPA. Polskie wnioski leżały bez odpowiedzi albo były odrzucane. Nawet wtedy, gdy Polska pompowała w Ukrainę pieniądze, broń i wsparcie polityczne.
Dopiero pod presją wojny i dyplomacji (2025–2026) zaczęły się pierwsze poważniejsze zgody, w tym obecne prace w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej.
To nie była biurokracja. To była cyniczna polityka. Chroniono mit UPA jako „bohaterów”, a polskie ofiary – kobiety i dzieci – trzymano w ziemi bez imienia i bez grobu. Niemieckim sojusznikom SS Galizien dawano cmentarze. Polskim cywilom odmawiano nawet ekshumacji.
To jest hipokryzja i pogarda. Czysta i prosta.